[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA] Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Geekach Games Polska. Wydawnictwo Geekach Games Polska nie miało wpływu na kształt mojej opinii/niniejszej recenzji. Okres urlopowy dobiegł końca, a wraz z nim czas wakacyjnych wyjazdów. Czemu by jednak nie zatrzymać podróżniczego nastroju na dłużej? Gra Kierunek Europa wydawnictwa Geekach nam to oferuje. Możemy na godzinę zmienić się w podróżniczych influencerów i zaplanować wycieczkę marzeń!
Kierunek Europa to euro gra z elementem area majority, w której od dwóch do pięciu graczy rywalizuje o pracę marzeń w prestiżowym biurze podróży. W czasie rozgrywki możemy poznać ciekawe miejsca Europy, a nawet zaplanować prawdziwą podróż.
Informacje o grze
Palcem po mapie
Podczas rozgrywki centralne miejsce zajmuje kolorowa mapa Europy, po której podróżujemy, odwiedzając kolejne turystyczne atrakcje. Plansza jest czytelna, przypomina klasyczną mapę polityczną, podzieloną na dziewięć regionów. Podczas przygotowania do gry nakładane są na nią modularne elementy, które zmieniają mapę pomiędzy kolejnymi partiami.
Każdy gracz ma własną planszetkę kalendarza, na którą zagrywa karty miejsc. Karty są ilustrowane zdjęciami turystycznych atrakcji. Ich jakość jest dobra, za to karty łatwo się palcują. Zawierają zarówno ikonografię jak i tekst, tak więc gra nie jest językowo niezależna. Do ikonografii nie mam zastrzeżeń, za to tekst na kartach, a w szczególności jego tłumaczenie, czasami szwankuje: niby wszystko jest poprawne, nie ma ewidentnych błędów, ale użyte zwroty są niejednoznaczne. W paru przypadkach mieliśmy wątpliwości do zasad i sięgaliśmy do angielskiej wersji tekstu w celu klaryfikacji.
Kierunek Europa ma spójną i uniwersalną estetykę, która może przypaść do gustu szerokiemu spektrum osób. Gra może spisać się nawet jako zaawansowana gra familijna, przy której siądą różne pokolenia graczy. Sprzyja temu zarówno czytelna plansza, jak i drewniane żetony zasobów, które są w wygodnym do chwytania rozmiarze i łatwych do rozpoznawania kolorach. Jedynym problemem jest duża ilość tekstu na kartach.
Gra zawiera podstawową i pełną wersję gry z modułem festiwali. Podstawowa gra jest jednak zupełnie grywalna i na pierwsze rozgrywki dostarcza wystarczającą dawkę komplikacji.
Plan na urlop: Kierunek Europa!
Kierunek Europa trwa cztery rundy, każda runda odpowiada tygodniowi podróży. Runda ma zmienną ilość tur, uzależnioną od tego jak czasochłonne akcje wykonujemy. To, kto jest pierwszym graczem również zmienia się co rundę.
Podczas każdej tury wybieramy, czy zostajemy w tym samym miejscu, czy się przemieszczamy się (samolotem lub pociągiem) oraz którą aktywność wykonujemy. Do wyboru są cztery: odwiedzenie lokacji, napisanie posta na podróżniczym blogu, odpoczynek lub planowanie. 
Najważniejsza i najczęściej wykonaną akcją jest odwiedzenie lokacji. Kartę lokacji zagrywamy na planszetce kalendarza, wydając wymaganą liczbę dni oraz wykonując wskazany na niej efekt oraz płacąc koszt. Pozostałe akcje mają raczej charakter pomocowy, pozwalają przeczekać dzień lub zgromadzić zasoby, których nam brakuje. Zasoby występują w czterech rodzajach: monety, energia, ekscytacja i mieszkańcy. Są potrzebne żeby płacić za podróże, przysługi mieszkańców, skracać czas potrzebny na zwiedzanie lokacji lub uruchamiać akcje z kart. Poza akcją główną w turze możemy wykonać akcje poboczne jak zdobycie kafelka listy marzeń, skorzystanie z pomocy mieszkańca lub (tylko w weekendy) uczestniczenie w festiwalu.
Podczas gry zajmujemy się najpierw budowaniem silniczka, który pozwala nam na bieżąco gromadzić zasoby oraz uruchamiać akcje z kart. Karty co do zasady dobieramy zawsze na koniec rundy. Niektóre mechanizmy pozwalają nam jednak dobierać lub rotować je częściej. Gra ma element zarządzania ręką i zbierania kompletów symboli na swoim kalendarzu.
W drugiej części gry wykorzystujemy zbudowany silnik do gromadzenia punktów. Można to robić na wiele różnych sposobów. Punktowanie kafelków marzeń, czyli celu publicznego, zagrywanych kart, dominacja regionów czy pocztówki, które są rodzajem dodatkowej punktacji końcowej — strategii i sposobów uzyskiwania punktów jest wiele. Kierunek Europa przewiduje zarówno punktowanie w trakcie, jak i na koniec gry. 
Jednym z ważnych elementów gry jest zarządzanie czasem. Każda karta lokacji ma podaną ilość dni potrzebną do jej odwiedzenia. Tydzień i nasz budżet i siły nie są z gumy, tak więc dobre planowanie, jak w prawdziwej podróży to podstawą strategii.
Kierunek Europa jest grą z pośrednią interakcją. Gracze nie robią sobie bezpośrednich zniszczeń, ale walczą o kontrolę terytorium i pierwszeństwo w punktowanych dziedzinach. Rozgrywka w pierwszych tygodniach jest raczej spokojna i rozkręca się z czasem, im bliżej końca podróży rywalizacja zaostrza się. Czwarty, ostatni tydzień to wyścig z czasem i rywalami.
90 minut dobrej zabawy
Do ogrywania gry Kierunek Europa podeszłam z zaciekawieniem, ale bez wielkich oczekiwań. Pewnie jak większości osób przyszło mi do głowy porównanie do Jedziemy do Japonii!. Zastanawiałam się, czy gry są podobne i jak dużo mają ze sobą wspólnego. Jak się okazało, poza tematem, niewiele. Różni je już sam rdzeń. Jedziemy do Japonii to gra oparta o mechanikę draftu, Kierunek Europa to dla odmiany to przede wszystkim walka o przewagę w regionach. Jeżeli szukacie gry podobnej – to zły trop, jeżeli szukacie gry o podobnym temacie, ale odmiennej mechanicznie, koniecznie spróbujcie.
W grze Kierunek Europa centralnym elementem jest mapa. Spora cześć gry toczy się właśnie tam. Punktowanie terytoriów, walka o przewagi i korzystanie z dostępnych zdolności. Osoby, które lubią mechanikę area majority odnajdą się tam bez trudu, mimo, że nie jest to typowa gra tego gatunku. Może być za to dobrym wprowadzeniem do takich gier dla obawiających się nadmiernie konfliktowych tytułów lub tych którzy nie lubią wojennej tematyki, a chcą spróbować się z mechaniką area majority.
Kierunek Europa to jednak nie tylko dominacja na planszy. Drugą ważnym obszarem rozgrywki jest kalendarz i gospodarowanie czasem. Ten element podoba mi się nawet jeszcze bardziej. Każda z kart lokacji posiada ilość dni, która wejściowo jest potrzebna żeby ją odwiedzić. Cała zabawa polega na tym, żeby w dostępnych czterech tygodniach, tak poukładać harmonogram żeby zwiedzić jak najwięcej, najlepiej punktujących miejsc. Przygotowanie harmonogramu zwiedzania to niezła gimnastyka i dostarcza sporo satysfakcji.
Podczas rozgrywki w Kierunek Europa można również poznać miejsca, o których nigdy wcześniej się nie słyszało. Tytuł ma element edukacyjny, za to osadzony wewnątrz mechaniki tak dobrze, że nie odstrasza, a raczej jest przyjemnym dodatkiem. Buduje temat do rozmowy lub może stać się inspiracją do zanotowania sobie w głowie – to miejsce chciałbym zobaczyć.
Czas gry jest bardzo zależny od ilości graczy. Wraz z każdą dodatkową osobą czas gry zwiększa się, tak więc gra bez trudu może wydłużyć się ponad pudełkowe 90 minut. Wszystko zależy jak długo gracze będą myśleć nad swoimi ruchami i jak sprawnie obsługa gry pójdzie. Po każdej rundzie następuje punktowanie regionów, co też chwilę zajmuje. Dlatego przy pierwszej partii, szczególnie w w cztery lub pięć osób lepiej przygotować się na około dwie godziny rozgrywki.
Jeśli miałabym doszukiwać się wad w grze Kierunek Europa to miałabym uwagi co do niejednoznaczności polskiego tłumaczenia. Gra zawiera sporo tekstu, który musi być interpretowany precyzyjnie, natomiast tłumaczenie tekstu na kartach czasami doprowadza do niejasnych wniosków.
Co bardzo mi się spodobało w Kierunek Europa – nie ma jednej strategii wygrywającej. Możesz próbować zwiedzić jak najwięcej regionów latając po Europie samolotem lub skupić się tylko na kilku. Możesz precyzyjnie planować miejsca, które odwiedzisz lub zapychać harmonogram po brzegi korzystając z zasobu ekscytacji. To jak wiele punktów uzyskasz w trakcie gry, a ile z punktacji końcowej też zależy od indywidualnej strategii. Wszystkie chwyty dozwolone, liczy się wynik końcowy, niezależnie, jak się go osiągnie. 
Podsumowanie
Kierunek Europa to gra, która ma wiele do zaoferowania. Na rynku pojawiła się cicho i bez rozgłosu, za to uczciwie mogę ja polecić. Jeżeli lubicie tematykę podróżniczą i szukacie gry z odczuwalną, ale nie niszczycielską interakcją, warto spróbować.
Minusy
- nieprecyzyjne teksty na kartach
Warto kupić, jeśli
- lubisz gry o temacie podróżniczym
- dobrze bawisz się przy grach z elementem area majority
- lubisz gry, w których czas i kolejność działań mają duże znaczenie
Nie warto kupować, jeśli
- zależy ci na grze podobnej do Podróż do Japonii
Ocena:
Kierunek: Europa to jedna z tych gier, które łatwo przeoczyć, a byłoby szkoda. Sprytne zarządzanie czasem, kilka konkurujących ze sobą dróg punktowania i angażująca rywalizacja o dominację na planszy, tworzą bardzo satysfakcjonującą całość. Jeżeli dodatkowo przyciąga was podróżniczy temat, powinniście spróbować.
Dziękujemy wydawnictwu Geekach za przekazanie gry do recenzji.
Ewa Struzik
W swojej biblioteczce staram się mieć gry na każdą okazję. Od lat gram w Horror w Arkham LCG i spędzam przy nim długie godziny. Na co dzień częściej jednak wybieram gry euro. Moje ulubione tytuły to Brass Birmingham, Huang i Gugong. W grach przede wszystkim cenię prostotę zasad i elegancję. Chętnie odkrywam stare klasyki i nie gonię za nowościami. Często gram z mężem, stąd tryb dwuosobowy w grach jest dla mnie bardzo istotny.
Nie znoszę gier przekomplikowanych i brzydkich.
Latest posts by Ewa Struzik
(see all)