Stone Dice – wywiad

Witaj. Może wiesz, może nie, ale wcześniej na miejscu Board Times bytował sobie blog Zrodzone z Pasji, który poświęcony był w całości projektowaniu gier, a także Twojemu obecnemu konikowi, czyli print & play. Skąd pomysł na Stone Dice?

Witaj. Kilka razy odwiedziłem Zrodzone z Pasji i znalazłem tam ciekawe treści, bo ogólnie sam projektuje, ale przeważnie do szuflady. A jeśli chodzi o stronę … pomysł wziął się z ogólnej potrzeby umiejscowienia w jednym miejscu gier Print’n’Play oraz dostarczania najważniejszych informacji na ich temat polskim graczom.

Uważasz, że mają dziś czas i chęci na to, by drukować, wycinać i bawić się w tytuły, które niekoniecznie cieszą oko? Przecież mamy na rynku segment o przedziale cenowym 30-50 złotych, a Egmont w drugim kwartale roku pobije nowy rekord oferując swoje produkty za 19 złotych.

No tak, czy cieszą oko czy nie zależy tylko i wyłącznie od naszych zdolności manualnych, gdyż niektóre gry Print’n’Play mają ładniejszą grafikę od tytułów pudełkowych. A można takie sklejanie i wycinanie potraktować jako hobby samo w sobie, coś w stylu sklejania samolotów.

Natomiast jeśli chodzi o gry w przedziale wymienionym przez Ciebie to nie znajdziemy tam rozbudowanych tytułów typu Battlestar Galactica, Mage Knight czy choćby Starcraft. A koszt wydruku podobnie “dużych” gier jest kilkadziesiąt (kilkaset?) złotych mniejszy. Egmont, rzeczywiście zaszalał w tej materii i już mnie mają jako nabywcę na swoje produkty w takiej cenie, ale na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, że będą to głównie gry dla dzieci.

Poza tym gry Print’n’Play są grami “wolnymi”. Czyli grami, gdzie autora ogranicza wyobraźnia. W grach pudełkowych już tego tak nie widać gdyż gra musi się sprzedać, co jest zrozumiałe bo wydawnictwo wykłada duże pieniądze na produkcję i marketing. A PnP to już inna bajka, gdy gra znajdzie jednego nabywcę, który będzie zadowolony to już jest sukces. Dlatego gry tego typu przeważnie udostępniane są za darmo, bądź za symboliczną opłatą.

No dobrze … A czy masz już sprecyzowany plan rozwoju? Przeglądając stronę wpadłem na przykład na pomysł pośrednictwa pomiędzy autorami gier z aspiracjami do ich wydawania, a wydawnictwami. Pojawił się nawet na krótko taki kącik na Board Times, ale zabrakło mi mocy przerobowych do obsługi tego wątku.

Posiadam rozpisany plan rozwoju na cały rok 2013, który podzieliłem kwartalnie. Traktuje to nieco jak questy w erpegach i mogę zdradzić kilka z nich na pierwszy kwartał, podczas, gdy  reszta pozostanie tajemnicą.

– Chciałbym do końca marca mieć w katalogu 150 tytułów Print’n’Play.

– Będę rozwijał istniejące serie wpisów (work in progress, nowości z BGG) oraz dodam nowe.

– Pragnę zorganizować konkurs na grę planszową, udostępnianą na zasadzie Print’n’Play, ale do tego potrzebuje partnerów strategicznych/sponsorów.

– Codziennie pojawiają się nowe treści

– Na koniec roku, jeśli tylko powiodą się cele ze wszystkich kwartałów, przygotuje coś specjalnego dla twórców i graczy w gry Print’n’Play.

Dzięki za wywiad!