Star Wars: Przeznaczenie. Zestaw dla 2 graczy. Recenzja

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce… kości zostały rzucone!

Star Wars: Przeznaczenie to kolekcjonerska gra kościano-karciana, którą zaprojektowało dwóch znanych w planszówkowym świecie panów: Lukas Litzinger (Android: Netrunner) i Corey Konieczka (Star Wars: Rebelia, Star Wars: Imperium Atakuje, Zakazane Gwiazdy, Eldrith Horror i wiele innych). Oryginalne zestawy startowe trafiły do sklepów w listopadzie 2016, na kilka tygodni przed premierą pierwszej części najnowszej, trzeciej już trylogii filmowej w uniwersum Gwiezdnych wojen. Sama zapowiedź pojawienia się gry wywołała niemałe zainteresowanie, a produkt finałowy z miejsca podbił serca geeków na całym Świecie. Scena turniejowa rozkręciła się również błyskawicznie, a wydawca osiągnął swój cel – uzależnił rzesze fanów od kupowania małych torebeczek (boosterów), w których poza znanymi dla formatu CCG (Collectible Card Game) kartami znajdziemy również specjalne kości, mające zarówno kolekcjonerski charakter jak i spory wpływ na siłę talii gracza, w którego posiadaniu się znajdują. W Polsce za grę oraz scenę turniejową odpowiedzialne jest wydawnictwo Galakta, które przy wsparciu „wielkiego brata” zza oceanu jest w stanie bez opóźnień prowadzić sprzedaż i wsparcie dla naszych rodzimych graczy.

Przez 2 lata wydawanie w formacie sprzedażowym CCG zaowocowało 4 kolejnymi liniami boosterów, aż przyszedł czas premiery kolejnego filmu ze świata Star Wars i widocznie wydawca pomyślał, że znowu jest szansa na dodatkowy zarobek oraz odświeżenie gry i zdobycie jeszcze większego zainteresowania poprzez wprowadzenie do systemu nowych graczy.

Star Wars: Przeznaczenie – zestaw dla 2 graczy to pierwsza z linii nowych rozszerzeń do gry Star Wars: Przeznaczenie – boosterów, starterów i zestawów do draftu, w które można używać zaraz po otworzeniu pudełka.

 

Od strony marketingowej nowa linia jest powiązana z najnowszym filmem, a nowe startery i paczki z kartami/kostkami mają zawierać legendarne postaci z całej sagi. Wszystko aktualnie utrzymane w kolorystyce biało-czerwonej, charakterystycznej dla całej linii marketingowej Star Wars – Ostatni Jedi. Nie czuć tego jakoś potwornie podczas rozgrywki bo samych kart nawiązujących do najnowszej części filmu jest dosłownie kilka, niemniej jednak wydawca nie omieszkał wykorzystać szumu marketingowego do promowania kolejnej odsłony swojej gry.

 

 

Informacje o grze

Autor: Lukas Litzinger  i Corey Konieczka
Wydawnictwo:  Galakta(wersja PL) / Fantasy Flight Games(wersja oryginalna)
Liczba Graczy: 2
Czas Gry: 30 minut
Wiek: od 10 lat
Cena: około 100 zł (aktualnie w świątecznej promocji za 69,90 zł)

 

 

Zawartość opakowania

Muszę przyznać, że lekko zdziwiłem się po ściągnięciu folii z pudełka. To nie jest standardowe pudełko do jakich przyzwyczaiło nas przez lata zarówno Fantasy Flight Games, jak i jego polski partner – Galakta. Cienki karton przypominający pudełka, w jakie pakuje się zabawki, dodatkowo otwierane z boku. Jeśli jednak ktoś miał do czynienia z zestawami startowymi, oczywiście bardzo się nie zdziwi, szczególnie znając założenia formatu CCG. W środku spotyka nas jednak miła niespodzianka. Wypraska, tzw. „binder” na kości i karty. Miła sprawa, zwłaszcza że pudełko ma standardowe wymiary, takie jak wiele innych gier i dodatków wydawanych przez FFG/Galakta, tak więc i wypraska pasuje do pozostałych pudełek. Na zdjęciu znajduje się ona w pudełku po dodatku do Star Wars: Imperial Assault, ale z pewnością zmieści się do większości pudełek gier tych wydawnictw. Można w niej zmieścić talię kart i 18 kości, co w zasadzie powinno wystarczyć jako zestaw turniejowy dla jednego gracza.

W Zestawie dla 2 graczy otrzymujemy 16 kości, 48 kart (w tym 4 postaci, 12 kart ulepszeń i wsparć, 28 wydarzeń, 2 tereny i 2 karty pomocy), całkiem przyzwoitą ilość bardzo dobrze wykonanych żetonów oraz instrukcję, po lekturze której nie tylko będziemy mogli używać zawartości niniejszego opakowania, ale i korzystać z dobrodziejstw całego systemu Star Wars: Przeznaczenie.

Karty dobrej jakości – nie są to płótnowane cudeńka, które można znaleźć w dużych pudełkach tych samych wydawców. Grubość i jakość wydruku są jednak  na tyle przyzwoite, że karty nie wycierają się i specjalnie nie niszczą, o ile sami nie będziemy mocno ich maltretować.

Kości są duże i kolorowe, a symbole i grafiki na nich nadrukowane czytelne. Niektórzy twierdzą, że te plastikowe kolosy są paskudne, ale ja osobiście nie wyobrażam sobie lepszego (z wizualnej strony oczywiście) połączenia tematyki filmowej z mechaniką turlania kostkami. Ładne grafiki na kostkach odpowiadają zresztą tym na kartom i robią całkiem fajny klimat. Kwestię kadrowania samych grafik jak i tego, że nadrukowany rysunek nie jest na każdej kości idealnie wycentrowany (bardzo rzadko, ale jednak zdarza się) pozostawię bez dłuższego komentarza – rozumiem, że jest to produkcja masowa i z takimi rzeczami trzeba się liczyć. Podsumowując – wykonanie elementów oceniam bardzo wysoko, szczególnie biorąc pod uwagę relatywnie niską cenę gry.

Mechanika

Tutaj nie ma różnic względem gry podstawowej. W załączonej instrukcji nawet słowem nie jest wspomniane o tym, że to jakiś Zestaw dla 2 graczy. Zawiera ona zasady całego systemu Star Wars: Przeznaczenie. Droga czytelniczko/czytelniku, jeśli grałaś/grałeś już w Star Wars: Przeznaczenie i znasz dobrze jego zasady – nie czytaj poniższego akapitu.

W grze Star Wars: Przeznaczenie uczestniczymy w karciano-kościanym pojedynku, kierując jedną lub wieloma postaciami, które wspierane są na kilka różnych sposób za pomocą zagrywanych kart. System przewiduje rozgrywki nawet do 4 osób, jednak w praktyce gra najlepiej działa jako dwuosobowy skirmish. W Zestawie dla 2 graczy dostajemy 2 gotowe talie składające się z 2 postaci, 20 dodatkowych kart tworzących talię gracza, 1 terenu i 1 karty pomocy. Nie musimy więc znać zasad budowania talii, niemniej jednak są one opisane w instrukcji i są niesamowicie proste, a zarazem również podkręcone od strony marketingowej, ale o tym w podsumowaniu.

Każda postać ma swoją żywotność (widoczną w prawym górnym rogu karty), którą będziemy tracić poprzez otrzymywanie obrażeń w kilku różnych rodzajach w zależności od symbolu na kości.

Poza postaciami, karty dzielą się na kilka kategorii: ulepszenia, wsparcia i wydarzenia. Każda z kart ma indywidualny koszt wystawienia nadrukowany w lewym górnym rogu, czasem zapewnia też kość. Ulepszenia podkładamy pod postaci, a jeśli dane ulepszenie zapewnia kość, będziemy nią od tej pory rzucać razem z innym kośćmi postaci podczas jej aktywowania. Każda postać może mieć maksymalnie 3 ulepszenia. Przy ich dodawaniu również kierujemy się określonymi zasadami, np. możemy podkładać karty wyłącznie w kolorze pasującym do koloru karty postaci lub szare – uniwersalne. Istnieją też inne restrykcje, jak chociażby określenie, czy dana karta może być używana przez Bohatera, czy Złoczyńcę. Wsparcia to autonomiczne karty, które zagrywamy w swoim obszarze gracza. Dają kości, bonusy i inne zdolności specjalne – zwykle są to karty wielokrotnego użytku. Karty wydarzeń zagrywamy z ręki, przeważnie dają jakiś efekt natychmiastowy i po użyciu odkładamy taką kartę na stos kart odrzuconych.

Każdy ruch w grze to akcja, a gracz w swojej turze może wykonać tylko jedną akcję. Rzut kością lub kośćmi, wyłożenie w obszarze gracza karty wsparcia, zagranie wydarzenia, przerzut kości dzięki odrzuceniu z ręki jednej karty czy też aktywowanie symboli z kości, którą wyrzuciło się w poprzednim ruchu – to wszystko pojedyncze akcje, które zabierają nam całą turę gracza. Na zdjęciu powyżej znajdują się karty pomocy, na których nadrukowana jest między innymi lista dostępnych akcji, które są aktywowane przez określone symbole. Ikony akcji są dobrze zaprojektowane od strony graficznej, jak i zrealizowane w bardzo intuicyjny sposób od strony mechanicznej. Właściwie już po jednej rozgrywce pamiętamy, co oznacza dana ikonka i jak z niej skorzystać.

Używanie akcji przedstawionych na kościach naturalnie ma swoje zasady. Przed każdym symbolem znajduje się cyfra oznaczająca, ile razy dana akcja będzie miała efekt. Na przykład 2 przed symbolem skrzyżowanych mieczy oznacza, że przeciwnik otrzyma 2 obrażenia, 3 przed symbolem zasobów oznacza, że gracz otrzyma 3 zasoby, itd. W ramach jednej akcji możemy wydać co prawda dowolną liczbę symboli, ale tylko jednego rodzaju. Jeżeli przed symbolem na kości występuje „+”, dany symbol możemy użyć tylko razem z inną kością z tym samym symbolem bez „+” – taki dodatkowy bonus jest również wyróżniony niebieskim tłem pod symbolem akcji. Naprzemienne wykonywanie tylko jednej akcji na turę każdego gracza, to oczywiście ukłon w stronę poprawienia dynamiki pojedynku. Nie ma tutaj kombinowania – jeden rodzaj akcji na raz i koniec. Wiele akcji oraz zdolności specjalnych będzie pozwalać nam oczywiście na przerzuty, czy też nawet na przekręcanie kości na wybraną ściankę, niemniej jednak będziemy mogli to zrobić tylko tyle razy, na ile pozwoli nam cyfra przy akcji jednego rodzaju.

Bijemy się aż do momentu zadania obrażeń w liczbie równej wartości życia ostatniej żywej postaci gracza lub krócej – aż do momentu, gdy wszystkie postaci jednego gracz umrą. Gracz z co najmniej jedną żywą postacią wygrywa pojedynek.

 Wrażenia z rozgrywki

Mimo kościanego charakteru gry, akcje na kartach dają poczucie dużego wpływu naszych decyzji na przebieg rozgrywki. Kolejność zagrywania kart i wykonywania akcji, a nawet wydawania poszczególnych symboli z kości ma spore znaczenie. Oczywiście wiele nie można zdziałać, jak się rzuca same blanki, ale przy tak dużej liczbie rzutów zwykle nie dochodzi do tego typu tragedii. Turla się i kombinuje z akcjami bardzo przyjemnie. Wszystko opiera się o bardzo prosty system zasad podstawowych, które są na bieżąco zmieniane przez teksty na kartach i zdolności postaci. Sam system uważam za rewelacyjny i nie dziwię się, czemu ludzie wydają ogromne ilości pieniędzy na kupowanie nawet po kilka sztuk opakowań zbiorczych boosterów z każdej kolejnej linii dodatków. Tutaj jednak mamy do czynienia z kompletną grą dla dwóch graczy – produktem, który nie powinien wymagać rozszerzeń i większych inwestycji. Powinien móc nas cieszyć przez długi czas i zapewniać wiele ciekawych rozgrywek dla pary fanów Star Wars. W tym miejscu właśnie zaczynają się problemy. Zestaw dla 2 graczy to w rzeczywistości Starter dla 2 graczy. Ciekawych rozgrywek będzie tutaj mniej więcej 10. Potem zaczniemy lekko ziewać i jeśli nie dokupimy sobie kilku(nastu) paczek boosterów, ewentualnie drugiego takiego samego Zestawu dla 2 graczy, gra może nam się szybko znudzić.

Spotkały mnie jeszcze dwa problemy. Pierwszą byłą sprawa balansu. Dzięki zdolnościom Rey, niebieskim wsparciom do tej postaci oraz innym kartom w talii generującym żetony osłon, jasna strona mocy ma w tym pojedynku przewagę. Tylko 2 razy na ponad 20 rozgrywek udało mi się wygrać stroną Najwyższego Porządku, która zwykle nie była w stanie przebić się przez dobry system obrony Rey.

Druga sprawa to kwestia nieuniknionej śmierci po zejściu jednej z postaci. Cała rozgrywka tym zestawem to mniej więcej 30 minut, z których przez 15-20 minut gramy, a przez drugie tyle jedna strona wie, że umrze. Być może inaczej działa to w przypadku własnoręcznie zbudowanych talii, gdzie mamy możliwość wystawienia bardziej zróżnicowanych postaci bądź dołożenia do nich dodatkowej kości. Ja dokupiłem trochę kart z drugiej ręki, żeby sprawdzić możliwości systemu, jednak za każdym wyglądało to podobnie. Gdy ginęła jedna postać, było widać, że jest już pozamiatane. W momencie śmierci postaci często zdarzało się, że ta nie została aktywowana lub umierała przed wydaniem kości, co skutkowało odłożeniem całej puli, a tym samym prawie całkowitego braku możliwości zarówno ataku jak i obrony. Pełnymi zestawami gra się co prawda nieco dłużej, bo kart mamy w talii po 30. W moim wypadku wszystkie rozgrywki i tak wyglądały podobnie – 25 minut całkiem ciekawej naparzanki i 15 minut nieuniknionej agonii jednego z graczy, który miotał się bezskutecznie jak zaszczuty w klatce szczur kombinując, jak tu spędzić te ostatnie 15 minut inaczej niż turlając i wykonując jakieś akcje z przeświadczeniem, że i tak to wszystko na nic…

Podsumowanie i ocena ogólna

Jest mi bardzo trudno ocenić jednoznacznie tę grę. Zarówno Zestaw dla 2 graczy jak i cały system Star Wars: Przeznaczenie to produkty rewelacyjne pod względem mechanicznym, dobrze zaprojektowane i wydane, ale obarczone szeregiem wymagań i koniecznością poniesienia sporych nakładów finansowych, o których wydawca raczej nie poinformuje na wstępie. Tutaj dobrze jest więc mieć perspektywę i pewien punkt odniesienia. Dla przykładu Star Wars: Rebelia czy Star Wars: Imperium Atakuje są uważane za dosyć drogie gry. Co prawda cały system Rebelia zamyka się aktualnie w grze podstawowej i jednym anglojęzycznym dodatku, więc cały koszt to około 500 zł, ale w przypadku Imperium Atakuje mówimy tutaj już o kwotach rzędu 2000-2500 zł. Pewnie zapytacie „O co chodzi, przecież Zestaw dla 2 graczy kosztuje 100 zł, a startery można kupić już nawet poniżej 50 zł – jak to się ma do 500 czy 2000 zł?”. Tutaj właśnie pojawia się wspomniany przeze mnie we Wstępie skrót – CCG. Zestaw dla 2 graczy, startery nowe i stare, czy też całkowite olanie sprawy oficjalnych zbiorczych pudełek i zakupienie kart/kości na rynku wtórnym – wszystko będzie łączyło się z wydatkami. Dużymi jeśli chcemy się w to bawić na poziomie „fajnym i grywalnym” oraz bardzo dużymi, jeśli chcemy się w to bawić na poziomie turniejowym. Sprawę zbieractwa dodatkowo podsyca system wprowadzania kości postaci do gry. Jeżeli mamy w posiadaniu dwie oryginalne kości (a co za tym idzie dwie karty), możemy wystawić taką postać z dwiema kośćmi zamiast z jedną. Koszt takiego rozwinięcia jest podany w lewym dolnym rogu karty postaci – pierwsza cyfra to koszt wystawienia postaci z jedną, a druga z dwiema kostkami.

Łatwo zauważyć, że koszt wystawienia postaci z dwiema kostkami nie jest dwukrotnie wyższy od kosztu wystawienia z pojedynczą kością. Zwykle jest to 50%, a to generuje chęć posiadania dwóch kopii tych samych postaci w celu wystawienia ich z dwiema kostkami. Znam osoby, które kupiły dwa Zestawy dla 2 graczy tylko po to,  żeby mieć dwie karty/kości Kylo Rena. Jeśli chcielibyśmy mieć większość różnych egzemplarzy kart, należałoby właściwie kupić po dwa zestawy startowe z każdej serii (aktualnie 4 mniejsze i ten przeze mnie recenzowany, razy 2) oraz po 2 duże paczki boosterów z każdej fali, czyli łącznie 10. To i tak nie daje nam stuprocentowej gwarancji, że w paczkach boosterów znajdziemy wszystko… Całkowity koszt takiego zakupu takiego zestawu to około 4500-5000 zł. Znam osoby, które wydały nawet wyższe kwoty od początku funkcjonowania tego systemu Star Wars: Przeznaczenie, a jestem pewien, że są takie, które wydały i 2 lub 3 razy tyle. To nie żart. Osobiście polecam handel z drugiej ręki. Można sobie wybrać, poszperać w sieci i znaleźć postaci, które dobrze za sobą współgrają. Wtedy można kupić konkretnych bohaterów, złoczyńców, ulepszenia i wsparcia, a karty terenów, niektóre wydarzenia i wiele innych standardowych kart jest bardzo często dodawanych za darmo w transakcjach pakietowych.

Kiedy zapytamy o tą grę na forum, internauci zwykle odpowiadają „trzymaj się od tego z daleka, chyba że jesteś rosyjskim oligarchą albo arabskim szejkiem” albo „pokaż to swoim dzieciom – jeśli się wciągną nigdy nie będą miały pieniędzy na narkotyki i inne głupoty”. Osobiście uważam sam system „Star Wars: Przeznaczenie” za rewelacyjny, jednak mam sporo „ale” co do kosztów, jakie należy ponieść, żeby móc bawić się rzeczywiście dobrze wielokrotnie i przez długi czas. Polecam fanom Star Wars z grubym portfelem i zacięciem kolekcjonerskim.

Liczba rozgrywek : 20+ (liczba graczy 2)

Plusy
  • Solidne wydanie komponentów
  • Proste zasady wprowadzające
  • Przystępna cena pojedynczego zestawu
  • Krótki czas rozgrywki
Plusy / minusy
  • Możliwość/konieczność rozwijania gry poprzez kupowanie dodatków/boosterów
  • Klimat Star Wars
  • Duże kości, niespotykane dotąd w wielu grach kościanych, tym bardziej w systemach CCG

 

Minusy
  • Niska regrywalność w przypadku używania wyłącznie tego zestawu
  • Widoczna przewaga frakcji jasnej strony mocy dzięki możliwości osłaniania swoich postaci
  • Duża losowość wynikająca z tego, że na każdej kości przynajmniej jedna ze ścianek oznaczona jest symbolem “-” (pudło)

Ocena: (3,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Galakta za przekazanie gry do recenzji.

Wojciech Mikołajczak

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaStar Wars: Destiny – Two-Player Game
AutorCorey Konieczka, Lukas Litzsinger
WydawcaAsterion Press, Fantasy Flight Games, Galakta, Galápagos Jogos
Rok wydania2017
Liczba graczy2 - 2
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 2
Liczba rekomendowana: 2
(2 głosy/głosów)
Czas gry30
Sugerowany wiek min.10 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)10 i więcej
(1 głosy/ów)
Zależność językowaExtensive use of text - massive conversion needed to be playable
(1 głosy/ów)
KategoriaCard Game, Dice, Expansion for Base-game, Movies / TV / Radio theme
MechanikaDice Rolling, Hand Management, Variable Player Powers
RozszerzeniaStar Wars: Destiny
RodzinaCCGs (Collectible Card Games), CDGs (Collectible Dice Games), Star Wars, Star Wars: Destiny

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Wojciech Mikolajczak

Wojciech Mikolajczak

Swoją przygodę z planszówkami zaczął jeszcze w latach 90-tych, ale prawdziwa miłość do gier bez prądu przyszła dopiero po prawie 20-latach. Od 2014 namiętnie gra, pisze recenzje oraz newsy dla kilku różnych serwisów i organizuje w Lublinie festiwal gier planszowych i karcianych Board Mania. Najbardziej lubi nowoczesne gry hybrydowe, łączące w sobie wiele różnych mechanik znanych zarówno z gier ekonomicznych, jak również tych „z klimatem”. W grach nie lubi przesadnej losowości i braku większego wpływu decyzji gracza na przebieg rozgrywki. Niektóre z ulubionych tytułów: Star Wars: Imperial Assault, Blood Rage, Cyclades, Eclipse, Terraformacja Marsa, Robinson Crusoe.
Wojciech Mikolajczak