Mr. Jack in New York – nowa arena zmagań. Recenzja

zdjęcie 1Mr. Jack wywiódł w pole cały Scotland Yard i pod osłoną nocy zawitał do portu, który opuścił na pokładzie statku płynącego w stronę nowego światu. Nowego Jorku. Czy tym razem uda się go złapać?

Mr. Jack in New York to gra bardzo podobna do swojej poprzedniczki, dlatego pozwolę sobie w miejscu standardowej recenzji napisać przede wszystkim podobieństwa i różnice pomiędzy tymi tytułami. Standardową recenzję Mr. Jacka znajdziecie TUTAJ.

Różnice

Plansza. O ile Whitechapel pełne było urokliwych (jeśli nie biega po nich seryjny morderca) uliczek pełnych domków i latarni, a wszystko to w centrum Londynu, o tyle do Nowego Jorku trafiamy na Manhattan w początkach jego urbanizacji, dlatego cała plansza jest w zasadzie… pusta. Otoczona z trzech stron przez wodę świeci pustkami i dopiero podczas gry zapełnimy ją budynkami, latarniami, parkami, a nawet metrem! O ile to ostatnie spełnia rolę kanałów z Whitechapel, pozwalając przemieszczać się między stacjami, o tyle parki są nie tylko zupełnie nowe, ale też wprowadzają nowy element taktyczny do rozgrywki: postać przebywająca w parku zawsze jest niewidoczna, nawet jeśli sąsiaduje z inną postacią bądź latarnią.

zdjęcie 2

Karty postaci. W Mr. Jack in New York mamy do czynienia z całkowicie innymi postaciami. Pora pożegnać Sherlocka, Watsona i inspektora Lestrade’a, a zapoznać się z kompletem 8 nowych postaci, którzy pochwalić się mogą zupełnie nowymi zdolnościami. I tak np. Cloud Rider śmiga po budynkach nie tracąc na to punktów ruchu, pani Emma Grant tworzy parki, w których może chować się Mr. Jack, a Texas Ranger Callahan zarządza żetonem śledztwa wyłączając na stałe dostęp do dwóch pól na planszy. Podobnie jak w oryginale warto wcześniej zapoznać się z każdym bohaterem, ponieważ to od nich zależeć będzie nasz końcowy sukces.

zdjęcie 6

Informator. Jest to nowa neutralna postać, która pod nieobecność Sherlocka Holmesa pozwala graczowi wziąć jedną kartę alibi. Informator siedzi w mroku Statuy Wolności i czeka na pierwszego gracza, który postanowi skorzystać z jego wiedzy. Następnie gracz przenosi go na dowolne puste pole na mapie, gdzie od kolejnej rundy ponownie będzie można zasięgnąć u niego informacji.

zdjęcie

Stopień skomplikowania. Na początku zastanawiałem się, dlaczego prawie taka sama gra ma minimalny wiek znacznie wyższy – 14 lat, podczas gdy Mr. Jack miał zaledwie 9. Już jednak choćby po przeczytaniu instrukcji zrozumiałem w czym rzecz: jak już wspominałem, Manhattan który będzie areną naszych zmagań jest pusty, co jednak nie znaczy, że taki pozostanie. Trzy postaci mają umiejętności związane ze stawianiem na mapie dodatkowych rzeczy. Mapa więc będzie dynamiczna, inna z rozgrywki na rozgrywkę, przez co znacznie zwiększy to możliwości taktyczne i skomplikuje rozgrywkę. Co samo w sobie nie jest oczywiście minusem, jednak zasadniczo podnosi poziom trudności w porównaniu z pierwowzorem, stąd też taka a nie inna informacja na pudełku.

zdjęcie 5

Balans. Mr. Jack w Whitechapel miał nieznacznie trudniejsze zadanie niż szukający go stróże prawa. Tym razem wygląda na to, że obie strony mają podobnie ciężkie zadanie, dzięki czemu gra powinna być jeszcze przyjemniejsza i mniej frustrująca kiedy wiemy, że o końcowym wyniku zadecydują wyłącznie nasze działania bez oglądania się na fakt, że któraś ze stron ma choćby teoretycznie łatwiej.

zdjęcie 4

Podobieństwa

Mechanika jest ta sama, więc jeśli graliście już w Mr. Jacka, to przenosiny do Nowego Jorku będą dla Was bezbolesne. Pod tym względem nie zmieniło się zupełnie nic, czyli wciąż wybieramy dwie z czterech kart postaci, wykonujemy nimi ruchy i akcje, następnie sprawdzamy widoczność Mr. Jacka i na podstawie tego eliminujemy kolejnych podejrzanych. I tak do momentu aż odkryjemy jego tożsamość i wpadnie w nasze ręce lub dopóki nie ucieknie w głąb lądu lub na pokładzie statku.

Jakość wykonania. Podobnie jak oryginał, Mr. Jack in New York wydany jest na bardzo wysokim poziomie. Wszystkie elementy są ładne i kolorowe, do tego bardzo grube. Plansza co prawda jak już wspominałem dosyć pusta, ale za to mamy więcej różnych kafelków, które na niej będziemy układać. Wszystko jest bardzo czytelne, kolorowe (może oprócz planszy zanim coś na niej położymy), no i sprawia wrażenie, jakby miało przetrwać nawet kataklizm.

Cena. Za kilka komponentów więcej (budynki które będziemy stawiać) zapłacić musimy wciąż sporo ponad 100 zł. Nadal jest to cena zbyt wygórowana jak na zawartość pudełka, którą dostajemy.

zdjęcie 7

Podsumowanie

Mr. Jack in New York to moim zdaniem lepsza wersja pierwowzoru. Zachowując tę samą mechanikę i zmieniając karty postaci gra oferuje nam bardziej wymagającą i zbalansowaną rozgrywkę o wysokiej regrywalności dzięki stale zmieniającej się konstrukcji mapy. Co prawda klimat w stosunku do pierwszej części jest nieco mniejszy, to jednak zmiany wyszły grze na dobre. Może oprócz postaci informatora, który raczej nie jest używany i niepokojony stoi sobie pod Statuą Wolności i jest tylko biernym obserwatorem naszych zmagań. Próg wejścia jest bardzo niski, a rozgrywka dosyć szybka, do tego nie cierpiąca na downtime, ponieważ cały czas mamy mnóstwo decyzji do podjęcia. Bez cienia wahania polecam jako świetną grę dwuosobową oraz każdemu fanowi intelektualnej rozrywki.

Plusy
  • jakość wydania
  • jeszcze więcej główkowania
  • proste zasady, ale jeszcze bardziej wymagająca rozgrywka
  • zmiany wyszły grze na lepsze
Minusy
  • cena
  • mniej odczuwalny klimat

Ocena: (4,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Hobbity za przekazanie gry do recenzji.

Bartłomiej Cieślak

 

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaMr. Jack in New York
AutorBruno Cathala, Ludovic Maublanc
GrafikPierô
WydawcaHurrican
Rok wydania2009
Liczba graczy2 - 2
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 2+
Liczba rekomendowana: 2
(28 głosy/głosów)
Czas gry30
Sugerowany wiek min.14 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)10 i więcej
(9 głosy/ów)
Zależność językowaNo necessary in-game text
(11 głosy/ów)
KategoriaDeduction, Murder/Mystery
MechanikaGrid Movement, Variable Player Powers
RodzinaCharacters: Jack the Ripper, Cities: New York (New York, USA), Country: USA, Mr. Jack

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Bartłomiej Cieślak

Lubi głównie gry karciane, w których trzeba sporo kombinować, ale nie pogardzi również innymi tytułami, szczególnie kiedy mają w pudełku figurki lub dużo kostek.
TOP 3 autorów: Ignacy Trzewiczek, Bruno Cathala, Uwe Rosenberg
TOP 3 gier: Osadnicy: Narodziny Imperium, Innowacje, Robinson

Latest posts by Bartłomiej Cieślak (see all)