Gamegrinder, czyli Olsztynski konwent planszówkowy.

Olsztyn niestety nie jest miejscem szczególnie aktywnym planszówkowo i mam tu na myśli deficyt wszelkiego rodzaju spotkań w większym gronie. Wczoraj jednakże doszło do małego przełomu w postaci konwentu zorganizowanego przez AKMF*

Frekwencja, mimo późnej akcji promocyjnej, dopisała. Pojawiły się media, ktore mam nadzieję zwiększą potencjalny krąg zainteresowanych, zadając zarazem kłam teoriom jakoby planszówki i karcianki to zabawa dla młodszych odbiorców [tak, padł taki zarzut ze strony dzienikarza pewnej radiostacji]. Dość lakonicznie przedstawioną relację z imprezy można znaleźć tutaj. Jestem tam na kilku zdjęciach, ale nie ułatwię wam zadania mówiąc na których :] Ważne, że udało mi się zagrać w tytuły na które od dawna miałem chrapkę, poznałem wielu fajnych ludzi, a co najważniejsze – spędziłem czas w gronie planszomaniaków, którzy podzielają moje hobby. Oby więcej takich akcji. Tymczasem na horyzoncie kolejne spotkania …

*Akademicki Klub Miłośników Fantastyki