Wieści z Westeros – Droga do Winterfell – opis zestawu fabularnego

Prawdopodobnie znów przynudzam nawiązując przy kolejnym wpisie do zagadnień filozoficznych, ale Gra o Tron zmusza mnie ostatnio do przemyśleń. Wielu zastanawia się: Skąd się wzięliśmy? Dokąd zmierzamy? Co się dzieje z nami po śmierci? Jaki był początek świata? Jaki będzie jego Koniec? Itp… Ja jako człowiek o ugruntowanym światopoglądzie i osoba, która znalazła satysfakcjonujące mnie odpowiedzi na powyższe pytania, pytam: Jak? Jak ja mam wcisnąć te wszystkie wspaniałe karty Greyjoyów w zaledwie 60-kartową talię?

Zapraszam do zapoznania się z piątym wpisem z cyklu Wieści z Westeros, w których omówię najświeższy Zestaw Fabularny cyklu Westeros, będącego serią małych dodatków do Gry o tron: Gra karciana – Druga edycja. Czas wyruszyć w Drogę do Winterfell!

21
 Nowy dodatek otwiera Nadzorca Psiarni z Winterfell i od razu ustawia wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o jakość kart. To bardzo przydatna postać, która zapewni długą żywotność wszelkim wilkorom. Bardzo zamiesza w matematyce Starkowych wyzwań, szczególnie że jej zdolność działa też na świetny dodatek z ostatniego zestawu fabularnego. Co ciekawe, mając Damę przy stojącej postaci, sztukę złota w zapasie i dwóch Nadzorców, możemy dołączyć nawet dwie postacie z Damą do jednego wyzwania – jedna po drugiej. Oczywiście brak ikony bieżącego wyzwania nie będzie problemem. Podstęp też nie przeszkodzi w dołączeniu wybranej przez nas postaci. Jeśli atakujemy, możemy przeczekać wybór obrońców przeciwnika przed wrzuceniem naszego psiaka.  Jedynym mankamentem jest to, że aby skorzystać ze zdolności Nadzorców, ktoś z naszej ekipy już musi brać udział w wyzwaniu, zatem samymi wilkorami Intrygi nie wygramy. Trochę szkoda, bo Północy też przydałaby się jakaś przegięta karta :p, choć rozwiązanie jest w pełni logiczne. Mimo to jestem pewien, że przed nami jeszcze więcej wilczków w przyszłych dodatkach, dzięki czemu Nadzorcy długo nie opuszczą kanonu Starkowych talii.  
22
W końcu konkretne miejsce dla Panów Północy. Poprzednie też były mniej lub bardziej przydatne, ale dopiero to zrobi prawdziwą różnicę i zachęci fanów najbardziej znienawidzonego przez Martina rodu do wrzucenia do talii Wsparcia Ludu z ostatniego dodatku. Starkowie słyną z tanich i słabych (siłą) postaci unikatowych, więc Zamek Winterfell z pewnością się im przyda, znów zmuszając przeciwników do przeliczenia swoich możliwości przy ewentualnych atakach/obronie. Dodać do tego kartę wyżej, Wilczy Las i robi się naprawdę ciekawie na północy. Nadchodzi Zima. Uważam też, że dobrze będzie powtórzyć próbę utworzenia sojuszu z Freyami używając agendy Lord Przeprawy, którą wkrótce dostaniemy. Chyba nietrudno dostrzec potencjał Arya z Branem rzucający wyzwanie władzy o wartości 11? Proszę bardzo ;D
23
Tragiczna karta jeśli chcemy ją normalnie zmobilizować. Jednak jak można się dowiedzieć z lewych Czeskich spoilerów, Tyrellowie bardzo nastawią się na grę Damami. Oczywiście głównie Margaery. Dama dworu będzie dla niej niezłą ochroną równowartą jej kolejnej kopii. Gorzej jeśli zapcha nam rękę bez swojej pani na stole. Szkoda też, że nie jest dodatkiem, jak np. Ochroniarz, który choć droższy, to nie dość, że jest bardziej uniwersalny, to jeszcze chroni przed takimi kartami jak choćby Plac Kar, czy Tron z Morskiego Kamienia. Niektórzy z pewnością będą grali Damami dworu, ale szału nie ma.
24

WOW! Róża Lady Sansy znajdzie się w wielu taliach. Została stworzona dla Rycerza Kwiatów – Lorasa, nadaje też w końcu sens Rycerzowi z Arbor z poprzedniego dodatku, który wspierany tyrellowymi wzmacniaczami i kartą fabuły Rycerski Pojedynek (która i tak powinna być w Tyrellach) ma szansę trochę zaszaleć. Oczywiście nic z tego, jeśli na stole nie mamy jakiejś Damy, ale u tyrellów i tak do tego zazwyczaj dążymy (głównie Margaery, ale Królową Cierni też nigdy nie gardzę). Czasem nie trzeba nawet żadnych wzmacniaczy i wystarczy sam Wysogród oraz przeciwnik atakujący jedną postacią. Bronimy się byle rycerzykiem, cofamy atakującego z jego pozycji i grunt pod różę mamy gotowy.
Czy to jednak wszystko? Przed nami zapowiedziane przez FFG nowe karty rycerzy, a wśród już dostępnych kart też ich już trochę jest i co ciekawe żadne z nich nie są lojalne (podli szubrawcy!), więc można trochę pokombinować. Oto spis wszystkich dostępnych  na dziś rycerzyków: Ser Davos Seaworth, Lansjer ze Szpicy (Baratheon), Rycerz Kwiatów, Rycerz z Arbor (Tyrell), Rycerz z rodu Dayne’ów (Martell), Ser Jorah Mormont (Targaryen), Rycerz z Kamiennego Nurtu (Stark), Ser Jaimie Lannister (Lannister). Według mnie najciekawiej wyglądają Baratheonowie. Mają aż dwóch rycerzy, z czego jeden jest podstępny, co zdecydowanie ułatwia ustawienie i wygranie pojedynku 1 na 1 nawet bez odpowiedniej fabuły. Dodatkowo mają aż 3 nie-lojalne Damy (wiem, że w polskiej wersji zamiast “Damy”, jest tytuł “Lady”, ale obawiałem się, że jak napiszę, że mam w talii Baratheonów 3 lady, ktoś może pomyśleć, że wsadziłem 3 kopie Malowanego Stołu i już nieporozumienie gotowe :P), co również ułatwi uruchomienie róż. Według mnie będzie można zmajstrować talie Tyrell/Baratheon w dowolnym układzie stronnictwo/agenda i świetnie wykorzystywać Róże Lady Sansy. Muszę to jeszcze rozpracować

Drugą ciekawą możliwością będą Targaryenowie. Głownie ze względu na to co smoczki lubią najbardziej, czyli Dracarys. Mamy 12 żetonów władzy i robimy wyzwanie militarne byle jakim rycerzem (zakładam, że wrzucamy wszystkich Tyrellowych). Nawet, jeśli przeciwnik coś nam wystawi, co da mu przewagę, możemy to spalić, lub choć obniżyć siłę do wystarczającego poziomu i wygrać rozgrywkę.

Trzecią ciekawą opcję będziemy mogli wykorzystać zaraz po premierze Wilków Północy dając Starkom banner Tyrellów. Jeśli Blackfish, który jest rycerzem, wygra samotne wyzwanie, po którym zagramy Róże (Dam u Starków nie brak), od razu zyska on 4 żetony władzy, co automatycznie uruchomi jego zdolność nie klękania Tullych przy ataku. Bardzo silna zagrywka przyspieszająca żetonowy rush rybek.

Szczerze mówiąc, mając wyjątkowe szczęście w postaci Margaery, Rycerza Kwiatów z Pieczęcią Namiestnika i Rycerza z Arbor na stole (to się zdarza) oraz 3 sztuk Róż i jednych Uzasadnionych Roszczeń na ręce ( tu już gorzej), można wygrać grę w pierwszej rundzie. Oczywiście zakładam tu, że Loras wygra oba swoje wyzwania, a Rycerz z Arbor z dodatkową siłą ze zdolności swojej i Margaery da radę wygrać intrygę, nikt im nie przeszkodzi zagrać do tego wydarzeń, przeciwnikowi będzie można zabrać choć jeden żeton władzy i choć raz się nie będzie bronił. Dużo szczęścia, ale możliwe do zrobienia, a co ważniejsze pokazuje, jaką potęgę niesie opisywana karta, bo tak naprawdę mając kilka kart, możemy w jednej rundzie przegonić przeciwnika z ilością żetonów. Czas zacząć poważnie się obawiać Tyrellów.

25
Według mnie Niezaprzysiężony uczeń to bardzo klimatyczna i przydatna karta, szczególnie, jeśli gramy defensywnymi Strażnikami (jedynymi słusznymi) i za wszelką cenę chcemy bronić się przed wszystkimi wyzwaniami, jakie rzuci nam przeciwnik. Wszystko oczywiście po to, żeby nie padł nam Mur. Do szczęścia brakuje tylko podstępu (który może nam zapewnić Syrio), ale nie można mieć wszystkiego, jeśli nie gra się Greyjoyami

26

Znów fajny klimat karty, ale póki co śmierdzi na kilometr klaserem. Według mnie wyjdzie z niego w końcu, bo Straż potrzebuje pilnie kasy, ale dopiero jak poznamy więcej zaprzysiężonych braci z cechą Budowniczy. Teraz nie ma w czym za bardzo rzeźbić i zakup Daru mógłby nam przynieść maksymalnie jedną sztukę złota zysku.

27

Królewska Świta rodzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony fajny stosunek siły – ikonek – kosztu, a z drugiej totalny brak przydatności w obliczu takich przeciwników jak Lannisterowie i Tyrellowie. Niby mamy Selyse dającą ikonki i staramy się klękać wszystkimi cięższymi postaciami przeciwnika, w tym tymi zagrażającymi nam wyzwaniami intrygi, ale lepiej chyba wrzucić do talii coś bardziej uniwersalnego.

28
Rozkazuję wam w imieniu Króla! – idealna karta dla rogatych. Jak już pisałem wcześniej w opisie frakcji, Baratheonowie nie muszą zabijać, żeby wygrać, zatem utrata możliwości rzucenia wyzwania militarnego to znikoma wada, która z resztą ma miejsce tylko wtedy, kiedy gramy jako drudzy. Kiedy jesteśmy pierwsi, karzemy tylko przeciwnika, zupełnie anulując jego działania militarne. Szczególnie dobra rzecz przeciwko zwiększonym roszczeniom, kilkukrotnemu rzucaniu jednakowych wyzwań przez Targaryanów, Tyrellów, czy fabułę Nawałnica mieczy. To także blokada dla Greyjoyowego tronu (tymczasowa), Starkowego zwiększenia roszczeń, czy Pod Miecz i w ogóle świetny pomysł w początkowych rundach, gdzie często możemy bywać narażeni poprzez małą liczbę postaci na stole i małą ilość duplikatów. Oczywiście koszt w postaci klęknięcia kartą stronnictwa nie jest mały, szczególnie że blokuje nam kilka ciekawych opcji, w tym skorzystanie z Wierności w danej rundzie, ale w ostatecznym rozrachunku myślę, że będzie warto.

29

Aw yeah! Brałbym… do każdej talii za samą grafikę Co do zaś samego działania karty, to wcale nie jest gorzej. Kolejna pozycja z dodatku, która utrudnia rzucanie przeciw nam wyzwań militarnych lub chociaż uszczupla zasoby przeciwnika, ułatwiając nam przy tym korzystanie z naszych wydarzeń, zasadzek i nowej fabuły. Cuś pięknego. Warto pamiętać, że ilość Rajfurek na stole nie ma znaczenia i przeciwnik musi nam zapłacić zawsze tylko jedną sztukę złota, żeby zaatakować.
Nasza nowa koleżanka jest raczej wątpliwej moralności, więc można ją puścić w każdej talii z Lwami, a to tylko kolejna zachęta do grzechu z Lannisterami, który i bez niej jest dość kuszący i popularny w całym Westeros, od rozgrzanego słońcem południa Dorne, aż po ośnieżony szczyt Muru.

30

Miazga. Strażnicy Zachodu upilnują, żebyś nie miał niczego na ręce. Z taką ilością złota, przy ładnym ułożeniu kart, śmiało będzie można zagrywać ich jako pierwszą fabułę. Wystarczy Tyrion, Casterly Rock i coś co wygra dla nas jeszcze jedną intrygę (najlepiej Cersei), a na wejściu sprzątamy przeciwnikowi 6/7 kart. Szczerze mówiąc to może się okazać dość częstym i przy tym dewastującym otwarciem. Gorzej jak nie będzie Tyriona na stole, bo wtedy trzeba będzie sobie zostawiać kasę, co z kolei pomoże Greyjoyom i ich nowej karcie z przyszłego dodatku, do której linka wstawiłem wyżej. Dobrze zatem będzie wyszukać sobie karła jak najszybciej.

 

31
Czytacz, czyli Rodrik Harlaw, to bardzo ciekawa karta, która najlepiej dogada się ze swoim szwagrem – Balonem. Razem ze swoją siostrą Alannys są też w Greyjoyowej mniejszości – posiadają symbol intrygi. Dodatkowo dociąg przy niebronionych wyzwaniach, który razem z Wielkim Krakenem da nam aż dwie karty lub możliwość złupienia aż trzech kart ze stosu przeciwnika napędzająca Eurona to piękne rzeczy, które kuszą. Niestety Czytacz to raczej melodia przyszłości. Według mnie rozwodniłby tylko talię, która nastawiona jest na szybkie zwycięstwo i bardziej kluczowe postacie w tej cenie, którym ikonkę intrygi załatwiają Małe ptaszki. Wszystko może się zmienić, kiedy dostaniemy więcej kart sprzyjających przewijaniu, a to zdaje się być tylko kwestią czasu, nawiązując choćby po raz trzeci do karty z przyszłego dodatku zalinkowanej wyżej. Z pewnością będą osoby które Harlawa już teraz będą chciały wrzucić do talii (może i ja jedną kopię gdzieś wcisnę), ale na swoją świetność będzie musiał poczekać.

32

3 sztuki Uchwytu Krakena w talii to za mało, żeby ostatecznie poniżyć swojego oponenta? Osąd Namiestnika jest niesprawiedliwy? Balonowi zdarza się, że jakiś szczur lądowy śmie się mu przeciwstawić? Utopieni mają mało okrętów do naszprycowania się? My w FFG dobrze rozumiemy twoje problemy i czas najwyższy je rozwiązać raz na zawsze. W tym celu polecamy najnowszy model Drakkarów łupieżczych, które skutecznie pomogą Ci zmiażdżyć przeciwników pod Twoim pokrytym solą butem. Nie martw się o dodatki i pamiętaj o sztuczce, której nauczyliśmy ostatnim razem, gdy zakupiłeś nasz modyfikowany morskim kamieniem tron i trzymaj na podorędziu Konfiskatę – nie będziesz zawiedziony.
Co? Brak Ci miejsca w talii? Pozbądź się Szkutników – nasz produkt składa się praktycznie sam.
Zapomnielibyśmy… Drakkary to produkt ogólnodostępny, więc poinformuj znajomych chcących doświadczyć choć odrobiny z całej palety uciech morskiego życia!

 

Oh FFG… Wy psotnicy…

33
Ilustracja przyzwoita, zdolność ciekawa, werdykt – nowy Dothrak ląduje w klaserze. Nie ma póki co nikogo, kto aktywuje jego zastraszanie, co jest największą wadą. Dodatkowo żeton władzy dopiero za zabicie tylko w wyniku roszczenia? Dobrze, że nawet bez udziału Dothraka, ale i tak dość średnio. Większość postaci ginie z karty Pod miecz lub Dracarys. Reszta to często duplikaty, choć czasem też uda się coś złowić, więc punkty jakieś będą, ale i tak bez zastraszania nie widzę tej karty, szczególnie za tę cenę. Trzeba poczekać na kilku innych Braci krwi i pewnie wrócimy do rozmów kwalifikacyjnych z Rakharo. Zgodnie z zapowiedziami FFG, kolejnego brata krwi znajdziemy najpóźniej w dużym dodatku – Wilki Północy – będzie nim Aggo.

34

Ta karta zabija przy małym wysiłku właściwie prawie dowolną postać w grze. Dla tych z 5 siły wystarczy stojąca Dany. Na tych twardszych trzeba będzie użyć ataku nieskalanych (choć na to to chyba nikt się nabrać nie da bez wspomagaczy opisanych przy karcie Syria niżej) lub Dracarys (wystarczy Dornijska Kochanka, żeby przytulić w wyzwaniu Intrygi, ale do wyzwań sami się ludzie pchają ;D) Niestety Plac Kar, który byłby chyba najprostszym rozwiązaniem jest przez Koronę blokowany. Na wyjątkowych twardzieli trzeba się będzie tylko dobrze zasadzić, żeby nie zdążyli użyć Konfiskaty.
Korona ze złota sprawia, że poważnie zastanawiałbym się nad użyciem fabuł:
Przebudowa – szansa na recykling, bardzo istotny przy jednej kopii w talii
Umocniona pozycja – szansa na likwidację postaci, do której nie można przyczepiać dodatków w normalny sposób

Właściwie jako zupełną ciekawostkę można dodać, że jest to jedyna karta, która daje cechę Król, a zatem uwalnia potencjał na prawdziwych intrygantów w Królewskim Oddziale Łowczym, jeśli łączymy się z Baratheonami.

35

Nymeria Sand to świetna karta już dzięki pierwszej części swojej zdolności. To taki podstęp na sterydach, bo wybrana postać, która straci swój symbol, nie będzie mogła być deklarowana jako biorący udział w wyzwaniu ani jako obrońca, ani jako atakujący, a sama Nymeria w ogóle nie musi nawet drgnąć, żeby do tego doprowadzić. Wystarczy że wskaże. Oczywiście karty typu nadzorców od Starków ominą to zabezpieczenie, ale to nadal nisza. Ani Balon, ani Randyll, ani Drogo nie uchronią się przed Nymerią. Warto też zwrócić uwagę na to, że wchłonięty symbol intrygi otworzy nam drogę do zagrania Lyseńskich Łez.

Zdolność wchłonięcia ikonki do końca fazy przez bękarcice to tylko wisienka na torcie. Skorzystają na niej póki co Nymeria, Obara i Bękarcia Córka z poprzedniego rozszerzenia. Dodatkowo Nymeria nie jest lojalna, co oznacza, że Martelle stają się coraz ciekawszymi sojusznikami. Nawet samowystarczalni Greyjoye mogliby skorzystać na ich agendzie i mechanice podbierania oczek, która sprzyja niebronionym wyzwaniom i  będzie kwitnąć w przyszłych dodatkach.

36

Martellowie, to ród, który z zasady przeciąga gry jak najbardziej utrudniając przeciwnikowi dojście do czegokolwiek i raczej kąsający zamiast urywania głów. Zupełnie inaczej niż jak to jest w przypadku innych stronnictw. Te kęsy z biegiem gry powinny stawać się coraz większe, aż w końcu zadziobiemy przeciwnika. Fajna idea i W imię Dorana bardzo chce się w nią wpasować. Niestety mam co do efektu mieszane uczucia. Super będzie w 4 rundzie dostać jeszcze dodatkowe 3 sztuki złota, ale co jeśli dostaniemy tę kartę na początku? Albo co gorsza więcej niż jedną kopię? Wtedy lipa. W pierwszej rundzie jest bezużyteczna, a w drugiej działa tylko ciut lepiej niż agenda Wierność, bo za klęknięcie kartą stronnictwa daje jedną sztukę złota. Dopiero dalej jest prawdziwy sens zagrania tej karty. Osobiście nie przepadam za takimi rzeczami. Jeśli chcemy złożyć dobrą talię, to karty z których się składa, powinny być jak najbardziej uniwersalne. Jeśli coś po trafieniu na rękę będzie nam ją często zapychać, lepiej tego unikać. W związku z tym jestem raczej na nie, choć pewnie wrzucę do talii dla testów – może się mylę.

37

Oh Syrio Forel… Jesteś pierwszy na mojej liście do obdarowania Makowym mlekiem. Tak to jest jak chce się zgrywać bohatera. Aktualnie jestem nastawiony mocno na granie Krakenami, więc ten typ wyjątkowo mi podpada, bo nie dość, że sam uniknie mojego podstępu, to jeszcze pomoże komuś innemu. Tak oto Tron z Morskiego Kamienia i Wielki Kraken będą potrzebowali wsparcia od Drakkarów, Uchwytu Krakena i w przyszłości od sieci rybackich. Co do zaś do zdolności ofensywnych, to poza oczywistą wartością podstępu, warto zwrócić uwagę na symbol militarny, który oferuje Syrio. Ja bym go widział chętnie u Dornijskiej Kochanki w mojej talii Targaryenów. Dzięki niemu mamy możliwość  wciągnięcia do wyzwania jako obrońcę większość z postaci i użycia Dracarys. Jakby tego było mało, jego rażenie można zwiększyć dołączając do ataku Nieskalanych, co w zależności od ilości ich kopii na stole i ewentualnej obecności placu kar, daje spore możliwości.

Na koniec przyszedł mi jeszcze ciekawy pomysł modyfikacji moich Krakeniątek. Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, ostatnio irytuje mnie jak na rękę trafia mi Euron. Jest drogi i mimo fantastycznej zdolności nie pomaga mi w wygrywaniu niebronionych wyzwań, co jest tematem przewodnim mojej talii. Dlatego dla testów podmienię go na Syria, Który powinien przyspieszyć działanie decku. Wczoraj np. przegrałem z bratem i jego Tyrellami na Baratheonach właśnie przez brak jednego podstępu więcej (wynik 15-13). Dostając dwa będę czuł się dużo bezpieczniej

38
Kontrolowany dociąg wydarzeń raz na rundę? Poproszę. Pod warunkiem, że nie gram na Wierności i gram czymś co regularnie wygrywa intrygę, czyli Martellami lub Lannisterami… i nie używam Ulicy sióstr. Dobrze mieć Zdradę na ręce, choć nie wiem, czy to że przeciwnik o niej wie, nie zepsuje trochę uroku. To samo tyczy się Zbierania Sił. Pozostałe wydarzenia Tyrellów wypadają pod tym kątem ciut lepiej, więc głównie o nich myślałbym przy tej karcie. Mówiąc ciut lepiej mam na myśli znalezienie Przebiegłości Olenny, odszukanie przez nią wybranej postaci (przeciwnik zapewne będzie się obawiał Łez bardziej) i wstawienie jej ze zdolności Królowej Cierni

Aleja Czarnego Cienia byłaby pewnie mile widziana u Targaryenów i Greyjoyów z ich świetnymi wydarzeniami, ale Krakeny ledwo starają się nie przegrywać bronionych wyzwań intrygi, a Targaryenowie po prostu różnie dają sobie z tym radę. Nie ma tragedii, ale to zbyt duża niewiadoma jak dla mnie i totalnie bezużyteczna karta przeciwko rodom wymienionym na początku.

39

Wkładanie złota w łapy przeciwników połączone z podatnością na Przewagę na morzu? Handel z Pentos był dla mnie długo wielką zagadką. Są gorsze i lepsze ploty w grze, a ten będzie należał raczej do tych pierwszych i przez to rzadko używanych, ale na dzień dzisiejszy widzę dwa dość ciekawe, choć karkołomne zastosowania tej fabuły. Pierwsze to zagranie Handlu z Pentos w pierwszej rundzie, wystawienie dużej ilości miejsc, Varysa i jakiejś zbywalnej lub zduplikowanej postaci. Niestety ta taktyka naprawdę zadziała tylko jak będziemy drudzy, co może nie być łatwe przy tak niskiej inicjatywie, chyba że spodziewamy się u przeciwnika Szlachetnego Celu. Oponent ładnie się wystawi korzystając z dodatkowego złota, a my w naszej rundzie realizujemy swój plan, w trakcie wyzwań staramy się, żeby Varys nie zginął, po czym robimy nim czystkę. Dużo niepewności, choć zysk mógłby być wielki.

Drugim zastosowaniem jest zagranie Handlu w rundę po Strażnikach Zachodu, kiedy przeciwnik ma wyczyszczoną rękę i prawdopodobnie nie zaszaleje dzięki temu dodatkowemu złotu.
Na dzień dzisiejszy talia na pewniaka może być wrzucana do pustoszycieli dłoni, czyli Lannisterów.

40
To jedna z tych fabuł, których ja używać raczej nie będę, ale będę się ich obawiał. Świetny kastrator Greyjoyów i ich floty, choć ewentualne duplikaty chronią przed stratą. Przeciwko pozostałym rodom głównie niszczyciel ekonomii. Jednak w związku z tym, że rzadko kto ma tak dużo miejsc poza Krakenami, to raczej mało uniwersalna karta, co w połączeniu ze słabą rezerwą daje nam prostą drogę do klasera… Odrobinę może przesadziłem, ale raczej nie będzie to zbyt popularna fabuła póki co.

Tyle z mojej strony na dziś. Mi dodatek się podobał – Każda z frakcji znajdzie w nim coś dla siebie. Nawet jeśli nie będą to karty rodowe, to któraś z neutralek musi przypaść do gustu. Ja mam aż trzy nowe karty do modyfikacji mojej turniejowej talii. Do następnego :).

Dziękujemy wydawnictwu Galakta za udostępnienie plików kart w wysokiej jakości.

Borys Wołkowiecki

Tę i wiele innych gier możesz kupić w dobrej cenie u w sklepie naszego partnera – Planszostrefa.pl

 

Borys Wołkowiecki

Mąż, ojciec, wieczny student, kolekcjoner i wielbiciel gier planszowych, karcianych oraz figurkowych, weteran mistrzowania w Warhammera Fantasy Role Play. Z planszówkami miał styczność od wczesnego dzieciństwa, zaczynając od prostych gier typu grzybobranie. Szybko nudząc się jednak prostotą i losowością, modyfikował zasady tworząc coś, coś, co dziś można by było nazwać grami Talismanopodobnymi. Grał w RPG, zanim w ogóle wiedział co to jest, bawiąc się w opowiadane Pokemony z siostrą i kuzynostwem. W grach ceni najbardziej wspólną zabawę z rodziną i znajomymi, przyjacielską rywalizację i potrzebę ruszenia mózgownicy.
Borys Wołkowiecki