Ewolucja. Kolorowy sucharek. Recenzja

Na naszej planecie żyje wiele milionów różnych gatunków zwierząt. Według Darwina ta niesamowita bioróżnorodność ma wspólne pochodzenie. Karol Darwin stworzył swoją teorię w oparciu o zasadę selekcji naturalnej, która głosi, że zwierzęta lepiej przystosowane do przeżycia w danych warunkach mają większe szanse przekazać swoje cechy następnym pokoleniom. Przez tysiące generacji proces ten doprowadził do ogromnej różnorodności gatunków, którą mamy okazję obserwować w dzisiejszym świecie. To niesamowite biologiczne zróżnicowanie stara się wyjaśnić teoria ewolucji.” 

Ewolucja to gra przeznaczona od 2 do 6 graczy. Nie jest to nowy tytuł, ale nowa odsłona. Jak twierdzą gracze, jest znacznie lepsza i ma poprawione zasady. Osobiście uważam, że i mechanikę ma bardzo ciekawą. Ewolucja skierowana jest dla graczy powyżej 12 roku życia. Moim zdaniem i młodsi gracze bez problemu są w stanie obmyślić strategię polegającą na wyborze, czy lepiej rozwijać mniejszą liczbę gatunków, czy lepiej stworzyć ich dużą ilość, ale kosztem rozwoju. Pojedyncza rozgrywka powinna zająć około 60 minut, chociaż wiele będzie zależało od stylu gry (może być on albo pokojowy, albo ze sporą dawką negatywnej interakcji).

Zawartość pudełka

Pudełko jest prostokątne, wykonane z porządnej, pięknie ilustrowanej tektury. Na odwrocie znajduje się krótki opis gry oraz bardzo ładna ilustracja poglądowa.

Instrukcja ma formę 12 stronicowej książeczki. Napisana jest bardzo przejrzyście, ma wiele schematów, przykładów, a na jej końcu znajduje się słowniczek i opis kart. 

Pudełko zajmuje bardzo praktyczna wypraska zawierająca pozostałe elementy, w tym planszę wodopoju, znacznik pierwszego gracza czyli genialnego drewnianego diplodoka i 40 drewnianych kosteczek – znaczników populacji i rozmiaru.

Główną mechaniką jest deck building, dlatego nie powinno nas dziwić, że do dyspozycji mamy aż 129 kart, choć wielu graczy uważa, że to za mało, by gra miała dużą regrywalność, szczególnie, że wiele z nich powtarza się. W prawidłowym zagrywaniu pomogą nam dwie (dlaczego tylko dwie?!) karty pomocy, z fajnego grubego powlekanego kredowego papieru.

20 plansz gatunku wykonanych jest z porządnej grubej tektury, podobnie jak znaczniki pożywienia. Ostatni element to zasłonki i mimo porządnego wykonania jest to najsłabszy element gry – są bowiem zdecydowanie za małe.

Zasady gry

Celem gry jest oczywiście zdobycie jak największej liczby punktów, a te dostajemy za:

  • pożywienie które skonsumowały nasze gatunki w trakcie gry,
  • Populacje gatunków, które przetrwały,
  • Karty cech gatunków, które przetrwały.

Teoretycznie można więc osiągnąć zwycięstwo wybierając do niego różne drogi.

Przygotowanie nie jest specjalnie długie. Każdy z graczy otrzymuje zasłonkę, a pozostałe elementy należy wyłożyć na stole.

Gra składa się z poszczególnych faz. W Fazie pierwszej rozdajemy karty (gracz, który nie ma żadnego gatunku najpierw bierze jedną planszę gatunku i po jednym znaczniku rozmiaru oraz populacji, które umieszcza na polu “1”). Następnie każdy dostaje po 3 karty plus jedną za każdy posiadany gatunek. 

W fazie drugiej każdy gracz w tajemnicy wybiera jedną kartę, którą kładzie zakrytą na wodopoju (w lewym rogu oznaczona jest liczba pożywienia, jaka po odkryciu kart pojawi się w wodopoju – UWAGA – niektóre karty mają wartości ujemne.

W fazie trzeciej zagrywane są karty. Do wyboru mamy:

  • Wyposażenie gatunku w nową cechę (maksymalnie gatunek może posiadać trzy cechy),
  • Stworzenie nowego gatunku (koszt tej akcji to odrzucenie jednej karty cechy),
  • Zwiększenie populacji albo rozmiaru gatunku (koszt, to także odrzucenie jednej karty cechy). 

Faza czwarta to dodanie pożywienia a więc sumy/różnicy liczb na prawym rogu położonych na wodopoju kart, które w tej fazie odkrywamy.

Faza piąta to karmienie. Ta faza będzie decydować o tym, czy utrzymamy wszystkie posiadane gatunki, czy też utracimy któryś z nich. Każdy z graczy musi nakarmić swój głodny gatunek, co oznacza, że musimy zgromadzić tyle żetonów pożywienia, ile wynosi populacja w każdym posiadanym przez nas gatunku. 

Gatunki roślinożerne pobierają pokarm z wodopoju, natomiast mięsożerne atakują inne gatunki i biorą pożywienie z banku. Jeśli nie uda nam się zgromadzić wystarczającej liczby żetonów, wówczas niewykarmione populacje giną, co oznacza, że musimy na planszy gatunku zmniejszyć ich liczbę.

Jak zatem wykarmić gatunek mięsożerny? Żeby przeprowadzić atak i tym samym zdobyć mięso, muszą być spełnione następujące warunki:

  • gatunek musi być głodny, czyli posiadać mniej żetonów niż wynosi populacja;
  • rozmiar gatunku atakującego musi być większy niż atakowanego;
  • jeśli gatunek atakowany ma cechy obronne, to atakujący musi mieć cechy je neutralizujące.

Udany atak oznacza, że populacja atakowanego spada o 1, a atakujący bierze tyle żetonów z banku żywności, ile wynosi rozmiar gatunku, który padł ofiarą.

Koniec karmienia oznacza, że możemy umieścić całe pożywienie za swoją zasłonką (są to punkty, jakie zdobyliśmy w danej turze). Może się zdarzyć, że jakiś gatunek straci ostatniego osobnika z populacji. Wówczas wymiera. Trzeba wtedy odrzucić jego planszę i karty cech, jakie zdążyliśmy mu dać, zatrzymujemy natomiast pożywienie, jakie zgromadził i umieszczamy za zasłonką. 

Gra kończy się, kiedy nastąpi konieczność przetasowania kart odrzuconych (skończy się talia cech). Wówczas następuje ostatnia runda. Po zakończeniu tej rundy następuje punktacja.

Wrażenia z rozgrywki

Ewolucja to bardzo ładna pod względem graficznym eurogra, z niskim progiem wejścia. Nie znaczy to jednak, że jest to gra prosta. Decyzje, jakie będziemy musieli podejmować w trakcie rozgrywki, czynią z niej całkiem fajną grę strategiczną. Element losowy zastosowany dzięki mechanizmowi pojawiania się żywności z zakrytych kart wzbogacił Ewolucję o fajną dozę emocji. Końcowa punktacja uzależniona jest od trzech czynników, dzięki czemu będziemy mogli obierać najwygodniejsze dla nas strategie i sprawdzać ich skuteczność. Mamy tu element negatywnej interakcji dzięki wprowadzeniu cechy “mięsożerny”.

Oprawa graficzna próbuje wprowadzić nas w klimat… Przyznaję, jest ona piękna, ale wciąż Ewolucja pozostaje dobrze przemyślaną jednak raczej pozbawioną klimatu eurogrą. Współgracze zachwycali się za to drewnianym dinozaurem. 

Jak już wspomniałem, zasady są bardzo proste, wręcz intuicyjne. Pierwsza rozgrywka będzie dzięki temu pełnoprawna.

Jest małe zamieszanie związane z karmieniem padlinożerców, ale kolory kart mówią za siebie, Karta pomocy też rozwiązuje wszelkie wątpliwości. Niestety nie mogę zrozumieć, dlaczego są tylko dwie. 

Gra pozwala poćwiczyć sprawność mózgu. Prawie wszystko da się tu obliczyć (z wyjątkiem wspomnianych elementów pożywienia, które pojawią się u wodopoju). Po jakimś czasie pojawia się schematyczność, chyba rację mieli ci gracze, którzy zwracali uwagę na zbyt małe zróżnicowanie kart cech.

Rozgrywki nie należą niestety do bardzo dynamicznych. Jeśli mamy wśród nas myśliciela, to na pewno prędzej czy później wystąpi downtime. 

Podsumowanie

Ewolucja jest grą która ma jedną z ciekawszych ostatnimi czasy opraw graficznych. Do tego ma całkiem przemyślaną mechanikę, choć nie jest ona specjalnie skomplikowana, ale to chyba zaleta tej gry, zaś rozgrywki są na przyzwoitym poziomie. Gra skaluje się bardzo dobrze, szczególnie, że wydawca zaproponował dwa warianty – dla dwóch i dla sześciu osób, nieco zmieniające dynamikę.

Elementy są bardzo dobrej jakości, a do tego genialna wypraska zasługuje na wyróżnienie. Gdyby jeszcze zasłonki były odrobinę większe… 

Gra jest dobra, porządnie przemyślana i robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Poleciłbym ją początkującym fanom strategicznego myślenia, choć aby dłużej zagościła na stole potrzebne będą zdecydowanie dodatki.

Plusy
  • fajna mechanika, która świetnie się sprawdza w tej grze
  • sporo strategii
  • wszystkie elementy są bardzo dobrej jakości
  • bardzo funkcjonalna wypraska
  • dobry balans
  • super oprawa graficzna
Minusy
  • po kilku rozgrywkach robi się dość schematycznie
  • za małe zróżnicowanie kart cech gatunków
  • zasłonki mogłyby  być nieco większe

Ocena: (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za przekazanie gry do recenzji.

Jacek Wildbret-Tuszyński

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaEvolution
AutorDominic Crapuchettes, Dmitry Knorre, Sergey Machin
GrafikJJ Ariosa, Giorgio De Michele, Catherine Hamilton, Kurt Miller, Jacoby O'Connor
WydawcaNorth Star Games, (Web published), Egmont Polska, Funforge, Gameland 游戏大陆, Gém Klub Kft., Pendragon Game Studio, Rightgames RBG SIA, Schmidt Spiele
Rok wydania2014
Liczba graczy2 - 6
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 6
Liczba rekomendowana: 2, 3, 4, 5, 6
(149 głosy/głosów)
Czas gry60
Sugerowany wiek min.12 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)10 i więcej
(40 głosy/ów)
Zależność językowaModerate in-game text - needs crib sheet or paste ups
(31 głosy/ów)
KategoriaAnimals, Card Game, Educational, Environmental, Fighting, Prehistoric, Print & Play
MechanikaAction Point Allowance System, Hand Management, Press Your Luck, Secret Unit Deployment, Simulation, Simultaneous Action Selection, Take That
RozszerzeniaEvolution: Claws, Evolution: Climate – Extra Sensory Perception, Evolution: Cybernetic Limbs, Evolution: Flight, Evolution: Gigantism Promo, Evolution: Last Frontier, Evolution: Night Prowler, Evolution: Promo Pack I, Evolution: Promo Pack II, Evolution: Promo Pack III, Evolution: Scenario Cards
RodzinaCrowdfunding: Kickstarter, Evolution (North Star Games), Theme: Biological Evolution

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Jacek Wildbret-Tuszyński

Jacek Wildbret-Tuszyński

Zakochany w przygodowych grach fantasy. Nie gardzi też dobrą karcianką. Eurosuchar - tylko pozwalający na dobre logiczne myślenie. Uważa, że gra powinna mieć dobry klimat, tak jak Zombicide Black Plague, Eldritch Horror, czy Runebound
Jacek Wildbret-Tuszyński

Latest posts by Jacek Wildbret-Tuszyński (see all)