Planszówki na kickstarterze #3

Zapraszam na kolejne propozycje z kickstartera!

Rising Sun

Liczba graczy: 3-6

Czas rozgrywki: 90 -120 minut

Koniec zbiórki: 04.04.2017

Cena: 100 dolarów + koszty wysyłki

Realizacja: kwiecień 2018

Najnowsza propozycja od CoolMiniOrNot reklamowana jako duchowy następca Blood Rage. Już w dniu startu kampanii fani rzucili się na wspaniałe, duże, utrzymane w japońskim klimacie figurki, a Portal już zapowiedział polską edycję. W odróżnieniu od Blood Rage gracze, wcielający się damio o niepohamowanych ambicjach, będą musieli szukać sprzymierzeńców wśród wrogów, którzy również mają ochotę niepodzielnie władać Japonią. Innym dalekim protoplastą Rising Sun, według twórców, jest Dyplomacja, a więc czekają na nas nietrwałe sojusze, niespodziewane wojny i wymuszone przymierza. Do tego dorzucono jeszcze fantastyczno-mitologiczną otoczkę: łaski od bogów, demony, potwory i pewnie sporo innych czeka jeszcze na odblokowanie. Bardzo interesująco wygląda konieczność dbania o honor własnego klanu (każdy z nich posiada inne przewagi), ponieważ akcje hańbiące nasz ród zapewniają dostęp do znacznych bonusów, ale godne zachowanie gwarantuje zwycięstwo w remisach i pomaga uzyskać przychylność bogów. Nieznacznie niepokoi mnie położenie nacisku na negocjacje, gdyż jest to element, który bez odpowiedniego balansu innymi mechanikami, niepotrzebnie wydłuża rozgrywkę i przechyla szalę zwycięstwa na korzyść największego gaduły, choć nie dla każdego jest to wada. W Rising Sun nie znajdziemy nowatorskich rozwiązań i zaskakujących elementów mechanicznych, lecz stare szlagiery podlane orientalnym sosem. Mimo wszystko wydaje się, że i tak zapewni nam sporo dobrej zabawy przy znanych melodiach.

Thunderstone Quest

Liczba graczy: 2-4

Czas rozgrywki: 45 – 80 minut

Koniec zbiórki: 25.03.2017

Cena: od 60 dolarów + koszty wysyłki

Realizacja: marzec 2018

Najnowsza odsłona deck-buildingowej karcianki od AEG, której pierwsza edycja doczekała się i polskiego wydania, i swojskiej nazwy Kamień Gromu. Rekrutujemy herosa, zdobywamy ekwipunek i wyruszamy do podziemi, gdzie czekają na nas sława i hordy potworów. Teraz budowanie decka zostało wzbogacony o wątek przygodowy i podczas kolejnych wypraw uczestniczymy w innej fabule, opowiadanej za każdym razem trochę inaczej. Możemy zdecydować się na kampanię lub krótki scenariusz. Mnóstwo kart (ponad 1000 w progu Champion), zróżnicowani przeciwny dostosowani do poszczególnych przygód, różnorodni bohaterowie, których umiejętności działają raz lepiej raz gorzej w zależności od przeciwników, wiele ekwipunku do zakupu, plansze lokacji i wioski – to wszystko zapowiada udany powrót klasyka deck-buildingu. Oby tylko nie zabrakło kart czyszczących talię ze zbędnych elementów. Miłośnicy gatunku powinni z zainteresowaniem obserwować kampanię, podczas której ciągle odblokowują się nowe karty i figurki.

 

GRK: Heavy Hitters

Liczba graczy: 2-4

Czas rozgrywki: 60-120 minut

Koniec zbiórki: 25.03.2017

Cena: od 99 dolarów + koszty wysyłki

Realizacja: grudzień 2017

Wygląda na to, że doczekaliśmy się gry o mechach z prawdziwego zdarzenia. W świecie przyszłości wielkie korporacje walczą o wpływy i klientów w trakcie telewizyjnego show, gdzie pięści zostały zastąpione gigantycznymi robotami. Taktyczna potyczka miesza się tutaj z konstruowaniem mechów, budowaniem decka, kostkami i wykorzystywaniem umiejętności pilotów. Na szczęście łatwo możemy wczuć się w klimat, gdyż nie przesuwamy na planszy abstrakcyjnych żetonów, lecz świetne figurki robotów oraz poruszamy się między modelami budynków! Ba! Możemy nawet zainwestować w zestaw dodatków zmieniających arenę walk w zdemolowane miasto. Bardzo podoba mi się zgrabne połączenie settingu z mechaniką rozgrywki – jedną z dróg do zwycięstwa jest umieszczenie swojego billboardu na szczycie budynku. Jeśli frakcje zostaną odpowiednio zbalansowane, a losowość nie będzie przeważała nad taktyką to szykuje się naprawdę fantastyczna propozycja dla amatorów nieskrępowanych starć, gdzie zniszczenie ścieli się gęsto.

Village Attacks

Liczba graczy: 1-5

Czas rozgrywki: 30-180 minut

Koniec zbiórki: 02.04.2017

Cena: 80 funtów + koszty przesyłki

Realizacja: marzec 2018

Gra kooperacyjna, w której wstrętne kreatury z legend bronią się przed hordą wieśniaków, którzy mają już dosyć zła rozprzestrzeniającego się po okolicy. Ich rozgoryczenie sięgnęło zenitu przez co wysupłali ostatnie zaskórniaki, aby zatrudnić herosów specjalizujących się w walce z potworami z całego świata. Nasz plugawy zamek przestał być bezpiecznym miejscem. Rozgrywka odbywa się w jednym z dwóch trybów. Pierwszy z nich to klasyczny tower defense, gdzie staramy się odeprzeć atak hordy wrogów. W drugim do walki dołącza historia ze specjalnym celami scenariuszy, podczas których potwory muszę spełnić określone warunki wygranej np. przywołać konkretne potwory lub uratować od zemsty poczciwych ludzi swych pobratymców Dużo turlania kostkami i latania po zamku. Bardziej od mechaniki (schludna i przemyślana, ale bez szaleństw) przekonuje mnie tematyka oraz obietnica intrygującej kampanii, której opowieść ma przywiązać nas do stołu na dłużej. Dziwi jednak aż tak znaczna rozpiętość czasu rozgrywki. Z pewnym niepokojem otwieram portfel, ale mimo wszystko mrok przeciągną mnie na swoją stronę.

Empires of the Void II

Liczba graczy: 2-5

Czas rozgrywki: 90-180 minut

Koniec zbiórki: 25.03.2017

Cena: 60 dolarów + koszty wysyłki

Realizacja: grudzień 2017

Nowa edycja gry od Ryana Laukata, w której podbijamy galaktykę balansując między potęgą militarną i dyplomacją. Na każdej z 8 głównych planet czekają na nas unikalne wydarzenia i misje do wykonania. Galaktyka wita nas morzem atrakcji. Będziemy zapobiegać międzygwiezdnym wojnom, odkrywać zapomniane ruiny, ratować obcych przed inwazją mniej pokojowych ras oraz eskortować przywódców podczas podróży w nieznane. W wolnej chwili wznosimy budynki i rekrutujemy potężne jednostki. System walki został zbudowany w taki sposób, że nawet największa porażka nie wyklucza nas z gry i dalej, z sukcesem, możemy zmagać się w kosmicznych ekspedycjach. Wygrana w bitwie nie jest prostą konsekwencją sprzyjającego losu, ponieważ wybieramy tylko i włącznie najlepszy wynik na kostce, dlatego też musimy dobrze przygotwać się do ewentualnego militarnego starcia. Najważniejsze, że naszym celem nie jest po prostu podbój kolejnych planet, lecz ich poznawanie i eksploracja. Wszystkie mają swoją historię i stawiają przed graczami różne wyzwania. Nie są tylko kolejnymi punktami do podboju na mapie. W tym kosmicznym świecie chcę zostać na dłużej i poznać dokładnie każdy jego fragment, a nazwisko autora jest jeszcze jednym atutem, który w magiczny sposób usuwa moje pieniądze z konta.

Food Truck Champion

Liczba graczy: 2-5

Czas rozgrywki: 45-75 minut

Koniec zbiórki: 16.03.2017

Cena: od 20 dolarów + koszty wysyłki

Realizacja: październik 2017

Szybka kra karciana, w której wcielamy się we właściciela ciężarówki z fast-foodami. Gotujemy, zatrudniamy pracowników i zadowalamy klientów, aby zdobywać nagrody i zyskać więcej popularności niż przeciwnicy. Każdą z kart możemy użyć na trzy różne sposoby (jako pracownika, składnika potrawy lub zamówienia), więc zapowiada się całkiem sporo kombinowania i myślenia nad najbardziej optymalnymi ruchami, choć większość partii da się skończyć w godzinę. Ciekawie wygląda akcja przenoszenia kart z różnych miejsc (marketu, ręki, planszy) w celu dokończenia zamówienia. A jeśli uruchomimy fazę akcji w rundzie, to wszyscy oponenci będą mogli skorzystać ze zdolności zagrywanego przez nas pracownika, gdy mają jego kartę na ręce lub jest on już zatrudniony w ich fast-foodzie. Trzeba będzie porównywać czekające na nas zyski z możliwością zaszkodzenia przeciwnikom. Food Truck Champion wygląda na niezły filler w ciekawej oprawie.

Get Off My Land!

Liczba graczy: 2-4

Czas rozgrywki: 30-60 minut

Koniec zbiórki: 04.04.2017

Cena: od 55 dolarów kanadyjskich + koszty wysyłki

Realizacja: październik 2017

Sadzimy marchewkę, hodujemy kurczaki, orzemy pole, ale… jednocześnie staramy się pozbyć innych farmerów z przyległych włości. Tak w końcu można „najechać” komuś pole i zniszczyć mozolnie pielęgnowane warzywne ogródki. Najlepszy rolnik zarówno stawia ogrodzenia, jak i podkrada od sąsiada to, co słusznie mu się należy. W Get off my land czeka nas skomplikowana rozgrywka z rozsądnie pomyślaną negatywną interakcją. Nie tylko musimy strzec się innych farmerów, lecz także dbać o rozwój farmy. Nawet najlepszy strzelec i obrońca włości nie wygra bez rozsądnego planu gospodarczego. Nie jest to propozycja na leniwe niedzielne popołudnie, pomimo czasu rozgrywki, ale pomysł na intensywne przegrzanie szarych komórek. A to wszystko z kartami, ogrodzeniami, meeplami i krowami na sterydach w tle. Brakuje tylko większego zaangażowania kickstarterowej społeczności, ale wciąż jestem dobrej myśli (nie może być inaczej!).

Divinity Derby

Liczba graczy: 3-6

Czas rozgrywki: 45-90 minut

Koniec zbiórki: 24.03.2017

Cena: od 35 dolarów + koszty przesyłki

Realizacja: wrzesień 2017

Gra wyścigowa w mitologicznych klimatach od wydawnictwa Ares Games, które tym razem przygotowało ciekawą propozycję dla rodzinnych graczy. Bóstwa wysyłają fantastyczne stworzenia na tor, aby zmierzyły się w emocjonującym wyścigu. Oczywiście, używanie wszelkich nieczystych zagrywek oraz boskiej (po)mocy jest dozwolone. Ważnym elementem gry są zakłady, dotyczące ewentualnego zakończenia rywalizacji. Nie zawsze warto stawiać na najlepszego konia. Interesującym urozmaiceniem rozgrywki jest dzielenie niektórych kart z przeciwnikami. Nie dość, że możemy przewidywać ich ruchy to jeszcze zyskujemy sporo możliwości pokrzyżowania ich planów. Krótki czas gry, proste zasady i odpowiednia doza losowości sprawdzą się u tych planszoholików, którzy szukają odprężającego tytułu z szansą na wbicie szpili w oponenta.

Daria Chibner

W grach planszowych poszukuję takiej mechaniki, która wymaga zarówno intensywnej pracy umysłowej, jak i zachęca do rozgrywania partii za partią. Nie musi być to jednak niesamowicie skomplikowany tytuł, zabierający kilka godzin życia, ponieważ podstawowym kryterium moich ocen pozostaje przyjemność płynąca z rozgrywki. Moje serce raduje się na widok kostek i kart. Żaden gatunek nie jest mi ani obcy ani nie wzbudza zbytniej niechęci. Z taką samą przyjemnością gram w eurosy, ameritrashe i imperezówki, o ile dany tytuł jest dobry w swojej kategorii. Ulubione tytuły to: Ora et Labora, Dominant Species, Kemet, Zamki Burgundii.
Daria Chibner