Tash Kalar – Wieczny Mróz. Recenzja

wieczna_zimaNie tak jakoś bardzo dawno recenzowaliśmy dla Was Tash-Kalar. Dziś przed nami dodatek. A w nim nowa talia, nowa rasa, nowe umiejętności. Gra podstawowa bez większych problemów może (a właściwie powinna) być rozwijana. W samym więc Tash-Kalarze dwie talie (z uwagi na potrzeby symetrycznego pojedynku ?) są identyczne: Imperium Północne i Południowe. Dodatek Wieczny Mróz sprawia, że w grze 4-osobowej talie nie będą się już powtarzać.

A co nowego i wyjątkowego daje nam „biała” talia?

Wykonanie

W pudełeczku troszeczkę przypominającym opakowanie na film bądź grę komputerową znajduje się dodatkowy zestaw do gry nową rasą. Oprócz 18 kart istot mamy też „biały” zestaw 20 żetonów (pionów), planszę (do wykorzystania np. w czasie walki na śmierć i życie), no i instrukcję.

Właściwie wszystko trzyma poziom podstawki, jedynie można przyczepić się do składanej planszy, której chyba mogłoby zaszkodzić ciągłe składanie i rozkładanie, ale tutaj wystarczy akurat trzymanie jej niezłożonej w pudełku od podstawki. Właściwie do zaraz po otwarciu Wiecznego mrozu przełożyłem wszystkie elementy do oryginalnego pudełka. Jest tam wystarczająco miejsca na jeszcze niejedną talię czy rasę.

Grafiki są oczywiście stworzone przez tego samego grafika, co wcześniej. Nie wiem nawet, czy te stworzone dla dodatku nie prezentują się lepiej (oczywiście to kwestia gustu).

Zawartość pudełka

Zawartość pudełka

Zimowe nowości

A tak naprawdę, to co nowego przygotował dla nas Vlaada? Czym nas oszołomi Wieczny mróz?

Pomysł polega na wprowadzeniu efektu Mrozu. Widoczne jest to na niektórych kartach w postaci charakterystycznej śnieżynki. Po przywołaniu istoty z takim efektem, jej karta pozostaje odkryta (czyli nie ląduje na stos kart odrzuconych). W dowolnym momencie swojej tury (tej lub dowolnej w przyszłości) gracz zarządzający Mrozem może wywołać ów efekt. Oczywiście nie może to się dziać w trakcie którejś z akcji (ale może być np. pomiędzy akcjami). Efekt można też wywołać od razu. Po wykorzystaniu Mrozu karta normalnie spada na stos kart odrzuconych.

Niestety, przed graczem może leżeć tylko jedna karta z efektem Mrozu (nowa wchodzi na jej miejsce lub jest odrzucana).

Niektóre z kart posiadają tylko efekt Mrozu, niektóre mają też „zwykłe” działanie (od razu po przywołaniu).

Efekty „normalne” też w zasadzie pokazują nowe, ciekawe możliwości, np. Śnieżny potwór wywoła dla nas całkiem potężną lawinę, która może nieźle przetrzebić szyki przeciwnika. Z kolei Wojenne sanie nie patrząc na nic będą tratować wszystko po drodze – najciekawszy jest tutaj akurat ich ruch, który przypomina właśnie coś pędzącego i ślizgającego się zarazem.

Z innych kart z pewnością niezłym efektem może być użycie Kryształowego lustra, które „odbije” układ przeciwnika i powstawia po przeciwnej stronie nasze piony.

Potworek, saneczki i lustereczko

Potworek, saneczki i lustereczko

Jak widać więc, klimat może się nie wylewa, ale zdecydowanie „mroźność” czuć i wizualnie, i w efektach przywoływanych istot.

Wrażenia

Już samo pudełko do dodatku wspomina, że grając Wiecznym mrozem trzeba mieć dobre wyczucie czasu. Jest w tym dużo prawdy. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, gdy jesteśmy w podbramkowej sytuacji, przetrzebieni przez przeciwnika, zagrywamy „podwójną” flarę, do tego leżący już całkiem długo efekt Mrozu, do tego zagrywamy wreszcie legendę i po takim zabójczym kombo wyrównujemy szansę, a może nawet zaczynamy górować na planszy. 

Oczywiście styl gry jest uzależniony od trybu: zadaniowego czy walki. 

Nową talię należy przede wszystkim dobrze poznać, by móc ją dobrze wykorzystać. Dotyczy to oczywiście tak samo innych ras, ale jak dla mnie Wieczny mróz wymaga trochę więcej. Wszystko za sprawą właśnie efektu Mrozu. Nie warto przecież zagrywać karty z nowym efektem, gdy przed nami leży inna, niewykorzystana. Czy nowy efekt zrekompensuje mi taką stratę? Podobnie czas wykorzystania Mrozu może być kluczowy dla uzyskania przewagi na stole czy też zrealizowania ważnego zadania.

Karty z efektem Mrozu

Karty z efektem Mrozu

Podsumowanie

Nie owijając w bawełnę, dla fanów Tash-Kalara jest to pozycja obowiązkowa. Dlaczego? Dodaje nową talię, z ciekawymi efektami (m.in. tymi odpalanymi z opóźnionym zapłonem). Nowa rasa to nowe wyzwania, nowe możliwości i ponowne odkrywanie układów, ciekawych zestawień i zagrań. 

Dodajmy do tego, że dzięki Wiecznemu mrozowi mamy wreszcie możliwość zagrania 4 unikalnymi rasami w grze 4-osobowej.

Lubisz Tash-Kalara? Kup (choć pewnie i tak już masz dodatek). Nie lubisz? Hmm… 

 

Detal z planszy gracza

Detal z planszy gracza

 

Plusy
  • nowe, ciekawe efekty, w tym efekt Mrozu
  • grafiki
  • efekt Mrozu wymaga (i pozwala zarazem) od gracza troszeczkę dłuższego planowania

 

Ocena: (5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Czy te gęby nie są urocze?

Czy te gęby nie są urocze?

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaTash-Kalar: Arena of Legends – Everfrost
AutorVlaada Chvátil
GrafikDavid Cochard
WydawcaCranio Creations, Czech Games Edition, Heidelberger Spieleverlag, Rebel
Rok wydania2014
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 3
Liczba rekomendowana: 3, 4
(5 głosy/głosów)
Czas gry60
Sugerowany wiek min.13 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)12 i więcej
(2 głosy/ów)
Zależność językowaModerate in-game text - needs crib sheet or paste ups
(1 głosy/ów)
KategoriaAbstract Strategy, Card Game, Expansion for Base-game, Fantasy, Fighting
MechanikaArea Control / Area Influence, Grid Movement, Hand Management, Partnerships, Pattern Building, Tile Placement, Variable Player Powers
RozszerzeniaTash-Kalar: Arena of Legends

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka

Latest posts by Łukasz Hapka (see all)