Konkurs z Fabryką Gier Historycznych – ogłoszenie wyników

FGH.pngSerdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wysłuchali naszej audycji “Wydawca też człowiek”, w której Paweł rozmawiał z Michałem Sieńko z Fabryki Gier Historycznych. Część słuchaczy postanowiła wziąć udział w konkursie. Czas więc na ogłoszenie wyników.
Hasło rozrzucone po audycji brzmiało: Kości zostały rzucone.
Drugą częścią zadania konkursowego było podanie tytułu najciekawszej, zdaniem uczestnika konkursu, gry wydanej przez wydawnictwo Fabryka Gier Historycznych wraz z uzasadnieniem.
Jury po zapoznaniu się ze wszystkimi uzasadnieniami, jednomyślnie uznało, że zwycięzcą został Wojciech Wiśniewski. Oto jego odpowiedź na wspomniane pytanie:

Moim zdaniem najciekawsza gra FGH to Teomachia. Czemu? Powodów jest wiele.
Po pierwsze nieśmiertelny poker. Jak to działa, że choć talia zwykłych kart nie ma żadnych dodatkowych efektów, żadnych dodatków, super grafik, a i tak transmisje rozgrywek pokerowych przyciągają miliony fanów na całym świecie? A tu poker jest – licytujemy się czcicielami, nie wiedząc, co przeciwnik ma na ręce (o ile coś ma, skubaniec). Są emocje, jest dreszczyk nerwu, jest ciekawie, nawet na dwóch graczy.
Po drugie specyfika bóstw. Są różnorodni, a jak się człowiek tak zapozna z nimi, to się okazuje, że ich zdolności odzwierciedlają ich “obszary działalności” w wierzeniach ludu. Ciekawe jest też ich zestawienie. To dość groteskowy obraz – wyznawcy Odyna tłukący wyznawców Isztar, wspomagani przez swoje bóstwa i ofiary swoich kapłanów. A skoro już przy Isztar jesteśmy… Tak, grafika oddaje w stu procentach to, czym się Isztar parała jeśli tak można powiedzieć. Grałem ostatnio z żoną i z zaniepokojeniem stwierdziłem, że nie mniej jej wzrok przyciągnęły krągłości Isztar, niż znajomych mężczyzn, z którymi grywam… Wątpię, żeby to był przewidziany zabieg rozpraszający gracza ją kontrolującego, żeby za bardzo nie “koksił”. Ale mam genialny sposób, jak temu zaradzić! Gra będzie tym bardziej historyczna, jeśli na kartach bóstw pojawią się 2-3 zdania opisu, to a) spełni to rolę edukacyjną b) zasłoni chociaż część piersi Isztar A po jej spojrzeniu nadal będzie widać, za co odpowiada…
Po trzecie to niesamowicie nośny schemat żywiołów, sił napędzających naturę. Świat podzielony na elementarne cząstki, w których każda rzecz znajdzie swoje miejsce, każde zjawisko ma przyporządkowane swoje miejsce w świecie żywiołów. A dodatkowo ta dualność i równowaga ładu i chaosu… Można się poczuć jak “dobry” bóg i jak “zły” bóg, można władać mocami żywiołów w sposób łagodny i w sposób barbarzyński. Dodatkowo podkreśla to charakter aktualnie kontrolowanego bóstwa. Super sprawa.

Zwycięzcy gratulujemy. Nagrodę – grę Arka Zwierzaków prześlemy pocztą.

A wszystkich serdecznie zapraszamy do kolejnego konkursu – tym razem z wydawnictwem Portal. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Krzysztof Pilch

Lubi gry planszowe z klimatem, nie cierpi sucharów, choć nie znaczy to, że nie gra w euro. Fascynacja nowoczesnymi planszówkami zaczęła się u niego od „Dungeoneera” i gry przygodowe ciągle są mu bliskie.
Krzysztof Pilch