Yu-Gi-Oh Heroclix Starter – unboxing

O systemie Heroclix usłyszałem kilka miesięcy temu, albo inaczej -kilka miesięcy temu się nim zainteresowałem, po przeczytaniu rozgrywki, w której drużyna X-Men zmagała się z Sentinelami. Klimat tego opisu sprawił, że przypomniałem sobie podobne sceny rodem z komiksów, które czytałem. I od tego momentu zacząłem szukać. Znalazłem stronę wydawnictwa ISA, poświęconą systemowi i dowiedziałem się, że niestety choć Heroclix był przez to wydawnictwo dystrybuowany i promowany kilka lat temu, to aktualnie w tym względzie nic się nie dzieje.
Jednak kilka tygodni później okazało się, że ISA znów rozpoczyna dystrybucję Heroclix w Polsce. Na prośbę o egzemplarz recenzencki jednego ze starterów Marvel Heroclix, otrzymałem odpowiedź, że do recenzji otrzymam najnowszy produkt WizKids, czyli Yu-Gi-Oh Heroclix Starter. Nie powiem, żebym był zachwycony, bo choć oglądam od czasu do czasu anime, to Yu-Gi-Oh kojarzył mi się raczej kolejną wariacją na temat “Pokemonów”. Moje obawy rozwiały trochę pozytywne opinie użytkowników forum Heroclix Polska i prezentacje postaci, regularnie publikowane na stronie WizKids.

Otwieramy  Yu-Gi-Oh Heroclix Starter

Starter prezentuje się z zewnątrz całkiem ładnie. Dzięki temu, ze większa część opakowania jest przezroczysta można od razu obejrzeć znajdujące się w nim figurki. Jest ono bardzo sztywne,dzięki czemu, figurki są dobrze zabezpieczone przed uszkodzeniami. Tył opakowania ozdobiony jest ilustracją smoka oraz zdjęciami figurek. Na dole znajduje się spis zawartości startera.

Pudełko Yu-Gi-Oh Heroclix Starter

Znajdziemy w nim:

  • 6 pomalowanych, gotowych do gry figurek, osadzonych na specjalnych ruchomych podstawkach, zawierających statystyki każdej postaci;
  • 6 kolorowych kart, na których znajdziemy informacje o zdolnościach postaci;
  • 6 żetonów oznaczających obiekty, które można znaleźć na polu bitwy;
  • 12 żetonów terenu;
  • kartę opisującą szczegółowo moce i zdolności,które posiadać mogą postacie;
  • instrukcję;
  • dużą dwustronną, kolorową mapę, na której przyjdzie nam toczyć rozgrywki;
  • dwie kostki sześciościenne.

Figurki czyli sedno Yu-Gi-Oh Heroclix
Nim otrzymałem starter obejrzałem zapowiedzi poszczególnych figurek na stronie WizKids, wraz z ich wizualizacjami i wiedziałem czego mniej więcej się spodziewać, ale i tak byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Przede wszystkim spodobała mi się ich wielkość. Do dziś pamiętam mój zawód gdy zobaczyłem jak małe są figurki w pierwszej mojej grze planszowej je zawierającej, czyli w “Rueboundzie”. Po drugie – jakby nie napis Yu-Gi-Oh na starterze, to w życiu nie domyśliłbym się, że to figurki z “Pokemonopodobnego anime”.
053-Blue-Eyes-White-Dragon

Figurki w starterze są dobrane tak, by stanowiły dwie drużyny o wyrównanych siłach. Zacznijmy od pierwszej.

Drużyna Seto Kaiba
Od razu rzuciła mi się w oczy największa figurka czyli Blue-Eyes White Dragon. Smok w kolorze niebieskim o metalicznym połysku z rozwartą paszczą w bardzo dynamicznej pozie, prezentuje się naprawdę ładnie. Spodobało mi się też to, że jego oczy, mimo że małe posiadają wyraźnie zaznaczone źrenice. Jest to jedyna postać w starterze posiadająca
zdolność latania i jedna z dwóch dysponujących atakiem zasięgowym.

Yu-Gi-Oh Heroclix Blue-Eyes White Dragon


Grający smokiem do dyspozycji ma również jednookiego mięśniaka z maczugą – Hitotsu-Me Giant. Cyklop wygląda jakby wybierał się na zawody Strong Menów. Jest jedyną figurką, którą można zdjąć z podstawki. Szczegółowy opis jego zdolności pojawi się prawdopodobnie w recenzji, teraz napiszę tylko, że grający Hitotsu-Me, po jego uśmierceniu może użyć samej podstawki, by jednorazowo w trakcie gry wykorzystać specjalną pułapkę lub czar – działanie obu wyjaśnione jest na karcie postaci.
Hitotsu-Me Giant You-Gi-Oh Heroclix

Ostatnim stworem w drużyny jest bardzo klimatyczny Des Feral Imp, czyli pazurzasty, jaszczuropodobny stwór z kolcami wzdłuż kręgosłupa. Wygląda jakby zdecydowanie chciał pokazać swojemu przeciwnikowi, że jego szpony są wystarczająco ostre. Ciemna zieleń… Hmm w sumie jest mniej zielony od Hitotsu ale to chyba jednak zieleń? No więc zieleń czy jak zwał ten kolor, zdecydowanie dodaje mu uroku.
Des Feral Imp - Yu-Gi-Oh Heroclix Starter

Drużyna Yugi Muto

Dark Magican unosi sie lekko nad ziemią na czymś w rodzaju półprzeźroczystego słupa dymu.
To drugi strzelec w tym zestawie, na co wskazuje wyciągnięta do przodu różdżka. Fioletowo-granatowe powłóczyste szaty przypominają, że nasz czarodziej jest mrocznym czarodziejem i może dać popalić swoim przeciwnikom.

Dark Magican Yu-Gi-Oh Heroclix Starter

Breaker The Magical Warior dzierży w swych dłoniach miecz i tarczę. Jednym słowem będzie walczył w zwarciu. To najbardziej zróżnicowana kolorystycznie postać. Ceglasta szata ze złotymi elementami, do tego płaszcz zielony od spodu i fioletowy guz na tarczy. Jak na mój gust trochę zbyt pstrokaty, ale zobaczymy ile wart jest w walce.

Breaker The Magical Warior - Yu-Gi-Oh Heroclix

Ostatni stwórz wyglądu bardziej pasuje do pierwszej drużyny, ale jako że postacie były zapewne dobierane fabularnie, zażalenia należałoby wysyłać do twórcy anime Kazuki Takahashiego.
Feral Imp
to krzyżówka kota z nietoperzem. Do walki używa kłów i pazurów a wyraz pyska przypomina trochę psychopatycznego clowna. I to nie jest zarzut, żeby było jasne.
Feral Imp Yu-Gi-Oh Heroclix
Generalnie figurki są bardzo zróżnicowane pod względem wyglądu co jest oczywiście atutem. Tak jak zaznaczyłem to wcześniej wszystkie trzymane są w konwencji fantasy. Natomiast fani tytułowego anime zapewne bez trudu rozpoznają każdą z postaci.

Karty postaci, czyli kim gramy w Yu-Gi-Oh Heroclix

Na każdej karcie znajduje się obrazek postaci, którą prezentuje pod nią znajduje się nazwa i coś, czego znaczenia nie zrozumiałem dopóki nie zajrzałem do Wikipedii pod hasło Yu-Gi-Oh!

Figurki prezentują stwory używane do walk przez bohaterów anime. Dlatego każda figurka na karci ma napisane imię i nazwisko bohatera, do którego należy. W starterze trzy postacie są własnością Yugi Muto, trzy następne należą do Seto Kaiba. Jeśli chcecie o nich wiedzieć więcej zajrzyjcie tutaj (link do wikipedii) lub obejrzyjcie anime. Następnie mamy wytłuszczone i niewytłuszczone słowa klucze, które służą do tworzenia tzw. drużyn tematycznych. Gracz grający taką drużynę ma dodatkowe bonusy w czasie rozgrywki.

karty postaci - Yu-Gi-Oh Heroclix

Większą część karty stanowią symbole i nazwy zdolności, które są odnośnikami do wspomnianej wcześniej karty zawierającej opis tych zdolności. System odnośników jest genialny w swej prostocie. Poszczególne symbole odnoszą się do atrybutu postaci, którego dotyczy zdolność. Może to wiec być szybkość, atak, obrona i obrażenia. Przy każdym atrybucie jest kilka zdolności oznaczonych kolorem. Tak więc wystarczy spojrzeć na symboli kolor, by łatwo znaleźć daną zdolność na karcie z ich opisami.

Karta mocy Heroclix

U dołu karty znajduje się wartość punktowa danej postaci. W starterze każda z drużyn posiada wartość 300 punktów. Na odwrocie karty znajduje się jeszcze numer kolekcjonerski figurki oraz symbol zestawu z jakiego pochodzi. Same karty są raczej standardowej wielkości (nie mierzyłem). Nie są one zbyt sztywne, ale tak naprawdę nie muszą. Wszak podczas gry leżą przed graczem przypominając o zdolnościach postaci. Podoba mi się to, że są czytelne i to co na nich napisano jest ograniczone do minimum.

Mapa (plansza), czyli jak wygląda pole bitwy w Yu-Gi-Oh Heroclix
Mapą szczerze mówiąc zaskoczony nie byłem bo wcześniej grałem w “Summoner Wars”. Co te gry mają ze sobą wspólnego? No właśnie mapę, która jest wykonana na arkuszu papieru. W Yu-Gi-Oh jest ona troszkę sztywniejsza i dużo większa. Jej wymiary to 91 x 60,5 cm. Ten rozmiar pozytywnie mnie zaskoczył. Na mapie zaznaczone są różne rodzaje terenu, dla każdego z nich istnieją odmienne zasady.

Mapa Yu-Gi-Oh! Heroclix

Mapa jest kolorowa i dwustronna, dość ciasno złożona tak by mieściła sie w starterze. Z tego co się dowiedziałem doświadczeni gracze Heroclix, przechowują mapy składając je tylko raz, na pół, co zapewnia im większą trwałość.

Instrukcja, czyli przewodnik po świecie Heroclix
Instrukcja jest czarno-biała w języku angielskim choć już po świętach ISA dodawać będzie do zestawów startowych Heroclix, przygotowane przez siebie polską wersję instrukcji i karty mocy. Generalnie zasady nie są trudne o czym możecie przekonać się czytając wprowadzenie w system Heroclix w serwisie Board Times. Instrukcja napisana jest w sposób zrozumiały ilustrowana przykładami z gry, które pomagają zrozumieć bardziej skomplikowane kwestie. Bardzo fajnym pomysłem jest wyjaśnienie podstawowych zasad umożliwiających uproszczoną rozgrywkę na pierwszych czterech stronach. W dalszej części instrukcji opisane są pełne zasady oraz sugestie odnośnie strategii, które można zastosować podczas rozgrywki. Instrukcja zakończona jest słowniczkiem wyjaśniającym kluczowe pojęcia występujące w systemie Heroclix oraz FAQ.

Ostatnim elementem są dwa rodzaje grubych żetonów. Jedne z nich przedstawiają przedmioty, które mogą znaleźć się na polu walki. Niektóre postacie mogą ich używać. Drugie to rodzaje terenu – służą do zaznaczenia zmian typu terenu na mapie.

żetony Yu-Gi-Oh Heroclix
Yu-Gi-Oh Heroclix Starter prezentuje się ładnie. Wielkość oraz wygląd figurek są dla mnie zdecydowanym plusem, podobnie jeśli chodzi o mapę. Pewne obawy budzić może jej trwałość aczkolwiek wierzę na słowo graczom Heroclix, którzy twierdzą, że przy odpowiednim przechowywaniu mapy są trwałe. Brakuje mi też jakiegoś pudełka na elementy gry. Niemniej całość zachęca do rozgrywek i wejścia w świat Heroclix.

Dziękujemy wydawnictwu ISA za przekazanie gry do recenzji.

Krzysztof Pilch

Krzysztof Pilch

Lubi gry planszowe z klimatem, nie cierpi sucharów, choć nie znaczy to, że nie gra w euro. Fascynacja nowoczesnymi planszówkami zaczęła się u niego od „Dungeoneera” i gry przygodowe ciągle są mu bliskie.
Krzysztof Pilch