Stronghold druga edycja – rzut okiem
Kiedy pod murami swojego zamku dostrzegasz armię trolli, orków i goblinów, a ty nie pamiętasz, abyś wysłał posłańca z zaproszeniem, wiedz, że coś się dzieje. Hubert z bliżej nieznanych mi powodów postanowił mi go odebrać. Z bliżej mi zaś znanych powodów postanowiłem, że jednak zatrzymam go dla siebie.
Kupiłem niegdyś „Strongholda” w ciemno. Bo wszędzie zachwalają, bo klimat w połączeniu z eurogrą, bo godziny przegrane przy grze komputerowej pod tym samym tytułem… Dziś mógłbym nazwać to jedną z lepszych inwestycji popełnionych w swoim życiu. Ale za instrukcję i liczne błędy ktoś powinien być wystrzelony z katapulty.
Skomplikowane gry mają to do siebie, że są trudne do okiełznania. Sama gra sprawy nie ułatwiała, bo jak się okazało, instrukcja zawierała kilka błędów, które psuły zabawę. Świadczy o tym zresztą pojawienie dwóch FAQ. Były trochę jak karetka, która przyjechała po fakcie. Na szczęście byłem na tyle zawzięty, że wspólnie z kolegą wręcz korespondowaliśmy z jej autorem. I pięknie się to odpłaciło, bo gra, mimo rozegranych przeze mnie kilkudziesięciu partii, wciąż nie potrafi mnie znudzić. Druga edycja miała ów niedociągnięcia poprawić. I na Odyna – zrobiła to. Mógłbym się ograniczyć do odesłania Was do recenzji i stwierdzenia, że teraz jest jeszcze lepiej. Ale czuję, że jest wiele osób, które są ciekawe wszystkich wprowadzonych zmian:
+ Instrukcja wolna od błędów [nie trzeba mieć już tej dobrej, wydrukowanej z internetu] + Elementy są bardziej przemyślane [na planszy punktacji są symbole warunków, pojawiają się nowe żetony etc.] + Drobne zmiany w zasadach, które czynią ją bardziej zbalansowaną:
BARBAKAN – początkowa wartość wytrzymałości Bram to 6. W zasadzie teraz strategia gry barbakanem ma jakikolwiek sens.
TRUCIZNA – działanie trucizn zmodyfikowano. Z odcinku muru z trucizną, przed rozpatrzeniem efektów starcia do szpitala przesuwany jest 1 strzelec, jeśli na tym odcinku muru znajduje się jakaś jednostka
najeźdźcy.
WTARGNIĘCIE DO TWIERDZY – dodatkowo +1 P.Ch. za każdy odcinek muru, na którym Najeźdźca wdziera się do Twierdzy uzyskując co najmniej 4 punkty Przewagi. Koniec ze słynnym wpuszczaniem obrońcy i zwycięstwem osiąganym w ten sposób.
Podsumowując: szkoda, że pierwszą odsłonę skrzywdzono taką ilością niedociągnięć. Jeśli zraziły Cię do siebie [jak jedną z osób spotkanych na „GRAMY”] to zapewniam Cię, że teraz jest czas i pora, aby do gry wrócić.
Mateusz Kiszło







