Wiedźmia skała czyli rywalizacja magów

Kiedy zobaczyłam nazwisko Reinera Knizi na pudełku Wiedźmiej Skały, już wiedziałam, że chcę w nią zagrać. Cenię jego gry za to, że są pomysłowe, a ich zasady intuicyjne. Jego Samurai był pierwszą grą planszową, którą mogłam nazwać ulubioną. Yellow & Yangtze zachwyciło mnie prostotą zasad i tym jak dobrze, mimo bycia grą euro, oddaje temat. Nawet jeżeli nie wszystkie gry Reinera Knizi lubię, zawsze jestem ich ciekawa. A ta zapowiadała się na coś, czego jeszcze u doktora Knizii nie widziałam — sałatkę punktową.

Wiedźmia skała to gra, w której wcielamy się w czarowników i czarownice, rywalizujących o miano najpotężniejszego maga stulecia. O tym kto nim zostanie, zadecydują spryt, strategia i umiejętność dobrego planowania.

Informacje o grze



Autor: Martino Chiacchiera, Reiner Knizia
Wydawnictwo: Rebel
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 60-90 min
Wiek: 12+
Cena:
120 zł

Na zewnątrz kolorowo i baśniowo…

Rzadko widuje się tak pięknie zilustrowane gry fantasy. Jeśli chodzi o stronę wizualną, podoba mi się wszystko: kolorowa plansza, błyszczące kryształowe znaczniki, barwne ilustracje. Każdy z graczy ma do dyspozycji własną planszetkę-kociołek oraz zasłonkę z ilustracją maga, w którego się wcielamy. Wszystko kolorowe, zachęcające do rozgrywki. Jeżeli tak jak ja lubicie barwne, baśniowe fantasy — powinno wam się spodobać.

Gra ma również bardzo dobrze opracowaną ikonografię, która szybko zapada w pamięć. Nie ma problemu z jej zrozumieniem w trakcie rozgrywki. Jak przystało na gry Reinera Knizi, Wiedźmia skała jest całkowicie niezależna językowo.

Pudełko ma wygodną wypraskę, w której estetycznie i bez upychania mieszczą się wszystkie komponenty, w tym przeurocze mepelki w kształcie sów i magów.

… a wewnątrz logiczna łamigłówka

Wiedźmia skała to gra o balansie, powiązaniach i reakcjach łańcuchowych. Wcielamy się w mistrzów gildii magów, przygotowujących rytuał na legendarnej Wiedźmiej skale. Ten, kto wykaże się najlepszymi umiejętnościami planowania, a zarazem największą elastycznością, zostanie zwycięzcą.

Podczas rozgrywki każdy dysponuje własnym kociołkiem oraz 15 płytkami akcji — układając je w kociołku decydujemy jaką akcje w turze wykonujemy oraz jak potężna ona będzie. Kafelki układamy wewnątrz kociołka, zapełniając wolne miejsca. Kiedy kafelek styka się z innym o takim samym rodzaju – pomnaża liczbę akcji danego rodzaju, jakie możemy wykonać. Zaczynamy grę z pięcioma odkrytymi kafelkami za zasłonką, a pozostałe układamy w stos, z którego będziemy dobierać. Podczas rundy wykorzystujemy jeden z nich i dobieramy kolejny. Nie mamy wpływu na kolejność w jakiej zobaczymy kafelki, za to mamy pewność, że wszystkie się pojawią i wiemy dokładnie jakie.

 

W Wiedźmiej skale akcje są najcenniejszym elementem podczas rozgrywki i zależy nam na ich jak najskuteczniejszym pomnażaniu. Jest ich sześć rodzajów i każda odpowiada innemu obszarowi gry. Jest akcja energii, która pozwala budować sieć połączeń między lokacjami widzianymi w szklanej kuli. Akcja wiedźmy, dzięki której rozstawiamy swoje wiedźmy na połączonych wcześniej w szklanej kuli obszarach. Natomiast za pomocą akcji pentagramu i akcji różdżki przesuwamy swoje sowy po torze (w przypadku pentagramu — okręgu), ścigając się z innymi graczami o znajdujące się tam żetony i premie. Akcja kryształu pozwala z kolei usuwać z kociołka kryształy (które blokują cenne miejsce na kafle akcji) oraz uzyskiwać dodatkowe akcje. Ostatnia, choć nie mniej ważna, akcja zwoju – pozwala zdobyć przepowiednie, których spełnienie gwarantuje dodatkowe punkty na koniec gry.

Gra kończy się kiedy za zasłonką zostają cztery kafle i nie można już dociągnąć kolejnego. Wszyscy gracze sumują zdobyte punkty oraz sprawdzają, czy udało im się wypełnić zdobyte przepowiednie. Wygrywa osoba z największą liczbą punktów.

Wiedźmia skała zaskakuje

Kiedy otwierałam pudełko Wiedźmiej skały, nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Reiner Knizia słynie raczej z prostszych, bardziej wydestylowanych mechanik. Wiedźmia skała pokazuje jednak, że w “sałatkach punktowych” nie tylko czuje się dobrze, ale jest w stanie dodać do tej mechaniki coś od siebie.

Mimo wielu płaszczyzn i niekrótkiej instrukcji, gra jest intuicyjna. Nawet pierwsza rozgrywka szybko nabiera płynności, a gracze odpalają combo za combem, wykonując po kilka, a czasem nawet kilkanaście akcji na turę. Mimo, że obszarów gry jest sporo, łatwo się po nich poruszać, ponieważ wszystko kręci się wokół sześciu podstawowych akcji i ich pomnażania. Nie ma wrażenia kilku gier w grze. Każda akcja wpływa na inną, tak więc czujemy się jakbyśmy układali gigantyczne, logiczne puzzle. Co mi się podoba — wszyscy te same. Jest to dobra gra dla ludzi, którzy chcą podczas rozgrywki sporo kombinować, za to nie lubią gier z tysiącem mikro-zasad.

 

Temat magicznych pojedynków bardzo dobrze pasuje do mechaniki. Oczywiście Wiedźmia skała to gra euro, jednak dzięki wykonaniu (meple w kształcie sów i wiedźm, pomocniczy znacznik z podobizną chowańca, zasłonki z ilustracjami magów) oraz bardzo sugestywnym nazwom obszarów gry, temat jest stale obecny. W trakcie rozgrywki wysyłamy wiedźmy do wsi, ruin i lasów widzianych w szklanej kuli, zbieramy zwoje, mieszamy w kociołku, a nasza druga sowa biega niczym chomik po czarnoksięskim pentagramie. Zdecydowanie jest to euro z tematem.

Nie ma tu bezpośredniej interakcji, za to interakcja pośrednia jest już całkiem odczuwalna. Przeciwnicy mogą sobie blokować możliwość zbudowania połączenia, podebrać atrakcyjny zwój, czy zająć miejsce na półce z eliksirami, uniemożliwiając wykonanie podwójnej akcji. Położenie sowy na torze różdżki również wpływa na innych graczy, ponieważ tylko pierwsza osoba uruchamia pola podwójnie. Czasami przemieszczenie się o kilka pól może nie tylko dać nam punkty, ale i odebrać punkty przeciwnikowi. Wiedźmia skała nie jest grą, w której można ignorować działania współgraczy.

Żeby grać skutecznie, trzeba planować kilka ruchów do przodu. Może to być zaskoczeniem dla osób, które przywykły do gier, w których każda tura jest odrębnym posunięciem. W Wiedźmiej skale kluczem są zaplanowane sekwencje ruchów. Dobre przygotowane miejsce w kociołku może na koniec gry dać sporą przewagę, natomiast niefortunnie położony na początku rozgrywki kafel może uniemożliwić zdobycie dodatkowych punktów przy ostatecznym podliczaniu.

Element losowości w Wiedźmiej Skale występuje, ale nie ma determinującego wpływu na grę. Dokładnie wiemy jakie kafle akcji dostaniemy do dyspozycji w trakcie gry, nie wiemy tylko w jakiej kolejności. Nie wiemy również jakie przepowiednie się pojawią – za to kiedy już zostaną odsłonięte, można wybrać te, które będzie nam najłatwiej spełnić. Ostateczny wynik zależy od naszej strategii i tego jak wykorzystamy możliwości, które pojawią się w grze.

Gra dobrze sprawdza się zarówno na dwie osoby, jak i więcej. Przy większej liczbie graczy interakcja jest intensywniejsza, ale i dla dwóch osób gra nadal ma wiele do zaoferowania. Tury graczy przebiegają szybko, bez przestojów, a gra nawet na czterech graczy mieści się w deklarowanych 90 minutach. W dwójkę można skończyć partię poniżej godziny.

Finalne spojrzenie w szklaną kulę

Wiedźmia skała bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Wyróżnia się piękną szatą graficzną i bardzo ciekawym mechanizmem powiązań i reakcji łańcuchowych pomiędzy akcjami. Poza tym, co nie zawsze mogę powiedzieć o grach euro, daje nie tylko satysfakcję z wysiłku intelektualnego, ale również mnóstwo frajdy.

Oprawa graficzna jest bardzo charakterystyczna – ja od pierwszego momentu byłam nią zachwycona. Odkryłam jednak (z pewnym zdziwieniem), że nie wszystkim podoba się aż tak bardzo. Jest kolorowo, magicznie, błyszcząco. Jeżeli lubicie gry z poważniejszym tematem i wasze fantasy musi być ubrudzone błotem — w Wiedźmiej skale tego nie znajdziecie.

Jeżeli jednak lubicie sprytne gry euro średniej wagi, które wymagają umiejętności planowania oraz wykorzystywania nadarzających się okoliczności — grę mogę szczerze polecić. U mnie na pewno zostanie.

Plusy
  • intuicyjne zasady
  • wciągająca rozgrywka
  • piękne wykonanie
  • regrywalność
  • czytelna ikonografia
  • stosunek ceny do jakości
Plusy / minusy
  • charakterystyczna oprawa graficzna
Minusy
  • żetony chowańców mogłyby być większe

Ocena: 5 out of 5 stars (5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za przekazanie gry do recenzji.

Ewa Struzik

Game Details
NameWitchstone (2021)
ComplexityMedium [2.68]
BGG Rank [User Rating]2982 [7.92]
Player Count2-4
Designer(s)Martino Chiacchiera and Reiner Knizia
Artists(s)Mariusz Gandzel
Publisher(s)HUCH!, Atalia, DiceTree Games, dV Giochi, Hobby Japan, R&R Games and Rebel Sp. z o.o.
Mechanism(s)Card Drafting, End Game Bonuses, Network and Route Building, Point to Point Movement and Tile Placement
Ewa Struzik


Tagi: ,