Na audiencji u Księcia. Chytrogród – wywiad z Hexy Studio

Kampania crowfundingowa Chytrogrodu na zagramw.to weszła w decydującą fazę – 100% przekroczone, czas na cele dodatkowe. Ja zaś miałem okazję porozmawiać z Piotrem Żuchowskim i Tomaszem Barem z Hexy Studio, którzy opowiedzieli, jaka była geneza gry i jakie są dalsze plany.

Skąd i kiedy wziął się pomysł na stworzenie Chytrogrodu? Z tego co wiem, czwórka autorów nie miała do tej pory doświadczenia w dziedzinie gier planszowych, skąd zatem idea?

Biorąc pod uwagę, że Chytrogród to gra szybka i lekka, wielu może się zdziwić, że jej zalążek powstał około 4 lata temu. Grę stworzyły osoby doświadczone w branży gamedevu cyfrowego i… początkowo miała być aplikacją na urządzenia mobilne. Dla wygody wprowadzania zmian, autorzy postanowili stworzyć fizyczny prototyp i odkryli, że rozgrywka przy stole jest równie fajna, a może nawet fajniejsza niż na tablecie. Gra była też wówczas dość rozbudowana, a na prototypie lepiej było widać, co można “obciąć”, gdzie projekt “odchudzić”. Gdy zespół był już zadowolony z mechaniki, zaczął poszukiwania wydawcy gry. Tak dzięki zaangażowaniu Wojciecha Rzadka przecięły się nasze drogi, a resztę całej historii można już teraz obserwować na zagramw.to.

https://zagramw.to/chytrogrod

Ile trwały prace projektanckie od pomysłu do pierwszej publicznej prezentacji?

Jak wspomniałem, wszystko zaczęło się mniej więcej 4 lata temu, czyli od momentu startu prac nad grą do jej pierwszych pokazów minęło około trzech.

Gdzie zaprezentowaliście Chytrogród po raz pierwszy?

Na zeszłorocznych targach SPIEL w Essen. Konsultowaliśmy się tam z innymi wydawcami i przedstawicielami mediów, ale były to raczej “zakulisowe” rozmowy i prezentacje. Pierwsze publiczne rozgrywki odbyły się w lutym na warszawskiej ZjAvie, kiedy to oficjalnie ogłosiliśmy wydanie Chytrogrodu.

Wspominaliście, że stosunkowo długo trwały debaty nad nazwą gry. Jakie inne nazwy poważnie rozważaliście?

Ponieważ Polska nie jest jedynym rynkiem, na którym gra będzie dostępna, pierwsze prototypy powstały od razu w wersji anglojęzycznej. Chytrogród jest dość dosłownym tłumaczeniem tytułu Slyville i powstał naprawdę szybko. Geneza angielskiego oryginału jest dużo bardziej skomplikowana. Początkowo w grze miały być tylko cztery frakcje (jeszcze wtedy nie były nazywane gildiami), więc długo obowiązującym tytułem było Mischievous Four (Złośliwa Czwórka), ale w toku prac developerskich przestał mieć uzasadnienie w mechanice gry. Ponieważ jest to gra o nie do końca legalnym bogaceniu się, bardzo chcieliśmy, żeby w tytule była jakaś zabawna gra słów zawierająca angielskie “wealth”. Pojawiło się m.in. Wealth Played i kilka innych, mniej udanych wersji. A tak w ogóle, to w początkowej korespondencji mailowej wewnątrz zespołu Chytrogród był nazywany po prostu “Grą blefu”.

https://zagramw.to/chytrogrod

Jak określilibyście grupę docelową Chytrogrodu?

Rodziny, lubiące negatywną interakcję, grę nad stołem i dużo śmiechu. Osoby ceniące proste i przystępne zasady, które pozwalają na dużo przepychanek z rywalami. Fani Munchkina i Szeryfa z Nottingham. Planszówkowi imprezowicze, którzy w swoich party games szukają jednak wyższego poziomu zaawansowania niż oferują typowe gry z tej kategorii.

Gra przeszła mocną ewolucję graficzną od pokazania jej w Essen. Jak długo trwały prace graficzne i z czego wynikały zmiany?

Tak naprawdę zmieniło się w niej wszystko poza okładką! Tomasz Larek i Przemysław Gul wykonali świetną robotę ilustrując postacie i tytułowe miasto. To właśnie plansza zmieniła się chyba najbardziej, nabrała kolorów i bardziej przypomina mapę miasta czy też jakąś średniowieczną rycinę. No i, ponieważ uznaliśmy, że gra powinna być niezależna językowo, z kart i planszetek zniknęły wszelkie napisy, co wymusiło zmiany w layoucie, wprowadzenie nowych symboli itp.

Z jakim przyjęciem spotkał się film promocyjny?

Świetnym! Myślę, że dzięki trailerowi karaoke z piosenką napisaną specjalnie na potrzeby gry zwróciliśmy uwagę nie tylko graczy, ale i ludzi spoza planszówkowego środowiska, którzy po prostu lubią “śmieszne rzeczy z Internetu”.

Czemu asymetryczność frakcji zdecydowaliście się wydać w osobnym dodatku?

Uściślając – nie w osobnym dodatku, a jako jeden z celów dodatkowych kampanii. Gildie Chytrogrodu zawsze były symetryczne. Tak tę grę zaprojektowali autorzy i jako wydawca nie chcieliśmy zmieniać jednego z ich głównych założeń. Natomiast już po starcie kampanii gracze zasugerowali, że indywidualne zdolności gildii byłyby dla nich fajnym urozmaiceniem. To jednak oznacza dodatkowy koszt: więcej komponentów, nowe ilustracje, czas poświęcony na projektowanie i testy – zdecydowaliśmy zatem, że tych 5 unikalnych kart będzie celem do osiągnięcia podczas kampanii. Oczywiście mamy nadzieję, że uda się go osiągnąć!

Jak wygląda “współwydawanie” gry przez dwa wydawnictwa? Czym się zajmują Hexy, a czym Lucrum Games?

Hexy Studio przygotowało całą grę od strony mechanicznej i artystycznej oraz zorganizowało kampanię crowdfundingową. Stworzyliśmy też angielską instrukcję, na podstawie której powstało, bardzo fajne zresztą, polskie tłumaczenie Lucrum Games. Oni będą też całościowo odpowiadać za sprzedaż gry w Polsce po kampanii.

Co było największym zaskoczeniem podczas testów? Co Wam się szczególnie spodobało, a co się nie sprawdziło?

Byliśmy oczarowani Chytrogrodem właściwie od pierwszego spotkania z autorami i pierwszej partii, którą wspólnie rozegraliśmy. Gra działała bardzo fajnie i miała w zasadzie tylko jeden problem: sposób rozstrzygania remisów. Powstały dziesiątki wersji tej zasady, aż wpadliśmy na pomysł, który jeszcze bardziej uwypuklił najlepsze cechy tej gry – możliwość bycia złośliwym, wrednym, pamiętliwym i niedotrzymywania słowa danego tymczasowym sojusznikom. Tak narodziła się rola Faworyta Księcia, który oprócz bycia po prostu pierwszym graczem w rundzie, ma decydujący głos we wszystkich sporach.

Kampania przekroczyła już 100% i gra się na pewno ufunduje, gratulacje. Czy w przypadku dużego sukcesu planujecie rozwijać linię wydawniczą Chytrogrodu, rozważyć jakieś dodatki? Albo np. wersję roll&write?

Do końca kampanii pozostało jeszcze kilka dni, więc wiele się w niej może wydarzyć. Na razie za wcześnie, by wyrokować o przyszłości. Na pewno przede wszystkim chcemy wyprodukować i dostarczyć egzemplarze dla wspierających w terminie oraz wydać wersję na zagranicę, tak aby była dostępna podczas tegorocznego Essen. Dalsze losy gry zależą też oczywiście od zainteresowania wersją sklepową po kampanii, ale skłamałbym mówiąc, że nie mamy pomysłów na przyszłość.

Dzięki za rozmowę i powodzenia!

Aktualnie kampania osiągnęła 110% zakładanego celu i osiągnęła już pierwszy cel dodatkowy (nowe karty dekretów Księcia). Zachęcamy do wspierania na zagramw.to/chytrogrod!

Grzesiek

Grzegorz Szczepanski

Moje pierwsze (i w związku z tym wciąż darzone ogromnym sentymentem) gry to Scotland Yard i Osadnicy z Catanu. Wolę tytuły lekkie i średnie (Magnaci, Cyklady, Wysokie Napięcie), nie gardzę też dobrą kooperacją (Pandemia, Robinson, Ucieczka: Świątynia Zagłady).
Grzegorz Szczepanski

Latest posts by Grzegorz Szczepanski (see all)