Karak – dungeon crawler dla maluchów? Unboxing

Pod koniec ubiegłego roku, trochę znienacka, za sprawą wydawnictwa Albi pojawiła się na rynku gra Karak. Moje pierwsze kojarzenie po, zerknięciu na pudełko, to “dungeon crawler” dla dzieci. Po obejrzeniu komponentów, to wrażenie się nasiliło bo gra coraz bardziej wyglądała jako sympatyczne wprowadzenie do świata przygody i poszukiwaczy skarbów. Zresztą sami zobaczcie.


Czy ten loch jest solidny? Komponenty gry.

W pudełku znajdziemy:

  • 79 płytek podziemi, reprezentujących poszczególne części lochu, po którym będziemy wędrować. są tu więc korytarze, komnaty oraz dwa miejsca specjalne: brama teleportacji, która pozwala się przenosić do innej bramy oraz uzdrowicielka fontanna, pozwalająca podreperować nienadszarpnięte zdrowie.
  • 6 tekturowych pionków bohaterów. Pionki to sztywne kartoniki, które wkłada się w przezroczyste podstawki.
  • 6 kart bohaterów, czyli sztywnych kartoników z ilustracjami przedstawiającymi każdą z postaci. Na każdej z nich za pomocą symboli zaznaczone są dwie specjalne zdolności, którymi dysponują poszukiwacze skarbów.
  • 5 arkuszy wyposażenia. Znajdziemy na nich wgłębienia, które uniemożliwiają przesuwanie się umieszczonych na nich komponentów. Bardzo praktyczne rozwiązanie i fajnie to wygląda. Na każdym z arkuszy mamy miejsce na kartę postaci, żetony punktów wytrzymałości oraz żetony przedmiotów.


  • 1 woreczek, z którego podczas gry będziemy losować żetony potworów i skarbów
  • 43 żetony potworów i 1 żeton klątwy. Żetony potworów są dwustronne – z jednej strony znajduje się ilustracja przeciwnika, którego możemy napotkać w lochu wraz z cyfrą reprezentujący jego silę, z drugiej przedmiot, który zdobywamy gdy uda się nam go pokonać.

  • 10 żetonów skrzyń ze skarbami 
  • instrukcję oraz książeczkę przedstawiającą ilustracje z gry
     

Przewodnik po lochach czyli o co w tym chodzi. Zasady.

Instrukcja jest napisana prostym językiem i nie pozostawia wątpliwości co do zasad, które również nie są skomplikowane. Celem gry jest zdobycie jak największej liczby skarbów a zdobywa się wędrując po labiryncie i walcząc z potworami. Gracze zaczynają na jednym kafelku lochu i stopniowo odkrywają kolejne. Każdy ma w swojej turze możliwość wykonania maksymalnie 4 ruchów. Po każdym ruchu, może trafić na następujące kafelki:
– tunel – nic się nie dzieje gracz może iść dalej
– komnata – gracz losuje żeton z woreczka. Może wylosować skarb lub potwora, z którym walczy.
– brama teleportacji – pozwala na przeniesienie się do innej bramy.
– uzdrowicielska fontanna – pozwala na uleczenie postaci.

Walka z potworem to porównanie jego siły z siłą postaci wynikająca z posiadanego wyposażenia, ewentualnego użycia zdolności specjalnych i rzutu dwiema kostkami. Generalnie zasady są bardzo proste, jeśli chcecie poznać je szczegółowo, zapraszam do lektury instrukcji, którą możecie pobrać tutaj. A już niedługo, pełna recenzja. |

Dziękujemy wydawnictwu Albi Polska za przekazanie gry do recenzji.

Krzysztof Pilch

Krzysztof Pilch

Lubi gry planszowe z klimatem, nie cierpi sucharów, choć nie znaczy to, że nie gra w euro. Fascynacja nowoczesnymi planszówkami zaczęła się u niego od „Dungeoneera” i gry przygodowe ciągle są mu bliskie.
Krzysztof Pilch