Sonar – zostań kapitanem łodzi podwodnej. Recenzja

“W głębinach oceanu dwa okręty toczą ze sobą zacięty pojedynek. Odwieczni wrogowie, chociaż pełni szacunku dla przeciwnika doskonale wiedzą, że zwycięzca może być tylko jeden…”

Informacje o grze

Autorzy: Roberto Fraga, Yohan Lemonnier
Wydawnictwo: FoxGames
Liczba graczy: 2 – 4 (właściwie tylko 4)
Czas gry: 30 min
Wiek: 8+
Cena: 90 PLN
Ocena BGG: 7.4
Instrukcja

Gotowi do zanurzenia, Kapitanie!

Sonar* to następca znanej za granicą gry Captain Sonar (która swoją drogą nigdy nie została wydana na polskim rynku), będącej bardziej rozbudowaną wersją przeznaczoną nawet dla 8 osób. Sonar to symulacja podwodnego pojedynku pomiędzy dwoma załogami. Każda drużyna składa się dwóch załogantów: kapitana oraz radiooperatora. Role te różnią się nie tylko nazwą, ale i zadaniami, jakie będą oni pełnili na pokładzie okrętu. Kapitan jest odpowiedzialny za manewrowanie okrętem oraz za wydawanie poleceń radiooperatorowi. Natomiast ten drugi jest oczami i uszami kapitana, a jego głównym zadaniem jest przechwytywanie informacji od przeciwnej załogi oraz odnalezienie wroga na rozległych mapach oceanu. Celem drużyny jest zniszczenie okrętu przeciwnika poprzez zadanie mu 2 punktów uszkodzeń.
*angielskie wydanie gry zostało zatytułowane jako Sonar Family.

W pudełku do gry – swoją drogą niesamowicie dobrze zilustrowanego – znajdziecie 4 dwustronne arkusze kapitana, 4 dwustronne arkusze radiooperatora, 2 przezroczyste arkusze dla radiooperatorów, 4 ścieralne flamastry oraz zasłonkę, która rozdzieli obie załogi. Względnie nie ma tego dużo, ale w zupełności wystarczy do stoczenia niejednej bitwy. Wszystko zostało wydane w perfekcyjny sposób. Jeszcze raz muszę zwrócić waszą uwagę na grafiki, którym będziemy się przyglądać (o ile czas na to pozwoli) w trakcie rozgrywki na zasłonce oraz na arkuszach do gry. Te wykonano z materiału, po którym można bez problemu rysować dołączonymi do gry markerami sucho ścieralnymi (mają nawet końcówki pozwalające szybko zmazać informacje w trakcie rozgrywki, co jak się okaże będzie niezwykle ważne!). Jestem wręcz zachwycony wydaniem, więc nie owijając dłużej w bawełnę przejdźmy do opisania zasad rozgrywki!

Wrogi okręt w zasięgu strzału!

Gracze muszą podzielić się na dwie drużyny, a następnie – dla każdej z nich – wybrać kapitana oraz radiooperatora. Każdy z graczy otrzymuje jeden flamaster oraz arkusz misji, która będzie rozgrywana (dostępne są 4 różne scenariusze, a każdy z nich ma trochę inny układ przeszkód i/lub zasad specjalnych). Na środku stołu należy ustawić zasłonkę, tak aby przeciwne drużyny nie widziały arkuszy swoich wrogów. Radiooperatorzy powinni nałożyć przezroczysty arkusz na swoją mapę i zaznaczyć lokalizację startową przeciwników, która wybiera się zależnie od scenariusza.

W tym momencie jesteście już gotowi do gry. Tutaj na chwilę się zatrzymam, aby zaznaczyć, że w grze dostępne są dwa warianty rozgrywki: turowy oraz czasu rzeczywistego. Generalnie opiszę jak przebiega rozgrywka w wariancie turowym, a na koniec wspomnę o różnicach w trybie czasu rzeczywistego, których już możecie się powoli domyśleć… 😉

Podczas swojej tury kapitan musi wybrać jedną z pięciu możliwych akcji.

NAWIGACJA jest generalnie podstawową akcją w trakcie rozgrywki i służy do poruszania okrętem. Należy pamiętać, że kapitan nigdy nie może ogłosić takiego kierunku, który sprawi, że skończyłby ruch na przeszkodzie lub wcześniej oznaczonej pozycji (niedozwolone są pętle!)

Tutaj pojawia się akcja WYNURZENIE, za pomocą której kapitan ogłasza dokładną pozycję swojego okrętu, a następnie może zmazać cały przebyty uprzednio kurs. Oczywiście za każdym razem, gdy kapitan ogłasza kierunek, przeciwny radiooperator oznacza tę informację na swojej mapie, aby dopasować przebytą drogę i oszacować, gdzie może się w tym momencie znajdować się wróg!

Dodatkowo w czasie gry kapitan może w swojej turze użyć jednego z systemów dodatkowych. SONAR pozwala uzyskać od kapitana drużyny przeciwnej informację o rzędzie lub kolumnie, w której aktualnie znajduje się wrogi okręt. CISZA pozwala na poruszenie się w jeden z 3 dostępnych kierunków, bez jego ogłaszania przeciwnej załodze. Ostatnią możliwą do wykonania akcją jest wystrzelenie TORPEDY. Tę wystrzelić można tylko w sektorze, w którym znajduje się okręt gracza i należy podać dokładną pozycję okrętu. 2 trafienia przeciwnika = zwycięstwo!

W wariancie czasu rzeczywistego zasady są identyczne, natomiast kapitanowie nigdy nie oczekują na swoją turę, co sprawia, że radiooperatorzy muszą być szczególnie czujni! W przypadku użycia akcji specjalnej, kapitan zatrzymuje rozgrywkę unosząc dłoń, w celu wykonania rozkazu.

Nie dostaną nas! Wystrzelić w C6!

Uwielbiam klimat Sonara. Naprawdę możecie poczuć się jakbyście byli kapitanami łodzi podwodnej. Nieraz będziecie mieć satysfakcję z wprowadzania wroga w maliny. Chyba nikogo nie zaskoczę tym, że Sonar błyszczy przede wszystkim w wariancie czasu rzeczywistego, gdzie należy szczególną uwagę zwracać na rozkazy nawigacyjne i szybko reagować na błyskawicznie zmieniającą się sytuacją na rozległych wodach oceanu. Gra w tym wariancie jest naprawdę emocjonująca i… chaotyczna… i to jest uwielbiany (i zalecany) przeze mnie wariant rozgrywki. Oczywiście, jeśli wolicie trochę “wolniejszą” rozgrywkę, to standardowy, turowy tryb też przyniesie wam sporo frajdy!

Sonar to gra, która posiada naprawdę sporą regrywalnością, wręcz można powiedzieć, że żadna partia nie skończy się na jednej misji, ponieważ przegrana załoga będzie (zawsze) oczekiwała rewanżu. Pojedynki są bardzo szybkie – niektóre mogą trwać nawet 10-15 minut, a emocje jakich doznajemy w czasie rozgrywki wręcz przybliżają nasze tętno do niebezpiecznego poziomu (zalecane przerwy pomiędzy partiami!) 😉

Gra jest przeznaczona dla 2 lub 4 graczy, jednak ja uważam, że jedyna „uczciwa” ilość graczy to komplet 4 osób. Dlaczego? Po pierwsze: tylko w takim składzie można rozegrać wariant czasu rzeczywistego. Po drugie: w dwuosobowej rozgrywce każdy kapitan będzie sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Niby można, ale po co?

Dla osób znających pierwowzór (Captain Sonar), ta gra będzie jej uproszczoną wersją. Prostota nie jest w żadnym stopniu jej wadą,  a wręcz przeciwnie zaletą. Szczególnie, że pierwowzór był grywalny tylko w 6- lub 8-osobowej ekipie, co – jak pewnie niektórzy wiedzą – zebranie takiej ekipy jest szalenie trudne! Dodatkowo, według mnie niektóre funkcje jak inżynier* na pokładzie okrętu w Kapitanie Sonarze były po prostu nudne. Tutaj każdy ma pełne ręce roboty!

*jego zadaniem było zakreślanie pewnych symboli na przystosowanym do tego arkuszu – w skrócie gra w Bingo 😉

20000 mil podmorskiej żeglugi

Sonara można porównać do tradycyjnej gry w statki, którą każdy przynajmniej raz w życiu zagrał. Podobieństwa pomiędzy tymi grami są zauważalne, ale po zagraniu w Sonara “statki” zostaną zdeklasowane i odłożone na niższą półkę. Jeśli szukacie oryginalnej gry na zbliżające się Święta, urodziny czy inną okazję to Sonar będzie idealnym wyborem! A teraz kapitanie – ZANURZAMY SIĘ!

Plusy
  • Klimat (!)
  • Emocje (!)
  • Satysfakcjonująca, dynamiczna rozgrywka
  • Rewelacyjne wydanie
  • Proste zasady
Plusy / minusy
  • Tak naprawdę grywalna tylko i wyłącznie w 4 osoby
Minusy
  • Trochę mało misji (scenariuszy) – dodatek?

Ocena: 4.5 out of 5 stars (4,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

Maksymilian Maczurek

Game Details
NameSonar Family (2018)
ComplexityMedium Light [2.00]
BGG Rank [User Rating]4807 [7.40]
Player Count2-4
Designer(s)Roberto Fraga and Yohan Lemonnier
Artists(s)Xavier Gueniffey Durin
Publisher(s)Matagot, FoxGames, Mandoo Games and Pegasus Spiele
Mechanism(s)Grid Movement, Line Drawing, Role Playing, Secret Unit Deployment, Simulation, Simultaneous Action Selection and Team-Based Game

Maksymilian Maczurek

Przygodę z grami planszowymi zaczął dawno temu od gry – Carcassonne, ale swoisty „renesans” przeżył parę lat temu po ponownym zagraniu w Ticket to Ride i Catan. Dzisiaj na partię namawia wszystkich znajomych. Miłośnik gier strategicznych, ekonomicznych, karcianych oraz kooperacyjnych. W grach planszowych uwielbia klimat science-fiction oraz fantasy. Niektóre z jego ulubionych tytułów to: Terraformacja Marsa, Great Western Trail, Civilization: A New Dawn, Dominion i 7 Cudów Świata. Poza światem gier planszowych interesuje się informatyką oraz zagadnieniami związanymi z eksploracją kosmosu.
Maksymilian Maczurek