Gry Kubusia, jego Mamy i Tatusia – wywiad

Mateusz: Przedstawisz się naszym czytelnikom, Tomaszu? :-) 

Nazywam się Tomasz Weremi. Jestem właścicielem sklepu internetowego z grami planszowymi www.grykubusia.pl. Pasjonuję się grami planszowymi, które ostatnimi czasy z hobby przekształciły się w sposób na życie

Skąd pomysł na sklep z grami planszowymi przeznaczonymi głównie z myślą o dzieciach? Przyznam, ze jak juz pisałem w moim m@ilu, pomysł bardzo przypadł mi do gustu i stąd pomysł przedstawienia go szerszej publiczności

Zgodzę się, że jest to sklep z myślą głównie o dzieciach. Jednak naszą ofertę kierujemy również do dorosłych odbiorców, a także tych osób które cenią sobie bardziej złożone tytuły. Stąd pełna nazwa naszego sklepu „Gry Kubusia Jego Mamy i Tatusia”. Rodzice Kubusia lubią po prostu planszówki.

Na pomysł sklepu z grami planszowymi wpłynęło szereg różnych czynników. Jednym z nich było to, że jestem ojcem sześcioletniego Kuby. To właśnie z nim rozegraliśmy wiele rozgrywek w gry planszowe. Najpierw oczywiście były różnego rodzaje loteryjki, quizy dla maluchów. Potem przyszedł czas na „Dzieci z Carcassonne” itd. Mam nadzieję, że już niedługo zagramy całą rodziną w „Osadników z Catanu”; w końcu czas szybko leci. Na otworzenie sklepu z grami głównie dla dzieci wpłynęło z pewnością moje doświadczenie pedagogiczne. Dzieci są mi bardzo bliskie (może dlatego, że sam mam w sobie dużo z dziecka), bo na co dzień pracuję z dziećmi z niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem. To one mnie inspirują. Najważniejszą przyczyną jest jednak to, że Kubuś, jego mama i tata kochają gry planszowe. Bez tej pasji sklep nie nigdy, by nie powstał. Niespełna dwuletni Stasiu, najmłodszy członek rodziny jeszcze trochę musi poczekać.

Staramy się wprowadzać tytuły gier, które już znamy, a jeśli nie przegraliśmy danej gry, to mamy nadzieję że niebawem gra trafi na nasz stół. Wprowadzając gry do naszej oferty kierujemy się zdaniem recenzentów najlepszych portali planszówkowych. Oprócz ciekawej mechaniki gry, ważne jest dla nas solidne wykonanie gry począwszy od detali: od pionków począwszy, na opakowaniu kończąc.

Zauważyłem, ze otwieracie sie na placówki edukacyjne. To świetny ruch, zważywszy na fakt, ze sam prowadziłem sklep i wspominam ich jako najlepszych klientów. Jak chcecie ich do siebie przekonać? Na jakie korzyści mogą liczyć takie miejsca decydując się na współpracę?

Placówki edukacyjne, to instytucje które nie są mi obce ze względu na mój wyuczony zawód. Coraz częściej mówi się o grach planszowych w szkole. Niedawno odbyła się konferencja w Rzeszowie dla nauczycieli “Edukacja na planszy – nowoczesne gry planszowe”. Instytut pamięci Narodowej wydaje gry edukacyjne i wprowadza je do szkół. Coraz więcej jest popularyzatorów gier wśród nauczycieli. W nowoczesne gry planszowe zaopatrują się już nie tylko świetlice, ale i biblioteki.

Wśród znajomych mam wielu nauczycieli, których zaraziłem swoją pasją do gier. Dzięki temu wiem, jakich gier potrzebują nauczyciele i jakie gry podobają się dzieciom. Na co dzień zabieram gry ze sobą, zawsze w moim plecaku jest jakaś gra. Świetnie sprawdza się jako nagroda po trudnych zajęciach, dzieci mają większą motywację do pracy. Prowadziłem wraz z żoną i wolontariuszami pokazy gier dla dzieci w wieku szkolnym, gimnazjalnym i liceum. Takiego typu doświadczenia pozwalają mi zaobserwować w jakim przedziale wiekowym, jakie konkretne tytuły cieszą się powodzeniem.

Na stronie pisałeś, ze gry planszowe są Twoją pasją. Wymienisz ulubione gry Twojej rodziny?

Trudne pytanie. Jest wiele gier, które sobie cenię. Na pewno należą do nich m.in. „Wsiąść do pociągu”, „7 cudów świata”, „Carcassonne”. Moja żona pasjami gra w „Fincę”, „Finito”, grę karcianą „Mamma Mia”. Kubuś lubi „Dzieci z Carcassonne”, „Lotti Karotti”, „Hali Galli”. I bardzo lubi surfować po naszej stronie w poszukiwaniu nowości

Niech Wam się wiedzie zatem

Dziękuję.