Ufam Tobie – Dwa w jednym: Katolicka gra planszowa?

Zapraszamy do kolejnej recenzji gry edukacyjnej dla dzieci, którą piszemy wspólnie. Mamy nadzieję, że dwa punkty widzenia pomogą Wam lepiej wyrobić sobie opinię na temat gry planszowej „Ufam Tobie”. Zwykłą czcionką zaznaczyliśmy fragmenty pisane przez Annę, a kursywą te, pisane przez Krzysztofa. Pewnego pięknego dnia wielce się zdziwiłam, gdyż w pakiecie gier ujrzałam grę, inną niż wszystkie. Na pudełku był Jezus, dzieci, zakonnica, a była to gra planszowa „Ufam Tobie”. Już samo moje zdziwienie sugeruje, że tego typu gry planszowe są rzadkością na naszym rynku. Skoro więc powstała taka pozycja, to chyba powinniśmy się cieszyć. Wielu rodziców staje przed dylematem, jak wprowadzić dziecko w wiarę, jak sprawić, żeby tajemnice wiary nie były nudne, trudne. Gra ta pomaga im w tym, dzieci poprzez zabawę zbliżają się do Jezusa, rozumieją na czym polega Jego Miłosierdzie, poznają postać św. Faustyny. Religia zawsze splata się z codziennym życiem, nie można jej zamykać w kościołach. Więc element religii w zabawie, grze jak najbardziej jest trafiony. Widząc „Ufam Tobie” w paczce gier do recenzji byłem równie zaskoczony jak Ania. Okładka wskazywała, że to raczej gra planszowa dla dzieci, choć na pudełku było napisane, że to gra rodzinna. Cóż z tym stwierdzeniem bym polemizował, ale o tym w dalszej części recenzji. Byłem ciekaw co znajduje się w sporej wielkości pudełku, wykonanym z niestety miękkiej tektury. Po otwarciu stwierdziłem, że jego większość zajmuje powietrze, a poza nim: plansza, karty, pionki, kostka i żetony. Brak wypraski sprawia, że wszystkie te elementy mają spore pole do manewru. Na szczęście jest kilka woreczków, które pomagają utrzymać je w porządku. Wszystkie tekstowe elementy gry, a więc żetony, karty i plansza są dwujęzyczne: mają wersję polską i angielską.

Elementy gry, wersja anglojęzyczna jest po drugiej stronie każdego z elementów, oprócz pionków oczywiście.
 

Mechanika, czyli chodzimy w kółko

Gra jest zaprojektowana dla graczy powyżej 6 lat, trwa około 30 – 45 min. Pierwsze skojarzenie dla dorosłego gracza związane z mechaniką, to chińczyk o bardziej zaawansowanych zasadach. No niestety jest to prawda, bowiem gra sprowadza się do rzutu kostką, poruszania się po kole i wykonywania zadań, w zależności od pola, na jakim przyjdzie nam się zatrzymać Wówczas zdobywamy cnoty lub wady, które to potem wymieniamy na części hasła „Ufam Tobie”. Potrzeba wyobraźni i dorobienia sobie w głowie scenariusza, by gra miała klimat. Oczywiście ma to wady i zalety . Dla małych dzieci to wystarczy, ale dla starszych dobrze, żeby pojawiło się wyjaśnienie, na przykład takie, że to koło to nasze życie, że podczas niego napotykamy na pola (dni), gdzie zdobywamy cnoty, ale i czyhają na nas pokusy, że czasami musimy zmierzyć się z pytaniami, otrzymujemy nagrody za to, że Jezus i Jego miłosierdzie pomagają nam niwelować wady. Wówczas gra rzeczywiście może spełnić swoją rolę, jako tej przybliżającej ideę Miłosierdzia Bożego. Plansza przedstawia tor w kształcie koła podzielony na pola, więc można się domyślić, że w trakcie gry chodzimy sobie w kółko. Oczywiście to nie wszystko ale nie będę powtarzał tego co napisała Ania. Na planszy jest kilka rodzajów pól:

  • białe, gdy staniemy na nie to nic się nie dzieje;
  • żółte, gdy staniemy na nie losujemy żeton;
  • fioletowe, na którym możemy dokonać wymiany żetonu z innym graczem;
  • czerwone, na którym można pozbyć się jednego żetonu pokusy;
  • niebieskie, na którym losujemy żeton i poruszamy pionkiem o wybraną ilość pól;
  • znak zapytania, na którym losujemy kartę z pytaniem;

Tak więc to co w grze się dzieje zależy od rzutu kostką i tego na jakim polu staniemy.

Wspomniane chodzenie w kółko odbywa się na tej planszy.
 
 

Dla kogo gra i jej zalety pedagogiczne

Gra, jak wyżej zostało napisane jest dla graczy od 6 lat. Jest możliwość gry i z młodszymi dziećmi, jednak warunkiem jest zmiana niektórych pytań oraz nauczenie przez dziecko rozróżniania napisów na żetonach. Sama mechanika nie wymaga zbyt logicznego myślenia, więc nie powinna sprawić trudności. Poza tym zawsze można wypróbować grę drużynowo. Na pewno jest to gra dla dzieci szkolnych. Dorośli nie będą mieli z niej zbytniej pociechy, chociaż coś można z niej wykroić i dla nich. Jest dobrym prezentem z okazji Komunii (o czym również wspomniałam), może być pamiątką z wycieczki do Łagiewnik, a także pomocą dla rodziców w wychowaniu religijnym dzieci. Poprzez to, że można w nią grać na co dzień uczy, że wiara to coś normalnego, że nie trzeba wstydzić się Jezusa, wprowadza w tajemnice Miłosierdzia Bożego, pokazuje prosta prawdę, że by walczyć z wadami należy zdobywać cnoty i zbliżać się do Boga. Ponieważ gra jest przeznaczona dla młodszych dzieci, mogą one ćwiczyć liczenie. Gra może służyć także pomoc nauczycielom, katechetom podczas lekcji religii. A co z tymi dorosłymi? Zawsze można ruszyć głowa i wydobyć z gry coś dla siebie. Otóż podczas Świąt Bożego Narodzenia, Wielkiej Nocy czy innych spotkań rodzinnych, można urządzić teleturniej, wykorzystując karty z pytaniami. Inne możliwości pozostawiam już Waszym głowom.

Okiem teologa

W grze występują wspomniane karty z pytaniami. Ich poziom trudności jest zróżnicowany. Dzielą się na dwie kategorie – jedne dotyczą ogólnej wiedzy religijnej, sądzę, że na poziomie drugiej klasy szkoły podstawowej, inne wymagają znajomości osoby i życia św. Faustyny Kowalskiej. Te drugie są czasami bardzo szczegółowe. Tak więc w tym względzie gra spełnia swoje zadanie – pozwala poszerzyć wiedzę na temat jednego z bardziej znanych na świecie polskich objawień. Z kolei określenie żetonów jako żetonów cnót wprowadza zamieszanie pojęciowe. Żetony są podzielone na 3 rodzaje:

  • kolor niebieski: droga, prawda, życie
  • kolor zielony: post, modlitwa, jałmużna
  • kolor czerwony: wiara, nadzieja, miłość

Tak naprawdę, tylko ten ostatni rodzaj to nazwy cnót teologalnych. Kolejna sprawa to pozbywanie się pokus – sugerowanie, że walka z pokusami zależy jedynie od losu i Bożej łaski jest niezgodne również z samym orędziem, które otrzymała s. Faustyna. Niemniej, mimo tych uwag, zgadzam się, że gra może być pomocą w wychowaniu religijnym małych dzieci – sądzę, że mniej więcej do 3 klasy szkoły podstawowej. I rzeczywiście można ją użyć na lekcji religii, gdy tylko odpowiednio zorganizuje się warunki.

Plusy i minusy

Podsumowując – gra ma dużo zalet, jeśli chodzi o grę dla dzieci – jest inna, nowa, prosta, wychowuje religijnie, uczy liczyć, itp. Ma cechy, które przedstawiłam wyżej. Ale, dla niektórych może być zbyt prosta. Poza tym dla mnie osobiście gra tego typu powinna być grą kooperacyjną, jeśli mamy się zbawić dzięki Bożemu Miłosierdziu, to walczmy z wadami razem, a nie rywalizujmy ze sobą. Ale cóż, skoro gra powstała, to należy czekać na więcej gier o tej tematyce. Mimo że jest to gra planszowa określana mianem rodzinnej, nie do końca zgodziłbym się z tym. No chyba, że do tej grupy zaliczymy gry, w które rodzice mogą grać z dziećmi. Ale w takim razie rodzinnymi należałoby nazwać wszystkie gry dla dzieci. Jednym słowem: przy tej planszówce dobrze będą się bawić niektóre dzieciaki i te osoby, które od gier planszowych oczekują niewiele. OcenaUfam Tobie” jako edukacyjna gra dla dzieci

Krzysztof 2/10

Anna:  2/10.

 

Dziękujemy Wydawnictwu Polskie Gry Planszowe za przekazanie gry do recenzji.