Michel Sorbet pyta # 3 – Philippe Keyaerts – wywiad

Philippe Keyaerts to projektant, którego nie trzeba przedstawiać. Prawdziwa persona w świecie gier planszowych i autor takich hitów jak Small WorldVinciOlympos! W dzisiejszym wywiadzie dowiecie się nieco więcej zarówno o Nim, jak i o jego grach. Zapraszam!

Wersja angielska [poniżej polska]

MS: Hello Philippe Keyaerts. I am absolutely delighted that you have agreed to answer a few of my questions. You are the designer of many great games. “Vinci”, “Evo“, “Small World” and “Olympos” are probably the best known of your designs. Which of these games is your favourite? From a designer point of view and from a player point of view?

PK: I could not choose one favorite. As my first published design, “Vinci” keeps a special place in my heart of course. With “Small World”, I had the pleasure to reach a larger public, a younger one in particular. I love them all (but there were times when I hated them, when I couldn’t finish “Olympos”, or some SW races wouldn’t behave).

MS: Which of those four games was the hardest to design and why?

PK: It is on “Small World” that I worked most, due to the many expansion. But I think that “Olympos“was the hardest job. I changed the board many times, the number of resources, the victory points, the cards…. I tried – and discarded – many technologies. Designing games is not always a pleasure cruise.

MS: Vinci” was your first published game. But were there any other, older projects? If so will they ever see the light of day?

PK: Oh yes, I have some older prototypes. But I don’t think I will ever publish them. They are twenty years old. I am a better designer now (well, I hope so) and I am more confident in my more recent works. But Twin Tin Bots contains some elements of an old spaceship fighting prototype.

MS: Small World” is another of your great games. When designing it, did you anticipate the popularity it will gain??

PK: No. Never. In my best dreams I couldn’t imagine that. When I was working on it, I wanted to design a game for everybody, for children as well as grownups, for families and gamers. So maybe I shouldn’t be surprised. But I am. And happy to be.

MS: Was your original design of “Small World” a lot different from the final version? Were there any memorable mechanisms dropped during playtesting?

PK: There was a first try in a fantasy “Vinci“. But it was more (too) complex than the original and I dropped it. I kept only one think : the idea of  Name + Power, Diplomat Skeletons, Flying Dwarves, … They Made me laugh far before I imagined their rules. When I decided to work on Small World, I kept only the basis and began from scratch. From then, there were no big modifications, it was more a process of adding thing, especially new powers, testing and balancing them.

MS: Were there any other races dropped from the final version of the game due to balance issues?

Źródło BGG. Autor: Mark Kaufmann

Źródło BGG. Autor: Mark Kaufmann

PK: Yes. For example, in the first version of the Trolls, their victims lost two pawns. It was hard, and not rewarding for the Troll player. I also discarded some powers because there were too complex or too similar to others.

MS: Which race from “Small World” is your favourite?

PK: That’s not an easy one. Amazons, Trolls, especially in the beginning of the game, Skeletons… Hey, there are all my children, you know.

MS: Are you tracking all the new races, created by fans of the game and do you keep a record of them, in case you decided to further expand this title?

PK: I take a look, from time to time. It is great to see player that takes the game and makes it their own. If my game deserves such an investment, well, I suppose I did my job.

MS: Small World Underground” relaunched the “Small World” machinery. Do you plan any additional expansions?

PK: Oh yes, I have  a lot of ideas, but I cannot say when – and if – they will be released. I have some project in the Small World universe but on different kind of games.

MS: What other projects are you currently working on?

PK: I always have some prototypes on the fire. But it is a long term job. A game is over when it is over, a process which can take years.

MS: Philippe, we know your games but we do not know a lot about you. We know that you are a math teacher and I wonder if today, with your designer’s experience, you consider being a professional game designer or do you still treat this as a hobby?

PK: I am a full time game designer now, apart from a small lesson in game design. In this job, the border between work and leisure is very thin. I work at home, any time during the day – or night, during the week as well as Saturday or Sunday. I spent a lot of time designing games, but I seldom feel at work (the exception being rules proof reading – hate that).

MS: Do you play games or just design them? What titles do you like to play?

PK: I was a player long before I began to design games. I played thousands of titles. I am usually on the meatier side, T’zolkin, Terra Mystica, Nations… to name some of the recent ones. I am a big fan of Puerto Rico and Acquire, Imperial, Power Grid….

MS: What are your other interests?

PK: Reading, especially fantasy, science fiction and crime novels. And I love cooking. When I have the time, I like to read some physics books, particle physics amongst other.

MS: You live in Brussels – how would you describe this city? Is it a good place to live in?

PK: It is a nice place to live. It is a capital but you don’t feel as you live in a mega city, unlike Paris or London.

MS: Have you ever been to Poland? Do you know any Polish games or game designers? What do you know about our country!

PK: I spent half a day in Poland, twenty years ago. I was on vacation in the Czech Republic and we cross the border for a day. I like the games of Ignacy Trzewiczek, he always comes with something original and surprising. Robinson is a master piece. I am actually reading his book. Lot of laugh!

MS: Philippe. Thank you a lot for answering all of my questions. I am delighted that you shared with us all of those things. I wish you the best of luck with all of your projects.!

Wersja polska

MS: Witam Cię, Phillipe Keyaerts. Jest mi bardzo miło, że zgodziłeś się odpowiedzieć na kilka moich pytań! Jesteś twórcą wielu świetnych gier. “Vinci“, “Evo“, “Small World” i “Olympos są najprawdopodobniej najbardziej znanymi spośród nich. Która z tych gier jest twoją ulubioną? Oceniając je z punktu widzenia projektanta i z punktu widzenia gracza?

PK: Nie byłbym w stanie wybrać jednej konkretnej gry. “Vinci” była pierwsza więc zajmuje w moim sercu specjalne miejscu. Dzięki “Small World” dotarłem z kolei do szerszego grona graczy, głównie tych młodszych. Kocham je wszystkie (choć były momenty, gdy je także nienawidziłem, na przykład wtedy, gdy nie mogłem dokończyć “Olympos” albo gdy niektóre z ras w “Small World” nie chciały dobrze działać).

MS: Która z wymienionych wcześniej czterech gier była najcięższa do zaprojektowania i dlaczego?

PK: Najdłużej pracowałem nad “Small World“, głównie z uwagi na wiele dodatków, jakie wydaliśmy do tego tytułu. Myślę, że najciężej pracowało się jednak nad “Olympos“. Wiele razy zmieniałem planszę, liczbę zasobów, punkty zwycięstwa, karty… Testowałem i odrzucałem wiele technologii. Projektowanie gier nie zawsze przypomina przyjemny rejs.

MS: Vinci” była twoją pierwszą grą. Czy masz jednak jakieś inne, starsze projekty? Jeżeli tak, to czy kiedykolwiek ujrzą światło dzienne?

PK: O tak, mam trochę starszych prototypów. Nie sądzę jednak, abym kiedykolwiek je wydał. Mają ponad dwadzieścia lat. Jestem teraz lepszym projektantem (mam przynajmniej taką nadzieję) i jestem pewniejszy swoich świeższych projektów. Ale takie Twin Tin Bots zawiera na przykład kilka elementów z mojego starego prototypu gry o potyczkach statków kosmicznych.

MS: Small World to kolejna z twoich świetnych gier. Czy pracując nad nią przewidywałeś, że zyska taką popularność?

PK: Nie. Nigdy. W swoich najśmielszych snach nie przewidziałem tego co nastąpiło. Kiedy pracowałem nad tą grą, chciałem by była tytułem dla wszystkich, dla dzieci, dla rodzin jak i dla dojrzałych graczy. Więc w sumie nie powinienem był być zaskoczony. Ale jestem. I cieszę się z tego, że to takie miłe zaskoczenie.

MS: Czy pierwotna wersja Small World różniła się bardzo od tej finalnej? Czy były jakieś ciekawe mechanizmy, które odpadły w trakcie testów?

PK: Pierwsze przymiarki polegały na stworzeniu wersji fantasy “Vinci“. Była to jednak wersja zdecydowanie zbyt skomplikowana i ją odrzuciłem. Zachowałem tylko jedną rzecz: pomysł i kombinację Nazwa + Specjalna Zdolność, Dyplomatyczne Szkielety, Latające Krasnoludy. Te kombinacje bawiły mnie na długo zanim opracowałem zasady. Kiedy zdecydowałem się rozpocząć prace nad Small World, zachowałem tylko sam pomysł i zacząłem od podstaw. Od tamtego momentu nie było diametralnych zmian. To był bardziej proces dodawania kolejnych elementów, głównie nowych zdolności. Testowania i balansowania.

MS: Czy były jakieś dodatkowe rasy, które odpadły z finalnej wersji gry na etapie testów?

Źródło: BGG. Autor: J Cale

Źródło: BGG. Autor: J Cale

PK: Tak. Na przykład, w pierwotnej wersji Trolle, zabierały swoim ofiarom dwa żetony. To było mocne i jednocześnie nie nagradzało w zasadniczy sposób gracza, prowadzącego Trolle. Odrzuciłem też niektóre ze specjalnych zdolności bo były zbyt skomplikowane lub zbyt podobne do innych.

MS: Która rasa ze Small World jest twoją ulubioną?

PK: To nie jest proste pytanie. Amazonki, Trolle, głównie na początku gry. Szkielety… Hej, to w końcu wszystko są moje dzieci, sam rozumiesz.

MS: Czy śledzisz na bieżąco wszystkie nowe rasy, jakie tworzą fani gry i udostępniają w sieci? Prowadzisz ich ewidencję pod kątem możliwości wykorzystania w kolejnych dodatkach?

PK: Od czasu do czasu je oglądam. To wspaniałe widzieć gracza, który rozbudowuje grę, dokładając do niej swoje własne elementy. Jeżeli moja gra zasługuje na takie zaangażowanie ze strony graczy, to zakładam, że dobrze wypełniłem swoje zadanie.

MS: Small World Underground” na nowo rozpędziło maszynerię Small World. Czy planujesz jakieś kolejne rozszerzenia?

PK: O tak. Mam całą masę pomysłów, ale nie wiem czy, a jeżeli tak, to kiedy mogą zostać wydane. Mam pewien projekt osadzony w świecie Small World, ale to ma być inny rodzaj gry.

MS: Nad jakimi innymi projektami obecnie pracujesz?

PK: Permanentnie mam jakieś projekty w trakcie realizacji. Tyle że to praca długofalowa. Gra jest gotowa wtedy, gdy jest gotowa, zaś proces jej tworzenia może trwać lata.

MS: Plilippe, znamy Twoje gry, ale niewiele wiemy o Tobie. Wiemy, że jesteś nauczycielem matematyki i zastanawiam się czy dzisiaj, z całym twoim doświadczeniem jako projektant gier, uważasz się za zawodowca, czy może nadal traktujesz to wyłącznie w kategoriach hobby?

PK: Obecnie jestem już projektantem w pełnym wymiarze czasu pracy. W tej robocie, granica pomiędzy pracą a przyjemnością jest bardzo płynna. Pracuję w domu, o dowolnej porze dnia lub nocy, w trakcie tygodnia, w soboty jak i w niedziele. Dużo czasu poświęcam projektowaniu gier, ale rzadko czuję się jak w pracy (wyjątkiem jest weryfikowanie zasad – nienawidzę tego).

MS: Grywasz w gry, czy tylko je projektujesz?

PK: Byłem graczem na długo przed tym, jak zacząłem projektować gry. Zagrałem w tysiące różnych tytułów. Z reguły wolę gry cięższe, T’zolkin, Terra Mystica, Nations – to kilka z tych świeższych. Jestem wielkim fanem Puerto Rico i Acquire, Imperiala, Wysokiego Napięcia.

MS: Jakie są twoje inne zainteresowania?

PK: Czytanie, głównie powieści fantasy, science fiction i kryminałów. I uwielbiam gotowanie. Kiedy mam na to czas, to lubię poczytać książki o fizyce, między innymi o fizyce cząstek elementarnych.

MS: Mieszkasz w Brukseli – jak opisałbyś to miasto? Czy dobre miejsce do mieszkania?

PK: To dobre miejsce do mieszkania. To stolica kraju, ale nie czujesz, w przeciwieństwie do Paryża czy Londynu, że mieszkasz w ogromnym mieście.

MS: Czy byłeś kiedykolwiek w Polsce? Co wiesz o polskich grach i o polskich projektantach gier? Co wiesz o naszym kraju?

PK: Dwadzieścia lat temu, spędziłem w Polsce pół dnia. Byłem na wakacjach w Czechach i na jeden dzień przekroczyliśmy granicę. Lubię gry Ignacego Trzewiczka, zawsze wpada na coś oryginalnego i zaskakującego. Robinson to arcydzieło. Jestem właśnie w trakcie lektury jego książki i jest przezabawna.

MS: Philppe. Dziękuję bardzo za to, że odpowiedziałeś na wszystkie moje pytania. Jest mi bardzo miło, że podzieliłeś się z nami tymi wszystkimi tematami. Życzę Ci powodzenia w trakcie pracy nad Twoimi wszystkimi projektami!


Z Philippem Keyaertsem rozmawiał Michel “Leviathan” Sorbet
Twitter

Michel Sorbet

Ma dwie Ojczyzny (Polska i Francja), ale jedno serce. Przygodę z planszówkami zaczął jeszcze w czasach gier wydawanych przez Sferę, Encore i Dragona. Potem w jego życie wtargnął M:TG, Rage CCG i kilka innych karcianek. Po kilku latach wrócił do gier planszowych - głównie do strategii sygnowanych przez GMT. Uwielbia wielostronicowe instrukcje, wyjątki od wyjątków i gry, nad którymi można siedzieć tygodniami. Dwoje wspaniałych Dzieciaków w domu sprawia jednak, że często grywa i w lżejsze tytuły.

Motto: "Świat jest w moich rękach".
Michel Sorbet
Twitter


Tagi: