[Przegląd Mobilnych Planszówek] Onirim

Dziś zapraszam na recenzję aplikacji Onirim. Jest to szósta część naszego cyklu o mobilnych planszówkach (dla przypomnienia: część 1., część 2., część 3., część 4., część 5.).

Link do aplikacji w sklepie google play (Producent Asmodee Digital)

Gra jest darmowa (stan na 10.10.2017).

Kraina snów

Onirim przenosi nas w krainę snów. Nie jest to jednak tak urocze miejsca, jak mogłoby się wydawać. Jeden nasz błąd i zostaniemy tam na zawsze. Czają się na nas bowiem liczne koszmary, które nie chcą byśmy się stąd wydostali. 

Onirim od początku był zaprojektowany jako gra solo. Z czasem powstał wariant 2-osobowy. W aplikacji mamy tylko możliwość gry w pojedynkę. 

Zasady:

  • celem gracza jest otworzyć wszystkie drzwi (w wersji podstawowej
  • żeby to zrobić korzystamy z 3 rodzajów kart: słońca, księżyca i kluczy
  • karty wykładamy w ciągu, nie mogą tam się znaleźć 2 karty tego samego typu koło siebie (czyli np. 2 słońca)
  • gdy uda nam się wyłożyć 3 karty w tym samym kolorze koło siebie, wówczas otwieramy drzwi w tym kolorze
  • otwieranie drzwi jest też możliwe poprzez użycie klucza – jeśli mamy go na ręce, gdy pojawia się karta drzwi
  • w talii znajduje się także 10 koszmarów, gdy pojawi się któryś z nich musimy wybrać jedną z opcji:
    • odrzucić jeden z kluczy (o ile posiadamy jakiś na ręce)
    • odrzucić całą rękę
    • odrzucić 5 wierzchnich kart z talii
    • zamknąć jedne z otwartych już drzwi (o ile jakieś są)
  • w ruchu gracz ma możliwość zagrania jednej z kart do układu, ale też odrzucenia jednej 
  • gdy odrzucamy klucz, wówczas podglądamy 5 kolejnych kart z talii (tzw. przepowiednia), możemy ustalić ich kolejność, ale też, niestety, jedna z kart trafi do odrzuconych; na szczęście może to być karta koszmaru, z którą nie będziemy musieli “walczyć”

Jak łatwo się domyślić, gra może skończyć się na 2 sposoby

  • otworzymy wszystkie drzwi – wówczas wygrywamy 
  • lub skończą nam się karty – wówczas przegrywamy

Dodatek Glyphs

Dodatek ten można zdobyć za darmo. Wystarczy zarejestrować się na stronie Asmodee. Co pojawia się w nim nowego:

  • 4 rodzaj kart – Glify
  • można je oczywiście stosować w układzie jako kolejny rodzaj kart
  • przy ich odrzuceniu (tzw. inkantacja) podglądamy 5 wierzchnich kart z talii – jeśli wśród nich były jakieś drzwi, otwieramy je, pozostałe karty trafiają pod spód talii
  • dodatkowo do otwarcia mamy 4 drzwi więcej

Mamy tu więc dodatkową pomoc, ale też niestety zdecydowanie więcej roboty.

Wrażenia

Po poznaniu zasad (np. za pomocą bardzo przystępnego tutoriala) wszystko wydaje się banalne. Wykładamy po kolei karty: słońce, księżyc, słońce…Szybko jednak okazuje się, że zwykły koszmar potrafi pokrzyżować plany. Często zdecydujemy się wtedy na stratę klucza, czasem może na stratę ręki… Co jednak, gdy mam świetne karty na ręce? Może najlepiej byłoby odrzucić 5 wierzchnich kart z talii? OK, a co gdy w ten sposób odrzucimy 2-3 klucze? O, kolejny koszmar…

Tak więc Onirim to z pozoru przyjemny pasjans. Ale właśnie tylko z pozoru. W praktyce przyjdzie nam nieźle się napocić, żeby wygrać. Najbardziej deprymujące są potem te całe statystyki. Wygrałeś 40% partii. Chociaż oczywiście z czasem powinno być zdecydowanie lepiej. Mój obecny wskaźnik oscyluje wokół 57% wygranych.

Do dużych plusów należy tu zaliczyć przede wszystkim szybką rozgrywkę. Gdy już jesteśmy obeznani z zasadami, wtedy idzie jeszcze szybciej. Nie ma tu bowiem bardzo głębokich wyborów, ani przemyślanych strategii. Z drugiej strony nie jest wcale tak łatwo wygrać. Owszem, można to zrzucić na losowość, ale sporo zależeć też będzie od nas. Jednak tak czy siak często wygrana może zależeć od mniej lub bardziej szczęśliwego dociągu (czy też kolejności) kart.

Wygoda, ergonomia, wydajność

Zacznijmy od tutoriala – dzięki niemu uczymy się wszystkiego krok po kroczku. Wszystko bardzo dokładnie i solidnie wyjaśnione. Gorzej, gdy posiadamy już dodatki – wiedzę o nich możemy jedynie wyczytać z księgi zasad. Oczywiście informacje są wystarczające, jednak nie dołączono do tego żadnych interaktywnych tutoriali.

Poza tym właściwie jest i wygodnie, i estetycznie i … klimatycznie. Mamy sugestywne animacje koszmarów, mamy ciekawą muzykę…

Wydajnościowo też nie zauważyłem żadnych problemów. No, może poza startem aplikacji, który czasem rzeczywiście trwa dość długo. Zdarza się też, że opcja kontynuacji wcześniejszej rozgrywki może trochę potrwać.

Podsumowanie

Onirim to świetna gra i równie świetna aplikacja. Wiadomo, że pasjansowy styl nie każdemu przypadnie do gustu, ale jak dla mnie jest to po prostu specyficzna łamigłówka. Mamy tu trochę liczenia na szczęście, mamy trochę szacowania… Wszystko do tego toczy się naprawdę szybko i Onirim często staje się takim błyskawicznym przerywnikiem, który jednak daje do myślenia.

 

Plusy
  • szybka rozgrywka
  • grafiki i animacje
  • osiągnięcia
  • dodatki (w tym jeden właściwie za darmo)
  • sama bazowa gra jest też bezpłatna
Minusy
  • czasem dość długi start czy też załadowanie wcześniejszej rozgrywki

 

Ocena: 4.5 out of 5 stars (4,5 / 5)

Testowane na Doogee X5

  • ekran: 720 x 1280 px (5,00″) 294 ppi
  • procesor: MediaTek MT6580, 1,50 GHz, liczba rdzeni: 4, GPU: ARM Mali
  • system: Android 5.1 Lollipop

Łukasz Hapka

Galeria

Game Details
NameOnirim (second edition) (2014)
ComplexityMedium Light [1.57]
BGG Rank [User Rating]540 [7.14]
Player Count1-2
Designer(s)Shadi Torbey
Artists(s)Philippe Guérin and Élise Plessis
Publisher(s)Filosofia Éditions, Hobby Japan, Pegasus Spiele and Z-Man Games, Inc.
Mechanism(s)Card Drafting, Cooperative Play, Hand Management and Set Collection

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka