Critters Below. Mroczne instynkty w obliczu apokalipsy. Recenzja

Wojna ogarniająca świat zniszczyła prawie wszystko. Prawie wszystkie zwierzęta. Na szczęście ( ) część z was ocalała w podziemnym schronie. Żyjecie tam po ciemku, z ograniczonymi zasobami. Nie wiecie, jak długo zostaniecie i kiedy będzie można bezpiecznie wyjść na zewnątrz. Kto z was przetrwa? Czy postawicie na samodzielność, czy raczej na współpracę?

W grze Critters Below wcielicie się w role zwierząt, które przeżyły wojnę. Od 1 do 6 graczy będzie musiało przetrwać w obliczu promieniowania, chorób i innych przeciwności. Nie będzie łatwo, gdyż wiele z waszych akcji może obrócić się przeciw wam. Czy zaufacie innym i wejdziecie w sojusze? Czy może wbijecie pozostałym nóż w plecy?

Informacje o grze


Autor: Gergely Kruppa
Wydawnictwo: Antler Games
Liczba graczy: 1 – 6
Czas gry: od 30 do 60 minut
Wiek: od 12 lat
Cena: około 130 zł

Wykonanie

Nieczęsto zdarza się trafić na grę w puszce. A tak właśnie jest w przypadku Critters Below. Co prawda wiąże się to z tym, że trochę ciężko ją otworzyć (nie ma tu żadnego uchwytu w wieczku, więc po prostu najlepiej je czymś podważyć). Sama puszka jest dość trwała – w końcu gra traktuje o postapokalipsie. Wygląda świetnie, ale na zatłoczonej półce gracza może być ciężko ją gdziekolwiek umieścić.

Gdy zajrzymy do środka, rzuci nam się w oczy przede wszystkim zgięta instrukcja. No tak, taki format w puszcze… Nie ma tu co prawda dużego problemu, jest tylko drobna niedogodność. Instrukcję można rozprostować. Poza nią w puszcze znajdziemy karty, znacznik tur, a także wyjątkowy organizer na karty. Nie mieści niestety wszystkiego idealnie, ale dzięki niemu nie trzeba korzystać np. z dodatkowych woreczków strunowych.

Same ilustracje są dość specyficzne. Mroczne, smutne i niepokojące. Zwierzęca apokalipsa… Schron pełen zwierząt. No chyba tak właśnie by to wyglądało (do poczucia beznadziei w tej grze jeszcze wrócimy).

Zasady

Celem gry jest oczywiście wygranie Co ciekawe jest możliwa tu opcja, że przegrają wszyscy gracze. Jednak żeby tak się nie stało, potrzebujemy się uratować. Zacznijmy oczywiście od tego, że wszyscy gracze jako zwierzęta znajdują się w podziemnym schronie. Ratunek jest możliwy tylko poprzez wyjście na zewnątrz. Jednak czasem może nas to nieźle pokiereszować, a czasem zapewni nam zwycięstwo.

Gra jest podzielona na rundy (maksymalnie 8, w trudniejszym trybie – 10), a każda z nich na tury. W czasie tury gracz wykonuje do 3 akcji:

  • zdolność specjalna ze swojej karty postaci
  • zdolność na kartach pomieszczeń
  • zagranie karty z ręki bądź z puli (zakrytych) kart dostępnych na stole

Co ciekawe, często okaże się, że nie będziemy chcieli wykonać aż 3 akcji. Każda z nich bowiem najczęściej sprawi pogorszenie warunków zdrowotnych naszego zwierzęcia. W jaki sposób? Każdy z graczy posiada karty kondycji. W czasie wykonywania akcji najczęściej będziemy otrzymywali karty z głodem, czasem rany, napromieniowanie… Bardzo rzadko możliwości leczenia. Na koniec tury gracza w sposób losowy wybierana jest jedna karta z całej jego ręki. Jeśli to niekorzystny warunek (a tak jest najczęściej, gdyż to 4 z 6 typów kart), wówczas taki stan trafia na stół. Trzy niekorzystne stany i nasze zwierzę umiera. Koniec gry dla nas. Dobrze więc robić wszystko, by śmierć opóźnić, choć czasem niestety nie będzie to takie łatwe.

Karty kondycji

Na koniec każdej rundy gracze określają, czy wychodzą na powierzchnię. Z początku raczej nic dobrego tam ich nie spotka. Ot, czasem jakiś zrzut z samolotu pozwoli dobrać nowy ekwipunek do ręki. Ale znów… może to być coś zupełnie nieprzydatnego. Dużo częściej na zewnątrz czeka na nas atak chemiczny bądź nuklearny. Wiąże się to oczywiście z kolejnymi “ranami”. Z czasem akcja wychodzenia na zewnątrz będzie o tyle istotna, że jest to jedyna możliwość wygranej. Przy wyjściu na zewnątrz odsłaniane są wszystkie karty zdarzeń do bieżącej rundy. Sprawdzane są karty: obecna (górny pasek), poprzednia (środkowy) i jeszcze wcześniejsza (dolny). Jeśli linia na owych kartach ma mniej niż 3 negatywne warunki, wówczas wszyscy, którzy wyszli, wygrywają.

Akcje widoczne na kartach są dość intuicyjne. Często ograniczają się do wzięcia nowych kart kondycji, usunięcia jakichś z ręki, dobrania nowych kart ekwipunku, podejrzenia karty zdarzenia (na powierzchni). Zdarza się też, że musimy określić cel akcji (innego gracza). Czasem będziemy mogli mu pomóc, czasem mocno zaszkodzić. Jest to oczywiście możliwość do mocnej interakcji, być może małych sojuszów: dam ci ogórki, ale musisz mnie podleczyć.

Wrażenia

Critters Below z pewnością nie jest kolejną grą o niczym. Temat jest tu mocno zarysowany i cała gra przesiąknięta jest klimatem strachu i niepewności. W ciemności nie wiemy nawet, co dobraliśmy na rękę. Może to być nawet mina! Każdy próbuje przetrwać, ale wcale nie będzie to proste. Co i rusz będziemy dostawali karty głodu, czasem jeszcze napromieniowania, czasem ran… Czujemy, że wykonywanie akcji może być groźne, więc często rezygnujemy z nich. Musimy wykonać minimum jedną. I tyle często wystarczy. Mamy tu ciekawy przykład gry, gdy kolejne akcje mogą bardziej zaszkodzić, niż pomóc.

Pomiędzy graczami może się oczywiście zrodzić chęć współpracy. Niektóre zdolności zwierząt są nastawione na pomoc innym. Tak samo jak niektóre karty. Z drugiej strony, czy uda mi się wygrać, jeśli będę pomagał innym. A może nie przejmować się tym i postarać się wygrać razem? Kto wie, może to będzie najlepsze rozwiązanie? W tej kwestii bardzo dużo zależy od graczy. Instrukcja podpowiada możliwość gry z trybie Hardcore Co-op:

  • jeśli ktokolwiek przegra, przegrywają wszyscy
  • w czasie rundy gracze sami ustalają kolejność; runda kończy się, gdy wszyscy wykonają swoje akcje
  • na koniec rundy gracze przeprowadzają głosowanie, czy wychodzą – jeśli większość jest za, wychodzą wszyscy, w przeciwnym wypadku – nikt. 

Z pewnością niektórym będzie odpowiadał właśnie taki tryb gry. Z drugiej strony mamy tu też możliwość gry standardowej, gdzie współpracować nie musimy. Zawsze jednak możemy umawiać się na handel wymienny: coś za coś. Uwaga oczywiście na graczy lubiących wbić nóż w plecy. Zgodnie z tytułem recenzji: objawić się tu mogą najbardziej mroczne instynkty. Zwłaszcza w nocy i z klimatyczną postapokaliptyczną muzyką.

Sama gra może wyprowadzić z równowagi. Chcesz dobrać coś fajnego z puli kart? Otóż trafia ci się mina. Wychodzisz na zewnątrz, żeby w końcu wygrać, a tu napromieniowanie. Przez cały czas jesteśmy zdani na los. Podobnie przy losowaniu kondycji: masz same dobre karty oprócz jednej? na pewno trafi ci się właśnie ta negatywna. Podejrzewam, że nie każdemu będzie to przeszkadzać. W końcu sporo można tu zrzucić na klimat, na niepewny los w obliczu katastrofy. Ale czy każdy lubi się w ten “bawić”? Czy nie lepiej siąść do beztroskiej gry w zbieranie klejnocików? W Critters Below ciągle balansujemy na granicy życia i śmierci. Mamy miejsce na 3 rany, a zaczynamy z jedną… Bez leczenia niedługo pociągniemy.

Gra umożliwia rozgrywkę solo. Odchodzi wtedy oczywiście sporo możliwości interakcji z innymi. Zagrać można, ale właściwie po co? Dalej zmagamy się z losowymi kartami i bez innych graczy/zdolności możemy być martwi o wiele szybciej. W pozostałych składach osobowych jest już o wiele lepiej. Już przy 4 osobach mamy całkiem spory arsenał zdolności postaci, więc i możliwości jest więcej, i sojuszów.

Podsumowanie

Critters Below wymyka się prostej ocenie. Mamy tu niezbyt wyszukaną mechanikę, która jednocześnie pozwala skupić się na klimacie. Klimat postapokalipsa jest odczuwalny. Mamy trochę paranoi, mamy strach, nieufność w stosunku do pozostałych. Odkrywanie zakrytych kart może budzić emocje – nigdy nie wiadomo, na co się trafi. Współpraca może oczywiście okazać się najlepszym wyjściem, ale czy każdy rzeczywiście zechce działać w grupie?

Dużo zależeć będzie od samych graczy, sporo od kart (zarówno losowych przedmiotów, jak i kart wydarzeń). Nie każdemu będzie oczywiście odpowiadał taki poziom losowości. Tak jak nie każdemu będzie odpowiadał taki a nie inny temat. Fanom kooperacji szczególnie mogę polecić wariant Hardcore Co-op, choć tu też będziemy mieli sporo zmagania się z losowością. 

Tak czy siak mamy tu oryginalny i dość ciekawy tytuł. Z pewnością nie dla każdego, ale jeśli interesuje cię klimat postapokalipsy, to polecam spróbować. Tytuł nie jest ciężki i może się nadawać jako rozpoczęcie/zakończenie planszówkowego wieczoru. Zwłaszcza, że możemy grać i solo, i w 6 osób.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka: co się dzieje, gdy gracz dostanie za dużo ran i jego postać umrze? Należy w talii przedmiotów znaleźć puszkę z jedzeniem i razem z własnymi przedmiotami położyć ją na wierzchu. Ot, nic w tym bunkrze nie może się zmarnować.

Plusy
  • ciekawy temat
  • odczuwalny klimat
  • możliwość gry w trybie kooperacyjnym
  • wariant solo
  • możliwość dostosowania poziomu trudności (mniej obrażeń na początku; więcej lub mniej kart w puli)
Plusy / minusy
  • ilustracje
  • losowość
  • opakowanie (puszka)
Minusy
  • czasami pomimo najszczerszych chęci, nie da się wygrać

Ocena: 3 out of 5 stars (3 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Antler Games za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Game Details
NameCritters Below (2017)
ComplexityMedium Light [2.14]
BGG Rank [User Rating]8781 [6.57]
Player Count (recommended)1-6 (3-6)
Designer(s)Gergely Kruppa
Artists(s)Bazsó Lossonczy
Publisher(s)Antler Games
Mechanism(s)ACT-12 Variable Player Powers, Player Elimination, RES-15 Voting, STR-03 Team-Based Games, TRN-13 Time Track and UNC-03 Memory

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka