Planszówki na Narodowym – relacja

Po raz trzeci, za sprawą stowarzyszenia Rozwiń się, Warszawa stała się jasno świecącym punktem na planszówkowej mapie Polski. Tegoroczna impreza odbyła się na jednym z pięter galerii Stadionu Narodowego, który znakomicie wpasował się w klimat imprezy.
 
Przestrzeń i układ pomieszczeń na Stadionie Narodowym jest wprost wymarzonym miejscem do tego typu imprez. Organizatorzy bardzo dobrze rozlokowali wszystkie atrakcje przygotowane przez wystawców i sponsorów. Każdy znalazł wystarczająco dużo miejsca, aby zgromadzić przy sobie wszystkich zainteresowanych oferowaną atrakcją. Chodząc między ludźmi i obserwując całe wydarzenie miałem wrażenie, że wszystko jest perfekcyjnie przygotowane.
 
Jeszcze pusty games room, godzinę po otwarciu.
 
Na samym początku moją uwagę przykuła „Wypożyczalnia wytrawnego gracza”, w której oczywiście nie brakowało miejsca oraz gier. Wiele osób widząc samotnie przemykającą osobę zachęcało do wspólnej gry, także zanim przecisnąłem się do wypożyczalni mogłem przysiąść się do 3 wesołych stołów. Wybór gier w wypożyczalni był imponujący, a obsługa uwijała się bez problemu. Miałem przyjemność zamienić parę słów z organizatorem games-room’u Andrzejem Frankowskim, który prowadzi internetową wypożyczalnie gier planszowych Anedia. Mimo, że sam właściciel jest oddanym fanem euro gier, serwis oferuję swoim użytkownikom każdy rodzaj gier planszowych. Po zarezerwowaniu i opłaceniu gry można odebrać ją w dowolnym Paczkomacie w Polsce. Serwis, choć świeży, zdobył już stałych klientów, którzy wystawiają bardzo pozytywne opinie. Cały system wypożyczania i oddawania gier jest bardzo wygodny i przemyślany, a ceny konkurują ze stacjonarnymi wypożyczalniami. Mnie osobiście cały pomysł bardzo przypadł do gustu.
Wypożyczalnia dla wytrawnych graczy
Andrzej Frankowski założyciel Anedia.pl
Poza games room’em wszyscy mogli zajrzeć do sal wystawców, gdzie każdy z wielkim zaangażowaniem opowiadał o swoich projektach i przedstawiał swoje ulubione zakamarki świata gier planszowych. Jedną z ciekawszych propozycji były stoły zastawione sprzętem do Crokinole. Początkowo trochę sceptycznie obserwowałem ludzi pstrykających w małe krążki po wypolerowanej okrągłej planszy, lecz po kilku minutach nauki sam z wielkim entuzjazmem dołączyłem do jednego ze stołów. Z pewnością jeszcze tego kiedyś spróbuję, a ciekawskich zapraszam po więcej informacji tutaj. Kilka stołów dalej można było podziwiać Strefę Dust Tactics, gdzie członkowie Dust Devils Poland bardzo chętnie dzielili się swoim doświadczeniem  i wiedzą z nowymi graczami. Każdy oczywiście mógł skorzystać z okazji i zagrać. Gościem całego wydarzenie była również Groteka, która zaoferowała uczestnikom wiele profesjonalnie przygotowanych, klasycznych gier, nad którymi czuwali instruktorzy.

 

Crokinole – gra dla ludzi w każdym wieku

 

Dla rodziców i ich pociech przygotowano osobny games room, w którym można było znaleźć więcej pozycji dla dzieci. Maluchy czuły się bardzo swobodnie pod opieka animatorów. Mogły usiąść na podłodze rozłożyć ulubiona grę i znaleźć kolegów do gry. Zorganizowano też turnieje, w których bardzo chętnie brały udział nie tylko dzieci.
Games Room dla najmłodszych

 

Otworzono strefę sprzedaży gier, w której każdy znalazł coś dla siebie. Często z dużą obniżką. Zaskoczyło mnie bardzo duże zaangażowanie sprzedawców, którzy bardzo energicznie prezentowali gry, odpowiadali na wiele pytań, pokazywali nowości i grali z klientami. Wiele można było dowiedzieć się przy samej ladzie, nie trzeba było wchodzić głębiej.

Ciągnące się daleko estetyczne stoiska z grami planszowymi

 

Przez korytarze stadionu przechadzały się tłumy wolontariuszy, którzy z ogromnym zaangażowaniem wspierali całe wydarzenie. Byli to uczniowie gimnazjów i liceów. Ich zadaniem było tłumaczenie zasad gier, zachęcanie ludzi do wspólnej zabawy. Proponowali wiele ciekawych zajęć i pomagali się odnaleźć w tłumie.
Miałem przyjemność porozmawiać z uczennicami ZSO STO Toruńska, które zachęcały do zabawy przy wielkiej wersji gry Pędzące Żółwie.

 

Myślę, że Planszówki na Narodowym na stałe wpiszą się w mój kalendarz imprez. Mam nadzieje, że za rok o imprezie będzie jeszcze głośniej, a organizatorzy pomyślą o zaproszeniu paru ciekawych gości, którzy powiedzą o tworzeniu i wydawaniu gier oraz swoich planszówkowych planach.