Łotry – bez skrupułów. Recenzja

Talia kart, parę znaczników, na pudełku dość dziwna ilustracja… Hmm… Co Łotry w sobie kryją? Debiut Grzegorza Pietrasa to pozycja raczej lekka, która przeznaczona jest dla miłośników negatywnej interakcji. Łotry pełne są walki, kradzieży, nieczystych zagrań… Wszystko po to, by zdobyć najwięcej złota ze wszystkich. By okazać się najlepszym hersztem. 

Informacje o grze

Autor: Grzegorz Pietras
Wydawnictwo: Spell Games
Liczba Graczy: 2 – 4
Czas Gry: od 20 do 60 minut
Wiek: od 13 lat
Cena: około 70 zł

Wykonanie

Ilustracja na pudełku gry mnie zupełnie nie przekonuje. Powiem więcej – raczej odpycha, niż przyciąga. Co ciekawe – ilustracje wewnątrz, na kartach są o niebo lepsze. Zazwyczaj spotykam się z czymś odwrotnym, to okładka jest haczykiem, a komponenty wewnątrz są robione, żeby były

Łotry to gra karciana. Nie zmienią tego znaczniki punktów akcji, czy plansza wskazująca poziom złota. Dobrze, że jak na karciankę przystało, pudełko nie jest zbyt duże. Dzięki temu gra jest dość przenośna i nie zajmuje zbyt wiele miejsca na półce. 

Same karty, jak już wspomniałem, są z naprawdę niezłymi ilustracjami. Co prawda w większości to twarze (strażników, robotników i tytułowych łotrów), ale za to jakie! Z bliznami, ranami etc. Naprawdę nie spodziewałem się aż takiego realizmu Jakościowo – jest standardowo.

Szkoda, że mamy tu trochę odstające od reszty znaczniki – za małe, o dziwnych wzorach… Czy nie można by do tego wykorzystać np. po jednej kosteczce na gracza + np. operowanie jakimiś dwustronnymi kartami do oznaczania akcji? A tak “bawimy się” trochę w ciągłe przekładanie tych znaczników… 

Zasady

Celem gry jest zdobycie 50 punktów (ewentualnie sztuk złota).

Gracze będą tworzyli swoje tableau z kart robotników i strażników. Pozostałe zaś karty (Łotry, Pułapki i Kupcy) będą miały efekty natychmiastowe. Rzemieślnicy będą co rundę przynosili nam dochód w postaci złota (choć nie tylko). Zadaniem strażników zaś będzie ochrona danego robotnika. Zestawów strażnik-rzemieślnik można będzie stworzyć maksymalnie 3. 

  1. W fazie generacji mamy więc:
    • dobranie 1 karty
    • wygenerowanie złota dzięki robotnikom (ew. dochodzą tu dodatkowe efekty strażników)
    • wygenerowanie punktu akcji
  2. Następująca po niej faza akcji służy do wykładania dowolnej liczby kart – rzemieślników, strażników, czy też tych z efektem natychmiastowym. Jedynym obostrzeniem jest ich koszt, który płacimy za pomocą punktów akcji. Na szczęście niektóre karty są darmowe. Ważne, że punktów nie możemy skumulować więcej niż 3. 

Mamy w grze także karty pułapek. Można nazwać je inaczej kartami reakcji. Każda z nich ma swój warunek, który musi nastąpić, by ją zagrać. Tak więc nawet gdy ktoś chce zabić nam strażnika, możemy coś z tym zrobić. 

Celem, jak już wspomniałem, jest zdobycie odpowiedniej liczby złota. Jednak czasami będziemy się go pozbywać (np. wydając go u kupca). Czasem też może zostać nam ono ukradzione. Ważne, by nie zapomnieć, że na planszy z punktami mamy specjalne pola, których przekroczenie (ewentualnie osiągnięcie) daje nam dodatkowe bonusy (np. dodatkowy punkt akcji lub kartę).

Wrażenia

Łotry zaczynają się dość niepozornie. W końcu każdy zaczyna z pustym kontem. Dopiero po jakimś czasie pojawi się jakiś robotnik czy strażnik. Szybko okazuje się, że najwięcej zamieszania robią tu karty tytułowych Łotrów a także pułapek. Ich działanie to często (natychmiastowo): ukradnij złoto, zniszcz (w ten sposób można zlikwidować czyjegoś strażnika lub niestrzeżonego robotnika). Dobrze, że nawet będąc atakowanym, możemy na to zareagować (karty pułapek).

Oprócz samego zarządzania ręką cały czas musimy pamiętać o punktach akcji. W każdej rundzie wygenerujemy sobie tylko jeden. Owymi punktami musimy opłacić wyłożone karty. Oczywiście te silniejsze są dość drogie (koszt: 3 punkty), ale na szczęście mamy też karty darmowe.

Sednem jednak jest tutaj skonstruowanie sobie w miarę sprawnego tableau. Warto od razu zadbać o strażników, gdyż, jak już wiemy, samotny robotnik może szybko zostać zabity. Nic nie trwa jednak wiecznie, a w przypadku Łotrów po prostu zbyt długo – często zdarza się, że z potężnego zestawu generującego nawet i 8-10 monet po kilku rundach zostanie raptem jedna karta. Tak, w tej grze, może wystąpić efekt bicia lidera. Kto w końcu jest na prowadzeniu, najczęściej obrywa. Na nic się nie zdadzą super strażnicy. Jeśli kolejni gracze ataki wymierzają w jednego, to nie ma szans, żeby jego tableau długo się ostało.

Tak więc Łotry cechują właściwie 3 rzeczy:

  • charakter taktyczny – szybkie reakcje, ataki, niszczenie kart powodują, że nie możemy zaplanować zbyt wiele; jak już wspominałem, jeśli będziemy celami kolejnych ataków, z naszych robotników może niewiele zostać do kolejnej rundy
  • mocna, negatywna i bezpośrednia interakcja – ataki wymierzane są bezpośrednio – służą do tego głównie karty Łotrów, jest ich naprawdę sporo i to ich działanie wywołuje najczęściej najwięcej zamieszania
  • dynamika – gra jest dość dynamiczna, tury graczy przebiegają najczęściej dość szybko, choć oczywiście mogą zdarzyć się i comba, zwłaszcza, gdy ktoś zebrał więcej kart na ręce i posiada sporo punktów; możliwości jest sporo: np.: najpierw zagram kupca, dzięki czemu dostanę karty, potem zagram łotra, ukradnę złoto…

Jak to się wszystko przekłada na czas gry? Zdobycie 50 punktów w złocie nie jest rzeczą łatwą. Jak się też okazuje, nie jest rzeczą szybką. Przekonałem się o tym podczas rozgrywki 4-osobowej. Wszyscy gracze pilnowali się wzajemnie i cały czas starali się powstrzymać lidera. W związku z czym koniec gry był już naprawdę męczący. Wszyscy widzieli zbliżający się koniec, a mimo to kolejny raz kradli złoto, niszczyli strażników i robotników. To niestety może okazać się sporym mankamentem, choć, wiadomo, wszystko zależy od graczy.

Sama gra skaluje się dobrze, choć właściwie nie ma tu istotnych zmian. Dalej celem będzie zdobycie 50 punktów w złocie. Inaczej po prostu wygląda sama rozgrywka. Gdy do gry zasiądzie mniej osób, będziemy mieli po prostu mniej zmian z rundy na rundę. Pozwoli nam to bardziej grę kontrolować (choć nie wiem, czy to odpowiednie określenie). W grze 2-osobowej mamy za to klasyczny pojedynek. Cios za cios. Łotr za łotra. Wydaje mi się, że taka rozgrywka jest właśnie najbardziej satysfakcjonująca i wyrównana. Ciężko wtedy mówić o kingmakingu i o biciu lidera.

Podsumowanie

Łotry – silna interakcja, mroczny klimat, naprawdę porządne ilustracje. Innymi słowy brutalny świat łotrów. Często bez zasad, bez skrupułów i sojuszy. Każdy na każdego.

Nie będzie to każdemu odpowiadać. Podobnie jak wybitnie taktyczny charakter rozgrywki, losowość wynikająca z doboru kart. Do tego sama gra może się wydłużać z uwagi na warunek końca gry (uzyskanie 50 punktów w złocie).

Plusy
  • proste mechanizmy składające się na sprawnie działającą grę
  • dopracowane ilustracje na kartach
  • spora różnorodność kart
Plusy / minusy
  • silna negatywna i bezpośrednia interakcja
  • losowość w dociągu (jak to w karciankach)
  • taktyczny charakter rozgrywki
Minusy
  • podatna na kingmaking, podobnie z mechanizmem bicia lidera
  • możliwy przeciągający się koniec gry (warunek końca gry to posiadanie określonej liczby punktów, która zmienia się dynamicznie w górę i w dół)
  • okładka
  • nie do końca pasujące do całości znaczniki punktów akcji

Ocena: (3 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu Spell Games za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaŁotry
AutorGrzegorz Pietras
GrafikJakub Kaktus Balewicz, Kamil Patynowski
WydawcaSpell Games
Rok wydania2017
Liczba graczy2 - 4
Sugerowana liczba graczy Najlepiej w: 4
Liczba rekomendowana: 2, 3
(6 głosy/głosów)
Czas gry45
Sugerowany wiek min.13 i więcej
Sugerowany wiek min. (wg użytk. BGG)12 i więcej
(2 głosy/ów)
KategoriaCard Game, Economic
MechanikaCard Drafting, Hand Management, Take That

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka