Skarpetkowe stwory. Kto zabrał mi moje skarpetki? Recenzja

Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się ze skarpetkami, gdy nikt nie patrzy? Gdy jest na przykład ciemna noc, a zawieruszona gdzieś część naszej odzieży nie wie jak trafić do bezpiecznej szafy czy też szuflady? Czy jest może tak, jak w Niesamowitych przygodach dziesięciu skarpetek, że skarpetki uciekają przez dziurę od pralki i wiodą życie poza swoim domem, zostają aktorkami czy detektywami? A może są porywane przez dziwne, choć poniekąd urocze Skarpetkowe Stwory? Tak właśnie przedstawia to gra wydana niedawno przez Galaktę. Do uratowania są skarpetki, a stwory nie próżnują i próbują je od nas odebrać. Gracze wcielać się będą w dzielne skrzaty, które starają się odnaleźć wszystkie zguby. Gra zabierze nas w podróż po całym domu, gdzie odkrywać będziemy kolejne pokoje, a przy tym zasady będą się zmieniać. Jak to wszystko działa i jak sprawdza się w praktyce? Zapraszam do czytania.  

Informacje o grze


Autor: Liesbeth Bos, Anja Dreier-Brückner
Wydawnictwo: Galakta
Liczba graczy: 2 – 4
Czas gry: ok. 15 min.
Wiek: 6+
Cena: ok. 85 zł

Wykonanie

Wykonanie gry stoi na bardzo wysokim poziomie. Cieszy to, że przy grze dla dzieci mamy naprawdę wytrzymałe elementy. Drewniane pionki, duże (gumowe czy też plastikowe) stwory, kostki, grube żetony. Właściwie wszystko jest takie, jak powinno być. Do tego jeszcze wszystko świetnie zilustrowane, jakby żywcem wyjęte z książki dla dzieci. 

Warto podkreślić, że wygląd planszy (wgłębienia i przegródki) mają tu niebagatelne znaczenie dla “działania” samych stworów, ale wszystko działa tu bez zarzutu. Dzieci są zachwycone i wyglądem, i samą grą, choć ciągnie ich też element niespodzianki i odkrywania nowych pokojów. 

Zasady

Choć Skarpetkowe stwory są grą z mechanizmem legacy, to jednak podstawowe zasady zostają właściwie bez zmian. 

Celem gry jest zebranie 3 par skarpetek (gdzie para to oczywiście 2 skarpetki w tym samym kolorze). Na początku na planszy mamy pozakrywane pola. Gracze w swoim ruchu mają możliwość sprawdzenia, co jest na zakrytym polu i jeśli:

  • kolor pasuje do naszego koloru
  • a symbol pojawia się na jednym z naszych niezakrytych kafli 

wówczas otrzymujemy 2 losowe skarpetki z worka (przy okazji zakrywamy odpowiedni kafel z naszych zasobów). Po ruchu każdego gracza pola na planszy są z powrotem zakrywane. Mamy tu więc dość spory akcent na element pamięciowy.

Przy okazji ruchu gracza możemy też wykorzystać tytułowe skarpetkowe stwory. Rzut kostką wskazuje nam, którym z nich możemy ruszyć. Jeśli po wykorzystaniu 1-3 pól ruchu stworek nie śpi, wówczas może wykonać akcję: ponownego ruchu, zabrania skarpetki od sąsiadującego z nim gracza, bądź też podejrzenia jednego z niezajętych sąsiednich kafelków. Tu właśnie do akcji wkracza specjalna budowa planszy – stworek ma wewnątrz schowaną kostkę; gdy go przesuwamy, kostka się przekręca i ostatecznie może pokazać jedną z opcji: stworek śpi bądź działa

Zabrane przez stworki skarpetki trafiają do ich norek (w rogach planszy). Gracze mogą się tam udać, by zabrać w swoim ruchu jedną z nich. 

Ostatecznie wygra ten, komu pierwszemu uda się zebrać 3 pary skarpetek. 

Ale to nie koniec…

Po paru początkowych partiach okazuje się, że gra odsłania przed nami kolejne tajemnice. Do przeszukania są kolejne pokoje, a wraz z nimi nowe zasady. Nie zdradzając szczegółów pojawią się tutaj nowe elementy, ale też swoiste nagrody, które ulepszą nasze postacie. Nie trzeba co prawda martwić się wygraną czy przegraną, bo każda z postaci coś dostanie. 

Poszczególne elementy gry będą się trochę zmieniać, gdzieniegdzie będziemy musieli dokleić naklejkę. Dodatkowe zasady zaś wklejamy do specjalnego suplementu. 

Cały czas oczywiście będziemy mogli zagrać w wersję podstawową. Trzeba będzie zaznaczyć tylko nowym osobom, że pewne elementy nie działają. 

Gra przeprowadza nas więc przez swoistą kampanię, gdzie zwiedzimy cały dom składający się z 4 pokojów. Po jej zakończeniu możemy skorzystać z propozycji “misji”, które łączą pewne pokoje. Możemy też wybrać sobie jeden z pokojów, by grać tylko w konkretny wariant, z niektórymi tylko elementami. Możliwości jest tu sporo. 

Wrażenia

Nie ma co ukrywać, że Skarpetkowe stwory to gra dla dzieci. Sporo tutaj oczywiście elementu pamięciowego. Gracze powinni pamiętać kolejno odkrywane kafelki, aby jak najszybciej dotrzeć do swoich i zebrać skarpetki. Dobra pamięć zdecydowanie tutaj pomaga. Dzieci oczywiście uczą się tutaj skupienia.

Mimo wszystko może się zdarzyć, że pomimo kolejnych losowań nie udało nam się skompletować skarpetek, wtedy musimy się wspomóc skarpetkowymi stworami. W umiejętny sposób musimy coś podebrać innym, a potem szybko przechwycić to z odpowiedniej norki. Być może takie zachowanie nie licuje z dobrym skrzatem domowym, ale cóż… Jak łatwo zauważyć, interakcja jest tutaj wymierzona dość bezpośrednio i czasem może zaboleć. Czy każdy będzie miał z tym problem? Pewnie nie, ale warto zwrócić na to uwagę.

Gra wydaje się z początku prosta, może nawet banalna, na szczęście autorki przygotowały dla nas kolejne elementy i zmiany dotyczące zasad. Odkrywanie nowych pokojów wiąże się z przede wszystkim ze zmianami w zasadach. Co prawda dalej odkrywanie i pamiętanie będzie kluczowe, ale czasem otrzymamy dodatkowe pomoce, a czasem ciekawe utrudnienia. Tak czy siak nie będziemy się nudzić. Każdy pokój to 3 rozgrywki, “przejście” od pokoju do pokoju to 2 rozgrywki. Minimum więc przeprowadzimy tutaj 20 rozgrywek. Część z nich oczywiście będzie w jakiś sposób powtarzalna, ale każdy z pokojów daje nam dość ciekawy wariant rozgrywki. Czy dzieci (bądź dorośli) zdążą się znudzić? Niewykluczone. Trzeba wtedy po prostu dać sobie czas. Ciekawość jednak zwycięża. Bo w końcu – co kryje się za kolejnymi drzwiami? Dodatkową mobilizacją są naklejki, które powinien naklejać zwycięzca rozgrywki. 

Jest w tym więc sporo frajdy, ciekawości, ale też zabawy. Nie wygrywa bowiem zawsze ten, kto ma lepszą pamięć. Czasem po prostu komuś dokaże szczęście i uda mu się zebrać komplet w 3 ruchach. Każdy więc ma tutaj podobną szansę. 

Pomimo elementu legacy, gra nie związuje nas mocno, tzn. nie musimy cały czas grać w takim samym składzie. Nowym graczom możemy zaproponować zasady podstawowe. Tym bardziej zaawansowanym – zasady z kolejnego pokoju. Nie ma tu też optymalnego składu. Zabawa jest tak samo przednia przy 4, jak i przy 2 osobach. Każda z rozgrywek potrwa najwyżej 20 minut.  

Podsumowanie

Skarpetkowe stwory zabierają nas w magiczną podróż. Z jednej strony mamy tu niby zwykły dom i zwykłe skarpetki, ale przecież gracze wcielać się będą w dzielne domowe skrzaty, a do pokonania mamy dziwne (choć przesympatyczne) stwory. Z całą pewnością dzieciom przypadnie do gustu szata graficzna. 

Kolejne pokoje do odkrywania i nowe elementy dodają całości szczypty ekscytacji. Zasady nie zmieniają się drastycznie, więc dzieci nie będą też przeciążone ich ilością. Dodatkowo nasze postacie będą w miarę postępu “kampanii” coraz sprawniejsze. 

Czy gra kończy się po “przejściu” czterech pokojów? Nie. Mamy tu jeszcze zaproponowane misje, gdzie łączymy zasady i elementy z konkretnych pokojów. Oczywiście dla niektórych może to już być za dużo – zwłaszcza gdy zmiksujemy wszystkie elementy. Zawsze jednak możemy wrócić do zasad podstawowych lub do tych z konkretnego pomieszczenia. 

Tak czy siak grę serdecznie polecam. Być może już dla 10 latków gra okaże się “zbyt dziecinna”, ale młodszym serdecznie polecam. 

Plusy
  • oprawa graficzna
  • jakość wykonania
  • element pamięciowy
  • proste zasady
  • dość krótka rozgrywka
  • element legacy – nowe zasady, nowe elementy
  • możliwość powrotu do zasad podstawowych
Plusy / minusy
  • podstawowa mechanika memory jest dość istotna przez cały czas
  • negatywna interakcja – podbieranie sobie skarpetek

Ocena: 4 out of 5 stars (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Galakta za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Game Details
NameSock Monsters (2020)
ComplexityLight [1.00]
BGG Rank [User Rating]0 [7.57]
Player Count2-4
Designer(s)Liesbeth Bos and Anja Dreier-Brückner
Artists(s)Irina Pechenkina
Publisher(s)Lifestyle Boardgames Ltd, Cranio Creations, Galakta, Happy meeple games and Popcorn Games
Mechanism(s)Uncredited
Łukasz Hapka