Orléans: Invasion – Orlean w obliczu wojny. Recenzja

Orlean InvasionOrléans: Invasion to „duży dodatek” (tak przynajmniej widnieje na pudełku) do recenzowanego już u nas Orleanu. Za decyzją o wydaniu stoi z pewnością sukces gry, wiele nagród etc. Co ciekawe grono autorskie zostało poszerzone: oprócz Reinera Stockhausena mamy tu też małżeństwo Brandów – Inkę i Markusa.

Inwazja to tak naprawdę 6 wariantów/scenariuszy upchanych w jedno pudełko:

  1. Prosperity – tzw. „klasyczne” rozszerzenie bazowej gry o elementy Cieśli i Struktur/Kart budynków
  2. Invasion – wariant kooperacyjny
  3. The Duel – specjalny wariant dwuosobowy
  4. The Dignitary – wariant solo
  5. Capital Vierzon – wariant solo
  6. Travelling Salesman – wariant solo

Dwa pierwsze rozszerzenie są właśnie autorstwa małżeństwa Brandów przy współpracy Reinera Stockhausena. Przy pozostałych pracował jedynie autor gry podstawowej.

Co z tego wszystkiego wynikło i jak sprawdzają się poszczególne warianty w praktyce?

Orléans: Invasion od środka

Zanim przejdę do opisu wykonania kilka słów tym, jak był wydawany Orlean. Otóż wydanie, które recenzowałem, było wydaniem pierwszym. Niby niemiecko-angielskim, ale mimo wszystko budynki miały nazwy tylko po niemiecku. Poza tym sama podstawka była do 4 graczy. Po drodze wydawnictwo dlp games dało możliwość dokupienia dodatku, który rozszerzał liczbę graczy do 5. Po drodze był jeszcze jeden dodatek – tym razem z drewnianymi ludzikami, które miały zastąpić żetony (dla zwyczajnej wygody). Co ciekawe ten właśnie Upgrade Kit dawał drewienka także dla 5 gracza (ale bez planszy gracza i jego znaczników). Jest też do tego wszystkiego Fan Kit, czyli piąty gracz (tym razem z planszą) + wszystkie drewienka. Do wyboru do koloru. Mam nadzieję, że się w tym wszystkim jeszcze nie pogubiliście. No tak, zapomniałbym, były jeszcze mini dodatki z zestawami budynków (chyba raptem po 3 na dodatek).

Tak więc, co będzie, gdy wydanie pierwsze połączymy z dodatkiem? Mały zgrzyt. Dodatek zakłada bowiem, że możemy mieć zestaw dla 5 gracza. To jeszcze możemy przeboleć. W końcu nie każdemu musi zależeć na piątym graczu. Jest za to jeszcze jedna, o wiele większa bolączka. Dodatek zakłada też, że mamy poprawione wydanie z dwujęzycznymi budynkami (w angielskiej instrukcji mamy wszystkie nazwy budynków po angielsku). Co to zmienia? Poszczególne scenariusze/warianty wymagają wybrania pewnego zestawu budynków, wymieniając je jeden po drugim. Jak już wspominałem podstawka (w pierwszym wydaniu) ma nazwy tylko po niemiecku, więc chcąc nie chcąc musimy zerknąć w tym momencie do instrukcji niemieckiej, żeby się dowiedzieć, co to za budynek.

Co jeszcze może denerwować? Instrukcja dodatku często odnosi się do podstawki, np. „rozłóż wszystko jak w grze podstawowej z wyjątkiem” albo opis wydarzenia „Plaga – tak jak w grze bazowej”. Czy coś by się stało, gdyby te krótkie fragmenty przenieść/skopiować z instrukcji podstawki? A tak nie dość, że sam setup jest tu dość długi, to jeszcze musimy przy tym zaglądać do instrukcji angielskiej, niemieckiej dodatku, a do tego do instrukcji podstawki. Ufff… Czy ktokolwiek myśli tu o graczu?

IMG_0524

W moim Orleanie mamy dokupione drewniane ludziki i koła (Upgrade Kit). Dzięki temu losowanie z worka jest o wiele wygodniejsze.

Przejdźmy do opisu zawartości. Pudełko dodatku ma takie samo rozmiary jak podstawki. Oczywiście mogłoby być mniejsze, aczkolwiek zawartości jest dość dużo, w końcu mamy w środku 6 wariantów/scenariuszy. Zawartość:

  • 5 planszy dla poszczególnych scenariuszy (1., 3., 4., 5., 6. – wariant kooperacyjny działa trochę inaczej)
  • wariant kooperacyjny (Invasion):
    • dwuczęściowa plansza „obrony miasta”
    • plansza „Assembly Hall”
    • 5 planszy z dodatkowymi akcjami dla graczy
    • 9 kart postaci (z celami osobistymi)
    • 31 kafli wydarzeń
    • 22 żetony budynków specjalnych
  • dodatkowe monety
  • 7 dodatkowych kafli budynków
  • 2 dodatkowe żetony obywateli
  • 22 karty struktur, pionek Cieśli (1. wariant)
  • 5 nakładek na skryptorium, 5 dodatkowych plansz rozszerzeń planszy z dodatkowymi akcjami (przy grze w 1. wariant)
  • specjalna plansza „Bourgeois House” dla wariantu 2-osobowego
  • karta pomocy do przygotowania gry

Jakość? Karty – OK. Niestety (co dość dziwne) są niedocięte na rogach. Mamy więc kanciaste karty. Plansza obrony – OK. Dlaczego jednak mamy takie cienkie pozostałe plansze scenariuszy? O nie! Za taką cenę wymaga się czegoś zdecydowanie sztywniejszego.

Wrażenia

Przejdźmy do wrażeń/przemyśleń odnośnie poszczególnych wariantów:

Prosperity (Dobrobyt)

IMG_0525

Żeby nam się tylko z tego dobrobytu w głowach nie poprzewracało Gramy tutaj właściwie grę podstawową, z kilkoma jedynie różnicami:

  • mamy tutaj zdefiniowane na specjalnej planszy wydarzenia, wiemy z góry, co się kiedy wydarzy
  • w grze mamy też specjalne karty – struktury – właściwie łatwo je pomylić z budynkami, ale tutaj chodzi raczej o poniesienie dodatkowych kosztów (pieniądze, dobra, pracownicy), by zyskać za to punkty
  • struktury jednak możemy budować tylko w konkretnych miejscach, a w dodatku tylko tam, gdzie akurat przebywa pionek Cieśli
  • no właśnie: po planszy wędruje dodatkowy pionek Cieśli, a każdy gracz otrzymuje specjalny dodatek do swojej planszy, gdzie może poruszać Cieślą

IMG_0687

W praktyce budowanie tych struktur opiera się o przejście Cieślą w wyznaczone miejsce, wyłożenie karty, a następnie mamy czas do końca gry, by zasilić ją wymaganymi dobrami, pieniędzmi, ludźmi. 

Rozgrywka więc wiele się nie zmienia. Dochodzi tak naprawdę kilka elementów, a właściwie jedna dodatkowa strategia. Zamiast więc zbierać punkty z wybudowanych faktorii, mamy możliwość nagromadzenia ich dzięki strukturom. Czy to dużo? Niekoniecznie, ale daje kolejne ciekawe wybory. 

IMG_0718

Zdefiniowane z góry wydarzenia troszeczkę odzierają grę z „niespodzianek”, ale dzięki temu bardziej możemy skupić się na grze, gdy wiemy, że nic nam „nie wyskoczy”. Miłośnicy drobiazgowego liczenia będą tu w siódmym niebie – w końcu mogą wszystko policzyć. Oczywiście nic w kwestii losowania ludzi z worka się nie zmieniło. Dalej los robi swoje. Ale jak już wiemy – zbuduj dobrze worek, wykorzystuj dobrze rynek i budynki, a nie będziesz narzekał na losowość

Invasion (Inwazja)

Inwazja to największy i najciekawszy (jak dla mnie) element dodatku. Na Francję najeżdżają wrogie wojska. Zbliża się inwazja. Orlean więc musi się zjednoczyć i przygotować obronę. Tylko razem możemy dać radę. Tak mniej więcej przedstawia się fabuła.

Co więc będą tu robić gracze? Wspólnie realizować pewne cele. Na stole wylądują więc dodatkowe plansze (2 części miasta), gdzie:

  • wysyłamy dobra do magazynu
  • wysyłamy naszych rycerzy do obrony
  • dajemy pieniądze na fortyfikacje
  • wysyłamy zebranych przez nas obywateli do obrony
  • budujemy armatę (wykorzystując koła technologiczne)
  • wysyłamy innych naszych robotników do pracy
Plansza miasta

Plansza miasta

Mamy więc dużo zadań, ale to nie wszystko – musimy też na planszy z miastami wybudować fortyfikacje w miastach na obrzeżach Francji. 

Koniec? O nie! Każdy z graczy losuje jeszcze, jaką osobistością będzie, a więc jaki cel indywidualny będzie musiał dodatkowo zrealizować. Mamy tu np.:

  • generała – osiągnięcie ostatniego poziomu na torze rycerzy i posiadanie na koniec gry przynajmniej 4 kół technologicznych
  • rybaka – osiągnięcie ostatniego poziomu na torze łódkarzy, posiadanie przynajmniej 4 mnichów, a także 2 sztuk wełny
  • kupca – zebranie 50 punktów w brokacie, wełnie i monetach

Wszystkich postaci jest 9, więc nie musimy martwić się o brak regrywalności.

IMG_0720

No tak, byłbym zapomniał. Inwazja daje nam też swój własny zestaw wydarzeń. Będziemy je tu odpowiednio przygotowywać przed grą, a następnie odkrywać jak w grze podstawowej. Nie znamy więc ich z góry, nie wiemy do końca, co się wydarzy. Dla utrudnienia mamy tu wydarzenia naprawdę bolesne i ciężkie do realizacji. A tu akurat dodano warunek, że gdy nie zrealizujemy czegoś z wydarzenia, automatycznie i natychmiastowo przegrywamy. Instrukcja podpowiada nawet, by pierwszą grę w tym wariancie nie szaleć i rozegrać na prostszych postaciach i wydarzeniach. Ja jednak odważnie stwierdziłem, że nie ma obaw, damy radę, w końcu nie raz się w Orlean grało. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że przegraliśmy po 4. rundzie Tak, może się tak zdarzyć. Szczególnie trudna do zagrania jest jedna postać (Estate Manager), która wymaga dostarczania pewnych rzeczy co rundę. Nie dość, że wydarzenia mogą nagle czegoś wymagać, do Orleanu musimy wysyłać przeróżne rzeczy, to jeszcze ta postać! Z innymi jest o wiele prościej, gdyż musimy spełnić ich wymagania na koniec gry. Nie musimy się więc w większości przypadków spieszyć.

Pomocą dla graczy jest tutaj specjalna akcja (otrzymujemy tutaj specjalny dodatek do planszy z dodatkowymi akcjami), gdzie możemy wykonywać „cudzą” akcję, a także wysyłać ludzi/pieniądze/towary do innych graczy.

Jak przystało na dobrą kooperację – nie jest łatwo. Musimy tutaj przede wszystkim wspólnie planować kolejne rundy. Dobrze też mieć orientacyjny plan na całą rozgrywkę – na czym skupimy się najpierw, co później. Oczywiście należy też mieć na uwadze swoje wzajemne cele indywidualne (nie są one ukryte). Skoro ktoś i tak musi się wyspecjalizować w rycerzach (Generał), to niech ich po prostu w większej liczbie dostarczy do miasta. Skoro ktoś ma zdobyć wysoki poziom na torze rozwoju, to zbierze sporo Uczonych. Niech więc ich wyśle do miasta. 

 

Zależności i powiązań mamy tu sporo. Z pewnością trzeba dobrze znać grę podstawową, by to wszystko połączyć. Wymagana też tu będzie dobra znajomość budynków. Bez ich odpowiedniej pomocy raczej nie damy rady. Inwazja to więc coś dla doświadczonych fanów Orleanu, a przy tym miłośników kooperacji. 

Co jest tu zaś szczególnego i wyjątkowego? Nietypowe połączenie gry ekonomicznej i kooperacji. Nieczęsto, a właściwie chyba wcale nie spotyka się takie zestawienia. 

The Duel (Pojedynek)

Ten wariant jest przeznaczony wyłącznie dla dwóch graczy.

IMG_0717

  • The Duel to swoisty wyścig – mamy zdefiniowane 4 cele: kto je pierwszy zrealizuje, wygrywa. Jeśli żadnemu z graczy nie uda się to do końca 16. rundy, wówczas dopiero liczymy punkty z zebranych towarów. 
  • Podobnie jak w przypadku Prosperity mamy tu też jawną listę wszystkich wydarzeń.
  • Z ciekawostek: gracze nie muszą zaczynać w Orleanie
  • Dodatkowo mamy tu specjalną płytkę (Bourgeois House) z akcją dodatkową: kosztować ona nas jednak będzie jednego Obywatela i dodatkowego robotnika (który wraca na planszę, a nie do naszego worka).

Jakie cele mamy do zrealizowania (możemy je realizować w dowolnej kolejności)?

  1. Nauka księgowości: osiągnij przynajmniej 3. poziom na torze rozwoju
  2. Utwórz 3 faktorie handlowe, w tym w mieście bez dostępu do wody
  3. Dostarcz 3 wina do Châtellerault
  4. Ubierz swoją panią: zapłać w Orleanie 3 surowcami (brokatem lub wełną, przynajmniej 1 brokat).

Grając w pojedynek odniosłem wrażenie, że mamy tu naprawdę mało czasu. Zwłaszcza jeśli chcemy rzeczywiście zrealizować 4 cele główne. Wydarzenia bowiem zupełnie są tu nie na rękę Bo co i rusz trzeba płacić. A towarów nie ma! A zapłać! Ale przecież miałem wino dostarczyć! i brokat!

The Dignitary

IMG_0691

Pierwszy ze scenariuszy solo można właściwie nazwać wprowadzającym. Do wyboru 2 warianty: łatwiejszy, gdzie celem jest zdobycie 7 obywateli i trudniejszy – 8.

Dziwny jest ten scenariusz. Nie ma w nim właściwie żadnych surowców. Ani na planszy, ani poza nią. Po prostu nie są nam tu potrzebne. Nastawieni za to jesteśmy właściwie tylko na zbieranie obywateli. A tych z kolei mamy sami sobie porozstawiać. Do wyboru: na torach, na specjalnej planszy beneficjentów (dedykowanej dla tego scenariusza). 

Wydarzenia są z góry zdefiniowane. Na szczęście są one połowicznie dobre. Stąd też ten scenariusz solo jest właściwie najprostszy. Oczywiście nie zawsze będzie łatwo, bo sporo zależeć też będzie od budynków – będziemy je losować na rozgrywkę. Gramy tu jednak bez jakichkolwiek budynków produkcyjnych.

Capital Vierzon

IMG_0690

Kolejny scenariusz solo. Mamy tutaj do zrealizowania aż 5 celów. Są one dość interesujące: 

  1. zebrać do 9 rundy 10 monet
  2. wybudować fortecę (właściwie to faktorię handlową) w Loches
  3. dostarczyć do Vierzon towary o wartości 12 punktów
  4. zapłacić 25 monet
  5. posiadać 28 punktów = (wybudowane faktorie + zebrani obywatele) * poziom rozwoju

Mamy tu też jak wcześniej zdefiniowane z góry na planszy scenariusza wydarzenia. Mamy tu też mini planszę beneficjentów (2 pola, a więc do zdobycia aż 2 obywateli). Łącznie obywateli jest 7. Dodatkowych trzech jest na torze rozwoju, a poza tym na torze łódkarzy i rycerzy.

Pewną regrywalność zapewnią tu losowane na rozgrywkę budynki. Nie wiemy, co się trafi. Może więc być delikatnie trudniej lub łatwiej. Akcenty są tu naprawdę ciekawie położone, bo skupić się musimy i na towarach, i na pieniądzach, a przy okazji także na faktoriach handlowych i obywatelach. Szczególnie trudne okazuje się uzbieranie tych 28 punktów, które są piątym celem. A rund mamy tu tylko 14. Mało czasu.

Tu, podobnie jak we wcześniejszym scenariuszu, mamy 2 poziomy trudności:

  1. łatwiejszy – realizujemy cele w dowolnej kolejności
  2. trudniejszy: musimy utrzymać kolejność realizacji celów (od 1 do 5) + możemy realizować maks. jeden cel na rundę.

Travelling Salesman

IMG_0689

Tutaj nacisk jest właściwie na zbieranie/produkowanie towarów i wędrowanie z nimi do konkretnych miejsc. Podobnie jak wcześniej mamy tu 5 celów:

  1. dostarcz 3 sztuki wełny do Bourges
  2. dostarcz zestaw 5 dóbr do Chartres
  3. dostarcz 2 sery i 2 wina do Vendôme
  4. dostarcz 3 sztuki zboża do Tours
  5. dostarcz 1 brokat do Argenton-sur-Creuse

Rund mamy tu 15. W każdej musimy zapłacić: w pierwszych 10 jeden towar z jedzeniem lub 2 monety, w ostatnich 5 – dwa towary z jedzeniem lub 4 monety. Dóbr więc mamy tu sporo (rozkładamy je na planszy jak dla gry 4-osobowej), ale nie jest wcale łatwo. Co rundę płacimy, a do tego jeszcze cele. W co więc tu idziemy? W produkcję dóbr, tego musi tu być na potęgę. Dodatkowo mamy tu pewne ułatwienie w postaci specjalnego budynku Market Stand – możemy na nim sprzedawać i kupować dobra. Praktyczne. Ale co, gdy nie mamy co sprzedać, a pieniędzy za mało, by coś kupić?

Tutaj, troszeczkę inaczej niż w poprzednich scenariuszach solo mamy stałe budynki (10), które możemy postawić.

Tu, podobnie jak we wcześniejszym scenariuszu, mamy 2 poziomy trudności:

  1. łatwiejszy – realizujemy cele w dowolnej kolejności
  2. trudniejszy: musimy utrzymać kolejność realizacji celów (od 1 do 5) + możemy realizować maks. jeden cel na rundę.

Podsumowanie

Orléans: Invasion to właściwie zbiór 6 gier. Tylko jeden z nich to dodatek – Prosperity. Pozostałe tak naprawdę bazując na mechanizmach gry podstawowej tworzą coś innego i nowego.

Dla mnie największym odkryciem jest tutaj scenariusz kooperacyjny, czyli tytułowa Inwazja. Cele indywidualne, cele wspólne, wymiana pracowników, pomoc… Wszystko to zadziwiająco dobrze działa. I to wszystko w grze ekonomicznej!

Scenariusz dwuosobowy to bardzo ciekawy wyścig. Dużo miejsca na planszy, więc nie ma tu raczej przeszkadzania, ale za to dużo do zrobienia, jeśli chcemy zrealizować wszystkie cele.

Zupełnie osobną kwestią są tutaj scenariusze solo. Są dość szybkie w porównaniu z grą podstawową, więc mogą być kuszące dla wszystkich fanów samotnych rozgrywek. Jest ich tutaj aż 3, więc nie ma co narzekać na powtarzalność. Zresztą każdy z nich daje aż 2 poziomy trudności. Mi szczególnie do gustu przypadł Capital Vierzon, gdzie musimy się skupić na wielu elementach: towarach, monetach, a także na obywatelach.

Na koniec pozostaje zadać sobie najważniejsze pytanie: czy warto kupić ten dodatek? Wiem, że cena jest spora. Wiem, że niestety zawartość może rozczarować (nie mam jej zbyt wiele). Wiem, że dodatek sam w sobie nie daje możliwości rozgrywki 5-osobowej. Wiem, że mamy w środku aż 3 scenariusze solo, które nie każdego muszą zainteresować. Ale… Chociażby dla samej Inwazji – warto! Orléans pokazuje tutaj zupełnie inne oblicze.

Jak widać, autor podchodzi do gry bardzo kreatywnie. Nie wykluczone więc, że niedługo możemy się spodziewać kolejnych wariacji i scenariuszy. Czego wszystkim fanom Orleanu życzę

 

Plusy
  • 6 różnych gier, z czego właściwie 1 to klasyczny dodatek
  • bardzo ciekawy wariant kooperacyjny
Plusy / minusy
  • aż 3 warianty z 6 są do rozgrywek solo
Minusy
  • cienkie plansze scenariuszy
  • brak uwzględnienia pierwszego wydania
  • mimo wszystko wysoka cena

Ocena: (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu dlp games za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie w sklepie naszego partnera – planszostrefa.pl.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaOrléans: Invasion
AutorInka Brand, Markus Brand, Reiner Stockhausen
GrafikKlemens Franz
WydawcaBaldar, Cranio Creations, dlp games, Matagot, Surfin' Meeple China, Tasty Minstrel Games, White Goblin Games
Rok wydania2015
Liczba graczy1 - 5
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 1, 2, 3, 4, 5
(12 głosy/głosów)
Czas gry120
Sugerowany wiek min.12 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)12 i więcej
(3 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(6 głosy/ów)
KategoriaExpansion for Base-game, Medieval, Religious, Travel
MechanikaCo-operative Play, Deck / Pool Building, Point to Point Movement, Worker Placement
RozszerzeniaOrléans, Orléans: Deluxe Edition
RodzinaCities: Orléans (France), Country: France, Orléans

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka

Latest posts by Łukasz Hapka (see all)