Tempo – kreatywność na czas. Recenzja

TempoWymyślanie słów na zadaną literę… Gdzie to już było? Państwa, miasta? SHH? SłowoStwory (tu akurat chodzi o dowolne litery w wyrazie)? Co gdyby to wszystko skomplikować:

  • dodać przeróżne kategorie, za każdym razem inne
  • nie tylko wymusić wymyślanie na czas, ale też schować przed graczem klepsydrę
  • dodać do tego element wyścigu

Zrobiło nam się tego nagle całkiem sporo. Czy rzeczywiście mogła powstać taka gra? Tak. Nie inaczej. Przedstawiam Państwu Tempo.

Tempo to jedna z najnowszych gier wydawnictwa Granna. Mamy tu coś pokroju gry imprezowej/quizowej/słownej. Daje możliwość rozgrywki w gronie od 2 do 12 osób. Czas: ok 30 min. Wiek graczy: od 8 lat.

Co znajdziemy w pudełku?

Zacznę od tego, że niestety kolejny raz pudełko jest zbyt duże. Jak zabierać ze sobą na imprezy Tempo, skoro ciężko je gdziekolwiek zmieścić? W środku zaś nie jest tego wszystkiego aż tak dużo:

  • plansza – do złożenia, składająca się z 3 dwustronnych puzzli – dzięki temu nie gramy cały czas w tym samym ustawieniu
  • klepsydra z zasłonką – widziałem wcześniej wersję niemiecką – trochę żałuję, że nie skorzystano z pomysłu, by wykorzystać puszkę do zakrycia klepsydry; tak mamy niezbyt wysoką zasłonkę, a która niestety nie za dobrze zasłania upływający czas
Znaczniki graczy

Znaczniki graczy

  • znaczniki graczy – każdy będzie tu dysponował zestawem dwóch pionków: okrągłym i kwadratowym – ogólnie nie mam uwag, choć kwadratowy znacznik mógłby być delikatnie wyższy, gdyż czasami ciężko go podnieść
  • karty – tych w pudełku jest najwięcej (180). Mamy na nich kategorie. Z jednej strony mamy wersję prostszą (zielone tło), z drugiej – trudniejszą (tło czerwone).
Plansza rozłożona na części

Plansza rozłożona na części

Zasady w Tempie

Grę zaczynamy od złożenia planszy, ustawienia pionków graczy na starcie (każdy posiada zestaw: kwadratowy i okrągły znacznik), złożenia zasłonki na klepsydrę. Teraz tylko trzeba ustalić, na jakim poziomie trudności gramy i można zaczynać.

Celem gry będzie jak najszybsze wykonanie pełnego okrążenia na planszy. Przesuwać zaś będziemy się na niej dzięki wymyślaniu wyrazów z przeróżnych kategorii.

W swoim ruchu gracz ciągnie kartę, a następnie wymyśla wyrazy dotyczące kategorii z karty. Ważne, by słowa rozpoczynały się od konkretnej litery: a mianowicie tej, z którą sąsiaduje nasz pionek (okrągły). Po każdym wymyślonym wyrazie przesuwamy nasz okrągły znacznik na następną literę. Staramy się wymyślić w ten sposób jak najwięcej słów. Jednak… od momentu wylosowania przez nas karty kolejny gracz przekręca klepsydrę, chowa ją za zasłonką i nadzoruje czas. Na wymyślanie wyrazów mamy maksymalnie 30 sekund. Nie wiemy jednak, kiedy ten czas upłynie – nie widzimy klepsydry.

Czas leci...

Czas leci…

Gracz w pewnym momencie musi powiedzieć „Stop”. Jeśli klepsydra jeszcze się nie przesypała, ruch mamy „zaliczony” – przesuwamy kwadratowy znacznik tam, dokąd doszliśmy znacznikiem okrągłym. W następnym ruchu ruszamy właśnie z tej pozycji. Jeśli nie wyrobiliśmy się w zadanym czasie, wówczas cofamy okrągły znacznik na miejsce znacznika kwadratowego.

Kilka zasad poruszania się po planszy:

  • możemy przeskakiwać jak też omijać pionki innych graczy
  • w czasie ruchu możemy dowolnie zmieniać tory (o ile kolejne pole z literą sąsiaduje choć fragmentem krawędzi, nie rogiem – nie można poruszać się na ukos)
  • gdy stoimy na zielonej belce (np. na początku) możemy ruszyć się na dowolnie wybrane pole z literą

Dla pewnego ułatwienia każdy z graczy posiada kartę jokera – raz na grę możemy jej użyć, by:

  • zmienić kategorię
  • przeskoczyć literę
  • pomóc drużynie i odpowiedzieć za kolegę/koleżankę z zespołu (wariant drużynowy)

A na czym polega owa gra drużynowa? W zespole powinno być 2 lub 3 graczy. W przypadku wymyślania słów wypowiadamy je po kolei (oczywiście bez żadnego podpowiadania). Poruszać się oczywiście będziemy jednym pionkiem.

Byle do mety

Byle do mety

Co ciekawe, gdy gramy z dziećmi, możemy skorzystać ze specjalnie dla nich stworzonej talii kategorii. W ten sposób starsi gracze grają na trudniejszym poziomie. A wszystko oczywiście po to, by wyrównać szansę i by wszyscy dobrze się bawili. Dalej poruszamy się po jednej planszy. Dodatkowo możemy wydłużyć czas odpowiedzi – zamiast 30 sekund dać dzieciom nawet minutę na odpowiedź (przesypanie 2 klepsydr).

W momencie gdy któryś z graczy wykona okrążenie na planszy, dogrywamy do końca kolejkę, by każdy z graczy przeprowadził taką samą liczbę rund. Kto na koniec będzie najdalej, wygrywa.

Ile wymyślisz w 30 sekund?

Co jest ważne w grach imprezowych? Przynajmniej dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy jest, by gra wyzwalała dużo śmiechu. W wiele tytułów możemy zagrać w większym gronie. Jednak imprezowość zawsze mierzę śmiechem. Może to dziwne, może ograniczone, ale dla mnie ważne.

Jak jest w przypadku Tempa? O, tu mamy naprawdę sporo śmiechu. Zaczynając od naprawdę zwariowanych kategorii. „W Azji” to może jeszcze nic szalonego, ale „Wszystko, co ma rogi i sporty bez piłki”? kto to wymyśla? Oczywiście świetnie, że stworzono takie właśnie połączenia. Świetnie, że jest też tego tak dużo. Na wiele rozgrywek kategorie się nie powtórzą.

Samo wymyślanie słów może nie byłoby takie zabawne, ale tu nie dość, że mamy wyznaczone przez planszę litery, to jeszcze „ukryty” czas.

Z chodzeniem po planszy też jest naprawdę ciekawie, gdyż mamy tu kilka torów – możemy wybrać te, które są „krótsze”, ale mają trudniejsze litery albo też odwrotnie. Wiadomo, nie zawsze zwrócimy na to uwagę – czasem jest ważne, by po prostu wymyślić cokolwiek.

IMG_0686

Tempo to świetna gra, by pośmiać się ze znajomymi, ale też przy okazji czegoś się nauczyć (zwłaszcza przy odpowiedziach innych). Szczególnie cenne jest to przy grach z dziećmi. Tyle jest tu przeróżnych kategorii, że nie wyczerpią się przez wiele rozgrywek.

Odnośnie skalowania – grałem w Tempo nawet we 2 osoby. Można. Nie jest co prawda bardzo imprezowo, ale dalej śmiesznie. Im więcej zaś osób, tym ciekawiej. Poza tym w moich grach (pewnie to „wina” graczy) zrobiła się jakaś taka dobra atmosfera, że ostatni gracze na torze dostawali od innych podpowiedzi. Dzięki temu nie czuliśmy jakichś zbytnich dysproporcji, a gra przebiegała w bardzo sympatycznym klimacie. Z pewnością odczujemy ciasnotę, gdy grać będzie 4 graczy lub więcej. Wtedy na torze może być taka sytuacja, że nie będziemy mogli przejść (a nie można przeskakiwać). Oczywiście to raczej kwestia kilku pierwszych rund, ale kto pierwszy wystartuje, będzie miał trochę lepiej (i luźniej).

Wspomniałem przed chwilą o dysproporcjach – otóż jak to w grach na poły quizowych: gracz, który ma szerszą wiedzę lub większy zasób słownictwa może tu zdeklasować pozostałych. Czy to jednak psuje rozgrywkę? Trudno powiedzieć. Nie jest niczyją winą, że wie więcej. Podobnie będzie zresztą w innych grach opartych o wiedzę (Ale historia! czy Od Helu od Wawelu).

Oczywiście szansę ma tu każdy – może się zdarzyć, że ktoś dostanie kategorię, która pozwoli mu nadgonić i wyprzedzić wszystkich. Z moich doświadczeń jednak wynika, że właśnie wtedy trzeba najbardziej uważać. Gdy wydaje Ci się, że na jakiś temat wiesz dużo, nie przesadzaj, skończ chwilę wcześniej, bo może się okazać, że 30 sekund już dawno się skończyło. 

Podsumowanie

Kategorie dla dzieci

Kategorie dla dzieci

Tempo to jak dla mnie odkrycie. Gra nie tylko wciągająca, nie tylko pełna humoru i niesamowitych kategorii (np. „Kataklizmy i rzeczy, które mają suwak”). To także gra imprezowa i rodzinna w jednym. Specjalne zasady pozwalają grać prawdziwym wyjadaczom, a także dzieciom. Każdy dostaje „swoje” karty, na swoim poziomie.

Wymyślanie słów z różnych kategorii to oczywiście nie wszystko – mamy tu też „mierzenie się” z czasem, mamy wyścig po planszy… Do tego wszystkiego można grać i we dwójkę, i w 12 osób.

Wady? Naprawdę nie wiem – może zasłonka na klepsydrę (która jest delikatnie za niska)? Nie, naprawdę nie ma co się przyczepiać. Tempo jest po prostu dobre, czasem szalone, czasem pełne śmiechu. Serdecznie polecam!

Plusy
  • ciekawe podejście do gier imprezowych
  • niespotykane kategorie
  • skalowanie trudności: dzieci, kategorie proste i zaawansowane
  • możliwość gry drużynowej
  • bardzo dużo kart kategorii
  • dwustronna plansza dająca wiele możliwości
Minusy
  • za niska zasłonka na klepsydrę
  • za duże pudełko

Ocena: (5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Granna za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie w sklepie naszego partnera – planszostrefa.pl.

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaPronto
AutorUdo Peise, Marco Teubner
GrafikMarek Bláha
WydawcaGranna, HUCH!
Rok wydania2015
Liczba graczy2 - 12
Czas gry30
Sugerowany wiek min.8 i więcej
KategoriaWord Game
MechanikaStorytelling
RodzinaAdmin: Better Description Needed!

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka