Czas na postapokalipsę – i ty mozesz zostać Rycerzem Pustkowi!

borstransdesign-czarneWydawnictwa Badger’s Nest i Transdesign mają przyjemność ogłosić, że trwają obecnie prace nad Rycerzami pustkowi, postapokaliptyczną przygodową grą planszową dla 2-4 osób autorstwa Marka Mydla. Akcja gry toczy się w niedalekiej przyszłości na gruzach spustoszonej katastrofami Australii. Jej uczestnicy wcielają się w nietuzinkowych bohaterów stawiających czoła mutantom, gangom, rozregulowanym maszynom potężnego koncernu Cerbero i nieprzyjaznej naturze. Radząc sobie z przeciwnościami każdy ma szanse zdobyć na pustkowiach reputację, która otwiera drogę do zwycięstwa.
Tytuł charakteryzuje unikalna mechanika ruchu i walki oparta o stale kończące się zasoby, niemal nieograniczona liczba ścieżek realizacji zleceń i scenariuszy, system handlu wymiennego obrazujący upadek rynku walutowego w postapokaliptycznym świecie, a także niespotykana w grach przygodowych metoda rozpatrywania rundy gwarantująca zaangażowanie wielu graczy jednocześnie oraz krótki czas oczekiwania na własne działania.

 

Niezwykłymi walorami gry są jej oprawa graficzna realizowana przez grupę doskonałych polskich ilustratorów, do których należą między innymi Damian Bajowski, Aleksander Karcz i Michał Teliga oraz wyjątkowe, australijskie realia nawiązujące do klasyki kina gatunkowego postapo.
Rycerze Pustkowi

Gra znajduje się na zaawansowanym etapie produkcji – aktualnie jest intensywnie testowana i tworzone są ilustracje. Prace powinny się zakończyć do końca tego roku kalendarzowego, a przewidywany termin wydania to przełom I i II kwartału 2015 roku. Planowana jest również kampania crowdfundingowa.

Rycerze Pustkowi

Rycerzy pustkowi objęły swoim patronatem Board Times – już wkrótce dowiecie się więcej na temat tytułu z wpisów designerskich na portalu – a także portal Postapokalipsa Polska. Możecie również sprawdzać postępy prac, kolejne ilustracje i relacje z konwentów na stronie gry na Facebooku.

Krzysztof Pilch

Lubi gry planszowe z klimatem, nie cierpi sucharów, choć nie znaczy to, że nie gra w euro. Fascynacja nowoczesnymi planszówkami zaczęła się u niego od „Dungeoneera” i gry przygodowe ciągle są mu bliskie.
Krzysztof Pilch