Brzdęk! Ekspedycje: Świątynia Małpich Królów. Co brzdęka w dżungli? Recenzja

Brzdęk! to tytuł, który niewątpliwie obił się (!) szerokim echem w środowisku graczy. Wielu z pewnością słyszało o kończących się ciągle i ciągle nakładach. Sama podstawka spotkała się z takim zainteresowaniem, że wydawca zdecydował się na całą serię dodatków, a do tego Brzdęk w innych klimatach (kosmos). To nie koniec, bo przecież wersja Legacy jest już dostępna po angielsku, a polscy gracze oczekują z niecierpliwością na wydanie jej przez Lucrum.

Dziś recenzuję najnowszy dodatek – Brzdęk! Ekspedycje: Świątynia Małpich Królów. Wyruszamy więc w sam środek dżungli, gdzie nic nie jest pewne. Z jednej strony poruszać się będziemy po niebezpiecznym gąszczu, z drugiej – po zmechanizowanej świątyni. Dodatek wprowadza bowiem dwustronną planszę, a z nią dwa warianty gry.

Tym razem celem ekspedycji będzie niebezpieczna dżungla, w gęstwinach której kryje się ponoć starożytna Świątynia Małpich Królów. Jeśli legendy mówią prawdę, pośród ruin czekają bezcenne relikty upadłej małpiej cywilizacji… a także niestrudzony mechaniczny strażnik. Czy uda ci się dotrzeć do świątyni? A jeśli tak, to czy poradzisz sobie z jej pokrętnymi zmechanizowanymi korytarzami? Zawalcz ze starożytnym strażnikiem, znajdź drogę pośród ruchomych mechanicznych korytarzy, posiądź skarby małpich królów i… ograj rywali w trybie mini kampanii.

opis wydawcy

Informacje o grze



Autor: Tim McKnight
Wydawnictwo: Lucrum Games
Liczba graczy: 2 – 4
Czas gry: 30 – 60 minut
Wiek: 10+
Cena: ok. 60 zł

Wykonanie

Dodatek jak i wcześniej (Ekspedycje po Złoto i Pajęczyny) jest wydany w blistrze, który zawiera:

  • nową planszę
  • nowe pionki graczy, a także pionek Króla Konga
  • dodatkowe tekturowe znaczniki (wihajstry, koła, znaczniki Rozpaczy Nieszczęsnych Grabieżców, nowy artefakt, znaczniki czasoprzewijaczy, a także żetony dla trybu mini kampanii)

Myślę, że jak za tą cenę, to wszystko przedstawia się przyzwoicie. Szczególnie cieszy dość ciekawa, dwustronna plansza, ale o tym za chwilę.

Zasady/zmiany/nowości

Zasady nie zmieniają się zbytnio w stosunku do podstawki. Dalej celem jest zejście do lochów i zabranie przynajmniej jednego artefaktu. Nie mamy tu też żadnych nowych kart, które zmieniałyby rozgrywkę. Wszelkie zmiany wynikają z wprowadzenia dwustronnej planszy. Mamy tu więc (podobnie zresztą jak w Ekspedycjach po Złoto i Pajęczyny) dwa warianty gry:

  • Witamy w dżungli
  • Małpie figle w małpiej świątyni

Wariant Witamy w dżungli jest dość bliski podstawce. Co tu się zmienia?

  • Niektóre przejścia na planszy powodują dodatkowe Brzdęki – wszystko z uwagi na wykorzystanie lian, co w dżungli może faktycznie wywołać trochę większy hałas
  • W tym wariancie będziemy także zbierać dodatkowe żetony, które przynieść nam mogą punkty na koniec gry. Nazwane są one wihajstrami, a są podzielone na 3 typy: tryby, płaskie klucze i (!) banany. Im więcej ich zbierzemy (zwłaszcza jednego typu), tym lepiej. Z jednej strony możemy je podejmować z planszy, z drugiej – pokonując Spiżowego strażnika.

Wariant Małpie figle w małpiej świątyni przynosi dużo więcej urozmaiceń. Wszystko za sprawą mechanicznych trybów, które wchodzą w skład świątyni. Spora część korytarzy wiedzie właśnie przez fragmenty, które mogą się poruszać. Na początku właściwie wszystko wygląda dość normalnie: gdzieś są przejścia, gdzieś ich nie ma… Jednak wszystko może się zmienić. Tryby można poruszyć na 2 sposoby:

  • Gracze przed grą losują 3 żetony. Dzięki nim można poruszyć do 3 trybów – w odpowiednich typach. Można to jednak zrobić tylko z sąsiedniego pola. Co prawda możemy to zrobić tylko  razy na grę, ale za to ustawiamy wtedy dany tryb wedle własnego uznania.
  • Poza tym gospodarz naszej świątyni, czyli niezbyt sympatyczna wielka małpa – Król Kong wchodząc na dalsze pola furii może doprowadzić do przekręcenia trybów. Czasem będzie to tylko dla jednego typu, a czasem może się zmienić układ na całej planszy. Wszystko dzięki żetonom Rozpaczy Nieszczęsnych Grabieżców. Wszystkie wskazane tryby poruszą się zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

Wrażenia

Jak już wcześniej wspominałem, pierwszy wariant – Witamy w dżungli specjalnie mnie nie zaskoczył. Nie ma tu zbyt wiele nowości. Czujemy się tu trochę jak na planszy podstawowej. Owszem, trzeba choć trochę zwracać uwagę na zbierane wihajstry, ale nie jest to nic wielkiego. Poza tym Brzdęki na drodze nie są zbyt dużym urozmaiceniem. Często po prostu są pomijane przez graczy. Kto w końcu chciałby wkurzyć wielką małpę?

Zupełnie inne wrażenia miałem po rozgrywce na drugiej stronie planszy. Mamy tu naprawdę zmyślny mechanizm ruchomych kół, które nie zawsze obracają się tak, jakbyśmy chcieli. Czasem wejdziemy jedną stroną, a któryś z przeciwników pozmienia układ i wyjście wcale nie będzie takie proste. Czasem i my specjalnie możemy coś komuś zablokować. Czemu nie? Układ planszy jest więc zmienny, a przez to ciekawszy. Do tego wszystkiego musimy się przygotować na przesunięcia wynikłe ze wzrostu furii Konga. Czasem spowoduje to, że po prostu będziemy musieli iść okrężną drogą. Kto wie, czy wtedy zakup klucza nie okaże się szczególnie ważny?

Oczywiście dalej mamy tu starego dobrego Brzdęka! Karty w talii się nie zmieniają. Dodatek wprowadza jedynie zmiany na planszy. Może się wydawać, że to niewiele, ale moim zdaniem wystarczająco, żeby poczuć świeżość rozgrywki. Małpia świątynia jest bowiem cały czas w ruchu. Nie możemy być do końca pewni, co za chwilę się stanie. W podstawce wszystkie drogi były jasne. Nie było możliwości, by ktoś zatarasował przejście. Tu nagle wszystko się zmienia. Jeden ruch przeciwnika i… idziemy na około. W końcowej fazie gry może to nawet spowodować śmierć w podziemiach. Interakcja więc może wzrosnąć. Trochę będzie to oczywiście zależeć od wylosowanych wihajstrów, ale potencjalnie musimy się mieć na baczności.

Instrukcja proponuje też zagranie mini kampanii. Jak to wygląda? Najpierw przeprowadzamy rozgrywkę na stronie z dżunglą. Zebrane w czasie tej rozgrywki wihajstry przechodzą do drugiej części – gdy grać będziemy na stronie ze świątynią. Dodatkowo pierwszy, drugi i trzeci gracz po pierwszej rozgrywce otrzymają nagrodę w postaci dodatkowych punktów (wliczanych w końcowy wynik).

Podsumowanie

Dodatek gorąco polecam. Nowa plansza wprowadza całkiem sporo urozmaiceń, przede wszystkim dzięki zmechanizowanej świątyni. Co prawda karty w grze pozostają te same, ale możliwość oddziaływania na planszę i przejścia daje sporo frajdy. Może nam to ułatwić dojście do najdroższych artefaktów, a z drugiej strony zablokować przejście przeciwnikom.

Jeśli już zaznajomiłeś się z podstawką i szukasz czegoś nowego, to ten dodatek z pewnością się sprawdzi.

Plusy
  • 2 nowe warianty gry dzięki dwustronnej planszy
  • strona ze świątynią wprowadza bardzo ciekawe możliwości i decyzje – możemy wpływać na planszę
  • możliwość przeprowadzenia mini kampanii
Plusy / minusy
  • nowe pionki? (ja osobiście nie wiem, czy są faktycznie potrzebne, choć z drugiej strony faktycznie ich wygląd robi swoje)
Minusy
  • strona z dżunglą niezbyt zmienia grę

Ocena: 4.5 out of 5 stars (4,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Lucrum Games za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Game Details
NameClank! Expeditions: Temple of the Ape Lords (2019)
ComplexityMedium Light [2.00]
BGG Rank [User Rating]0 [8.21]
Player Count2-4
Designer(s)Tim McKnight
Artists(s)Anika Burrell, Nathan McGuire, Raul Ramos, Nate Storm and Alain Viesca
Publisher(s)Dire Wolf, Renegade Game Studios, Lucrum Games and Schwerkraft-Verlag
Mechanism(s)Card Drafting, Deck, Bag, and Pool Building, Player Elimination, Point to Point Movement and Push Your Luck
Łukasz Hapka
Latest posts by Łukasz Hapka (see all)