Getaway Driver – kto dogoni, kto ucieknie… Recenzja

Szalony wyścig! Z jednej strony wyczynowy kierowca, mistrz swojego fachu, z drugiej – nieustraszona policja, bezwzględnie ścigająca przestępcę. W Getaway Driver dwóch graczy zmierzy się w tym niezwykłym pojedynku. Każdy dostanie inne narzędzia i będzie mógł wykonać inne akcje.

Klimat znany z wielu różnorakich filmów akcji teraz przeniesiony do gry planszowej. Jak to jednak działa? I czy się sprawdza. Wydanie angielskiej wersji gry zostało z sukcesem ufundowane dzięki kampanii na kickstarterze zbierając kwotę prawie 150 tysięcy dolarów. Obecnie czekamy na start polskiej kampanii na platformie zagramw.to

Informacje o grze



Autor: Jeff Beck
Wydawnictwo: Uproarious Games / Midgard Board Games
Liczba graczy: 1 – 2
Czas gry: od 25 do 40 minut
Wiek: od 12 lat
Cena: ? 

Jak uciec?

Jak już wiemy Getaway Driver to dwuosobowa asymetryczna gra oparta między innymi na blefie. Policja ma za zadanie utrzymywać pościg i doprowadzić do schwytania przestępcy. Z kolei tytułowy kierowca stara się opuścić miasto – stara się więc, by jak najszybciej zostały wyłożone wszystkie kafelki zanim pościg go dopadnie. 

W każdej turze gracz grający policją wykłada nowe kafelki (zakryte) starając się odgadnąć drogę ucieczki. Będzie musiał utrudniać zadanie kierowcy, a jednocześnie prowadzić nieprzerwanie pościg. Problemem jednak okażą się przeszkody widniejące na poszczególnych kafelkach. Mamy tu przecież samo centrum miasta – co krok korki, wypadki, wycieki oleju czy jakieś nieprzewidziane parady. Kierowca to jednak wyczynowiec – dzięki posiadanym na ręce specjalnym kartom będzie mógł ominąć niebezpieczeństwa. Policja jednak nie będzie miała tak łatwo – wjeżdżając na taki kafel ich pojazd ulegnie zniszczeniu. 

Kierowca posiada karty, które może zagrać na dwa sposoby. Jeden z nich to wspomniany wyżej wyczyn kaskaderski. Drugi – specjalna akcja. Może to być więc cofnięcie się na poprzedni kafel po ruchu policji, obrót o 180 stopni, zamiana samochodu etc. Jednak kierowca będzie miał ich raptem 5 na całą grę, a każdą można wykorzystać tylko na jeden sposób, chyba że… posiadać będzie znacznik ukrytego łupu. Przed rozgrywką umieszczamy je “losowo” w obszarze gry. Kierowca musi tylko wjechać na nie. 

No dobrze… Ale co może policja? Czy nie ma one przypadkiem trudniej? Z jednej strony będzie ona wykładała kolejne kafle. Może to utrudnić lub ułatwić kierowcy. Z drugiej przy każdym odkrytym kaflu z odznaką policji dostaje ona odpowiednią liczbę znaczników wsparcia. Na koniec każdej rundy można zamienić je na pewne przydatne ulepszenie – np. dodatkowy wóz patrolowy albo motor, albo nawet helikopter. Zwłaszcza ten ostatnio wydaje się szczególnie atrakcyjny, choć wyjątkowo kosztowny. Będzie on mógł omijać wszystkie przeszkody na kaflach (poza niestety tunelami). Policja ma tu właściwie całkiem szeroki wachlarz możliwości. 

Ale o co chodzi z tymi przeszkodami? Wszystko zależy od oznaczeń na konkretnym kaflu, możemy tam znaleźć: zielone, żółte bądź czerwone światła.

  • Zielone – przejazd jest bezpieczny. Nie mamy tu żadnych przeszkód.
  • Żółte – to kierowca wybiera, czy przejazd będzie bezpieczny, czy dodajemy tam żeton przeszkody.
  • Czerwony – umieszczamy tam dodatkowy znacznik przeszkody.

Jak pokonać taki niebezpieczny przejazd? Kierowca będzie musiał zagrać odpowiednią kartę. Policja niestety nie może takiego kafla pokonać (z drobnymi wyjątkami: helikopter, wóz opancerzony). 

Co ciekawe policja czasem nie ma wyjścia i musi się poruszyć. Jeśli jakiś pojazd spotka się z kierowcą, wówczas automatycznie rusza za nim w pościg. Jeśli jednak wjedzie na pole z niebezpieczeństwem, wówczas się rozbija. Jedynym wyjściem jest wydać kolejne żetony wsparcia…

Kiedy więc wygrywa policja? Jeśli utrzymywać będzie pościg. Na specjalnej planszetce oznaczamy jego “poziom” – podnosi się on gdy na koniec rundy na kaflu kierowcy jest także policja (obniża – w każdym innym wypadku). Gdy poziom osiągnie maksimum, wówczas pościg dobiegł końca i policja złapała kierowcę. 

Emocje w tłocznym mieście

Zasady tylko na pozór wydają się skomplikowane. Tak naprawdę mamy tu do czynienia z dość intuicyjną rozgrywką. Nic nie wydaje się abstrakcyjne czy doczepione na siłę. Przeciwnie – w czasie rozgrywki rzeczywiście możemy poczuć się jak w czasie pościgu. Do tego wszystkie elementy mechanicznie są naprawdę dobrze przemyślane i działające wyjątkowo sprawnie.

Emocji z pewnością nie zabraknie. Obie strony mają tu dość specyficzne i jasno określone cele. Policja z początku zbiera siły. Bez żetonów wsparcia właściwie mało co zrobi. Dobrze więc zmusić wtedy kierowcę do odkrywania właśnie tych kafli z odznaką. Policja może wykorzystywać tanie lub bardziej kosztowne środki. Ciekawym rozwiązaniem jest centrala, która przywołuje pojazdy i przenosi je na dość bliską odległość względem kierowcy. Z drugiej strony oczywiście każdemu marzy się helikopter, który przecież jest w stanie przelecieć przez całe miasto. Należy jednak kierować się tu sprytem i rozwagą. Zaskoczenie ma znaczenie, ale też dobrze zachować sobie wsparcie na jakiś niespodziewany zwrot akcji. Pamiętać należy, że przecież i kierowca ma parę asów w rękawie.

Co w tym czasie robi kierowca? Przede wszystkim próbuje wejść w głowę policji i rozgryźć, gdzie są jakie kafle. Można je oczywiście sprawdzić, ale to trochę kosztowne i mimo wszystko ryzykowne. Wiemy też przy tym, że część kafli ma dodatkowe działania, które ewidentnie sprzyjają kierowcy. Z drugiej strony mamy wspominane już niebezpieczne przejazdy. Szczególnie ciekawe są żółte światła, które kierowca może wykorzystać według własnego uznania. A poza tym nawet czerwone światła mogą być sprzyjające. Niby kierowca traci kartę, ale przecież policja tam nie wjedzie, a jeśli go goni, wówczas dojdzie do kraksy. Cały czas ów gracz musi operować dość ograniczonymi narzędziami i starać się minimalizować ryzyko pościgu. Oczywiście czasem będzie on nieunikniony, ale jak wcześniej wspominałem, można go odpowiednio pokierować i doprowadzić nawet do zniszczenia pojazdów policji. 

Składa się to wszystko na naprawdę interesujący tytuł. Ile w końcu znajdzie się dwuosobowych gier asymetrycznych? Nie jest to zbyt popularny segment gier planszowych. Zresztą instrukcja proponuje nam także wariant solo, a przy 2 kompletach także wersję 4-osobową (z dwoma drużynami). Możliwości mamy więc sporo. Regrywalność oczywiście zapewniona jest przez losowy dobór kafli, możliwość wyboru innych kart po stronie kierowcy czy wykorzystania innych środków po stronie policji. Jakby jednak tego było mało, mamy tu też dodatkowe wydarzenia. Potrafią one diametralnie zmienić rozgrywkę poprzez np. zmianę warunku zakończenia rozgrywki czy też celu graczy. Dużo w tym nieprzewidywalności, ale nie jest to na szczęście część bazowej gry. 

Co grze należy zaliczyć na plus:

  • ciekawy temat, dość rzadko spotykany w grach planszowych
  • asymetria 
  • prosta struktura tury
  • kilka kart po stronie kierowcy, które dobrze wykorzystane mogą diametralnie zmienić rozgrywkę
  • ciekawe możliwości także po stronie policji 
  • przez cały czas gracze próbują przewidzieć wzajemnie swoje kolejne posunięcia
  • klimat zdecydowanie odczuwalny, a emocje dość napięte
  • świetne ilustracje
  • dodatkowe warianty
  • gramy w obrębie “prawdziwej”, ograniczonej przestrzeni

Mimo to należy wspomnieć także o minusie. Przynajmniej jak dla mnie.

  • Najboleśniejsza będzie tu oczywiście losowość. Czasem nie będziemy w stanie nic z nią zrobić. Policja dociągając kafle musi wyłożyć właśnie te. Owszem można skorzystać tutaj z jednego z ulepszeń (kamery), ale jest to dość kosztowne. Szczególnie ważne jest to, gdy toczy się pościg i policja musi automatycznie podążać za kierowcą. 

I choć chciałbym wymyślić coś jeszcze, to nie mogę. Gra jest na tyle dobrze zaprojektowana, że nie ma do czego się przyczepić. Pomimo czasem pozornej bezradności policji czy losowości grało mi się w Getaway Driver zaskakująco dobrze. Gra nie jest przesadnie złożona. Trzeba przemyśleć swoje plany, ale cały czas musimy brać poprawkę na przeciwnika. Jeśliby chcieć przeanalizować wszystkie możliwości (jak w przypadku tej rozgrywki), można na tym spędzić godziny. Jeśli jednak podejdziemy dość luźno, to i rozgrywka nas nie zmęczy. Ja do tego tytułu z pewnością będę wracał. O dziwo, mojej żonie się spodobało. Rozumiem jednak, że gra nie musi przypaść każdemu do gustu. Jeśli ktoś lubi cięższe tytuły lub chce kontrolować w pełni rozgrywkę, to tutaj może się przejechać… Każdemu jednak innemu polecam przynajmniej spróbować. A mamy tu i ciekawy klimat, i interesujące ilustracje, i dość płynną rozgrywką zamykającą się w ok. 40 minutach. 

Ocena: 4 out of 5 stars (4 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Midgard Board Games za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Game Details
NameGetaway Driver (2019)
ComplexityMedium Light [2.46]
BGG Rank [User Rating]2982 [7.13]
Player Count (recommended)2 (1-2)
Designer(s)Jeff Beck (II)
Artists(s)Ryan Goldsberry
Publisher(s)Uproarious Games, 999 Games and Midgard Board Games
Mechanism(s)Hand Management, Modular Board and Tile Placement

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka