Jubileuszowe Planszowe Gram Prix 2026: 10 lat pasji, trudnych decyzji i wyjątkowa społeczność

Za nami niezwykły wieczór. Sobota na festiwalu One More Game była dla mnie momentem szczególnym – nie tylko dlatego, że wręczyliśmy statuetki zwycięzcom tegorocznego plebiscytu, ale przede wszystkim dlatego, że świętowaliśmy okrągłe 10-lecie Planszowego Gram Prix. Kiedy dekadę temu wymarzyłem sobie nagrodę, w której to fani, a nie branżowe jury, mają decydujący głos, nie przypuszczałem, że ta inicjatywa tak mocno wpisze się w krajobraz polskiego świata gier.

Geneza, czyli jak (nie)umiejętność liczenia stała się tradycją

Podczas gali przyznałem się do pewnej zabawnej pomyłki – choć świętujemy 10 lat istnienia, to technicznie jest to już nasza… 11. edycja. Pierwsza osoba, która to wyłapała, był Tomek Pamrów z Planszowych Sucharów, a zaraz po nim kolejni spostrzegawczy koledzy z branży – Marcin Matuszewski (aleplanszowki.pl) i Tomek Dobosz (Gambit TV). Ale w końcu w grach planszowych liczenie jest ważne, więc i tę lekcję pokory przyjmuję z uśmiechem.

Wszystko zaczęło się w 2016 roku. Chciałem stworzyć coś, co byłoby uzupełnieniem dla „Planszowej Gry Roku”, gdzie o wynikach decyduje kapituła. Chciałem oddać głos Wam – graczom. Co ciekawe, w tym samym czasie na identyczny pomysł wpadł Piotr Jasik z Game Troll TV. Zamiast jednak konkurować dwoma identycznymi plebiscytami, postanowiłem, że Planszowe Gram Prix pójdzie szerzej. Zaczynaliśmy od 9 kategorii, a dziś, po dekadzie, nagradzamy najlepszych w aż 21 kategoriach. To pokazuje, jak niesamowicie rozwinęło się nasze hobby.

Statuetka, która ma znaczenie

Jako organizator zawsze staję przed dziesiątkami wyzwań, ale w tym roku jedno z nich było wyjątkowo osobiste: wygląd jubileuszowych statuetek. Zależało mi, aby prezentowały się one godnie i oddawały wagę dziesięciu lat naszej wspólnej historii. Przyznam szczerze – decyzja o tym, by na nich nie oszczędzać, była trudna. Budżet to zawsze twardy orzech do zgryzienia, a pokusa szukania tańszych zamienników jest naturalna.

Jednak dzięki ogromnej pomocy moich Patronów, którzy wspierali mnie w pracy koncepcyjnej i dzielili się swoimi uwagami, postawiłem na jakość. Wasze głosy utwierdziły mnie w przekonaniu, że godna oprawa dla zwycięzców jest kluczowa. To dzięki Waszym pomysłom i wsparciu finansowemu te statuetki, wyprodukowane przez firmę EPSO, wyglądają dziś tak, jak powinny – dumnie i profesjonalnie.

Triumfatorzy jubileuszowej edycji

Choć wyniki głosowania poznaliśmy już wcześniej, ceremonia była okazją do osobistych gratulacji. Ten rok należał bez wątpienia do wydawnictwa Rebel, którego gra „SETI: Poszukiwania pozaziemskich cywilizacji” zdobyła laur w kategorii głównej, pokonując aż 58 innych tytułów. To dowód na to, że polscy gracze cenią ambitne, głębokie strategie. Rebel triumfował również dzięki dodatkowi do „Arnak” oraz przygodowemu „Władcy Pierścieni”.

Cieszy mnie ogromnie rozwój kategorii dla mniejszej liczby graczy. Wygrana „Białego Zamku: Duel” od Portal Games pokazuje, że segment gier dwuosobowych ma się świetnie. Doceniliśmy też polską myśl projektową – statuetka dla Michała Gołębiowskiego i Przemysława Wojtkowiaka za „Pergolę” to zasłużone wyróżnienie. Co ciekawe, przy okazji kategorii oprawy graficznej dla „Korony Starego Króla”, warto wspomnieć, że jej autor sam stworzył zarówno mechanikę, jak i wszystkie ilustracje.

Zwieńczeniem wieczoru było wręczenie nagrody specjalnej: Osobowością Dziesięciolecia został Ignacy Trzewiczek. Jako fan jego twórczości (moim prywatnym numerem jeden od lat pozostaje „Robinson Crusoe”), z wielką radością wręczyłem mu tę statuetkę za lata zarażania pasją i opowiadania najlepszych anegdot w branży.

Duma, wdzięczność i partnerstwo

Patrząc na te dziesięć lat, czuję przede wszystkim dumę. Z tego, że udało się stworzyć coś trwałego, i wdzięczność, że w tej drodze nie jestem sam. Nie byłoby mnie na tej scenie, gdyby nie zaproszenie Patrycji Urbaniak i festiwalu One More Game, który jest partnerem naszego rozdania.

Najważniejsze jednak jest to, o czym przypominam co roku: to nie jest moja nagroda. To jest nagroda graczy. To Wasze głosy (kilka tysięcy w tej edycji!) nadają tym statuetkom wartość.

Chciałbym, aby Planszowe Gram Prix nadal rosło. Jeśli uważacie, że to, co robimy na Board Times i w ramach plebiscytu, jest wartościowe, zapraszam Was do dołączenia do naszej społeczności na Patronite. Szczególne podziękowania kieruję do moich 12 wspaniałych Patronów, którzy są ze mną na co dzień. To dzięki Wam możemy podejmować odważne decyzje i wspólnie dbać o to, by głos graczy był słyszalny przez kolejne dekady.

Dołącz do wspierających Board Times na Patronite

Dziękuję wszystkim za minioną dekadę. Widzimy się przy stołach!

Krzysztof Pilch Organizator Planszowego Gram Prix

Krzysztof Pilch