Obłędny Rycerz – na pomoc księżniczce. Recenzja

Obłędny Rycerz, nowa gra zaproponowana przez wydawnictwo FoxGames, to kooperacyjna gra zręcznościowa, w której tylko wspólne działanie wszystkich grających doprowadzi do zwycięstwa. Rodzice zmęczeni niekończącym się obrażaniem i płaczem nie lubiących przegrywać latorośli z pewnością docenią ten tytuł, a i sami na pewno nie będą się nudzić przy rozgrywce. Czas biec z pomocą Rycerzowi, porwana przez niegodziwców księżniczka czeka!  

Informacje o grze


Autor: Jean-Francois Rochas, Nicolas Bourgoin, Stephane Escapa
Wydawnictwo: FoxGames
Liczba graczy: 1 – 4
Czas gry: 30 minut
Wiek: od 6 lat
Cena: od około 65 zł

Wykonanie

Obłędny Rycerz mieści się w pudełku o wymiarach 26×26 cm wykonanym z solidnej tektury. W środku jest jednokartkowa instrukcja, wypraska
z ponacinanymi otworami, w których wygodnie mieści się plastikowy stelaż na plansze z okrągłymi otworami na pułapki, cztery dźwignie zawieszane na specjalnie dociętych bokach pudełka, 20 map-plansz, 1 figurka Obłędnego Rycerza, po jednym wskaźniku postępu, znaczniku serca i liczniku życia, 8 plastikowych i 9 drewnianych przeszkód. Figurka Obłędnego Rycerza ma w środku kulkę, która umożliwia Rycerzowi przemieszczanie się po planszach, jest bardzo dobrze wykonana, zresztą wykonaniu pozostałych komponentów nic nie można zarzucić.

 

Przeszkody na planszy i Obłędny Rycerz na świetlistej ścieżce

Przeszkody są z solidnego plastiku lub drewna, imitują realne przeszkody, nie zawierają elementów, które mogłyby ulec łatwemu zniszczeniu lub uszkodzeniu. Jeśli chodzi o grafikę, to jest raczej prosta i niezbyt wyszukana, brak jej efektu wow, mapy są kolorowe, nie na tyle jednak, by dostać oczopląsu. Ujął mnie jeden detal – wnętrze pudełka, to, w którym układamy stelaż jest wykończone podobnie jak plansze i przedstawia otchłań, w którą wpada Obłędny Rycerz za każdym razem, kiedy zostaje strącony do pułapki. W czasie rozgrywki tego nie widać, ale taki drobny szczegół świadczy o dużej staranności wykonania i dobrym pomyśle na wykorzystanie pudełka, które w większości gier służy po prostu do przechowywania komponentów.

Otchłań

Zasady

Cel Obłędnego Rycerza jest bardzo prosty: dzięki współpracy gracze przeprowadzają Rycerza przez wszystkie krainy tak, aby mógł uratować księżniczkę. Wygrywają jeśli Rycerz przejdzie ostatnią krainę zachowując ostatnie życie.

Krótka instrukcja

Przygotowanie do gry jest szybkie i sprawne, a sama plansza nie zajmuje dużo miejsca. Po opróżnieniu pudełka z komponentów gry ustawiamy na środku stołu dół pudełka i w specjalnie wycięte otwory wsuwamy dźwignie. Na nich opiera się plastikowy stelaż na plansze. Dokonujemy wyboru trybu gry (Mała Wyprawa bądź Wielka Wyprawa) i na stelażu kładziemy planszę-mapę wybranego świata (Wybrzeże, Góry, Podzamcze, Zamek). Każdy ze światów składa się z pięciu map, a z przejściem kolejnych, poziom trudności wzrasta. Wybór trybu pozwala na początek zapoznać się z grą lub dostosować ją do wieku graczy – w Małej Wyprawie zadaniem jest przejść przez jeden ze światów, w Wielkiej Wyprawie zaś przemierzyć wszystkie światy – czyli dokładnie 20 plansz. Grający umieszczają na mapie przeszkody i odpowiednio operując dźwigniami przemieszczają Obłędnego Rycerza po wyznaczonej ścieżce. Na Rycerza czekają liczne trudności – każdy nieostrożny ruch może wtrącić go w pułapkę lub wepchnąć na laskę dynamitu, musi omijać strażników, barierki, głazy i łuki. Czyhają na niego strażnicy, a nawet sam Zły. Nietrudno stracić życie! W Obłędnym Rycerzu możemy wybrać jeden z trzech poziomów trudności – łatwy, normalny i trudny; zgodnie z wybranym poziomem mamy do dyspozycji odpowiednio 8, 6 lub 4 życia. Pozwala to dostosować grę do wieku i umiejętności graczy. Gra oferuje również trzy dodatkowe warianty: granie z czasomierzem (dostępnym w postaci aplikacji ściąganej za pomocą kodu QR), wariant, w którym za każdym razem po utracie życia przez Rycerza należy rozpocząć od początku, oraz wariant Samotny Rycerz, który umożliwia samodzielną grę. Jeżeli zaś gra przedłuża się, jest możliwość zapisania jej za pomocą wskaźnika postępu. Przy kolejnej rozgrywce, w tym samym składzie, nie jest konieczne zaczynanie od początku.

Obłędny Rycerz, znacznik serca, licznik życia i licznik postępu życia,

Wrażenia

Obłędny Rycerz to gra dla całej rodziny, nie wymaga wprawy ani doświadczenia w graniu, spodobać się więc powinna także początkującym. Wymaga za to pewnej sprawności manualnej i umiejętności przewidywania, dlatego, choć grafika sprawia wrażenie dedykowanej dla przedszkolaków, jest ona przeznaczona dla dzieci od 6 roku życia. Zasady są jasne i nieskomplikowane, wręcz intuicyjne, instrukcja jasno napisana i krótka. Kusi wręcz, żeby spróbować z młodszymi dziećmi – nie są potrzebne umiejętności czytania ani liczenia, jedynie poruszania w odpowiedni sposób dźwignią. Nam gra z pięciolatkiem się nie sprawdziła. Mały nie wykazywał inicjatywy, dawał kierować sobą starszym graczom, nie do końca kojarzył w jaki sposób podnoszenie i opuszczanie dźwigni miało wpływać na ruch Rycerza. Wydawał się wręcz znudzony, choć podobało mu się ustawianie przeszkód na mapie. Co ciekawe, na BGG gra figuruje jako przeznaczona dla dzieci 7+, a społeczność BGG sklasyfikowała ją jako grę dla dzieci od ósmego roku życia. Gra ma walory edukacyjne: dzieci mają szansę doskonalić swoje umiejętności planowania, współpracy, komunikowania w celu zrealizowania wspólnej misji. Z planszy na planszę, z krainy na krainę poziom trudności wzrasta, więc nie ma mowy o nudzie i uśpieniu czujności.

Plansze

Mechanika gry jest bardzo prosta, ale udana – przypomina nieco tradycyjną grę w kulki lub znane z naszego podwórka kapsle. Można powiedzieć, że nieco faworyzuje dorosłych – są oni zwykle sprawniejsi manualnie od dzieci, ale jednocześnie dobrze wpływa na koordynację ręka-oko i motorykę małą milusińskich.  Czas rozgrywki jest trudny do określenia, początkowo, zanim opanujemy skuteczne posługiwanie się dźwigniami, przygoda Rycerza kończy się szybką utratą życia. Trwa to do dziesięciu minut. Przejście całej gry – czyli 20 plansz będzie zależało od doświadczenia graczy i faktycznie może sprowadzać się do 30 minut; nam to zawsze zajmowało dłużej. Klimat w Obłędnym Rycerzu budowany jest dzięki dynamicznej akcji i konieczności współpracy. Przejście przez poszczególne plansze jest szybkie, gracze nie mają przestojów i nie czekają na swoją kolej, przeszkody są trójwymiarowe, nie trzeba ich sobie wyobrażać, figurki i laski dynamitu są wywrotne, a Rycerz na swojej kulce sunie czasem w sposób niekontrolowany, realnie wpadając w pułapki i wywołując jęk zawodu grających. 

Mapa z pułapkami, po bokach dźwignie

W Obłędnym Rycerzu nie ma mowy o losowości albo pasywności graczy. Wszyscy biorą jednocześnie udział w grze, a od działania zespołowego zależy powodzenie misji. Niestety, jak każda gra kooperacyjna obciążona jest pewnym ryzykiem: jeden z graczy może zdominować rozgrywkę, mówiąc innym, jak i w którym momencie mają manipulować dźwigniami. Tym bardziej w grze rodzinnej, gdzie bardziej doświadczeni rodzice grają z dziećmi. Warto wspomnieć także o kwestii skalowalności Obłędnego Rycerza. Gra jest przeznaczona dla jednej, dwóch, trzech lub czterech osób.  W przypadku gry indywidualnej jedna osoba operuje czterema dźwigniami naraz. Taki sposób jest jak najbardziej możliwy, zwłaszcza kiedy zastosowany zostanie wariant z ograniczeniem czasowym, jednak szybko się nudzi i sprawdzi się bardziej jako trening przed rozgrywką zespołową. Największą radość daje granie w pełnym, czteroosobowym składzie – gra jest odpowiednio dynamiczna i nieprzewidywalna, wywołuje salwy śmiechu i uruchamia różne emocje. W dwie osoby jest spokojniejsza, gwarantuje większa precyzję ruchów, omówienie strategii, mniej chaosu, i na pewno znajdzie zwolenników. W przypadku rozgrywki trzyosobowej jedna osoba operuje dwoma dźwigniami. Przyznam, że w tej wersji gra mnie nie przekonuje; zachwiana jest równowaga wśród grających, daje zbyt duże możliwości jednej osobie, co może prowadzić do naturalnego zdominowania rozgrywki przez tę osobę i niechęci oraz poczucia zawodu pozostałych graczy. 

Wreszcie – kwestia regrywalności. Dopóki nie udaje się nam przejść przez kolejne plansze, gra jest wciągająca i emocjonująca. W miarę jednak nabywania coraz większej sprawności gra powszednieje. Możemy ją urozmaicić stosując różne warianty i zwiększając poziom trudności przez ograniczenie liczby żyć Rycerza, ale i tak przechodzimy wciąż te same mapy, pokonujemy te same przeszkody i wpadamy w te same pułapki. Krótko mówiąc – w gronie tych samych osób może szybko się znudzić . Nie powiedziałabym, że jest jednorazowa, ale brak elementu losowości sprawia, że od pewnego momentu jest nazbyt przewidywalna. 

Podsumowanie

Dla kogo jest ta gra? Dla wszystkich! Zwłaszcza dla fanów lekkich gier rodzinnych, miłośników gier zręcznościowych, a także wielbicieli gier kooperacyjnych. Zasady są łatwe i nie wymagają przeczytania wielostronicowej instrukcji, gra jest miła dla oka i ma prostą mechanikę, dzieci dobrze się bawią i nie mają wrażenia, że dorosły ma nad  nimi niesprawiedliwą przewagę. Bardzo ciekawa alternatywa na leniwe popołudnie w gronie rodzinnym, zapewnia ekscytację i mnóstwo śmiechu w trakcie rozgrywki. Co więcej, nie wywołuje negatywnych emocji i niezadowolenia z przegranej, uczy współpracy i planowania strategii, rozgrywka jest szybka i dynamiczna. 

Plusy
  • proste, intuicyjne zasady
  • uczy współpracy i planowania
  • wspiera rozwój motoryki małej
  • szybka i dynamiczna rozgrywka
  • brak negatywnej interakcji
Plusy / minusy
  • brak losowości
Minusy
  • z czasem staje się monotonna i przewidywalna
  • dość niska regrywalność 
  • prosta grafika

Ocena: 4.5 out of 5 stars (4,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

Ela Śliwa

Game Details
NameSlide Quest (2019)
ComplexityLight [1.00]
BGG Rank [User Rating]3738 [6.87]
Player Count (recommended)1-4 (2-4)
Designer(s)Nicolas Bourgoin and Jean-François Rochas
Artists(s)Stéphane Escapa
Publisher(s)Blue Orange (EU), Blue Orange Games, FoxGames, Mandoo Games and Mercurio
Mechanism(s)Cooperative Game

Elżbieta Śliwa

Lubi gry familijne i imprezowe, w które może zagrać z dziećmi (Duża lat 7 i Mały lat 4) oraz mężem. Dawno, dawno temu grała w narracyjne RPG i dlatego ponad wszystko ceni sobie klimat. Z uwagi na życie w ciągłym niedoczasie wybiera gry krótkie, niezbyt skomplikowane, dostarczające rozrywki i relaksu. Obecnie na stole najczęściej lądują Dixit, Mr Jack, Carcassonne lub Dzieci z Carcassonne oraz różne wersje Timeline.
Elżbieta Śliwa