Top Secret – rozpracuj agenta – Recenzja

Top Secret - okładkaPrzed nami stoi trudne zadanie. Mamy do rozpracowania całą siatkę agentów przeciwnika. Nie będzie tu jednak podsłuchów, strzelanin i pościgów. Dedukcja. Tylko dedukcja.

W praktyce to rozpracowywanie agentów to raczej za duże słowo. Ale do tego jeszcze wrócimy. W grze Top Secret przeznaczonej dla dwóch graczy z jednej strony będziemy starali się oszukać przeciwnika, z drugiej zaś wydedukować, jak rozstawił swoich agentów.

A co dalej? Zapraszam do lektury.

Wygląd

Tomek Larek. Te imię i nazwisko nie jest jeszcze bardzo znane w Polsce. Ale podejrzewam, że całkiem niedługo wydawnictwa będą go rozchwytywały. Pan Tomek zilustrował już niejedną grę od FoxGames i za każdym razem zdumiewa mnie jego świeże i oryginalne podejście do tematu. Ilustracji w grze nie ma dużo, ale za to te, które są, zdecydowanie cieszą oko. Całość potraktowana jest z lekkim przymrużeniem oka, ale nie jest to typowa kreska, jak w grach dla dzieci. Okładka należy do naprawdę udanych – agent w prochowcu, z legitymacją i świeżo  odpaloną bronią. Robi wrażenie

Jak już wspomniałem ilustracji nie ma dużo. Powiedziałbym też, że ogólnie gra nie jest duża. Ot, 20 postaci agentów na podstawkach (w pudełku znajdziemy też podstawkę zapasową) i 20 kart.

IMG_0833
Zasady

Każdy z gracy posiada agentów z numerami od 000 do 009, a więc jest pośród nich słynny 007. Co ciekawe jedna strona posiada agentów, a druga agentki. Można trochę ponarzekać, że właściwie wszystkie postacie po każdej ze stron poza numerami niczym się od siebie nie różnią, ale cóż…

Każdy posiada też zestaw 10 kart z numerami od 000 do 009.

Grę zaczynamy od wylosowania 7 agentów. 3 odkładamy na bok, jednak przeciwnik nie wie, jacy zostali w grze. Tasujemy następnie wszystkie nasze karty i po stronie przeciwnika wykładamy 7 z nich. Teraz będziemy musieli obstawić naszych agentów na owych kartach. Musimy to zrobić sprytnie, bo od tego może zależeć nasza wygrana.

Dlaczego sprytnie?

Mamy 7 agentów i 7 kart przed sobą. Każdego z agentów musimy przyporządkować do jednej z kart.

  • Nie możemy postawić agenta na karcie z tym samym numerem
  • Jeśli numer agenta jest większy od numeru na karcie, stawiamy go na plusie
  • Jeśli numer agenta jest mniejszy od numeru na karcie, stawiamy go na minusie

IMG_0836

Zaczynamy teraz właściwą grę. Do dyspozycji mamy 3 karty na ręce. Celem naszym jest odgadnięcie numeru agentów przeciwnika. Dzieje się tak, gdy na jakiegoś agenta zagramy kartę z jego numerem. Wybieramy więc jednego z agentów (i przypisaną do niego kartę), zagrywamy na niego jedną z kart z ręki, a następnie nasz przeciwnik musi zaktualizować pozycję figurki agenta: na plus lub na minus (ewentualnie jeśli udało nam się odgadnąć, wówczas kartę i agenta możemy odłożyć do pudełka).

Dołożenie karty

Dołożenie karty

I ktoś chyba wsypał... Jeden z agentów został rozpoznany

I ktoś chyba wsypał… Jeden z agentów został rozpoznany

 

Tak toczy się gra do momentu, aż któryś z graczy odgadnie wszystkie numery przeciwnika. Wówczas oczywiście wygrywa.

Wrażenia

Właściwie można je zawrzeć w kilku słowach: abstrakcyjnie, dedukcyjnie, szybko.

Na pewno jest w tym sporo abstrakcji. Nie czuć niestety tu klimatu wojny agencji i agentów. Jest za to matematyczne szacowanie i zwyczajne zapamiętywanie. Musimy bowiem szacować, co najlepiej wyłożyć: mamy np. agenta na plusie karty 003; matematycznie podchodząc do sprawy najlepiej jest więc wyłożyć 007 i stopniowo zawężać liczby. Problemem oczywiście będzie to, że na ręce mamy tylko 3 karty, a reszta leży na stole. Czasem więc będziemy musieli pokombinować, co gdzie zagrać, żeby miało to sens. Do tego niestety dochodzi element pamięciowy. Zagrywając karty dobrze jest bowiem pamiętać, jakie karty wcześniej zagraliśmy na danego agenta, bo przecież każdy ruch jest cenny.

Czy więc mamy tu do czynienia z dedukcją? Oceńcie sami.

Za to na pewno można stwierdzić, że gra toczy się szybko. Czas pudełkowy to 15 minut, ale chyba mowa jest tu o najdłuższych rozgrywkach

Agentka 007

Agentka 007

Podsumowanie

Pozostaje nam więc tylko podsumować. Grafiki są ładne, gra nieduża i dość tania, poza tym krótka, ale… No właśnie, jest w tym wszystkim ale. Może nawet spore. W grze mamy spory (a właściwie dość istotny) element pamięciowy. Dla dzieci to oczywiście spory plus i dobre ćwiczenie, ale wiem niestety, że nie wszyscy dorośli za tym przepadają i nie tego szukają w grach. Jeśli jednak nam to nie przeszkadza, a szukamy czegoś krótkiego dla dwojga z drobnym elementem blefu, to może warto sięgnąć po Top Secret.

 

Plusy
  • szybka
  • prosta
  • oprawa graficzna
Plusy / minusy
  • element pamięciowy
Minusy
  • starszym graczom raczej zabraknie w niej głębi

Ocena: 3 out of 5 stars (3 / 5)

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

Łukasz Hapka

 

Podstawowe informacje (na podst. BGG)

NazwaAgent Doppelnull
AutorWolfgang Dirscherl
GrafikTomasz Larek, Thies Schwarz
WydawcaFoxGames, IQ-Spiele
Rok wydania2011
Liczba graczy2 - 2
Czas gry45
Sugerowany wiek min.7 i więcej
KategoriaDeduction, Educational, Math, Spies/Secret Agents
MechanikaSecret Unit Deployment

Informacje pochodzą z serwisu boardgamegeek.com. Więcej informacji o grze.

Łukasz Hapka

Jest miłośnikiem gier złożonych. Mimo wszystko sympatią darzy wiele tytułów, niekoniecznie mózgożernych. W kręgu jego zainteresowań są także gry logiczne.
Ulubione tytuły: Race for the Galaxy, Le Havre, Lewis & Clark.
Łukasz Hapka