Planszowe Gram Prix – laureaci nagrody gra z klimatem w latach 2015-2020

Gry z klimatem to kategoria, w której bardziej niż mechanika liczy się nastrój i fabuła. To właśnie ona, co roku wzbudza we mnie najwięcej emocji i to z dwóch przyczyn. Po pierwsze, lubię gry z klimatem, po drugie, gra, której kibicowałam jeszcze nigdy nie wygrała Plebiscytu, a często nawet nie znalazła się na podium. Z niecierpliwością czekam, aż wreszcie to nastąpi, w międzyczasie śledząc kolejne odsłony Plebiscytu Planszowe Gram Prix.

2015: Martwa Zima, czyli jak przetrwać zombie apokalipsę

W 2015 r. niekwestionowanym zwycięzcą została Martwa Zima, semi-kooperacyjna gra, umiejscowiona w post apokaliptycznej scenerii. Walczymy w mniej z zombie, próbując przetrwać i wykryć, kto z członków drużyny jest zdrajcą. Niezła narracja oraz popularna wśród polskich graczy survivalowa sceneria sprawiły, że gra pozostawiła z tyłu konkurencję.

Na drugim i trzecim miejscu, z niewielką różnicą głosów znalazł się Colt Express, pełna negatywnej interakcji rywalizacja bandytów na Dzikim Zachodzie oraz nieśmiertelny Pandemic Legacy. Z perspektywy czasu można się zastanowić, czy to właśnie nie ta ostatnia gra okazała się największym zwycięzcą. Pandemic Legacy nie schodzi z pierwszej dziesiątki najlepszych gier na BGG.
Za to jeżeli już mówimy o czasie…

2016: Time Stories, czyli czas nie stanowi przeszkody

W 2016 roku wygrało Time Stories, kooperacyjna gra, w której wcielamy się w agentów czasu i zmieniamy bieg historii. Wygrana Time Stories była dla mnie sporym zaskoczeniem — nie spodziewałam się aż takiego triumfu gry, która w swoim założeniu jest raczej jednorazowa. Jednak seria Time Stories zdobyła bardzo dużą popularność i sympatię graczy, choc żadna z następnych części nie powtórzyła sukcesu pierwszej. Myślę, że to właśnie przystępność dla szerokiego grona oraz popularny temat podróży w czasie zadecydował o zwycięstwie. W każdym razie, Time Stories pokonał bardzo silną konkurencję.

Drugie miejsce na podium zdobył Blood Rage, gra o krwawych walkach wikingów, która dla wielu do dziś określa, co to dobry area control. Trzecie miejsce miejsce wywalczył natomiast Scythe, bardzo oryginalny, ceniony za unikalny klimat, świetną mechanikę i regrywalność tytuł. Wydawałoby się, że idealny kandydat do zwycięstwa (nadal zajmuje piętnaste miejsce w rankingu na BGG).  Werdykt graczy okazał się jednak inny.

2017: This War of Mine, czyli jak dużo poświęcisz żeby przetrwać

W 2017 roku This War of Mine zdystansował przeciwników. Oparta na popularnej grze komputerowej gra, oferująca ponurą, obfitującą w wiele trudnych moralnie wyborów, walkę o przetrwanie w oblężonym mieście. Tytuł ciężki i mroczny. To on pierwszy pada, kiedy ktoś pyta o grę z najlepszym “klimatem”. Można nie być miłośnikiem, ale myślę, że każdy przyzna, że nie przez przypadek znalazła się tak wysoko na podium.

Drugie miejsce przypadło Pandemic Legacy (Sezon 2) — potwierdza  to jak mocno seria Pandemic trafiła w gusta graczy. W 2017 r, zaskoczeniem było dla mnie za to trzecie miejsce, czyli Stworze. Ta gra szybko weszła na rynek, zdobywając popularność, za to równie szybko zniknęła. Obecnie ze wszystkich dotychczasowych “pierwszych trójek” osiągnęła chyba najmniejszy sukces. Dwie gry, które wylądowały tuż za podium czyli Obecność oraz Spartakus: Krew i zdrada poradziły sobie z upływem czasu lepiej.

2018: Detektyw, czyli na tropie zbrodni

W 2018 r. kategorię gra z klimatem wygrał Detektyw, gra dedukcyjna, w której gracze wcielają się w śledczych i wspólnie rozwiązują sprawę kryminalną, łącząc wątki i walcząc z upływającym czasem. Gra wymaga podłączenia do Internetu — wtedy element nowy i kontrowersyjny, teraz coraz bardziej się do niego przyzwyczajamy. To ciekawy wybór, widać że gracze docenili nowatorski i świeży pomysł, zupełnie inny niż dotychczasowe. Kolejne powstające części i warianty świadczą, że gra się przyjęła.

Drugie miejsce wywalczyła Valhalla, czyli karciano-kościana gra o wojnach wikingów, a trzecie zdobył popularny i bardzo lubiany dungeon crawler Zombicide: Czarna plaga. Obie gry w innym roku mogłyby spokojnie powalczyć o zwycięstwo, w 2018 trafiły jednak na bardzo twardego zawodnika, który nie dał im szans zabłysnąć. Obroniły się jednak same, często lądując na stołach graczy.

2019: Nemesis, czyli chyba nie jesteśmy tutaj sami

W 2019 r. wygrał niekwestionowany król polskich stołów czyli Nemesis. Jeżeli napisałam, że Detektyw nie dał szansy przeciwnikom, to Nemesis po prostu zrobił nokaut. Tej gry raczej nikomu nie trzeba przedstawiać — semi-kooperacja w klimacie survival horroru, której celem jest przeżycie na statku kosmicznym pełnym obcych i co nawet gorsze, współgraczy, których część próbuje nas wykończyć.

Drugie miejsce zdobył Gloomhaven, słynna gra kooperacyjna wagi zdecydowanie ciężkiej. Mnogość scenariuszy wprost przekładają się również na rozmiar i ciężar pudełka. Gloomhaven zajmuje imponujące pierwsze miejsce na portalu BGG. Myślę, że był to jednak jednak tytuł zbyt złożony, żeby wygrać w powszechnym głosowaniu. Trzecie miejsce z zgarnęła dużo lżejsza gra przygodowa inspirowana światem Tokiena – Władca Pierścieni. Podróż przez Śródziemie.

2020 Cthulhu: Death May Die czyli nadchodzi czas przedwiecznych

Rok 2020 r. należał do Cthulhu: Death May Die, kooperacyjnej gry przygodowej umiejscowionej w świecie H.P. Lovecrafta. Popularne i lubiane uniwersum, ładne figurki i klimatyczna, ale nie przesadnie skomplikowana rozgrywka. Wygrana tego tytułu nie była dla mnie żadnym zaskoczeniem.

Mocno zdziwiło mnie za to drugie miejsce, czyli Spirit Island, które bez wątpienia jest bardzo dobrą grą — dwunaste miejsce w ogólnym rankingu BGG do czegoś zobowiązuje — ale o ile spodziewałam się jej wysokiej pozycji jako “najlepszej gry” lub “najlepszej gry solo” to pojawienie się na drugim miejscu w kategorii “gra z klimatem” było co najmniej nieoczekiwane. Trzecie miejsce przypadło Zaginionej Wyspie Arnak ładnej, kolorowej grze rodzinnej — czyżby znak, że do łask wracają lżejsze i bardziej kolorowe klimaty?

Jak wygrać Planszowe Gram Prix w kategorii gra z klimatem?

Parę słów podsumowania na koniec. Kategorię “gra z klimatem” Plebiscytu Planszowe Gram Prix do tej pory zawsze wygrywała gra kooperacyjna (cztery razy) lub semi-kooperacyjna (dwa razy). W większości przypadków gry o dość mrocznym klimacie i estetyce (ani razu nie wygrała typowa gra fantasy), z nie przesadnie ciężką mechaniką. Jak będzie w 2021 roku? — trudno powiedzieć, za to patrząc na dotychczasowych zwycięzców, zapowiedziane na październik Odmęty Grozy mają szansę powalczyć o zwycięstwo. Głosujący, czasami bywają jednak przewrotni. Może tym razem, po raz pierwszy, wygra gra rywalizacyjna, do tego w kolorowej estetyce fantasy? Kto to wie. A wy jak sądzicie?

Ewa Struzik
Latest posts by Ewa Struzik (see all)