Steam Park – czyli ostra jazda bez trzymanki

Steam Park „Czy ta kolejka na pewno jest bezpieczna Henryku?” – Izabela spoglądała na potężny rollercoaster i ścisnęła dłoń męża nieco mocniej niż do tej pory. „Ależ oczywiście moja droga. W punkcie informacyjnym powiedzieli, że to największa atrakcja tego miasteczka!” – Henryk uśmiechnął się promiennie. „Nie wydaje ci się dziwne, że wszędzie wokół są same roboty? I to jeszcze ubrane na czerwono?” – Izabela nie dawała za wygraną. „To normalne. W końcu jesteśmy w Robotowie! Chodź ze mną. Wiem, co na pewno cię uspokoi!” – Henryk pociągnął żonę za rękę i skierował się do dużego, zlokalizowanego tuż przy rollercoasterze kasyna…

Witajcie w Robotowie!

Steam Park jest grą planszową przeznaczoną dla dwóch do czterech graczy, wydaną w Polsce nakładem wydawnictwa Fabryka Kart Trefl. Gracze wcielają się w niej we właścicieli konkurujących ze sobą wesołych miasteczek zlokalizowanych w cybernetycznym świecie Robotowa. Ich celem jest rozbudowa swoich miasteczek, przyciągniecie do nich możliwie jak największej liczby odwiedzających i jednoczesna dbałość o to, by zajmowana przez nich przestrzeń, była możliwie jak najczystsza. Jak dowiadujemy się bowiem z instrukcji produkcja zbyt wielkiej ilości brudów może spowodować nałożenie na lunapark dotkliwych kar. Koniec końców, tak postawione przed graczami cele sprowadzają się jednak do tego, by z końcem rozgrywki mieć na swoim koncie możliwie jak największą liczbę denarów (waluta gry).

Śrubki, nakrętki i inne takie

W wypchanym po brzegi pudełku znajdziemy całą masę elementów, które będą wykorzystywane w trakcie rozgrywki. Pod tym względem Steam Park wygląda bardzo okazale i gracz otwierający grę ma przeświadczenie, że nie kupił, jak to niestety czasami bywa, powietrza. Rollercoastery - Steam Park Największą atrakcją są z całą pewnością rollercoastery. W sumie jest ich 18 – każdy złożony z trzech części i wymagający wypchnięcia z ramek oraz złożenia. Należy przy tym uważać bo w trakcie wypychania elementów, można przez nieuwagę uszkodzić którąś z kolejek. Wszystkie rollercoastery są ozdobione klimatycznymi obrazkami i składając je ma się wrażenie, że uczestniczy się w procesie tworzenia prawdziwego wesołego miasteczka! Co ważne, raz złożone kolejki nie muszą być po każdej partii rozkładane bo bez problemów mieszczą się we wspomnianym już wcześniej pudełku. Autorzy gry zadbali także o szczegółową instrukcję, wyjaśniającą w jaki sposób złożyć kolejki (strona 3). Przytoczę jej fragment bo to jeden z lepszych, na jakie możecie trafić czytając ten nader udany dokument (o tym jeszcze nieco dalej): „Na początek wypchnijcie wszystkie kartonowe elementy z ramek. Nie bierzemy odpowiedzialności za rany spowodowane ostrymi krawędziami tektury, zniecierpliwienie wywołane chęcią zachowania komponentów w całości ani podniecenie narastające wraz z każdym wybitym z ramki żetonem. Są to typowe objawy pojawiające się podczas rozpakowywania Steam Parku”. Złożenie rollercoasterów nie jest jedynym „budowlanym” wyzwaniem przed jakim staną gracze. Aby móc przejść do rozgrywki niezbędne jest bowiem złożenia także 20 kartonowych budek. Te dla odmiany złożone są z dwóch elementów i występują w pięciu rodzajach. Budki, podobnie jak rollercoastery można po partii spokojnie zostawić złożone. Także zmieszczą się z powrotem w pudełku. Budki - Steam Park Kolejnym elementem są kostki. Mamy ich w grze w sumie 24 – cztery zestawy po sześć dla każdego z graczy. Kostki są sercem gry, będą bowiem determinować rodzaj akcji, jakie będą mogli wykonywać rzucający nimi gracze. Znajdujące się na nich symbole są dobrze zróżnicowane – nie ma więc ryzyka pomylenia ze sobą różnych ścianek, a to ważne zważywszy na to, że kostki będą w dosyć dużym tempie przerzucane Kostki - Steam Park Amatorzy kart też znajdą coś dla siebie – w grze mamy bowiem talię kart Premii, które będą umożliwiały graczom zarabianie pieniędzy za realizację określonych warunków – z reguły dotyczących odpowiedniej konfiguracji swoich rollercoasterów lub budek. Karty premii - Steam Park Wesołe miasteczko nie może obejść się bez odwiedzających. Stąd też w grze mamy 42 pionki gości – po 7 w sześciu, bardzo dobrze dobranych kolorach. Do naszej dyspozycji jest także płócienny woreczek, w którym goście ci będą sukcesywnie lądować i z którego gracze będą ich wyciągać. Zważywszy na fakt, że gośćmi w Steam Park są roboty, myślę, że nie będą miały nic przeciwko takiemu przedmiotowemu umieszczaniu i wyciąganiu z woreczka! Meeple - Steam Park Lunapark nie fruwa w powietrzu i nie stoi byle gdzie. Gracze rozpoczynają grę mając do swojej dyspozycji duży kafelek terenu. Dodatkowo, w trakcie partii, będziemy mogli rozbudowywać nasze miasteczko – wtedy będziemy korzystać z mniejszych kafelków, których w pudełku dostajemy aż 20. Kafle terenów - Steam Park Wesołe miasteczko w Robotowie ma być utrzymywane w czystości! Goście mają niestety to do siebie, że nie zawsze trafiają puszką od smaru (w końcu to roboty) do śmietnika więc na terenie naszego lunaparku będą pojawiały się różnego rodzaju śmiecie. W celu monitorowania ilości brudów na naszej posesji, będziemy posługiwać się specjalnymi żetonami. W sumie jest ich 48. Brudy - Steam Park Majętność każdego z graczy będzie mierzona liczbą posiadanych przez niego pieniędzy. Aby móc śledzić ją na bieżąco w grze są także 84 żetony banknotów w czterech nominałach (30 z 1 denarem, 20 z 5 denarami, 30 z 10 denarami i 4 z 50 denarami). Żetony te, nie wiedzieć czemu nie są dwustronne (pieniądze nie są niejawne) więc trzeba uważać jak je układamy. Denary - Steam Park W trakcie partii każdy z graczy będzie wykonywał rzuty kostkami i odkładał te, których wyniki będą mu pasowały na specjalne plansze świnek. W pudełku znajdziemy więc cztery takie mini plansze. Świnki - Steam Park Plejadę komponentów uzupełniają dodatkowo 4 dwustronne karty pomocy (z jednej strony mamy opis tury i wyjaśnienie symboli na kostkach), a z drugiej opis wszystkich pięciu rodzajów budek), 4 żetony kolejności, 1 znacznik tury, 1 licznik tur i 1 cennik brudów. Wszystkie te elementy przydadzą się w trakcie rozgrywki. Karty pomocy - Steam Park Na zakończenie opisu komponentów warto wspomnieć o instrukcji. Liczy w sumie 12 stron, ale należy zaznaczyć, że wiele miejsca zajmują w niej obrazki i diagramy z przykładami. Tekst napisany jest dużą, sympatyczną dla oka czcionką. Steam Park jest (jak przyznają to sami autorzy) stosunkowo prostą grą więc chwała autorom za to, że nie skomplikowali jej niepotrzebnie w samej instrukcji. Nie mam zastrzeżeń do układu manuala – jest napisany w przemyślany sposób i bardzo łatwo odnaleźć w nim interesujący nas fragment. Zasady przewidują dodatkowy, uproszczony wariant, w którym budki nie mają specjalnych zdolności, tylko dają z końcem gry dodatkowe pieniądze. Szczerze polecam od razu grę z wykorzystaniem pełnych zasad – różne zdolności budek zdecydowanie urozmaicają rozgrywkę. Najważniejsze zasady w instrukcji są dodatkowo pogrubione, a ciekawie napisane przykłady, pozwalają na wyjaśnienie ewentualnych wątpliwości, jakie pojawiają się w trakcie lektury. Na szczególną uwagę zasługuje dowcipna forma dokumentu. To nie jest mini kodeks z paragrafami i wyjątkami od wyjątków. Z tej instrukcji wprost tryska pozytywna energia! Materiał został bardzo humorystycznie dobrany i mnie osobiście bardzo przypadł do gustu. Zamieszczony powyżej fragment mówiący o konstruowaniu rollercoasterów, to tylko jeden z licznych tego typu opisów. W trakcie dalszej części recenzji pozwolę sobie jeszcze kilka dodatkowych zacytować.

Regulamin jazdy kolejką

Gra w Steam Park trwa sześć rund. Każda z nich dzieli się na cztery takie same fazy.

  • Rzuty kostkami – w tej fazie każdy z graczy rzuca wszystkimi swoimi kostkami. Rzuty są wykonywane jednocześnie, więc w tej fazie bardzo liczy się szybkość i tempo przerzutów! Kolejność w jakiej gracze zakończą swoje przerzuty wpływa bowiem na to jaki żeton kolejności przypadnie im w udziale w trakcie bieżącej tury. Po każdym rzucie gracz ma możliwość odłożenia dowolnych kostek na swoją planszę świnki. Odłożone w ten sposób kostki są zamrożone do końca tej fazy i nie można ich już ani przerzucać, ani tym bardziej zmieniać ich wyników. Co jeżeli to zrobisz? Autorzy skomentowali to w następujący sposób:„Jeśli całkiem celowo zmienisz „niechcący” i „zupełnie przypadkowo” wynik na kości, wiedz proszę, że jesteś osoba z gruntu złą. Żal nam ciebie, Ty wredny, psujący wszystkim kulturalną zabawę oszuście!”. Wszystkie nieodłożone kostki można przerzucać aż do momentu, gdy uzyskane wyniki będą dla nas satysfakcjonujące. Zasada ta obowiązuje do chwili, gdy swoje kostki przerzuca jeszcze dwóch lub więcej graczy. Z chwilą, gdy na placu boju pozostanie już tylko jeden, to nie dość, że przypadnie mu w udziale ostatni, najgorszy żeton kolejności, to ma do swojej dyspozycji już tylko trzy ostatnie przerzuty. W tej fazie musimy więc kalkulować ryzyko i wyważyć chęć uzyskania jak najlepszych wyników na kostkach z dążeniem do wywalczenia jak najlepszego żetonu kolejności.
  • Faza brudów – w tej fazie każdy z graczy podsumowuje swoje „osiągnięcia” w dziedzinie ekologii. Za każdy symbol brudów, na odłożonych na świnkę kostkach, gracz dobiera jeden żeton brudów. Następnie dobiera także jeden dodatkowy za każdego gościa, jaki bawi się obecnie w jego lunaparku (bo roboty też śmiecą!). Na koniec dają o sobie znać żetony kolejności – gracz, który zagarnął ten z numerem 1 może odłożyć aż cztery żetony brudów. Drugi gracz dwa. Trzeci nic nie robi, zaś czwarty, w ramach kary za opieszałość w turlaniu kostek, dobiera dwa dodatkowe żetony brudów. Różnica między pierwszym, z czwartym graczem to aż sześć żetonów brudów! Warto przy tym zaznaczyć, że w wariancie dla dwóch graczy zdecydowanie zalecane jest korzystanie z żetonów dla drugiego i ostatniego gracza. Dzięki temu różnica w liczbie żetonów brudów, jaka przypada graczom, nie jest aż tak dramatyczna. Zachęca to do bardziej przemyślanego odkładania kostek na świnkę i zapobiega sytuacjom, gdy odkładamy co popadnie tylko po to, aby zagarnąć żeton pierwszego gracza.
  • Faza akcji – po rozprawieniu się z brudami przychodzi czas na zajęcie się naszym lunaparkiem. Mamy do dyspozycji sześć różnych akcji, ale podstawowe obwarowanie jest takie, że aby wykonać określoną akcję, musimy mieć „do wydania” kostkę z odpowiadającym jej symbolem. I tak możemy budować rollercoastery, stawiać budki, przyciągać gości do naszego lunaparku, rozbudowywać go, sprzątać i zagrywać karty premii. Kostki - Steam ParkBudowa rollercoasterów oraz budek polega na ustawieniu na obszarze naszego lunaparku odpowiednich konstrukcji. Im większy rollercoaster chcemy ustawić, tym więcej kostek z symbolem tej akcji musimy posiadać. Gracz ma wybór jaką wielkość kolejki i jakiego koloru postawi u siebie w lunaparku. Decyzja o tym „w co zainwestować” będzie uzależniona od tego, jaki kolor gości ma największą szansę do siebie przyciągnąć. Budki zajmują jedno miejsce w naszym lunaparku. Mamy ich pięć rodzajów i każda z nich daje graczowi określony bonus. Na przykład Wygódka „klonuje” jedną z naszych kości sprzątania – możemy więc z wykorzystaniem jednej takiej kostki usunąć z naszego lunaparku aż cztery żetony brudów. Budki dodają grze dodatkowego smaczku i pozwalają na bardziej strategiczne zarządzanie swoimi przerzutami. Meeple - Steam ParkAby móc rozbudowywać nasze miasteczko potrzebujemy miejsca. Kolejki i budki różnych rodzajów nie mogą się ze sobą stykać więc bardzo szybko na naszym startowym kafelku zacznie nam brakować przestrzeni. Żeby móc dalej inwestować w infrastrukturę będziemy dokładać więc kolejne, tym razem małe kafelki. Akcja ta jest swoistą akcją pocieszenia bowiem możemy do jej wykonania użyć dowolnej z posiadanych kostek (poza pustą ścianką).Akcja sprzątania umożliwia nam pozbywanie się żetonów brudów. Jeżeli nie chcemy stracić zbyt wielu pieniędzy na koniec gry (patrz cennik brudów), to powinniśmy z tej akcji dosyć regularnie korzystać. Zwłaszcza jeżeli ociągaliśmy się z rzucaniem kostek lub mamy wielu gości w naszym lunaparku.Ostatnią z możliwych akcji jest zagrywanie kart premii. Z początkiem gry każdy z graczy dostaje ich trzy. Z końcem każdej tury, jeżeli ktoś zagrał jakąś kartę, to dobiera kolejne, tak aby z początkiem każdej nowej tury mieć ich dokładnie trzy. Karty premii dają nam dodatkowy zastrzyk pieniędzy – pod warunkiem spełnienia warunków opisanych na karcie. I tak możemy zarabiać np. za wolne miejsca w naszym lunaparku, za rollercoastery lub gości określonego koloru albo za liczbę odłożonych na świnkę kostek z daną ścianką. Karty stanowią obok gości jedyne źródło naszego dochodu więc warto je zagrywać i pilnować odkładania na świnkę kostek, które pozwolą nam zmaksymalizować czerpane z kart korzyści.
  • Faza zysków – to co każdy biznesmen i właściciel wesołego miasteczka lubi najbardziej. Każdy hulający po naszym lunaparku gość to zysk w postaci 3 denarów.

Jeżeli bieżąca tura była ostatnią, po doliczeniu pieniędzy za gości następuje rozliczenie brudów – korzystamy przy tym z surowego cennika, który determinuje „karę” jaką musimy zapłacić za posiadaną przez nas na tym etapie liczbę żetonów brudów. Wymowna trupia czacha figurująca pry wierszu 30+ oznacza, że niezależnie od tego ile mamy pieniędzy, zostaliśmy uznani za winnego dewastacji zajmowanego przez nas obszaru i automatycznie przegrywamy grę. Licznik brudów i tury - Steam Park Po rozliczeniu brudów porównywana jest majętność poszczególnych graczy. Zwycięzcą zostaje najbogatszy. W razie remisu decyduje liczba gości w lunaparkach, a jeżeli i to nie wystarcza do wyłonienia zwycięzcy to: „Jeżeli wciąż jest remis, wygrywa osoba, która jako pierwsza dotknie logo Trefla z tyłu pudełka (wiemy, wiemy, to kompletnie bez sensu…)”. Jak dla mnie bomba!

Wrażenia po jeździe

Steam Park jest grą nieprzeciętną. Bardzo klimatyczną, pięknie wydaną i z wyśmienitą instrukcją. Rozgrywka jest dynamiczna, bez niepotrzebnych przestojów. Mały stopień komplikacji zasad sprawia, że gra sprawdza się doskonale w gronie osób nie będących geekami i jest dobrym, pierwszym wyborem jeżeli chcemy wprowadzić kogoś w świat planszówek. Jednocześnie i zapaleni gracze znajdą tu coś dla siebie – jest nad czym pogłówkować przerzucając swoje kostki zaś stosunkowo krótki czas rozgrywki sprawia, że Steam Park może okazać się wyśmienitym fillerem w naszej domowej biblioteczce. Klimatyczne ilustracje i niski próg wejścia stanowią także o tym, że w ten tytuł będziemy mogli śmiało zagrać z dziećmi. Na pudełku stoi wprawdzie informacja o 10 latach jako o minimalnym wieku, ale mój ośmioletni syn nie miał żadnych problemów z opanowaniem zasad. Jeżeli szukacie gry o nieszablonowej tematyce, ładnie wydanej i z rozsądną mieszanką prostoty zasad oraz złożoności mechaniki, to Steam Park jest grą dla Was. Osobiście, szczerze ją polecam.  

Plusy
  • Klimat – wszystkie elementy gry zazębiają się ze sobą i dobrze współgrają
  • Liczba i jakość komponentów
  • Świetnie napisana, nasycona humorystycznymi akcentami, instrukcja
  • Niski próg wejścia – proste zasady i duża dynamika rozgrywki
  • Akceptowalna losowość – korzystamy z kostek, ale mam nad nimi sporą kontrolę
Minusy
  • Mała interakcja pomiędzy graczami

Ocena: (4,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Kart Trefl za przekazanie gry do recenzji.

Michel Sorbet

 

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaSteam Park
AutorAureliano Buonfino, Lorenzo Silva, Lorenzo Tucci Sorrentino
GrafikMarie Cardouat
WydawcaADC Blackfire Entertainment, Cranio Creations, Edge Entertainment, Heidelberger Spieleverlag, Hobby Japan, Horrible Games, IELLO, Trefl Joker Line, Нескучные игры
Rok wydania2013
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4
(52 głosy/głosów)
Czas gry60
Sugerowany wiek min.8 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)10 i więcej
(15 głosy/ów)
Zależność językowaSome necessary text - easily memorized or small crib sheet
(16 głosy/ów)
KategoriaCity Building, Dice, Real-time, Science Fiction
MechanikaCard Drafting, Dice Rolling, Memory, Modular Board
RozszerzeniaSteam Park: Essen Special Cards, Steam Park: Play Dirty, Steam Park: Robots
Rodzina3D Games, Steampunk

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Michel Sorbet
Twitter

Michel Sorbet

Ma dwie Ojczyzny (Polska i Francja), ale jedno serce. Przygodę z planszówkami zaczął jeszcze w czasach gier wydawanych przez Sferę, Encore i Dragona. Potem w jego życie wtargnął M:TG, Rage CCG i kilka innych karcianek. Po kilku latach wrócił do gier planszowych - głównie do strategii sygnowanych przez GMT. Uwielbia wielostronicowe instrukcje, wyjątki od wyjątków i gry, nad którymi można siedzieć tygodniami. Dwoje wspaniałych Dzieciaków w domu sprawia jednak, że często grywa i w lżejsze tytuły.

Motto: "Świat jest w moich rękach".
Michel Sorbet
Twitter