Kur-Nu-Gi – pierwsze wrażenia i 95 % na wspieram.to

Na portalu wspieram.to o ufundowanie walczy gra Aleksandra Jagodzińskiego pt. Kur-Nu-Gi. Aktualnie zebrano 43 000 zł czyli 95 % środków potrzebnych do wydania gry. 

O czym jest gra można przeczytać tutaj – w skrócie: wcielamy się w duszę zmarłych, które chcą uciec z sumeryjskiej krainy śmierci.  Wkrótce na łamach Board Times możecie spodziewać się mojej recenzji. Na razie mogę Wam powiedzieć, że gra mnie oczarowała, chociaż muszę przyznać, że nie od razu. Byłem sceptyczny jeśli chodzi o temat i po pierwszej rozgrywce na Table Top Symulatorze, choć grę uznałem za całkiem dobrą, nie poczułem tego klimatu. Ale odrobiłem zadanie domowe – poczytałem fluff w instrukcji, przyjrzałem się ilustracjom, rozłożyłem fizyczny prototyp jak już przyszedł i zasiadłem do rozgrywki. Moje wcześniejsze wrażenia były bardzo wypaczone (może to gry urok, może to tts?). Oprawa graficzna tworzy niesamowitą atmosferę a mechanika jest ściśle związana z tematem.

Kur-Nu-Gi gra planszowa wspieram.to

 

Dlaczego warto wesprzeć Kur-Nu-gi?

Miłośnicy klimatycznych euro – a są tacy, np. ja – będą wniebowzięci. Fani sucharów też znajdą sporo fajnych rzeczy. Niewątpliwymi zaletami Kur-Nu-Gi są:

  1. Nieco nieszablonowe podejście do Worker Placementu.
  2. Bardzo dużo możliwości i decyzji do podjęcia.
  3. Pojawiające się nowe akcje – w postaci odkrywających się, za każdym razem w innej kolejności, świątyń i paktów, a także miejsc przywołania demona, po zagraniu dwóch kart wpływów przez gracza.
  4. Łączenie dwóch kart, by coś uzyskać – kart tożsamości, kart wpływów, kart paktów. Za każdym razem inne możliwości.
  5. W związku z powyższymi bardzo duża regrywalność.
  6. Dużo różnych dróg do zwycięstwa.
  7. Sporo negatywnej interakcji – występuje już na etapie planowania – możemy przyblokować komuś akcję, ale też podebrać ołtarz, kartę wpływu, czy demona. Warto więc zwracać uwagę na to co robią inni. Czas Lamentu – etap gdzie walczymy między sobą o przychylność bogów (a tak naprawdę o punkty) to wiadomo – negatywną interakcją stoi.
  8. Sposób punktacji w Czasie Lamentu zachęca do starcia między graczami, ale można też obrać inną strategię.
  9. Klimatyczna oprawa graficzna – mimo że to prototyp i niektóre żetony były z krzywo wyciętego kartonu, a pionki, znaczniki były zapożyczone z innych gier, to klimat pochłania (ale spokojnie, finalne żetony na pewno będą porządnie i ładnie wykonane). Ilustracje finalne są rewelacyjne.
  10. Przejrzysta plansza i rozmieszczenie elementów gry. Dobra ikonografia.
  11. Ewidentnie widać, że mechanika była tworzona do tematu, a nie temat doklejony do mechaniki
  12. Klimat i ciekawy, rzadko spotykany temat
    Kur-Nu-Gi gra planszowa wspieram.to

Naprawdę warto grze dać szansę! Zajrzyjcie na stronę kampanii https://wspieram.to/kurnugi. A ja idę sobie coś poczytać o sumeryjskich bóstwach.