Wywiad z Filipem Miłuńskim

 

mali_powstancy_1.jpgFilip ‘Filippos’ Miłuński – Polak, syn, obywatel, twórca gier planszowych. Odpowiedzialny za stworzenie “Małych Powstańców” i przeniesienia na stół wydarzeń sprzed ponad 60-lat. Porozmawiajmy o tym.

Jak narodził się pomysł na stworzenie „Małych Powstańców”?

Pomysł zrodził się podczas wizyty w Muzeum Powstania Warszawskiego. Byłem tam służbowo robić zdjęcia podczas spaceru z uczestnikiem powstania po muzeum. Szukałem wtedy właśnie polskiego ciekawego tematu na eurogrę. Powstańcza poczta polowa idealnie spełniała moje warunki, bo chciałem tematu polskiego, ale jednocześnie nie banalnego. Sięganie po polskie tematy jest moim zdaniem najlepszym sposobem na propagowanie współczesnych planszówek w Polsce.

Czy od samego początku powstała jako gra familijna z harcerzami w roli głównej, czy może początkowo posiadała inną formę?

Od samego początku to była gra o harcerzach przenoszących pocztę. Temat w grze jest dla mnie na pierwszym miejscu i zwykle do niego szukam pasujących mechanik a nie na odwrót. Gra od początku nie była jednak stricte familijna. Najpierw powstała wersja która w wydanej grze jest wariantem zaawansowanym. Ona była projektowana z myślą o rodzinach ze starszymi dziećmi i o dorosłych. W tej wersji to nie jest lekka familijna gra – wymaga planowania na co najmniej dwa ruchy naprzód i myślenia zarówno o aktualnym rozkazie jak i sekretnych celach. Poziom losowości jest również tak ustawiony że dziecko nie ma raczej szans w konfrontacji z dorosłym. Natomiast wariant podstawowy jest stricte familijny – tu losowość jest spora.

Jak przebiegał u ciebie proces tworzenia? Jesteś w stanie stwierdzić ile czasu zajął proces developingu nim zdecydowałeś się na kontakt z wydawcą?

Proces tworzenia przebiega u mnie zwykle tak samo; Najpierw jest etap zbierania materiałów, tzw nasiąkania tematem, potem mam wewnętrzną “burzę mózgów” – chodzę po prostu z tą całą tematyką wyczytaną z internetu, książek i jakichś innych źródeł w głowie. Jeżdżę na rowerze, zmywam naczynia, chodzę do pracy myśląc o tym. Wcześniej lub później pojawiają się pomysły na pasujące elementy mechaniki, które wreszcie -gdy mam te najważniejsze – zbieram do kupy. Dopiero potem powstaje pierwszy prototyp i zaczyna się testowanie. Mali Powstańcy powędrowali do wydawcy pół roku po pierwszym pomyśle na grze. Development gry wspólnie z wydawcą trwał kolejne pół roku.

Czy wydanie „MP” stanowiło coś w rodzaju jednorazowego doświadczenia, czy planujesz już może kolejne tytuły?

Mali powstańcy to był świetny pierwszy krok, który bardzo dużo mi dał – zarówno doświadczenie w projektowaniu i współpracy z wydawcą, jak i “wejście” na rynek, co jest niezmiernie istotne. Przez cały czas intensywnie pracuję nad kolejnymi grami. Dwie z nich są już praktycznie gotowe i prawdopodobnie zostaną wydane w tym roku*. Kolejne są na różnych etapach rozwoju.

Filipowi dziękuję za poświęcony czas i życzę, by jego tytuły odniosły zasłużony sukces. Więcej o “MP” znajdziemy w poświęconym temu blogu.* Niestety nie mógł nic na ów temat powiedzieć.

GALERIA [“Mali powstańcy”] :