Little Big Fish – rybka lub pływać. Recenzja

Wstęp, czyli Leszcz bierze w deszcz

Nie tak dawno recenzowałam grę Batyskaf, a tu znowu w moje ręce trafiła kolejna gra dla dzieci z motywami marynistycznymi. W BGG wpisawszy słowo „fish” możemy znaleźć grubo ponad setkę gier o rybach albo z rybnym wątkiem. Kto by się spodziewał, że poczciwe stworzenia morskie są tak atrakcyjnym tematem dla twórców gier planszowych! Czy Little Big Fish spełniła moje oczekiwania, a tym samym okazała się udanym debiutem wchodzącego na polski rynek wydawnictwa? Zachęcam do sprawdzenia.

Informacje o grze

 

Autor: Igor Polouchine i David Perez
Wydawnictwo: Funiverse
Liczba graczy: 2
Czas gry: ok 15 minut
Wiek: od 8 lat
Cena: około 79 zł

Wykonanie, czyli Co na haku to w plecaku

Niewielkie pudełko o wymiarach 18×18 cm, w którym mieści się gra, wykonane zostało z solidnej, grubej tektury. W środku znajdują się cztery plansze o wielkości 13×13 cm, z których każda podzielona jest na dziewięć pól. Cztery plansze zestawia się losowo w kwadrat stanowiący obszar gry. W pudełku znajdziemy też najważniejszy element gry – dwa zestawy rybek- pionków w kolorach pomarańczowym i różowym. Jest ich po 12 w każdym kolorze, w trzech rozmiarach: małym, średnim i dużym. Rybki są wykonane z plastiku, są trójwymiarowe i różnią się nie tylko rozmiarem, ale także wyglądem. Zalecam ostrożność w graniu w Little Big Fish jeśli posiadacie małe dzieci – najmniejsze rybki nie przekraczają 3 cm po przekątnej (czyli w najszerszym miejscu) i zawierają sporo ostrych krawędzi. W pudełku jest też 8 żetonów Niespodzianki, 8 żetonów Planktonu, wszystkie wykonane z grubej tektury, oraz krótka instrukcja z zasadami.

Zasady, czyli Wiatr ze wschodu, ryba chodu

Aby wygrać w Little Big Fish, należy zjeść pięć rybek przeciwnika, niezależnie od ich rozmiaru, lub, alternatywnie, doprowadzić do takiej sytuacji, żeby jednemu z graczy została tylko jedna rybka. Każdy gracz na początku dysponuje trzema małymi rybkami, jednak szybko może zwiększyć swój stan posiadania o większą ich liczbę lub rybki w większym rozmiarze. Jak już wspomniano, rybki są w trzech rozmiarach, najmniejsze zjadają inne małe rybki, średnie zjadają zarówno małe, jak i średnie, zaś duże mogą zjeść rybki każdej wielkości. W odróżnieniu od średnich i dużych, małe rybki mogą swobodnie przepływać przez pola z Wrakami.

Pozostałe pola to Ocean (nie mający żadnego efektu), Plankton (pokarm pozwalający na zamianę rybki na tę o rozmiar większą) oraz Narodziny (umożliwiające graczowi powiększenie swojej ławicy o kolejną małą sztukę). Ostatnie pole to Niespodzianka, gracz, który przesunie swoją rybkę na to pole losuje jeden z ośmiu żetonów (Wędkarz, Plankton, Narodziny, Sztorm). Każdy z nich ma inne działanie: Wędkarz sprawia, że feralna rybka zdejmowana jest z planszy, Plankton pozwala rybce rosnąć, Narodziny sprawiają, że gracz zwiększa swoją pulę rybek, natomiast Sztorm pozwala graczowi przekręcić planszę o 90° w prawo lub lewo.

W trakcie swojej tury każdy z graczy może wykonać jeden z dwóch ruchów:

  • przesunąć jeden pionek o dwa pola
  • lub przesunąć dwa o jedno pole.

Żetony Planktonu są w czterech kolorach, po jednym na jedną z czterech planszy, i mogą być wykorzystane przez każdego z graczy do nakarmienia rybki tylko raz. Konsumpcja rybki przeciwnika polega na takim przesunięciu swojej, aby trafić na pole, na którym znajduje się pionek przeciwnika w takim samym lub mniejszym rozmiarze.

Wrażenia, czyli Machaj wędą ryby będą

Little Big Fish to dwuosobowa planszówka przeznaczona dla dzieci od 8 roku życia, jednak ze względu na mało skomplikowane zasady można śmiało spróbować gry z młodszymi pociechami. Instrukcja napisana jest zrozumiale i pozwala na szybkie ogarnięcie reguł. Duża – lat siedem – po pierwszych trzech rozgrywkach z rodzicem była gotowa do samodzielnej gry z kolegą. Nie wymaga robienia żadnych skomplikowanych obliczeń, nie trzeba umieć czytać (o ile rodzic wyjaśni na początku zasady), należy zapamiętać tylko kilka prostych reguł, co czyni ją idealną pozycją dla mało doświadczonych młodszych graczy.

Dzieciaki uczą się myślenia strategicznego, planowania ruchów o kolejkę lub dwie do przodu, przewidywania reakcji przeciwnika. Zasady Little Big Fish przypominają nieco warcaby, ale oprawa graficzna jest znacznie bardziej atrakcyjna i miła dla oka. Krótki czas rozgrywki pozwala utrzymać do końca zainteresowanie dziecka, pozostawiając je z uczuciem niedosytu i prośbą o jeszcze jeden raz. Gra daje dzieciom dużo radości i satysfakcji z samodzielnej rozgrywki, szybko załapały, że muszą planować odpowiednio ruchy, monitorować zarówno swój stan posiadania, jak również liczbę rybek przeciwnika. Nie ma wielu elementów losowych – jedyne występują, kiedy postawimy pionek na polu Niespodzianka. Ładnie wykonane rybki sprawiają, że dzieci chętnie po grę sięgają.

Wielką zaletą Little Big Fish jest jej solidne wykonanie – żetony z bardzo twardego kartonu, podobnie plansze, mocne pudełko i wypraska, porządny plastik będący tworzywem rybek. Czy muszę dodawać, że dzieciaki lubią się nimi bawić, przestawiać i układać w ławice? Pudełko jest małe, kompaktowe, miejsce w nim zostało dobrze zagospodarowane, co do centymetra. Coś co ja postrzegam jako wadę – dublowanie się efektów niektórych pól i żetonów Niespodzianki, takich jak Narodziny i Plankton, dla dzieci jest plusem, ponieważ pozwala na uzyskanie takiego samego rezultatu inną drogą. Z uwagi na proste zasady Little Big Fish nie ma zbyt wysokiej regrywalności, może się znudzić, jeśli ląduje na stole w gronie tych samych osób, ale to, że jest grą dwuosobową sprawia, że dziecko może łatwo znaleźć nowego partnera do rozgrywki. Żałuję też, że gra nie ma wariantów dla bardziej zaawansowanych graczy, a można je było wprowadzić dość prosto – chociażby przez zastosowanie przelicznika punktowego dla różnej wielkości posiadanych rybek, niewykorzystanych żetonów, punktów karnych za przepływanie przez wraki… Ale, koniec końców, to w dalszym ciągu dobra gra na początek przygody z planszówkami.

Podsumowanie, czyli Gdzie wędkarzy kupa, tam się nic nie wyszuka

Wydawnictwo Funiverse wkroczyło na polski rynek w czerwcu tego roku z pięcioma tytułami. Little Big Fish jest jednym z nich. Czy był to udany debiut? Jeśli mogę ocenić po tej jednej grze, to tak. Duża zapytana, co podoba się jej w Little Big Fish odpowiedziała, że wszystko, po czym dodała, że lubi, kiedy wygrywa. I ta gra daje jej tę możliwość, ponieważ zasady są proste i łatwe do zapamiętania, tak więc jej partnerem może być kolega będący na podobnym poziomie zaawansowania, a nie dorosły, który pilnuje, czy na pewno gra zgodnie ze skomplikowanymi zasadami albo podpowiada, co powinna zrobić w kolejnej turze. Zawsze warto pamiętać, że to dzieci są odbiorcami gier przeznaczonych dla nich a nam, dorosłym, pozostaje słuchać uważnie ich opinii i ewentualnie dodać nasze obserwacje. W tym wypadku nasze opinie są zbieżne i grę polecamy.

Plusy
  • solidne wykonanie gry z mocnej tektury (żetony, pudełko wraz z wypraską, plansze)
  • kolorowe, trójwymiarowe figurki rybek wykonane bardzo starannie
  • proste, przejrzyste zasady zrozumiałe dla dzieciaków
  • krótki czas rozgrywki
  • dobre wprowadzenie do gier strategicznych dla młodszych graczy
     

 

Minusy
  • dublowanie się efektów pól i żetonów Narodziny i Plankton
  • brak wariantów gry dla bardziej zaawansowanych graczy
  • niska regrywalność 

Ocena: [4,5/ 5]

Dziękujemy wydawnictwu Funiverse za przekazanie gry do recenzji.

Ela Śliwa

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaLittle Big Fish
AutorDavid Perez (II), Igor Polouchine
GrafikDamien Colboc
WydawcaFuniverse, The Flying Games
Rok wydania2017
Liczba graczy2 - 2
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 2
Liczba rekomendowana:
(2 głosy/głosów)
Czas gry20
Sugerowany wiek min.8 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)8 i więcej
(2 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(1 głosy/ów)
KategoriaAbstract Strategy, Animals, Miniatures
MechanikaGrid Movement, Modular Board
RodzinaAnimals: Fishes

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Elżbieta Śliwa

Elżbieta Śliwa

Lubi gry familijne i imprezowe, w które może zagrać z dziećmi (Duża lat 7 i Mały lat 4) oraz mężem. Dawno, dawno temu grała w narracyjne RPG i dlatego ponad wszystko ceni sobie klimat. Z uwagi na życie w ciągłym niedoczasie wybiera gry krótkie, niezbyt skomplikowane, dostarczające rozrywki i relaksu. Obecnie na stole najczęściej lądują Dixit, Mr Jack, Carcassonne lub Dzieci z Carcassonne oraz różne wersje Timeline.
Elżbieta Śliwa