Sagrada – Sztuka witrażu – recenzja

Byliście kiedyś w Barcelonie? Może też byliście w kościele Sagrada Familia i widzieliście te wyśmienite, ogromne witraże?! Jeżeli jeszcze was tam nie było, to z pomocą przychodzi Sagrada! Teraz to wy możecie poczuć się jak prawdziwi artyści tworzący dzieło, które będzie zachwycać miliony! Ostrożnie dobierz kość, wykorzystuj narzędzia, aby stopniowo krok po kroku ułożyć szklany witraż – twoje arcydzieło!

Sagrada to gra o dobieraniu kości i tworzeniu witraży. Proste zasady oraz niedługa rozgrywka potrafią przyciągnąć do stołu osoby w każdym wieku! W ten tytuł możemy grać od 1 – 4 osób, dzięki czemu brak kompanów nie przeszkodzi nam w ogrywaniu tego tytułu.

Informacje o grze



Autor: Adrian Adamescu oraz Daryl Andrews
Wydawnictwo: Fox Games
Liczba graczy: 1 – 4
Czas gry: od 30 do 45 minut
Wiek: od 13 lat
Cena: około 150 zł

Przybornik małego artysty

W pudełku ku zaskoczeniu znajdujemy solidny insert wraz z starannie wykonanymi komponentami. Na pierwszy rzut oka najbardziej widoczne w pudełku są plansze gracza, które wykonane zostały z grubego kartonu, dzięki czemu kostki swobodnie wpadają w wycięte otwory. Kolejnym elementem, który wzbudza zachwyt jest masa kolorowych małych kości (90 kostek!) oraz worek na nie. Ostatnim już widocznym elementem są znaczniki uznania, które są wykonane z tworzywa dobrze imitującego szkło.

Pod ramkami witraży znajdziemy także karty narzędzi, karty wzorów witraży, karty celów indywidualnych i grupowych oraz tor rund (front) i punktacji (tył) .

Jak stworzyć najpiękniejszy witraż?

Sagrada jest rozgrywana na przestrzeni 10 rund, które składają się z trzech kroków.

  1. Pierwszy gracz losowo wyciąga z worka kości (dwie kości na gracza + jedna) oraz rzuca nimi. 
  2. Zaczynając od pierwszego gracza, uczestnicy gry wykonują opisane akcje:
    • Wyciągnięcie jednej kości z worka ( Każdy gracz wykonuje te akcje ) 
    • Może użyć karty narzędzi, płacąc za nią odpowiednią cenę (znaczniki uznania)  
  3. W momencie kiedy pierwszy gracz wykonuje swój drugi ruch, następna osoba odkłada ostatnią kostkę na tor rundy zakrywając kolejną liczbę. Warto też zauważyć, iż kolejność wykonywania akcji w Sagradzie działa w następujący sposób:

Następną rundę zaczyna kolejny gracz. Po zakończeniu dziesięciu rund punkty zdobywamy za:

  • kartę celu grupowego
  • kartę celu indywidualnego
  • pozostałe znaczniki uznania
  • punkty ujemne za każde niezapełnione miejsce na witrażu

Wrażenia z rozgrywki

Po rozegraniu kilkunastu gier w Sagrada dochodzę do jednego wniosku: układanie i umieszczanie kostek jest szybkie, ale trudne. Możesz wiedzieć gdzie chcesz położyć kostkę, ale znalezienie miejsca, w którym ją umieścisz, może być trudne, szczególnie w trakcie gry, gdy twoje okno zaczyna się wypełniać kostkami po same brzegi. Podczas rozmieszczania kostek musimy nadal przestrzegać kilku zasad:

  • Jeżeli przestrzeń jest biała, możemy umieścić tam każdą kostkę nie zważając na kolor czy liczbę na kostce
  • Jeżeli przestrzeń jest kolorowa, możemy położyć tam kostkę tego konkretnego koloru

Jeżeli miejsce jest ponumerowane analogicznie położymy tam kostkę z tym numerem

Z początku wydaje się to proste niestety tak nie jest. Po umieszczeniu pierwszej kości w oknie, która musi znajdować się na jednej z krawędzi okna, każda następna kosteczka musi zostać umieszczona obok (prostopadle lub po przekątnej) Poza tym kostka nie może być umieszczona prostopadle do kości tego samego koloru czy numeru.

Ramka witrażu

Mimo tego, że gra wydaje się być na pierwszy rzut oka idealna, sam dostrzegłem parę wad, które zaczęły mnie razić w kolejnych rozgrywkach:

  1. Chociaż nie jestem daltonistą i nie miałem żadnych problemów z grą, to Sagrada jest napędzana kolorem i jeżeli ktoś nie jest w stanie rozróżnić kolorów. Gra nie dostarcza symboli na kostkach, aby poradzić sobie z tym problemem
  2. Karty celów indywidualnych w pierwszych 5 rozgrywkach wydawały się ciekawą perspektywą, gracz sam mógł zacząć zastanawiać się czy woli jak najszybciej uzupełnić swój witraż, czy może grać troszeczkę wolniej, a sukcesywnie wypełniać swój cel. Niestety kolejne rozgrywki przyniosły to o czego się obawiałem. Te cele zaczęły być po prostu nudne, ponieważ wszystkie opierają się mniej więcej na tym samym. Masz 5 lub 6 kości tego samego koloru w rzędzie? 15 pkt. I tak w kółko, jeżeli komuś tylko “podejdzie” karta witrażu i celu, rozgrywka jest jego.

Możemy oczywiście dyskutować, że te karty nadają trochę tajemnicy w rozgrywce i chęć rozpracowania innego gracza by w dalszej rozgrywce podbierać mu kości, aby zdobył jak najmniej punktów, ale czy ja w jakiejkolwiek rozgrywce zadałem sobie pytania pokroju: Jaki Jurek może mieć cel? Jakie mogą być inne cele? Co zrobić, by zdobył jak najmniej punktów? Odpowiedź jest jedna: nie, nie zadałem sobie ani razu takiego pytania. Ani ja, ani moi współgracze. Ta cześć rozgrywki była dla mnie ogromnym rozczarowaniem.

Karty: witraży, narzędzi, celu

Podsumowanie

Sagrada to dobra gra na rozluźnienie po bardziej ambitniejszym tytule. Mimo tego wydaje mi się, że na moim stole nie będzie gościć zbyt często. Za to jeżeli szukasz tytułu, w który możesz zagrać z znajomymi spoza grona “planszówkowiczów”, to Sagrada jest strzałem w dziesiątkę. 

Plusy
  • Starannie wykonane komponenty
  • Proste zasady
  • Krótka rozgrywka
Minusy
  • Brak negatywnej interakcji
  • Losowość
  • Daltoniści nie zagrają w te grę
  • Karty celów indywidualnych z czasem zaczynają nie mieć sensu

Ocena: 3.5 out of 5 stars (3,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

Mateusz Woźniak

Game Details
NameSagrada (2017)
Accessibility ReportMeeple Like Us
ComplexityMedium Light [1.90]
BGG Rank [User Rating]137 [7.55]
Player Count1-4
Designer(s)Adrian Adamescu and Daryl Andrews
Artists(s)Adrian Adamescu, Daryl Andrews and Peter Wocken
Publisher(s)Floodgate Games, Cranio Creations, Crowd Games, Devir, Engames, FoxGames, Galápagos Jogos, Lanlalen, Mandoo Games, Matagot, MEBO Games, MINDOK, One Moment Games, Pegasus Spiele and Reflexshop
Mechanism(s)Card Drafting, Dice Rolling, Pattern Building and Set Collection

Mateusz Woźniak

Na co dzień studiuję marketing internetowy. Z codziennych czynności poza graniem w gry planszowe bardzo lubię montować filmy oraz grać na ukulele lub basie (jestem samoukiem). Z grami planszowymi zetknąłem się już dawno temu, ale dopiero w 2013 coś we mnie drgnęło i stałem się prawdziwym maniakiem. Całą swoją przygodę rozpocząłem od zakupu Mascarade. Wtedy jako świeżak byłem w niej po prostu zakochany. Teraz po nieco większym doświadczeniu w świecie gier planszowych lubuję się w tytułach strategicznych oraz kooperacyjnych takich jak: Scythe, Chaos w Starym Świecie czy też topowy Robinson Crusoe. To tytuły, nad którymi mogę spędzać całe noce. Cenię sobie w grach planszowych wymuszanie u gracza pracy szarych komórek oraz to, że jest to najlepszy pretekst, aby spotkać się ze znajomymi.
Nie za bardzo pałam sympatią do gier przesadnie łatwych oraz takich, które nie pożerają dużo czasu (długa sesja w grę to dobra sesja).
Mateusz Woźniak

Latest posts by Mateusz Woźniak (see all)