Gads Hill 1874. Tajemnicze miasto. Recenzja

Miasto Gads Hill powstało w 1872 roku. Zyskało zaś sporo rozgłosu poprzez pierwszy w stanie Missouri napad na pociąg. Nie wiadomo nawet dokładnie, ile pieniędzy zrabowano (kwota pomiędzy 2000 a 22000 dolarów). Dziś, po tylu latach wiemy jedynie, gdzie gang tego dokonał. Całe miasto jest pokryte kurzem i pyłem. Martwe miasto. Jak wyglądało Gads Hill 145 lat temu? Gdzie był hotel, salon, a gdzie biuro szeryfa?

Zadaniem graczy będzie odtworzyć układ budynków w tytułowym mieście. Niczym archeolodzy posługiwać się będziemy wycinkami z gazet bądź innymi poszlakami. Kto wskaże najwięcej poprawnych śladów wygra.

Gra została wydana przez niemieckie wydawnictwo Clicker Spiele, a autorem jest Stephan Riedel. Na podobnym pomyśle została oparta inna recenzowana u nas gra – Schinderhannes. Pierwowzorem obu tytułów był Old Town. Tym razem więc autor sięgnął po oryginalną tematykę.

Informacje o grze

Autor: Stephan Riedel
Wydawnictwo: Clicker Spiele
Liczba graczy: 2 – 4
Czas gry: od 45 do 60 minut
Wiek: od 10 lat
Cena: około 125 zł

Zasady

Z początku miasto jest dość puste. Znamy tylko położenie 3 miejsc. Z czasem dołożymy na planszę znaczniki wskazujące możliwe lokacje kolejnych budynków. Następnie będziemy starali się je zdejmować, by ostatecznie móc wskazać jednoznaczne położenie.

Grę rozpoczynamy od pobrania kart, a następnie każdy z graczy wybiera po kolei budynki dla siebie. I tak na przykład przy 4 osobach każdy zaczyna z 4 budynkami.

Akcje są wykonywane dzięki 3 rodzajom kart (budynki, dystrykty, warunki).

  • Dzięki kartom budynków możemy wyłożyć do 4 odpowiednich znaczników na planszy w wyznaczonych miejscach
  • Karty dystryktów określają położenie jednego z budynków gracza (określamy go w momencie zagrania karty)
  • Karty warunków określają relację położenia pomiędzy określonym budynkiem a jednym z budynków gracza.

Z początku może się to wydawać skomplikowane i trochę mało intuicyjne. Ważne, by najpierw określić położenie budynku, a następnie za pomocą innych kart “ograniczyć” jego położenie. Dzięki temu zbieramy znaczniki położenia, które też są na koniec punktami zwycięstwa. Jeśli dany znacznik występuje na planszy tylko raz, wówczas w jego miejsce jest ustawiany właściwy budynek. Każdy budynek ma 5 znaczników, więc czasem nie będziemy mogli zagrać karty, która daje szersze warunki (np. karty dystryktów, które określają 8 różnych położeń). Może się też zdarzyć, że z czasem nie będziemy mogli wyłożyć konkretnych kart – położenie innych znaczników i budynków mogą nas blokować. Mamy tu kilka dodatkowych zasad dopuszczalnych ruchów, np. na jednym polu nie może leżeć więcej niż 3 znaczniki.

W swojej turze gracz ma 3 możliwości:

  • zagrać 1 lub dwie karty, aby wyłożyć / zdjąć znaczniki z planszy
  • odrzucić 2 karty, by usunąć z planszy jeden znacznik
  • spasować

Przykładowo: zagranie tych dwóch kart ograniczy szkołę do 2 miejsc w południowej części (zakładając, że szkoła jest naszym budynkiem)

Na koniec tury gracz dobiera 1 kartę. Celem jest zebranie jak największej liczby znaczników lokacji. Z jednej strony więc dokładamy nowe (by określić przypuszczalne położenie), ale przede wszystkim staramy się zdjąć je z planszy i zebrać jak najwięcej punktów. Gra kończy się, gdy wyłożona zostanie odpowiednia liczba budynków.

Wrażenia

Czytają instrukcję czy powyższy skrót zasad raczej ciężko wyobrazić sobie rozgrywkę. W Gads Hill 1874 nie chodzi bowiem o ekonomię ani o dalekosiężną strategię. Rozgrywka jest mocno taktyczna i właściwie oparta na pomyśle “łamigłówki”. Pojawiające się na planszy znaczniki budynków posłużą nam jako punkt wyjścia do zagrania kolejnych kart. Wiemy, gdzie może być rzeźnia? Możemy więc określić położenie jednego z moich budynków, np. banku. Ktoś wskazał położenie szkoły, to ja teraz mam prościej z wyłożeniem szkoły… Mało tu niestety uświadczymy Dzikiego Zachodu, dużo więcej układania znaczników i kombinowania, co by tu można do czego dopasować.

Sporo tu szczęścia i sporo losowości. Nie zawsze będziemy mogli zrobić to, co chcemy. Dużo częściej będziemy po prostu zdani na konkretne karty. Mimo wszystko rozgrywka raczej się nie dłuży. Opcji nie ma tu zbyt wiele, a z zagraniem pewnych kart raczej będziemy się spieszyć, by wyprzedzić poczynania przeciwników. Wydaje się, że początek gry może być trudny, ale z czasem miejsc na planszy jest coraz mniej. Jakie tu mamy decyzje? Na pewno musimy się zastanowić, jakie karty będą nam potrzebne. Mamy ich 3 rodzaje, a co turę dobieramy nowe. Z początku dobrze wykładać nowe znaczniki dzięki kartom budynków. Z czasem akcent przeniesie się na karty dystryktów i warunków. Sam moment zagrania karty również jest istotny. Ktoś dopiero co wyłożył swój budynek? Mam więc szansę na zagranie mojej karty warunku.

W czasie gry sytuacja na planszy robi się coraz bardziej skomplikowana. Zwłaszcza gdy na każdym polu leży po kilka znaczników. Określenie wtedy wszystkich możliwych lokacji danego budynku będzie wymagało chwili skupienia. Niestety nie ułatwia to gry, ale przy uważnej grze raczej nie będziemy mieli z tym problemu. Gra nie jest przesadnie długa i zgodnie z pudełkiem rozgrywka może zamknąć się w 45 minutach. Mamy tu więc tytuł w dużej mierze rodzinny. Niezbyt trudny ani niezbyt długi z odpowiednią dozą losowości. Zaawansowani gracze pewnie docenią Gads Hill za ciekawą mechanikę.

Jakie można mieć tu zarzuty?

  • wspomniana już wcześniej losowość potrafi napsuć krwi graczom – może się zdarzyć (szczególnie pod koniec rozgrywki), że w swojej turze nie będziemy mogli nic zrobić, tj. zagrać żadnej karty
  • czytelność gry – z wyżej wymienionych powodów przy dużej liczbie znaczników na planszy, może być ciężko wszystko poprawnie odszukać, a drobne przeoczenie może spowodować niepotrzebne napięcia przy stole i cofanie długo obmyślanego ruchu
  • setup – jest jednak z tego wszystkiego najboleśniejszy; mamy tu ponad 20 budynków, każdy z 5 znacznikami… Jeśli wszystko trzymamy razem, będziemy musieli to rozdzielić. Ja zdecydowałem się na trzymanie każdego budynku ze swoimi znacznikami w osobnym woreczku strunowym. Jest szybciej, ale za to trzeba to wszystko pootwierać, powyjmować i posegregować na stole. Oczywiście po grze dalej musimy wszystko porozdzielać i pochować, co również jest czasochłonne. Amerykanie wymyślili na to sformułowanie fiddly. Po polsku można to określić mianem czasochłonnej (zarówno w kontekście składania, jak i rozkładania).

Podsumowanie

Mimo to Gads Hill 1874 to ciekawy tytuł, gdzie często sporo się trzeba będzie nakombinować. Warto po niego sięgnąć i spróbować tej oryginalnej dedukcji. Nie uświadczymy tu co prawda wcale klimatu Dzikiego Zachodu, ale sama rozgrywka potrafi wciągnąć. Z pewnością tytuł ma sporo z łamigłówki. Za pomocą kart na ręce musimy znaleźć sposób, by zdjąć z planszy najwięcej znaczników. Z uwagi na to, że część z nich jako punktu odniesienia używa naszych budynków, możliwości możemy mieć całkiem sporo. Najważniejsze oczywiście, żeby wybrać tą najlepszą.

Poziom trudności określiłbym jako lekki/średni. Zasady nie przytłaczają, ale dla początkujących może ich być trochę za dużo. Z pewnością dobrze rozegrać na spokojnie próbną rozgrywkę, by “poczuć”, jak gra działa. Z początku ciężko nam będzie całość ogarnąć, ale po pierwszej partii (i policzeniu punktów) będziemy już wiedzieli, co warto tu robić. W związku z tym gra może spokojnie sprawdzić się jako rodzinna pozycja. Z pewnością także bardziej zaawansowani gracze chętnie do niej usiądą, bo nie jest trywialna, a daje też poczucie pewnej świeżości i inności (w stosunku do innych tytułów). Całość jest dość mocno nastawiona na “własne” układanie, ale sprytnym zagraniem możemy też popsuć szyki przeciwnikom.

Przeciwnicy losowości powinni jednak mieć się na baczności. Jak wspomniałem wyżej, może się zdarzyć (szczególnie pod koniec gry), że w swojej turze karty nie pozwolą nam wykonać żadnego ruchu (poza ich odrzuceniem). Mimo to gra jest dość szybka, lekka i z całą pewnością warto jej spróbować.

Plusy
  • ciekawy pomysł na wykorzystanie dedukcji
  • sporo kombinowania zamknięte w godzinnej rozgrywce
  • lekki, dość prosty tytuł
  • … ale dający poczucie świeżości
Plusy / minusy
  • temat jest w zasadzie całkiem w tle
Minusy
  • losowość kart czasem nie pozwala za wiele zrobić
  • czasochłonne składanie i rozkładanie
  • czytelność planszy – w czasie gry mamy na niej morze podobnych do siebie znaczników

Ocena: 4 out of 5 stars (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Clicker Spiele za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Game Details
NameGads Hill 1874 (2016)
ComplexityMedium [2.50]
BGG Rank [User Rating]7482 [6.73]
Player Count2-4
Designer(s)Stephan Riedel
Artists(s)Christian Opperer
Publisher(s)Clicker Spiele
Mechanism(s)Uncredited

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka