Kroko-loko – złap krokodyla. Recenzja

Kroko-loko zaskoczy z pewnością niejednego. Otóż w małym metalowym pudełeczku mieści się naprawdę zwariowana gra. Na okładce widzimy niepozornego uciekającego krokodyla. Wydaje się, że mamy do czynienia z jakąś trywialną grą dla dzieci. Niech jednak nie zraża nas ilustracja, niech i tytuł nas nie odpycha! Do krainy swoich szalonych pomysłów zabierze nas bowiem sam Roberto Fraga. 

Informacje o grze

kroko-loko


Autor: Roberto Fraga
Wydawnictwo: Rebel
Liczba Graczy: 2 – 5
Czas Gry: ok. 15 minut
Wiek: od 6 lat
Cena: około 40 zł

Czy złapiesz winnego krokodyla?

Tak głosi hasło na przodzie pudełka. I owszem, przyjdzie nam tutaj łapać winnego. Nie chodzić tu jednak będzie o jakiekolwiek rozwiązywanie zagadki, a o spostrzegawczość

Tym, którzy znają Panic Lab, Kroko-loko może wydawać się bliźniaczo podobne. Wszystko za sprawą podobnego mechanizmu. Mamy tu oczywiście podobieństwa, mamy też różnice. Ale po kolei…

Otóż przed nami rozłożone karty podejrzanych krokodyli:

img_1033

Wśród tych 36 kart mamy też 4 karty hipopotamów. 

No tak, ale kogo szukamy?

Do gry potrzebne nam też będą karty określającego podejrzanego:

img_1032

Z 5 poszczególnych kategorii losujemy po 1 karcie (czyli np. bez okularów, gruby, zielony, bez kapelusza, pan).

W tym momencie wszyscy zaczynają gorączkowo szukać odpowiedniego krokodyla. Jeśli jednak go znajdziemy, to jeszcze nie koniec. Zauważmy, że krokodyle coś pokazują. Musimy więc podążać za wskazaniami łapek. Możemy wówczas dojść do jednej z 3 sytuacji:

  1. krokodyl wskaże poza “planszę” – wówczas on jako ostatni jest winny
  2. ponownie trafimy do jednego z krokodyli – to właśnie on jest winny
  3. łapki wskażą ostatecznie na hipopotama (“Wszyscy kłamią”) – musimy wtedy cofnąć się do pierwszego krokodyla w ciągu

Kto poprawnie wskaże krokodyla (i wypowie poprawnie na głos jego pokręcone imię), zdobywa jego kartę jako punkt. Wygra ten, kto pierwszy zbierze 3 punkty.

Gra dopuszcza 2 warianty:

  • dla dzieci – nie podążamy za wskazaniami łapek, a po prostu pokazujemy pierwszego krokodyla
  • dla zaawansowanych – karty rozkładamy na stole w dowolnej orientacji (bokiem, do góry nogami etc)

img_1035

 

Wrażenia

Kroko-loko to gra wbrew pozorom trudna. Wszystko dlatego, że wymusza na graczach sprawne połączenie aż 5 elementów. Musimy bowiem ułożyć sobie w głowie i zapamiętać, jakiego krokodyla szukamy. Tu oczywiście jest pierwszy poziom trudności. Dalej przed nami będzie pójście po strzałkach, a następnie zastosowanie jednej z trzech reguł wytypowania sprawcy. 

Okazuje się więc, że zarówno rodzicom jak i dzieciom sporo problemów sprawia głównie połączenie 5 kategorii. Nie jest to oczywiście nie do przejścia. Mój 7-letni syn pomimo pewnych początkowych problemów po kilku partiach łapał krokodyle aż miło. 

Napisałem, że to gra trudna. Ale właściwie lepiej użyć słowa: wymagająca. Lubię właśnie takie gry. Dobrze, gdy w niepozornym pudełku dla dzieci mieści się tytuł wymagający. Dobrze, gdy gra wymusza pewną nietypową pracę umysłu. Tak właśnie jest w przypadku Kroko-loko. Może być trudno, może być tak, że będziemy wykręcać umysł na drugą stronę. Do tego oczywiście dochodzi presja czasu (wszyscy gracze szukają krokodyli równolegle). Niewątpliwie więc niejeden gracz/rodzic/dziecko może się zniechęcić. Szkoda, bo jednak okazuje się, że umysł można wyćwiczyć. Kilka rozgrywek i zaczynamy łapać coraz szybciej. Podobnie jest zresztą z innymi grami na spostrzegawczość (np. z wspomnianym już wcześniej Panic Lab). 

Podsumowanie

Gry na spostrzegawczość to specyficzny segment gier. Niektórzy stwierdzą, że to pewnie tylko dla dzieci. A przecież każdemu przyda się takie ćwiczenie. Zwłaszcza, że gra jest szybka jak błyskawica. Kilka minut i po rozgrywce. 

Dodatkowym atutem jest tutaj kieszonkowe pudełko, które zmieści się właściwie wszędzie. Owszem, ilustracje prawie jednoznacznie wskazują na grę dla dzieci, ale nie dajmy się zwieść. Zwłaszcza w wariancie zaawansowanym gra także i dorosłym może dostarczyć nie lada wyzwania.

Plusy
  • błyskawiczna rozgrywka
  • świetny trening na spostrzegawczość i pamięć
  • kilka wariantów gry dostosowujących poziom trudności
  • poręczne pudełeczko
Plusy / minusy
  • może się wydawać trudna na pierwszy rzut oka
Minusy
  • jak na grę, gdzie trochę się tymi kartami operuje, ich wytrzymałość mogłaby być większa (chodzi głównie o grubość)

Ocena: 4 Stars (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie w sklepie naszego partnera – planszostrefa.pl.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaRapidcroco
AutorRoberto Fraga
GrafikAurore Damant, Sofi
WydawcaAsmodee, Cocktail Games, Interlude, Morapiaf, Oliphante, REBEL.pl, Trefl
Rok wydania2004
Liczba graczy2 - 5
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 1, 5
(1 głosy/głosów)
Czas gry15
Sugerowany wiek min.6 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)6 i więcej
(1 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(1 głosy/ów)
KategoriaAnimals, Deduction, Spies/Secret Agents
MechanikaSimultaneous Action Selection
RodzinaAnimals: Alligators / Crocodiles, Animals: Hippopotamus

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka