Warsztaty z grami planszowymi.

– Czy zna Pani jakieś gry planszowe?
– Tak, bywało, że w dzieciństwie grywałam w Chińczyka, albo Monopoly. A pan?

Ile razy.

Ile razy można tego słuchać. Ileż można tłumaczyć. Zakasałem, więc rękawy i za punkt honoru postawiłem sobie, że poprawię sposób postrzegania planszówek w Olsztynie. Dwojako – poprzez sobotnie warsztaty dla dzieci i młodzieży, oraz środowe spotkania w tawernie “Tortuga”. Jak się sprawdzają, oraz w jaki sposób rozpocząć podobną inicjatywę w swoim mieście?

Zacznijmy od OGR’a – Olsztyńskiej Grupy Rozrywkowej. Zaczęła się niewinnie, bo od niewielkich spotkań w kameralnym gronie w różnych miejscach i niestałych godzinach. Gdy wyklarowały się te dwie kwestie, a frekwencja rosła, zaszła potrzeba stworzenia miejsca, które stanowiłoby punkt informacyjny. Idealny do tego celu okazał się być Facebook i stworzenie stosownej grupy. Łatwość obsługi w połączeniu z faktem, iż zasadniczo każdy posiada w nim konto, pozwoliły stały rozwój naszej growej społeczności. Obecnie spotykamy się, jak wspomniałem, co środa od godziny 18:00 w pubie. W przyszłości co prawda zapewne zmuszeni będziemy znaleźć coś większego, ale na chwilę obecną zaspokaja nasze zapotrzebowanie.

Inną sprawą są warsztaty. Powstały w drugiej kolejności jako odpowiedź na te prowadzone przez Artura “Vermina” Tojzę w Trójmieście. Natchnęły mnie do podobnej inicjatywy, bo bywa, iż wracałem do wspomnień, gdy prowadziłem takowe dla wydawnictwa Rebel. Obecne odbywają się w dwóch bibliotekach miejskich, które przyjęły naszą inicjatywę z ogromną życzliwością [za co oczywiście jesteśmy niezmiernie wdzięczni]. Wspiera nas zaś wydawnictwo Granna. Na wszystko nie potrzebowałem wiele czasu. Wystarczył zapał, grupka regularnie grających i miejsce, o które naprawdę nietrudno, bowiem restauracjom/pubom zależy na takich grupkach. Więc podobnie jak ja miej swoją cegiełkę i wykreuj własne spotkania