Wodny szlak. Płyń z prądem! Recenzja

Wodny szlak to od początku świetnie zapowiadający się polski tytuł. Już jakiś czas tamu, gdy FoxGames wrzuciło informacje o nim do sieci, mocno się nim zainteresowałem. No bo przecież to FoxGames – wydawca wielu znakomitych tytułów. Choć gdy zobaczyłem mechanikę (wykładanie kafelków), trochę się przestraszyłem. Przecież jest to na tyle oklepane (wykładanie kafelków), że ciężko wymyślić tu coś naprawdę oryginalnego.

Jednak… co innego ocenić grę pobieżnie, a co innego w nią zagrać. Okazało się, że pewne elementy są oczywiście tradycyjne dla tej rodziny gier (jak np. Carcassonne), ale autorowi udało się też dodać parę nowości. Przy tym wszystkim gra jest świetnie zilustrowana, więc usiąść do niej było prawdziwą przyjemnością.

Informacje o grze


Autor: Wojciech Grajkowski
Wydawnictwo: FoxGames
Liczba graczy: 1 – 4
Czas gry: ok. 20 minut
Wiek: od 8 lat
Cena: około 50 zł

Wykonanie

Za stronę graficzną odpowiadają tu Bartłomiej i Natalia Kordowscy. Z tym pierwszym panem spotkaliśmy się już w Domku czy Spaghetti. Wiemy więc, że jego ilustracje są dopracowane, pełne szczegółów. Do tego w Domku można było znaleźć naprawdę wiele żartobliwych akcentów. W Wodnym szlaku mamy co prawda trochę inne podejście, ale szczegółów na kafelkach nie zabraknie. Widzimy tu bowiem wszystko z góry, ale mimo to dostrzec można poszczególne krowy, drzewa czy pola. Wszystko wygląda mocno sielsko, wokół piękna zieleń, spokojna rzeczka…

Co do jakości elementów, kafelki są odpowiedniej grubości. W grze mamy też pomoce gracza (bardzo pomocne przy końcowej punktacji). Jedyny minus to słaba wypraska. W teorii miała oddzielać poszczególne typy kafelków. Jest to o tyle praktyczne, że łatwo oddzielić część przy grze np. we 2 czy 3 osoby. Jednak w moim egzemplarzu już od początku jedna część wypraski była podarta. Być może to tylko kwestia zbyt gorliwego kuriera, ale mimo to nie jest ona zbyt mocna. Oczywiście trochę kleju/taśmy i problem zażegnany.

Zasady

Celem gry jest zebranie jak największej liczby punktów. Klimatycznie… Każdy z graczy tworzy swoją własną rzekę. Pasuje tu też sformułowanie: wodny szlak. Nie tylko bowiem będzie tu ważne dopasowywanie kafelków (rzeka do rzeki), ale też ich położenie wyżej lub niżej w prądzie. Najprościej będzie oczywiście na przykładzie. Rzeką będą transportowane: zboże i drzewa. Jeśli więc mamy już umieszczony tartak, wówczas wyżej w biegu rzeki musimy umieścić odpowiednią liczbę lasów, które drzewo dostarczają. Podobnie jest z polami i młynami. Każdy z młynów i tartaków dostarczy nam na koniec odpowiednią liczbą punktów (pod warunkiem dostarczenia odpowiedniej liczby zasobów – od 1 do 3).

Mamy tu jednak pewne dość istotne utrudnienie: przy tartakach i młynach mamy mosty, które powodują, że nic nie przepływa dalej. I chociaż to drewno płynęło i płynęło, to tu właśnie się zatrzyma. Trzeba na to szczególnie uważać, bo okazuje się, że ten transport wcale nie jest taki prosty.

Punktów na koniec dostarczą nam także porty. Staramy się w tym przypadku połączyć 2 takie kafle, żeby była między nimi jak największa odległość bez mostów. Jeszcze jedno źródło punktów to łąki – zbudowane z rogów 4 sąsiadujących kafelków (coś jak wodopoje w Carcassonne: Safari). Jeśli odpowiednio je dołożymy, możemy za nie otrzymać aż 6 dodatkowych punktów.

Czy to koniec? W zasadzie tak. Nie wspomniałem tylko, że wszyscy gracze budują w tym samym czasie. Wybieramy jeden kafel z 3, a resztę przekazujemy w lewo. Do nowych kafli dodajemy jeden ze środka i budujemy dalej, aż dołożymy 13. Wtedy następuje końcowe podliczanie.

Wrażenia

Wodny szlak spisuje się naprawdę świetnie. Jego przewaga nad Carcassonne to szybkość rozgrywki. W końcu tutaj jedynie dokładamy kafel. Nie ma żadnych pionków, żadnego zliczania łąk. Mimo to rozgrywka wcale nie jest płytka. Musimy bowiem dobrze zaplanować bieg rzeki: położenie poszczególnych tartaków, młynów czy portów. Zwłaszcza te ostatnie mogą przynieść naprawdę dużo punktów. Dodatkowo dobrze kafelki stawiać koło siebie, gdyż dzięki temu mamy możliwość zapunktowania także za łąki.

Niby więc wszystko jest proste, ale daje sporo możliwości kombinowania. Do tego sama rozgrywka jest naprawdę płynna. W końcu wszyscy gracze wykonują swoje ruchy równolegle. Jak już wspominałem, mamy tu całkiem sporo podobieństw do klasycznych tytułów z dokładaniem kafelków. Z drugiej strony znajdzie się też i parę różnic. Najlepiej będzie przedstawić to zbiorczo:

  Carcassonne Wodny szlak
Liczba graczy 2 – 5 1 – 4
Czas gry 30 – 45 min. 20 min.
Minimalny wiek graczy 8 8
Pole gry wspólne każdy tworzy swoje własne
Mechanizmy
  • dokładanie kafelków
  • dokładanie kafelków
  • draft (przekazywanie sobie kolejnych kafelków)
Losowość dobieramy jeden kafelek i dokładamy do wybieramy zawsze 1 z 3
Punktowanie w czasie gry i na koniec zliczamy punkty tylko na koniec
Dodatkowe komponenty meeple – punkty dostajemy właśnie za ich odpowiednie wstawienie brak – punkty mamy tylko dzięki odpowiedniemu układowi na planszy
Sposób zliczania punktacji plansza punktacji notesik

Jak więc widzimy różnic mamy całkiem sporo. Wydaje mi się poza tym, że wprowadzone modyfikacje to w zasadzie same usprawnienia. Przede wszystkim zmniejszony został czas gry. Poprzez wprowadzenie jednoczesnego budowania swoich obszarów gra staje się szybsza. Czy przez to gra nie traci na mniejszej interakcji? Z pewnością tak. Brak wspólnej planszy powoduje, że w zasadzie gramy sami. Każdy buduje w zasadzie dla siebie i rzadko się zdarza, by wybierać kafel pod kątem tego, że może przydać się przeciwnikowi. Gra jest na tyle krótka, że staramy się przede wszystkim zbudować coś sensownego u siebie. 

Skalowanie jest w związku z tym bez zarzutu. Za każdym razem mamy po prostu trochę inną liczbę kafli, ale za każdym razem mamy draft i wygląda to w zasadzie tak samo. Trochę inaczej mamy w rozgrywce solo, gdzie po wybraniu 1 kafla z 3 pozostałe odrzucamy. Rozgrywka solo to oczywiście swego rodzaju łamigłówka – gdzie staramy się po prostu zdobyć jak najwięcej punktów.

Podsumowanie

Wodny szlak to dość prosty, ale nie banalny tytuł. Tworzenie własnej planszy z rzeką niekoniecznie będzie łatwym zadaniem. Pewnym wyzwaniem będą zasady spływu: wszystko płynie w dół i nie może pokonywać mostów. Stąd też nawet pomimo niezbyt dużej interakcji nie będziemy się nudzić. Gra jest zdecydowanie szybsza niż klasyczne Carcassonne, ale też stanowi trochę inną grę (podobieństwa i różnice znajdziemy powyżej).

Do gry przyciąga szata graficzna, kompaktowość tytułu, ale też ciekawa mechanika. Wodny szlak to świetna propozycja do rodzinnego grania. Ładna, szybka, ale nie banalna.

Plusy
  • bardzo ciekawy i edukacyjny pomysł z prądem rzeki
  • szybka rozgrywka dzięki mechanice draftu
  • świetne ilustracje
  • inna, lecz równie ciekawa wariacja na temat Carcassonne (co ciekawe bez meepli)
  • w porównaniu do Carcassonne: bardziej ujarzmiona losowość
Plusy / minusy
  • odczucie grania samemu (multiplayer solitaire)
Minusy
  • cienka wypraska (naderwana w moim egzemplarzu)

Ocena: 4 out of 5 stars (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaWodny szlak
AutorWojciech Grajkowski
GrafikBartłomiej Kordowski, Natalia Kordowska
WydawcaFoxGames
Rok wydania2019
Liczba graczy1 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 1, 2, 3, 4
(3 głosy/głosów)
Czas gry20
Sugerowany wiek min.8 i więcej
Zależność językowaNo necessary in-game text
(1 głosy/ów)
KategoriaTransportation
MechanikaRoute/Network Building, Tile Placement

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka