Dodatek do Rune Age!

Pierwsze przecieki pojawiły się na Board Game Geeku, a dziś oficjalnie ogłosiło te nowiny studio Fantasy Flight Games – Rune Age, wydane w Polsce przez firmę Galakta, doczeka się dużego, pudełkowego rozszerzenia. Jest to o tyleż ważne, że sama “podstawka” ma stosunkowo ograniczoną liczbę opcji i regrywalność, która wręcz wołała o dodatki, bądź format “LCG” [“Living Card Game”], czyli stałych, pomniejszych aktualizacji o nowe karty. W rozwinięciu znajdziecie zapowiedź okraszoną screenshotami, a tymczasem oto co znajdziemy w pudle:

24 nowe karty do frakcji z oryginału
30 kart frakcji Orków
30 kart frakcji Krasnoludów
50 kart najemników
76 kart scenariuszy

Cena wynosi $24.95, a więc o 10$ taniej od podstawki.

Jedną z większych nowości są dwie nowe frakcje: Orkowie i Krasnoludy. Każda z własną stolicą, jak i sześcioma kartami jednostek – tak, sześcioma, a nie czterema jak dotychczas. To duży krok naprzód, który naturalnie zwiększy liczbę potencjalnych strategii: brawo.

Krasnoludy cechują się umiejętności szybkiego gromadzenia złota. Tym samym jego kumulacja umożliwia skumulowane, potężne ataki. Orkowie z kolei wdrażają w życie zasadę wszystko, albo nic, bowiem otrzymują premię, gdy tylko kontrolujący ich gracz pozbędzie się w bitwie wszystkich kart z ręki. Na przykład jednostka “ravager” otrzymuje +1 do siły bojowej.

Istniejące już frakcje [Elfy, nieumarli, ludzie i … dzikusy; zapomniałem nazw :D] nie zostały jednakże pominięte, bowiem każda otrzyma uzupełnienie w postaci dwóch nowych kart. Ludzie otrzymają początkujących czarodziei [czyżby zapowiedź dodatku, w którym otrzymamy doświadczonych?] i potężnych wojowników – oboje nastawieni są na kontrolę ręki, z czego ten pierwszy potrafi odrzucić jedną kartę z ręki, aby dobrać kolejną. Elfy, ze swymi Jeźdcami Leonxów [ilustracja wyżej] i Leśnymi Strażnikami, jeszcze bardziej podkreślą tkwiący w nich potencjał do kontroli wpływów. Armia nieumarłych zyska wampiry [soooo obvious …], które pozwolą Ci dobrać karty, odłożyć na bok i dobrać w dowolnym momencie, oraz tzw. Barrow Wyrms [larwy?]. Po stronie Uthuk’ów [o, tak się nazywali] staną Krwawe siostry i nieprzetłumaczalni na j.polski Obscenes. Najprawdopodobniej związani z poświęcaniem jednostek na rzecz większej siły.

Pojawią się dwa nowe scenariusze. Co zaskakujące, udało się w ramach tej mechaniki zmieścić interesujące warianty. W jednym z nich, jeden z graczy wciela się w Overlorda [kto grał w Descent, ten doceni smaczek], który wygra, gdy POZOSTALI gracze zostaną wyeleminowani. Z każdym pociągniętym wydarzeniem zyskuje jednak na sile. Wątpię, by dysponował własną talią [choć liczba kart scenariuszy jest zaskakująco duża i może kryje w sobie nowe jednostki], raczej stawiałbym na to, że kontrolowana przez nas rasa jest tą złą. Drugi scenariusz ma już charakter czysto rywalizacyjny i nastawiony jest na kontrolę KONKRETNYCH ziem. Zapewne będzie sporo wzajemnego odbijania ich sobie z rąk.

W zabawie weźmie udział również 50 kart najemników [zapewne kilka egzemplarzy danej jednostki], których nabywamy nie za złoto, ale wpływ. Dodawane są LOSOWO do każdego scenariusza, co sprawia, że trudno będzie mówić o powtarzalności rozgrywki.  Cóż, pozostaje czekać na trzeci kwartał 2012 do premiery. No i ruch firmy Galakta, bo nie jest powiedziane jednoznacznie, iż są zadowoleni z wyników finansowych Rune Age.