Nova Luna. Księżycowy Rosenberg. Recenzja

Ileż to już gier, które same będąc do cna abstrakcyjne, próbują łudzić tematem! Co prawda Nova Luna za dużo nie obiecuje patrząc na okładkę, ale i tytuł, i wstęp w instrukcji nawiązują do faz księżyca i oczywiście nowiu.

Księżyc w nowiu jest symbolem nowego początku. To idealny moment, by zacząć coś nowego i zaplanować swoją przyszłość. O to właśnie chodzi w grze Nova Luna (łac. księżyc w nowiu). W każdej rundzie, w której ustawiasz kafelki, musisz od nowa zaplanować swoją przyszłość. Opracuj nową strategię tak, żeby stawić czoła wyzwaniom, które ma ci do zaoferowania księżycowe koło.

Gra poza tym wstępem i dość wdzięczną szatą graficzną nie ma właściwie nic wspólnego z fazami księżyca. Równie dobrze moglibyśmy układać po prostu koło siebie kolorowe kafle. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet będąc grą abstrakcyjną Nova Luna jest warta uwagi. Zwróciło zresztą na nią uwagę grono jurorów Spiel des Jahres (nominacja do Spiel des Jahres). Nie wspomnieliśmy jeszcze o osobie autora, a przecież mamy tu do czynienia z Uwe Rosenbergiem (Corné van Moorsel to właściwie pomysłodawca, który zrobił podobną grę z innym podejściem do zadań). Sam Uwe dzieli często środowisko graczy na swoich zwolenników i przeciwników. Mimo to nie można mu odmówić sukcesu, bo wiele z jego gier to przecież pierwsza setka BGG

Ja sam należę do fanów Uwe. I nie mam problemu z Kawerną, Agricolą, Le Havre, Szklanym Szlakiem, Ora et Labora czy nawet Patchworkiem. Tym razem jednak abstrakcja posunięta jest dużo bardziej niż nawet w tym ostatnim. Co z tego wyjdzie? Przekonajmy się.

Informacje o grze

Nova Luna

Autor: Uwe Rosenberg, Corné van Moorsel
Wydawnictwo: Lucky Duck Games
Liczba graczy: 1 – 4
Czas gry: 30 – 60 min.
Wiek: 8+
Cena: ok. 90 zł
Instrukcja

Jak wygląda ów nów księżyca?

Za stronę graficzną odpowiada w Nova Luna Lukas Siegmon. Znamy go m. in. z tytułu Reykholt. Tutaj całość jest mocno stonowana, ale za tą delikatnością stoi także czytelność wszystkich elementów. Na szczególną uwagę zasługuje plansza, a także trójwymiarowy znacznik księżyca.

Gra składa się w przeważającej większości z kafelków. Do tego każdy z graczy (maks. 4) posiada swój zestaw drewnianych znaczników (każdy po 21 sztuk).

Całość być może nie zaskakuje. Rodzi się nawet pytanie, czy cena za ten produkt nie jest zbyt wygórowana. Wydaje się jednak, że ok. 90 zł oscyluje wokół średniej za podobne tytuły.

Nova Luna

Czy tu naprawdę chodzi o księżyc?

Zasady są dość proste, instrukcja czytelna. W grze naszym celem jest zrealizować 20 zadań (czyli tyle, ile dostępnych będziemy mieli naszych znaczników). W każdym naszym ruchu dobierzemy nowy kafelek (z 3, które znajdują się za księżycem), który łączymy z pozostałymi w naszym obszarze gry. Następnie przesuwamy nasz znacznik na torze czasu o wartość, która widnieje na właśnie dobranym kafelku, zaś księżyc ustawiamy na pole, na którym stał przed chwilą wzięty przez nas kafel.

Na każdym kafelku widnieje oprócz wyżej wymienionej wartości także od 0 do 3 zadań, których realizacja zbliża nas do zwycięstwa. Jak je wykonywać? Kafelek z danym zadaniem musi po prostu sąsiadować bokami z konkretnymi kolorami. Mamy tu też pewne ułatwienie w postaci zasady łańcucha: kafelki w tym samym kolorze tworzą zwartą grupę, którą można wykorzystywać do realizacji zadań. Jak to wygląda w praktyce? Nasze zadania na kafelku to: 2 turkusowe, 2 granatowe i 2 czerwone. Jeśli więc od naszego kafelka poprowadzę 2-elementowe łańcuchy w danych kolorach, to zrealizuję w ten sposób wszystkie zadania. Oczywiście przy każdym ruchu dobrze jest sprawdzić swoje kafelki, czy nie udało nam się czegoś zrealizować (np. dzięki zasadzie łańcucha).

Warto dodać, że kolejny ruch wykonuje gracz, który jest ostatni na torze czasu. Czasem więc pobierając “małe” zadania wykonamy kilka ruchów pod rząd. Jest tu też pewna równowaga w trudności zadań: małe liczby na kaflach to raczej trudne zadania, ale też wysokie wartości – proste zadania. Mamy tu też specjalne zasady dotyczące dokładania nowych kafli, ale to już właściwie można doczytać w instrukcji

Wygrywa ten, kto pierwszy wykorzysta swoje znaczniki realizując w ten sposób 20 zadań.

Wariant solo

Wariant solo polega na zrealizowaniu aż 21 zadań przy wykorzystaniu jak najkrótszego czasu (czyli suma na zdobytych kafelkach jest jak najmniejsza). Problemem jest tu właściwie tylko to, że zrobić to musimy z łącznie 22 kaflami (czyli jednym uzupełnieniem), które niekoniecznie będą nam pasować.

Kolejny Patchwork?

Nova Luna jak więc widać, to zupełnie abstrakcyjna gra logiczna. Główne zadanie mamy tu w odpowiednim dopasowywaniu do siebie kolorów, by zrealizować jak najwięcej zadań i to oczywiście jak najszybciej. Niewątpliwie odnajdą się tu więc wszyscy wielbiciele łamigłówek.

Nova Luna bywa dość często porównywana do innego logicznego abstraktu Uwe Rosenberga – Patchworka. Nie da się zaprzeczyć, że mechanizm czasu i kolejności graczy zgodnie z byciem ostatnim na torze wygląda w obu grach tak samo. Na tym jednak podobieństwa moim zdaniem się kończą. Nova Luna to nie gra w dopasowywanie kształtów ani zarządzanie ekonomią poprzez odpowiednie dobieranie łatek z guzikami. Tutaj mechanizm jest właściwie nawet prostszy – dopasuj kolory, by zrealizować zadania. Na początku poznawania gry może się zdarzyć, że będziemy uważali, że właściwie każdy z kafli jest tak samo dobry. Wystarczy jednak kilka rozgrywek, by przekonać się, że tu prawie każdy ruch ma znaczenie. Być może na samym początku rozgrywki, dopiero tworząc swoje pole gry, możemy sobie pozwolić na dowolność. Każdy kolejny kafel w pewien sposób kierunkuje naszą strategię. Być może warto w tym miejscu naszym czytelnikom zdradzić pewne wskazówki: często okazuje się, że opłaca się tworzyć duże grupy w jednym kolorze. Odpowiedni układ i dostęp do nich pozwala dość szybko wypełniać zadania z 4 czy 3 elementami w tym kolorze.

Wracając do porównania z Patchworkiem wybór odpowiedniego kafla opiera się tutaj na kilku kwestiach: ile zadań dzięki temu kaflowi zrealizuję? czy pomoże mi w przyszłości? czy nie lepiej wziąć kafla z przodu lub z tyłu, bo za chwilę nie będę miał do nich dostępu? We wcześniej wymienionej grze o szyciu mamy przede wszystkim dylemat: co najbardziej będzie nam pasować, jeśli chodzi o kształt. I im dalej w grze, tym coraz mniej rzeczy nam pasuje. W Nova Luna właściwie jest odwrotnie. Czasem pod koniec gry mamy naprawdę spory wybór, zwłaszcza gdy udało nam się w kilku miejscach stworzyć jednokolorowe grupy. Wtedy prawie każdy nowy kafel realizuje jakieś zadania. Wybór opierać się więc będzie na tym, który realizuje ich więcej.

Nova Luna pozwala na grę od 1 do 4 osób. Zacznijmy może od składu maksymalnego. Trzeba przyznać, że sporo tu się dzieje pomiędzy turami graczy. Nie ma więc co zawczasu skupiać się na tym, co znajduje się na torze. Mimo to (pomimo dużo bardziej taktycznego charakteru) gra się dość przyjemnie, choć raczej każdy gra zupełnie osobno. Im mniej osób, tym jesteśmy w stanie więcej wychwycić, co dzieje się w tableau przeciwników. Dzięki temu interakcja może się zwiększyć – możemy świadomie coś komuś podebrać. Poza tym zwłaszcza w grze dwuosobowej dużo mniej kafli znika pomiędzy naszymi ruchami, co też pozwala zaplanować trochę więcej. W grze solo otrzymujemy dość wymagające zadanie: zrealizować 20 zadań w jak najkrótszym czasie. Co prawda kafle niekoniecznie będą nam pasować, ale za to nikt nam tu nie przeszkadza. Możemy więc układać je sobie, jak nam się podoba. Mamy tu więc dość ciekawą łamigłówkę, choć oczywiście nasz wynik będzie zależał od wylosowanych (a później od dołożonych) kafli. Gra solo jest naprawdę krótka i całkiem przyjemna. Ze składów wieloosobowych najprzyjemniej grało mi się w 3-osobowym składzie.

Podsumowanie

Nova Luna to dość spokojna, rodzinna pozycja. Z pewnością to dobra propozycja dla miłośników układanek i łamigłówek. Klimatu bowiem zupełnie tu nie uświadczymy. Podobnie jak interakcji, która naprawdę jest tu znikoma – można sobie jedynie podbierać kafle, o ile oczywiście jesteśmy w stanie śledzić stan tableau naszych przeciwników.

Co przemawia za wyborem tego tytułu? Dość ładne wykonanie, naprawdę proste zasady, możliwość gry od 1 do 4 graczy (z bardzo interesującym wariantem solo).

Czego w grze może nam zabraknąć? Klimatu, interakcji, a czasem nawet trochę szczęścia (w grze mamy nowe kafle pojawiają się w sposób losowy).

W pojedynku Nova Luna vs inne abstrakcyjne układanki Rosenberga póki co wygrywa u mnie ta pierwsza. Dlaczego? Głównie z uwagi na dość krótki czas rozgrywki. Oczywiście gry typu: Indian Summer czy Patchwork również pojawią się na stole. Jednak ich restrykcyjność może czasem frustrować. Nova Luna daje nam w każdym ruchu dowolność: połóż kafel gdzie chcesz.

Plusy
  • przyjemna rozgrywka
  • … która jednak wymusza na nas pewną optymalizację
  • … dając jednocześnie sporą dowolność
  • grafiki
  • dobra zarówno w wariancie solo, jak i przy 4 osobach
  • wyrównana rozgrywka
  • dość krótki czas rozgrywki (jak i przygotowania gry)
Plusy / minusy
  • losowość przy dokładaniu nowych kafli (często ostatnie dołożenie może decydować o wyniku gry)
  • brak klimatu, ale chyba tego się przecież spodziewaliśmy…

Ocena: 4 out of 5 stars (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Lucky Duck Games za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Game Details
NameNova Luna (2019)
ComplexityMedium Light [1.93]
BGG Rank [User Rating]969 [7.43]
Player Count (recommended)1-4 (1-3)
Designer(s)Uwe Rosenberg and Corné van Moorsel
Artists(s)Lukas Siegmon
Publisher(s)Edition Spielwiese, Lucky Duck Games, Pegasus Spiele, SD Games, Stronghold Games, TLAMA games and White Goblin Games
Mechanism(s)Contracts, Race, Tile Placement and Time Track
Łukasz Hapka
Latest posts by Łukasz Hapka (see all)