Rodzinne granie z głębią – Aqua Garden. Recenzja.

Aqua Garden to familijny tytuł dla graczy – wystarczająco lekki, żeby usiąść przy nim z rodziną, ale też zawierający wystarczająco dużo zaawansowanych mechanizmów, żeby nie znudzić ludzi przywykłych do bardziej złożonych planszówek. Nie przeszkadza też, że jest jedną z najładniejszych i najciekawiej wydanych gier, jakie widziałem.

Informacje o grze



Autor: Totsuca Chuo
Wydawnictwo: Uchibacoya
Liczba graczy: 1-4
Czas gry: 40 – 60 min.
Wiek: 8+
Cena: 269,95

Wykonanie

Zacznijmy od strony wizualnej – gra jest nie tylko ładna, jest wykonana w naprawdę interesujący sposób. Dominująca wszędzie morska kolorystyka, mnóstwo drewnianych pionków przedstawiających różne podwodne żyjątka, dość minimalistyczny design kart – wszystko buduje tu naprawdę ciekawy klimat. Nie wszystkie komponenty są równie zachwycające – o ile pionki są niesamowite, to już np. planszetki graczy i plansza główna to dość cienki karton, odstający trochę jakością od reszty.

Ale ogólne wrażenie jest naprawdę dobre. Będę starał się pokazać co gra ma do zaoferowania, jakie mechaniki zrobiły tu na mnie największe wrażenie, ale w pełni zdaję sobie sprawę, że jest to gra, którą kupuje się oczami. Po obejrzeniu zdjęć i przeczytaniu opisu “lekki, familijny tytuł” powinniście już wiedzieć, czy chcecie mieć tę grę w swojej kolekcji. Mój proces decyzyjny właśnie tak wyglądał. I absolutnie nie żałuję!

Aqua Garden

Jak zbudować akwarium?

Zasady gry są proste, co nie oznacza, że proste będą decyzje, jakie będziemy podejmować w trakcie rozgrywki.

Każdy dostaje swoją planszę akwarium, a na środku stołu ląduje plansza wspólna – tor, na którego każdym polu kładziemy jeden pionek do wzięcia. Główna mechanika gry to wędrowanie po tym torze, które będzie brzmiało znajomo dla fanów Tokaido czy Glen More. Kiedy przychodzi nasza kolej – możemy iść na tym torze dowolnie daleko. Osiem pól przed nami leży pionek, który jest nam bardzo potrzebny? Nie ma problemu, możemy przeskoczyć te osiem pól. Ale następny ruch zawsze należy do gracza, którego znacznik jest na samym końcu stawki. Więc im krótsze wykonujemy ruchy, tym więcej ich wykonamy.

Aqua Garden

Kiedy już zabraliśmy pionek ryby (lub innego podmorskiego stworzenia) z toru, umieszczamy go w swoim akwarium. Dysponujemy sześcioma zbiornikami, ale nie możemy umieścić naszej zdobyczy w dowolnym. Tu wchodzi drugi ważny mechanizm Aqua Garden – zanim wrzucimy rybę do akwarium, musimy wykonać ruch pionkiem pomocnika, który zasadniczo przez całą grę robi okrążenia po naszym akwarium, doglądając wszystkich zbiorników. Możemy go przesunąć o jedno, dwa lub trzy pola. I dopiero po tym ruchu wrzucamy naszą rybę do akwarium – jednego z dwóch, z którym sąsiaduje nasz pomocnik. 

Po co to kombinowanie? Otóż – zawsze kiedy nasz pomocnik mija specjalne, oznaczone pole, dostajemy pieniądze. Im częściej więc będzie mijał to pole, tym częściej będziemy zarabiać. To by znaczyło, że zawsze warto go przesuwać o trzy pola. Ale może wtedy nie zatrzyma się dokładnie tam, gdzie byśmy chcieli wrzucić rybę? To dylemat, przed którym stawać będziemy co turę. Na czym bardziej nam zależy? Na dalszym ruchu, czy na sensownym zestawie ryb w akwarium?

To wszystko bowiem zmierza do ostatecznego celu Aqua Garden – stworzenia w każdym z naszych zbiorników jak najlepiej punktującego zestawu ryb. Do każdej rozgrywki losujemy zestaw kart, określający dodatkowe warunki punktowania – jakie ryby mają się znaleźć w jednym zbiorniku – a oprócz tego zawsze obowiązują też zasady podstawowe. Możemy więc np. zapunktować jeśli uda nam się zgromadzić w jednym zbiorniku trzy rekiny. Albo wodorosty, rekina i trzy małe ryby. Albo dwa żółwie i dwie duże ryby. Itp.

Musimy jeszcze tylko pilnować poziomu tlenu – i nie wrzucić zbyt wielu stworzonek do jednego zbiornika.

I tak to działa – ruch na głównym torze, tak daleko jak chcemy; zabranie ryby i ruch naszym pomocnikiem; umieszczenie ryby w zbiorniku.

Po określonej liczbie rund gra dobiega końca, a my liczymy punkty.

Aqua Garden

Regrywalność, czyli jak często będziemy wracać do Aqua Garden?

Zacznijmy od tego co zmienia się między kolejnymi rozgrywkami. Kolejność pionków ryb rozrzuconych po głównym torze i zestaw kart określających warunki punktowania. To całkiem sporo. Ale jest jeszcze jedna kwestia – istnieje wariant zaawansowany, po który powinniście sięgnąć od razu, bo jest naprawdę świetny. Wrzuca on do gry tzw. “zaawansowane ryby”. To ryby, których pionki nie lądują na głównym torze.

Otóż – na głównym torze jest kilka pól, które dostarczają nam pieniędzy, kiedy na nich staniemy. Na tych polach nie kładziemy w trakcie setupu ryb, zostają one puste. Kiedy na nich staniemy – wybieramy jeden ze sposobów pobierania pieniędzy (np. w zależności od liczby posiadanych rekinów, albo żółwi itp.) i bierzemy kasę. W wariancie zaawansowanym, kiedy stajemy na tym polu, możemy nie brać pieniędzy, a zamiast tego kupić jedną rybę specjalną. Każda z nich oferuje jakąś specjalną zdolność – na ogół dodatkowy sposób punktowania na koniec gry.

Ten tryb oferuje jeszcze większą regrywalność, uatrakcyjnia rozgrywkę, dodaje jeszcze więcej dylematów. Słowem: czyni grę lepszą.

Jedyny kłopot jest taki, że w podstawce Aqua Garden nie mamy zbyt wielu tych kart ryb specjalnych. Jeśli chcemy więcej – trzeba sięgnąć po dodatki. Po ograniu gry ze wszystkimi dodatkami mogę z czystym sercem je polecić – żadna rozgrywka nie jest taka sama jak poprzednia, warunków dodatkowego punktowania robi się naprawdę sporo. Czy wracałbym do Aqua Garden gdyby nie dodatki? Zdecydowanie tak – ale pewnie o wiele rzadziej.

No to teraz powiedzmy co się między kolejnymi rozgrywkami nie zmienia. Możemy wylosować inne warunku punktowania i karty specjalne. Możemy wylosować zupełnie inny układ ryb do zebrania na głównym torze. Ale nadal – gra będzie działała w dość podobny sposób. Nie spotkają nas tu jakieś niesamowite niespodzianki i całkiem nieszablonowe zagrania. Absolutnie nie jest to minusem gry – po prostu oferuje ona dość konkretne doświadczenie, które nie będzie się jakoś kolosalnie zmieniało w kolejnych rozgrywkach. W związku z tym – jest to idealna gra, żeby ściągnąć ją z półki raz na jakiś czas, zachwycić się jej wyglądem i spędzić bardzo sympatyczne półtorej godziny. Natomiast niekoniecznie jest to gra, do której chciałbym siadać codziennie. 

Czy warto kupić bilety do tego akwarium?

Główny kontrargument jaki przychodzi mi do głowy to cena – Aqua Garden nie należy do tanich gier. Z drugiej jednak strony – nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś gra zrobiła na mnie tak duże wrażenie sposobem wydania. Nie kręcą mnie przesadnie plastikowe figurki w planszówkach, zamiast realistycznych surowców do gier euro wolę zwykłe drewniane kosteczki, natomiast te pionki naprawdę przypadły mi do gustu. 

Warto pewnie też wspomnieć o trochę specyficznie napisanej instrukcji – nie jest bardzo trudna do zrozumienia, ale też nie stara się jakoś bardzo ułatwić poznania zasad – oraz o przepięknym błędzie na jednej z kart, na którą zamiast właściwego tekstu trafiły uwagi tłumacza.

Ani jedno ani drugie nie utrudnia jednak w żadnym stopniu kontaktu z grą (karta ma też symbole, które już w trakcie pierwszej rozgrywki są na tyle jasne, że niepotrzebny staje się tekst).

Czy więc warto wydać na Aqua Garden niemałe pieniądze? W dużej mierze zależy to od tego, czego oczekujecie. Jeśli przepięknie wydanej gry z bardzo płynną mechaniką, która nie będzie gościła na stole co drugi dzień, ale zawsze będzie się do niej miło wracało – moim zdaniem warto.

Warto też pamiętać, że nie jest to wybitnie ciężki tytuł. To solidna, familijna gra, która w prostszym wariancie sprawdzi się z początkującymi, a w zaawansowanym nie wynudzi wyjadaczy. 

Plusy
  • wykonanie!
  • proste, szybkie do wytłumaczenia zasady
  • różnorodność sposobów punktowania
  • długość rozgrywki 
Plusy / minusy
  • dodatki – super, że są; szkoda, że ich zawartość nie trafiła od razu do podstawki
Minusy
  • cena

Ocena:

Rodzinna planszówka dla graczy, wystarczająco prosta dla początkujących, wystarczająco angażująca dla zaawansowanych. Piękne wykonanie sprawia, że chce się do niej wracać, a dodatki pozwalają mocno zwiększyć jej regrywalność.

Dziękujemy sklepowi 3trolle.pl za przekazanie gry do recenzji.

Marcin Dudek

Game Details
NameDie Macher (1986)
ComplexityMedium Heavy [4.32]
BGG Rank [User Rating]315 [7.61]
Player Count (recommended)3-5 (4-5)
Designer(s)Karl-Heinz Schmiel
Artists(s)Marcus Gschwendtner and Harald Lieske
Publisher(s)Hans im Glück, Moskito Spiele, Portal Games, Spielworxx, sternenschimmermeer, Stronghold Games, Valley Games, Inc. and YOKA Games
Mechanism(s)Alliances, Area Majority / Influence, Auction/Bidding, Dice Rolling, Hand Management and Simultaneous Action Selection
Marcin Dudek