Zapraszamy do Podziemi – recenzja

– Wchodzisz z nim?
– Pff… Chyba ty!
– Jedno z nas MUSI tam wejść! Nie słyszeliście co powiedział Mag?!
– Mag pewnie pojawi się, gdy bestie wyrzucą na zewnątrz resztki tego, co zostanie z Wojownika, tak jak to było z Barbarzyńcą. Do tego nieźle oberwałem… NIE MAM RĘKI, DO CHOLERY!
(wszyscy) *Śmiech*
– Cisza!!! Nie pora na żarty! Jak nie zeżre nas to, co siedzi w tych Podziemiach, to na pewno zrobi to coś, co czai się tutaj. Tam przynajmniej czeka na nas skarb! Szybko! Kto z nim wchodzi?! Wejść może TYLKO JEDEN!
– Ci, którzy zostaną, również muszą się jakoś bronić – pełno tu goblinów i innego paskudztwa. Ponieważ zostaję, biorę ten magiczny miecz, no i ten dziwny Eliksir!
– Ja biorę pochodnię i sztylet, reszta twoja!
– Nienawidzę was! Wojowniku, szykuj się! Zapraszamy do Podziemi!

IMG_20160303_084237

Wprowadzenie

Zapraszamy do Podziemi została wydana przez wydawnictwo 2 Pionki (aka Portal) w grudniu 2015, a wcześniej tego samego roku przez znane francuskie wydawnictwo IELLO. Jest to szybka gra przygodowa o nieskomplikowanych zasadach, w której 2 do 4 śmiałków musi stoczyć walkę z mitycznym złem czającym się w podziemnych lochach pełnych grozy i straszliwych bestii. Osoba, której dwukrotnie uda się wejść razem z wybranym bohaterem (Barbarzyńcą, Wojownikiem, Awanturnikiem lub Magiem) do środka i pokonać napotkane tam potwory, wygrywa grę i tym samym zdobywa niewyobrażalne bogactwa, jakie kryją te nawiedzone podziemia. Problem polega na tym, że wejść może, czy też musi, tylko jeden z graczy i tutaj zaczyna robić się gorąco. Wejść czy nie wejść? Spasować czy zdać się na to, że przynajmniej jedna osoba również ma chrapkę na to co siedzi w podziemiach i zostawiła tam samych słabych przeciwników? Kombinowania nie jest też zbyt wiele – w końcu to gra imprezowa.

Obraz 003

Zawartość pudełka i wykonanie

Gra jest wykonana na bardzo wysokim poziomie. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę jej cenę, to zawartość naprawdę robi wrażenie. Kafle grube, solidne. Karty dobrze nadrukowane, z białym obramowaniem, co akurat mi się bardzo podoba, bo długo nie widać po nich śladów zużycia, nawet bez stosowania koszulek ochronnych. Grafiki są ładne, przejrzyste. W porównaniu z anglojęzyczną wersją, na kaflach zostały dodatkowo nadrukowane symbole korespondujące z tymi na kartach, co bardzo ułatwia rozgrywkę. Postaci i przedmioty są dodatkowo pokryte błyszczącą emalią, co wyróżnia je na matowym tle. Kolorystyka jest świetnie dobrana – kafle poszczególnych bohaterów i ich ekwipunku da się łatwo odróżnić, co skraca czas przygotowania do gry i przyspiesza sprzątanie – można pakować „jak leci”. Grafiki bardzo przypadły mi do gustu. Fantasy z dozą kreskówki w dobrych proporcjach – wszystko wygląda na bardzo dobrze dobrane, akurat pod format gry.

IMG_20160303_084542

Mechanika

Mechanika „push your luck” jest przez jednych uwielbiana, a przez innych nienawidzona – co kto lubi. Zasady gry są bardzo proste. Wykładamy kafel jednego z wybranych/wylosowanych bohaterów oraz dołączonych do niego 6 kafli ekwipunku w tym samym kolorze. Po kolei ciągniemy po karcie potworów ze stosu i decydujemy, czy kładziemy ją przed sobą (przykrywając ją równocześnie wybranym kafelkiem ekwipunku zabranym bohaterowi), czy też dodajemy ją do Stosu Podziemi – zestawu potworów, z którymi będzie się musiał zmierzyć bohater na końcu rundy. Druga akcja to pas. Kiedy wszystkie osoby poza jedną spasują, nieszczęśnik wchodzi do Podziemi wraz z bohaterem, wyposażonym lub nagim jak niemowlę, aby zmierzyć się z hordą krwiożerczych bestii. Jeśli wygra – dostaje nagrodę. Jeśli przegra – odwraca swoją kartę pomocy na czerwoną stronę. Kolejna taka nieudana wyprawa i czeka go śmierć. Jednak jeśli uda mu się dwukrotnie pokonać potwory – wygrywa grę. To tyle. Wszystko proste i dobrze opisane w bardzo przejrzystej i łanie zaprojektowanej 10-stronicowej mini-instrukcji.

Obraz 016

Wrażenia z rozgrywki

Zapraszamy do Podziemi jest typową grą imprezową. Szybki setup, szybka gra. Po kilku razach niestety dość schematyczna, ale zawsze miła. Trzeba lubić takie gry i tyle. Kto kogo wbije na minę, a komu uda się w dobrym momencie spasować. Czy aby nie za wcześnie i przeciwnik wejdzie do Podziemi z bohaterem posiadającym wskrzeszający eliksir lub miecz pokonujący najgroźniejsze potwory. Jest trochę kombinowania, tym bardziej że potworów jest na dobrą sprawę niewiele (13) i w trakcie rozgrywki można szacować jakie bestie pojawią się jeszcze w talii. Głównym mankamentem gry jest system eliminacji graczy z rozgrywki. Jeśli idzie dobrze i ktoś wygrywa (pokonuje potwory i tym samym zdobywa Karty Sukcesu, to nie ma problemu. Jeśli natomiast ktoś przegra 2 razy i zginie w Podziemiach… No cóż – taka osoba odpada z gry i musi niestety pogryzać paluszki, niekiedy przez 10 min, aż reszta skończy. Szczególnie w grze czteroosobowej może to trochę potrwać. Sama mechanika wymusza losowość, którą śmiało można określić na poziomie 60-70%, ale należy pamiętać, że jest to gra imprezowa i nie należy od niej wymagać konieczności zastosowania zawiłych strategii, czy też podejmowania ciężkich wyborów. Tak/nie – Zapraszamy do Podziemi!

Obraz 012

Podsumowanie i opinia

Mikro-gry już jakiś czas temu zawojowały planszówkowy rynek i szczęśliwie spotkała je ewolucja, bo ileż można grać w Dobble czy Jungle Speed. Zapraszamy do Podziemi jest solidnym i barwnym dodatkiem do świata gier imprezowych. Mały, przygodowy filler, umilającym czas między cięższymi tytułami. Drobne opakowanie jest wypełnione po brzegi, co na pewno ucieszy wszystkich narzekających na powietrze hulające po pustych pudłach. Gra świetnie sprawdza się także w podróży, bo zajmuje bardzo mało miejsca zarówno po rozłożeniu, jak i złożeniu. W sklepiku wydawnictwa Portal można sobie nawet kupić dodatek – dedykowany woreczek, w który wchodzą ładnie wszystkie komponenty, a całość można zapakować w kieszeń. Nie wiem czy są jeszcze dostępne widoczne na zdjęciu piękne serduszka – znaczniki życia, ale można się swobodnie obyć bez tego, a jeśli już się ktoś uprze, to HP’ki można oznaczać jakikolwiek innym znacznikiem. Mimo że nie jest jakimś ogromnym fanem gier imprezowych, to biorąc pod uwagę ratio cena:zawartość – gorąco polecam tę pozycję.  

Plusy
  • Solidne i barwne wykonanie
  • Szybki setup i czas rozgrywki
  • Łatwe zasady
  • Niska cena
Plusy / minusy
  • Mechanika „push your luck”
  • Gra typowo imprezowa – filler
Minusy
  • Eliminacja graczy podczas rozgrywki

Ocena: 4.5 out of 5 stars (4,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Portal za przekazanie gry do recenzji.

Grę Zapraszamy do Podziemi oraz wiele innych tytułów możecie kupić w sklepie planszostrefa.pl

Wojciech Mikołajczak

Game Details
NameWelcome to the Dungeon (2013)
Accessibility ReportMeeple Like Us
ComplexityLight [1.21]
BGG Rank [User Rating]938 [6.65]
Player Count2-4
Designer(s)Masato Uesugi
Artists(s)Dimitri Chappuis, Bastien Grivet, Paul Mafayon, Igor Polouchine, Régis Torres and Masato Uesugi
Publisher(s)IELLO, Oink Games, BoardM Factory, Bureau De Juegos, Devir, GoKids 玩樂小子, Heidelberger Spieleverlag, Hobby World, I Was Game, Kaissa Chess & Games, Lex Games, Portal Games, Reflexshop, REXhry and uplay.it edizioni
Mechanism(s)Memory, Player Elimination and Push Your Luck

Wojciech Mikolajczak

Swoją przygodę z planszówkami zaczął jeszcze w latach 90-tych, ale prawdziwa miłość do gier bez prądu przyszła dopiero po prawie 20-latach. Od 2014 namiętnie gra, pisze recenzje oraz newsy dla kilku różnych serwisów i organizuje w Lublinie festiwal gier planszowych i karcianych Board Mania. Najbardziej lubi nowoczesne gry hybrydowe, łączące w sobie wiele różnych mechanik znanych zarówno z gier ekonomicznych, jak również tych „z klimatem”. W grach nie lubi przesadnej losowości i braku większego wpływu decyzji gracza na przebieg rozgrywki. Niektóre z ulubionych tytułów: Star Wars: Imperial Assault, Blood Rage, Cyclades, Eclipse, Terraformacja Marsa, Robinson Crusoe.
Wojciech Mikolajczak