Ogródek, czyli tetris na rabatkach. Recenzja

Czy mieliście kiedyś tak, że gra, która pojawiła się zupełnie przypadkiem na waszym stole okazała się tą jedną, jedyną, ulubioną? Ja miałam tak kilka razy, między innymi z Patchworkiem. Wystarczyła jedna rozgrywka, żeby gra mnie po prostu urzekła. Czy gra tego samego autora, Ogródek, sprostała niemałym wymaganiom jakie poprzednik jej wyznaczył? Zapraszam do przeczytania recenzji.

Informacje o grze

Autor: Uwe Rosenberg
Wydawnictwo: Rebel
Liczba Graczy: 2 – 4
Czas Gry: ok 60
Wiek: od 8 lat
Cena: około 125 zł

 

Zacznijmy od początku. W grze Ogródek wcielamy się w architektów krajobrazu, którzy mają za zadanie jak najpiękniej zagospodarować grządki. Do dyspozycji są różne kwiaty, ale także doniczki, klosze i… koty A raczej miski dla błąkających się kotów. Za każdą zakończoną rabatkę podliczamy punkty i wymieniamy na nową. Im więcej kwiatów, a raczej ozdobnych donic i kloszy, tym wyższa punktacja.

 

W dość dużym, imitowanym na drewnianą skrzynkę pudełku, znajdziemy całkiem sporo tektury: dwustronna szkółka kwiatowa (plansza), rabatki (planszetki graczy), stoły ogrodników (tory punktacji), płytki kwiatów, kafle doniczek, kloszy, kotów, dwa ule, parasol i taczka (trójwymiarowa!). Wszystko jest porządnie wykonane, kolorystyka stonowana, ale jednocześnie bardzo pasująca do sielankowej tematyki gry. W klimatyczny sposób „ozdobiono” też instrukcję – mamy wiec odbite palce, trochę ziemi, zwłaszcza przy środku, a także plamy to tu, to tam. Chociaż rozumiem ideę, która temu zabiegowi towarzyszyła, to jednak te „plamy” trochę kłują w oczy. Drugim elementem wykonania, który mógłby być lepiej dopracowany, jest szkółka kwiatowa. Nie wszystkie płytki kwiatów mieszczą się w obrębie pól. Znowu – nie przeszkadza to w rozgrywce, ale trochę irytuje. Duże brawa za to należą się za oznaczenia na torze dookoła szkółki – ułatwiają znacznie odnalezienie rzędu lub kolumny, z którego dany gracz będzie w swojej turze wybierał. Poza tymi elementami, dostajemy kostkę ogrodnika, która odmierza tury i rundy i kilka znaczników punktacji. Jak przebiega gra?

 

Każdy z graczy dostaje dwie rabatki (jedną na jasnej stronie, drugą na ciemnej stronie), dwa koty, stół ogrodnika, po trzy znaczniki niebieskie i pomarańczowe. Płytki kwiatowe losowo umieszczamy w szkółce kwiatowej (jedna płytka na jedno pole), pozostałe dookoła w formie ścieżki z taczką wyznaczającą początek. Jedną rabatkę, koty, ule, doniczki i parasol umieszczamy obok. Ustawienie początkowe szkółki kwitowej (strona planszy i to gdzie postawimy kostkę ogrodnika) zależy od tego w ile osób siadamy do rozgrywki (Ogródek pozwala na 1-4 graczy).

Niezależnie od tego jednak gra składa się następujących po sobie tur graczy, na które składają się następujące fazy:

  1. Faza uzupełnienia – jeśli w kolumnie/rzędzie, na który wskazuje kość ogrodnika (tzw. linia ogrodnika), w naszej turze 3 lub 4 pola są puste, dokładamy płytki kwiatowe znajdujące się na ścieżce kwiatowej (wybieramy te obok taczki). Płytki możemy umieścić w dowolnym pustym polu linii ogrodnika. Wyjątkowo, oddając jednego z naszych kotów, możemy uzupełnić linię ogrodnika, nawet gdy tylko 1 lub 2 pola są wolne, ale płytka kwiatowa wskazana przez taczkę jest zbyt kusząca.
  2. Faza sadzenia – musimy wykonać jedną z dwóch dostępnych akcji: wziąć płytkę kwiatową z linii ogrodnika i umieścić ją na jednej z naszych rabatek. Płytka kwiatowa nie może nachodzić na inną płytkę ani wystawać poza rabatkę. Możemy jednak dowolnie ją obracać i odwracać. Inną opcją jest zabranie i umieszczenie na rabatce jeden z doniczek. Dodatkowo, niezależnie od wybranej akcji, możemy umieścić na wolnym miejscu rabatki posiadane koty.
  3. Faza punktacji – jeśli w wyniku akcji sadzenia (lub dołożenia kotów), pola danej rabatki są zapełnione, rozpoczynamy podliczanie punktów. Przy czym nadrukowana na rabatce doniczka lub klosz też traktowana jest jako zagospodarowana przestrzeń, mimo że możemy na nich również sadzić kwiatki. Punkty przydzielamy jednym ze znaczników na stole ogrodnika. Za każdą doniczkę na rabatce (nadrukowaną, dołożoną osobno czy też znajdującą się na płytce kwiatowej) przesuwamy jeden z pomarańczowych znaczników o jedno pole. Za każdy klosz – jeden z niebieskich przemieszczamy o jedno pole. Ważne, żeby przemieszczać tylko jeden niebieski i jeden pomarańczowy znacznik w ramach jednej punktacji. Jeśli znacznik przekroczy czerwoną linię, możemy dobrać żeton kota. Dodatkowo – pierwsze dwie osoby, które dowolnym znacznikiem dotrą do końcowego pola (20 punktów), otrzymują 2 ule lub 1 ul. Każdy ul to jeden dodatkowy punkt na koniec gry. Po podliczeniu punktów odkładamy koty, doniczki do puli, płytki kwiatowe na koniec ścieżki, a rabatkę wymieniamy na dostępną w zapasach (nie odwracamy żadnej z rabatek na drugą stronę).
  4. Faza ogrodnika – przemieszczamy kostkę ogrodnika o jedno pole dalej. Jeśli dociera do pola zmiany, przekręcamy ją o jedno oczko. Gdy zmieniamy na „szóstkę” rozpoczyna się runda finałowa, której przebieg różni się od poprzednich.

Finałowa runda rozpoczyna się od odrzucenia wszystkich rabatek na których znajdują się mniej niż 3 płytki kwiatów. Koty i doniczki nie wliczają się do limitu. Potem gramy aż do czasu gdy każdy gracz pozbędzie się rabatek, wedle stałych zasad. Jedynie przed każdą fazą uzupełnienia gracz posiadający jeszcze rabatki odejmuje dwa punkty, a zapełnione rabatki w tej rundzie odrzucamy i nie zastępujemy nowymi. Gdy wszyscy gracze zakończą sadzenie, porównujemy punkty i wyłaniamy zwycięzcę.

Autor przygotował dla nas również wariant do grania z dziećmi oraz zasady jednoosobowej rozgrywki, więc mamy możliwość łatwiejszego wprowadzenia w rozgrywkę nowych lub młodszych osób lub podciągnięcia swoich własnych umiejętności.

 

To tyle teorii, a jak się to ma w praktyce? Zacznijmy od tego, że Ogródek nie musi być tak prosty, jak się może na pierwszy rzut oka wydawać. Pozornie prosta gra zawiera w sobie sporo decyzji, które mogą docelowo wpłynąć na punktację. W każdej turze są przynajmniej dwie, a często trzy czy cztery płytki kwiatów spośród których będziemy wybierać. I do tego dochodzi element planowania przyszłościowego – dla kogo będzie dostępna ta płytka, jeśli ją zostawię? Czy jeśli dokładam nowe płytki i położę w tym miejscu, to na kogo trafi? I w jakiej kolejności? Czy ten gracz ją zabierze? Czy ma na nią miejsce na rabatce? Dalej jest już tylko więcej gdybania. Kończymy rabatkę, odkładamy płytki kwiatowe i… teoretycznie jesteśmy w stanie policzyć, na kogo które trafią i jak ta osoba powinna je umieścić w szkółce. A przynajmniej gra daje nam złudzenie, że wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć, przemyśleć, zaplanować. I znam osoby, które to będą robiły, liczyły wszystkie warianty, co mocno wydłuża tury i przeciąga rozgrywkę. I nagle z godziny robią się trzy. A gra w odpowiednim towarzystwie potrafi być bardzo przyjemną, krótką łamigłówką. Jednak, cały czas to wrażenie, że całą grę można przejść od początku i zaplanować – pozostaje. I jestem bardzo ciekawa, czy znajdą się gracze, którzy z pomocą komputera będą ją chcieli do końca złamać.

Ogródek opiera się na prostych mechanizmach, zasady są przystępnie opisane i wcale nietrudno je wytłumaczyć. Dodatkowo, dla tych, których instrukcja przerosła, zamieszczono namiary na videoinstrukcję. Rozgrywka, mimo, że może się przedłużać ze względu na zastanawianie się, w większości przypadków przebiega płynnie. Po jednej, dwóch turach opcje, kolejność i akcje mamy opanowane i nie trzeba się nad nimi zastanawiać. Bo mimo że gra daje nam złudne wrażenie, że wszystko możemy policzyć, to jeśli nie będziemy się w to aż tak wgłębiać, nie będziemy liczyć wszystkich ruchów do końca gry, gra przebiega sprawnie. Przy takich założeniach spokojnie można ją potraktować jako grę rodzinną, zwłaszcza biorąc pod uwagę tematykę. Mamy oczywiście pole do popisu. Od nas zależy czy będziemy szybciej zapełniać rabatki większymi płytkami kwiatów, czy też pójdziemy w mniejsze, ale z dodatkowymi punktami. Możemy też zawsze zabudować całą rabatkę doniczkami, co jest czasochłonne i z racji, że punktować z jednej rabatki możemy tylko na jednym torze, nie jest to opłacalne zagranie. Generalnie, w grze znajdziemy to, co w rodzinnych tytułach cenię najbardziej: łatwość opanowania, ale i wyzwanie jeśli chcemy grać na naprawdę wysokim poziomie. I to drugie założenie gra spełnia, pozwalając doskonalić umiejętności i śrubować wyniki punktowe w wariancie solowym.

Wiele osób, w tym również i ja, myślało o Ogródku jako Patchwork 2.0. Po sukcesie gry w układanie klocków tetrisopodobnych na ograniczonej przestrzeni można się było spodziewać kontynuacji. Ogródek, jako tytuł tego samego autora miał od początku wymagania postawione wysoko. W porównaniu do pierwowzoru dla mnie jednak wypada dość blado. Zacznijmy od tego, co poprawiono. W Ogródek można nie tylko zagrać w więcej osób, ale mamy nawet wariant solo. Przy takich tytułach, wyzwanie pozwalające szlifować punktacje jest bardzo przyjemnym dodatkiem. Siłą rzeczy, dzięki rozszerzeniu liczby graczy tytuł stał się bardziej rodzinny. Dla sporej grupy odbiorców plusem jest też trochę mniej abstrakcyjny temat. Sadzenie kwiatków, zagospodarowywanie rabatek jest bardziej przystępne, łatwiejsze do „sprzedania” niż zszywanie łatek Mnie z kolei urocze guziczki i łatki podobały się dużo bardziej niż koty i taczki. Klimat, temat to jednak dla wielu sprawa drugorzędna. W Ogródku zabrakło mi przede wszystkim balansowania miedzy kosztami zakupu i zyskiem, który z Patchworka stworzył dla mnie grę niemal doskonałą. W przypadku Patchworka podwójna cena za łatki (guziki, które szybko się kończą i czas, który też jest ograniczony) powoduje, że decyzja o każdej łatce musi być nieprzypadkowa. Do tego oczywiście ścigamy się na torze, żeby zdobyć uzupełnienia do naszego kocyka (pojedyncze łatki). W Ogródku uzupełnień mamy pod dostatkiem – nie dość, że zamiast płytki kwiatowej możemy zabrać doniczkę, która bezpośrednio przekłada się na punkty, to możemy oprócz akcji umieścić na rabatce kota. W Ogródku musimy się zastanowić, czy w danym momencie zabrać doniczkę, czy jednak płytka kwiatowa będzie nam pasować. Nie ma tak naprawdę kosztu zakupu. Oczywiście, musimy mieć miejsce, ale mamy przecież dwie rabatki, które do tego wszystkiego będziemy wymieniać. Nie ma więc takiej „krótkiej kołderki”, zmuszającej do odpowiedniego gospodarowania przestrzenią naszych planszetek. Sprawia to, że „tetris” obecny w Patchworku i zmuszający nas do przemyślanego umieszczania łatek, tutaj nie odgrywa aż takiej istotnej roli. Mamy decyzję przy punktowaniu – czy zaczniemy z innym suwakiem, polując na koty (czerwona linia), czy jednak chcemy dotrzeć do końca i zdobyć ul. Ale tak czy siak punkty będą, zależy to po prostu od sytuacji. Jak się nad tym zastanowić, to Ogródek jest uproszczonym Patchworkiem, mimo, że dłuższy i dostarcza nam więcej miejsc w których musimy podjąć decyzję, która wpływa na rozmieszczenie płytek – przy dokładaniu płytek do szkółki, przy rozmieszczaniu płytek na ścieżce po podliczeniu punktów za rabatkę.

Ogródek grą złą nie jest. Ogródek jest bardzo dobrą grą, ale rodzinną. Zdecydowanie polecam wszystkim jako lżejsza łamigłówka, sposób na sympatyczny wieczór. Jest bardzo dobrze wykonany, tematyka ładnie łączy się z mechaniką, chociaż oczywiście można by do niej dobrać wiele innych tematów (ale w której grze się nie da?). Ogródek na pewno niejednokrotnie zagości jeszcze na moim stole, czy to w solowych zmaganiach, czy w większym gronie. Jedno jest jednak pewne – z niektórymi znajomymi lepiej od razu ustalić limit czasu na turę

Plusy
  • ładne, porządne wykonanie
  • dobrze dopasowana oprawa graficzna
  • kilka wariantów gry (dla młodszych graczy, solowy)
  • dobrze napisana instrukcja + videoinstrukcja
  • easy to learn, hard to master
  • ciekawa łamigłówka, ale z interakcją z innymi graczami
Plusy / minusy
  • możliwe przestoje, przy planowaniu i rozmieszczaniu
  • brak „krótkiej kołderki”
  • prostsza, rodzinna wersja Patchworka

 

Ocena: (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za przekazanie gry do recenzji.

Krysia Owsiak

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaCottage Garden
AutorUwe Rosenberg
GrafikAndrea Boekhoff
WydawcaBlackrock Games, Compaya.hu - Gamer Café Kft., Cranio Creations, Edition Spielwiese, Game Harbor, Happy Baobab, Hobby Japan, Pegasus Spiele, Rebel, SD Games, Stronghold Games, White Goblin Games
Rok wydania2016
Liczba graczy1 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 1, 2, 3, 4
(30 głosy/głosów)
Czas gry60
Sugerowany wiek min.8 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)6 i więcej
(7 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(8 głosy/ów)
KategoriaFarming, Puzzle
MechanikaPattern Building, Tile Placement
RozszerzeniaBrettspiel Adventskalender 2017, Cottage Garden: Brettspiel Adventskalender 2017 Promo
RodzinaAnimals: Cats, Flowers, Polyominoes, Solitaire Games, Stronghold Games: The Great Designer Series

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Krystyna Owsiak

Krystyna Owsiak

Mogę powiedzieć, że gry planszowe to aktualnie mój sposób na życie. Bo przecież nie można przestać odkrywać nowych tytułów, jeśli na co dzień się je sprzedaje Na pewno preferuję gry z klimatem, ale również nigdy nie odmówię partyjki w "Splendor" czy "7 Cudów Świata".
Krystyna Owsiak