Petrichor: Flowers vel Aura: Kwiatki. Recenzja dodatku

Recenzowanie dodatków do gier nie jest rzeczą łatwą. Z jednej strony oceniający musi nie tylko znać, ale i lubić podstawkę na tyle, żeby chcieć ogrywać dodatek – czyli od razu zachodzi ryzyko, że podejdzie do nowinek nadmiernie entuzjastycznie. Z drugiej strony im bardziej lubimy grę, tym większy zawód może nam sprawić jej słabe rozszerzenie. W efekcie dodatki do gier bardzo często dzielimy na zupełnie zbędne i “must have” dla fanów podstawki. Czy rozszerzenie Aury – Flowers, czyli po naszemu po prostu Kwiatki, kwalifikuje się do którejś z tych kategorii? Zapraszam do lektury.

Informacje o grze


Autor: David Chircop, Dávid Turczi
Liczba graczy: 2-5
Czas gry: ok. 20 minut na gracza
Wiek: od 14 lat
Cena: ok. 45 zł 

Recenzowaną już przeze mnie swego czasu Aurę w Polsce wydało Lucrum Games. Wydawnictwo nie zdecydowało się jednak na polską edycję dodatku, dlatego recenzowany egzemplarz jest wersją angielską – sama gra oprócz instrukcji ma jednak absolutnie zerową zależność językową.

W pudełku Kwiatków znajdziemy kilka modułowych rozszerzeń podstawki. Można używać ich pojedynczo, kilku naraz lub zagrać all-in, jeśli lubimy wykorzystywać dodatkowe elementy do cna. W recenzji każdy z modułów omówię osobno, gdyż ich poziom jest… mocno nierówny.

Piąty gracz

Po pierwsze, dzięki Kwiatkom możemy zagrać w Aurę nawet w pięcioosobowym gronie. Sama podstawka skalowała się bardzo dobrze i uważam, że również na pięć osób gra sprawdza się bez zarzutu. Oczywiście wpływa to na jej skalowanie “czasowe” – w pięć osób nie zeszliśmy poniżej 1,5h – jednak poza tym wszystko działa całkiem sprawnie. Na szczęście twórcy dodali trochę więcej kart pogody, dzięki czemu nie może ich zabraknąć, ale – podobnie jak w wersji czteroosobowej – talię należy tasować co chwila. Zmieniają się też odrobinę zasady – gracz wygrywający głosowanie przesuwa swój znacznik o dwa pola zamiast o jedno, a i drugi w kolejności gracz dostaje bonus. Z uwagi na ograniczoną liczbę chmurek akcja mrozu pozwala też na dokładanie kropel do istniejących chmur. Ogólnie – Aura na 5 osób działa dobrze i w sumie można było to załatwić w podstawce.

alt

Kwiatki

Tytułowe rozszerzenie to po prostu kilka nowych kafli, których możemy używać wymiennie ze standardowymi. Zalicza się do nich:

  • przebiśnieg – nie można na nim umieszczać kropel dopóki nie zostanie odpalony efekt mrozu; punktuje wyłącznie pierwszy gracz
  • dmuchawiec – dodaje więcej negatywnej interakcji; gracz umieszczający krople na tym kaflu rozsiewa pyłki, które zmniejszają liczbę punktów otrzymywanych z innych kafli
  • pierwiosnek – w każdej turze się rozwija, przynosząc punkty wyłącznie w momencie przejęcia kontroli nad kaflem przez innego gracza

Przetestowałem każdy z kwiatków i muszę szczerze przyznać, że kompletnie mnie nie zachwyciły. Przebiśnieg działa najlepiej – choć mocno wbrew podstawowym zasadom, jako że nie można na nim w żaden sposób umieszczać kropel; mimo to nie mam problemu, żeby go wymienić np. na bawełnę. Dmuchawiec brzmi ciekawie, ale nie jest specjalnie atrakcyjny – nawet w 5 osób zawsze woleliśmy skupiać się na walce o inne kafle, niż zasypywać przeciwników pyłkami. Pierwiosnek zaś nie działa moim zdaniem w ogóle – właściwie opłaca się na nim umieszczać krople tylko na początku (choć dla marnych 2 punktów) i na koniec gry, żeby przejąć go z wszystkimi żetonami. O ile więc czasem dla odmiany mogę zagrać z przebiśniegiem, o tyle dmuchawiec, a zwłaszcza pierwiosnek już raczej nie wrócą na mój stół.

alt

Specjalne moce

Kolejnym wariantem gry są specjalne, asymetryczne moce, wzmacniające na całą rozgrywkę jedną z akcji dla każdego gracza. Jest ich 5 (cztery z nich wzmacniają konkretne akcje pogody, piąta zbiory) i o ile wprowadzają dodatkową warstewkę głębi do gry, o tyle nie wydają się być idealnie zbalansowane (zwłaszcza wzmocnienie słońca wydawało mi się mocne). Może zresztą nie musiałyby być – problem w tym, że na 4-5 graczy w zasadzie ostatni gracz dostaje to co zostało, a niekoniecznie jest to wielkie wsparcie. Chyba wolałbym je rozdać losowo, ale ponownie – nie jest to dodatek, który będzie często gościł w moich rozgrywkach. Albo raczej: będzie, ale nie w pełnym składzie.

alt

Prognoza

Ostatni wreszcie moduł, karty Forecastu (czyli prognozy) to zestaw kilkunastu specjalnych kart, które rozdajemy przed rozgrywką w liczbie 3 sztuk na gracza. Są to jednorazowe, mocne efekty, które przeważnie możemy użyć zamiast akcji w swojej turze lub wywołując dodatkowy efekt w innej fazie. Haczyk polega na tym, że choć każdy dostaje trzy karty, może użyć tylko dwóch z nich – trzecią odrzuca. Z mojej perspektywy jest to zatem najciekawszy moduł z wprowadzonych w dodatku. Same efekty potrafią być naprawdę mocne, a konieczność wyboru 2 z 3, jak też wybranie odpowiedniego momentu dodaje fajny smaczek do gry. Tym bardziej, jeśli nasze karty Forecastu zastępują jedną z akcji – zdarza się, że dzięki temu możemy “przeczekać” przeciwników, zwłaszcza w mniejszym gronie. Karty Forecastu na stałe włączyłem do naszych rozgrywek, choć tylko wtedy, gdy wszyscy przy stole znają już podstawkę – nowych graczy niespodziewany, potężny efekt Forecastu może zaskoczyć i zniechęcić do Aury.

alt

Wnioski

Na początku pisałem, że większość dodatków do gier się kocha albo nienawidzi. Kwiatki się pod tym względem wyróżniają – jest to z mojej perspektywy dodatek poprawny, ale stosunkowo zbędny; same kwiatki raczej zawodzą, jednak moduł piątego gracza i karty Forecastu są jak najbardziej grywalne. Sam lubię kupować dodatki do lubianych gier – mam ich całkiem sporo – i w większości wypadków po 2-3 partiach uważam je za integralną część gry. Z drugiej strony zdarzają się takie przypadki (np. Atlantydzi do Osadników: NI czy Smok i Księżniczka do Carcassonne), że absolutnie nie mam ochoty na dołączanie ich do podstawki. Kwiatki stoją tutaj pośrodku: mogę, ale nie muszę grać z nimi. W związku z tym polecam ten dodatek wyłącznie wielkim fanom Aury, grywającym w nią regularnie – sama podstawka ma wystarczająco dużą regrywalność, żeby wystarczyć pozostałym. Chyba że chcecie grać w 5 osób – wtedy na pewno warto.

Plusy
  • karty Forecast są ok
  • piąty gracz
Minusy
  • średnio udane kwiatki
  • dodatek niewiele wnosi

Ocena: 2.5 out of 5 stars (2,5 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Lucrum Games za przekazanie gry do recenzji.

Grzegorz Szczepański

Game Details
NamePetrichor: Flowers (2018)
ComplexityMedium [3.00]
BGG Rank [User Rating]0 [7.35]
Player Count (recommended)1-5 (2-5)
Designer(s)David Chircop and Dávid Turczi
Artists(s)Daniela (iella) Attard and Sami Laakso
Publisher(s)APE Games, Mighty Boards and Schwerkraft-Verlag
Mechanism(s)Uncredited

Grzegorz Szczepanski

Moje pierwsze (i w związku z tym wciąż darzone ogromnym sentymentem) gry to Scotland Yard i Osadnicy z Catanu. Wolę tytuły lekkie i średnie (Magnaci, Cyklady, Wysokie Napięcie), nie gardzę też dobrą kooperacją (Pandemia, Robinson, Ucieczka: Świątynia Zagłady).
Grzegorz Szczepanski