Essen – SPIEL 2013 – dzień drugi

Dzień drugi – jeszcze większe zmęczenie i ból nóg. Za to masa niesamowitych doświadczeń. Uwielbiam Essen za możliwość spotkania się i porozmawiania z osobami z całego świata. 

Dziś przeprowadziłam kilka ciekawych rozmów. M.in. spotkałam Dominikę, która reprezentowała wydawnictwo Kayal Games.

Wraz ze swoim partnerem, (Peter Hawes), tłumaczyła jego nowe gry, m.in. Francis Drake. Warto dodać, że Dominika pochodzi z Polski, a obecnie mieszka w Australii. Zapytałam oczywiście o to, czy na tym kontynencie też grają w gry planszowe. Jak się okazuje fanów gier tam nie brakuje. Bardzo interesują się nowoczesnymi planszówkami, szczególnie europejskimi. Bardzo pomocny jest przy tym Internet.

Twórca Romolo o Remo opowiedział natomiast jak wygląda sprawa planszówek we Włoszech. Włosi sporo czasu spędzają na świeżym powietrzu, stąd też siedzenie przy stołach w domu i granie w gry planszowe nie jest tam tak popularne. Wolą na przykład uprawiać różne dyscypliny sportowe. Gry – owszem – kupuje się, ale na święta w postaci prezentów. Wtedy jest okazja do wspólnego grania.

Jak to jest natomiast w Chinach zapytałam na stoisku Jolly Thinkers. Królują tam tradycyjne gry, takie jak na przykład GO, ale nie jest prawdą, że wszyscy w to grają. Wszyscy to po prostu znają. Powoli jednak odkrywane są tez współczesne gry planszowe. Powstają tzw. klubo-kawiarnie, w których ludzie spotykają się po to, żeby zagrać. Drobne przekąski są dodatkiem do gier. Wydawnictwo Jolly Thinkers organizuje również w chińskich szkołach warsztaty z planszówkami.

Dominika Gorgosz