Każdy ma prawo do zabawy

Gry planszowe wychodzą z cienia. W Polsce z roku na rok pojawiają się nowe festiwale promujące planszówki. Organizowane są specjalne spotkania i warsztaty. Nierzadko możemy również pograć podczas różnych festynów, imprez szkolnych, pikników itd. Nie brakuje okazji do poznania nowoczesnych gier. Tak jest oczywiście nie tylko w Polsce, ale i w innych państwach. Chciałabym Wam dzisiaj napisać o ciekawej inicjatywie organizowanej w ponad 20 krajach na całym świecie. Mowa o obchodzonym 28 maja World Play Day.

Dzień ten został ustanowiony przez International Toy Library Association, czyli organizację, która m.in. tworzy biblioteki z zabawkami działające na tych samych zasadach co tradycyjne placówki z książkami. Celem World Play Day jest przypomnienie, ile radości może sprawić zabawa. Zwraca się również uwagę na fakt, że dzieci mają prawo do nauki poprzez zabawę. W krajach niemieckojęzycznych akcje podejmowane z okazji tego dnia koordynuje sojusz Recht auf Spiel.

Telewizja to nie wszystko

– Naszym głównym celem jest odciągniecie dzieci od telewizora – tłumaczy Hendrik Tödt z agencji 2sense event GmbH, organizującej World Play Day w Berlinie. – W tym roku nasze hasło brzmiało: „Dzieci potrzebują wartości”. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak dzieci i ich rodzice rozumieją takie tradycyjne wartości, jak wolność, tolerancja, zaufanie czy rodzina. Pytaliśmy o to, które wartości są dla nich szczególnie ważne. Zastanawialiśmy się też, jak rodzice mogą przekazać swoim dzieciom te wartości.

World Play Day, czyli WeltSpielTag organizowany jest w Berlinie już od 5 lat. Jako ciekawostkę dodam, że w 2010 roku akcję wsparła stacja telewizyjna Nickelodeon. 28 maja między godziną 12.00 a 18.00 nie wyświetlała programu. W zamian był komunikat z zachętą do zabawy.

W tym roku w Berlinie przygotowano dwudniową imprezę. Były gry, zabawy, warsztaty i występy na scenie. Nie zabrakło też popularnych gier. Swoją ofertę prezentowało wydawnictwo Schmidt Spiele i Ravensburger.

– Oprócz tego zawsze mamy wielkoformatową wersję szachów – mówi Hendrik Tödt. – Było też Memory w wersji XXL.

Polski wkład

Również Polska miała swój wkład w organizację imprezy w Berlinie. Była krajem partnerskim akcji. Na polskim stanowisku zachęcano do odpoczynku nad Morzem Bałtyckim.
– Przygotowaliśmy statek, który można było zwiedzać – opowiada Katarzyna Zawadzka z Polskiej Organizacji Turystycznej. – Zapraszaliśmy także do poszukiwania bursztynu w piasku przywiezionym ze Świnoujścia. Mieliśmy też dużo gadżetów, które były rozchwytywane przez dzieci.
Pomimo, iż planszówki były tylko jedną z wielu atrakcji, to muszę wyrazić swoje uznanie i poparcie dla idei tego dnia. Po pierwsze odciąga dzieci od telewizorów i komputerów, po drugie zachęca ich do aktywnego spędzania czasu i pokazuje, że zabawa może być interesująca oraz rozwijająca. Obojętnie, czy będą bawić się w chowanego, w berka, czy zasiądą do gry planszowej. Pomysł jest szczytny i należy go popierać. W dodatku można go wykorzystać do promocji planszówek.Przeglądając ofertę przygotowaną na ten dzień przez różne organizacje, sporo z nich oferowało właśnie spotkania z grami. Na niemieckich stronach, Facebooku, czy Twitterze 28 maja pojawiały się zachęty typu: “Dziś jest dobry dzień do zabawy”. Przypomnienie o tej dacie pojawiło się np. na Twitterze strony Zuspieler.de oraz Spielwarenmesse International Toy Fair Nürnberg. Akcję popiera również strona Reich der Spiele, która jest jedną z wiodących stron na niemieckim rynku planszówkowym. Warto dodać, że jej założyciel Michael Weber również należy do sojuszu Recht auf Spiel.
O potrzebie organizacji tego typu inicjatyw świadczyć może chociażby olbrzymia frekwencja na imprezie w Berlinie.
– W tym roku uczestniczyło niej w siedemdziesiąt pięć tysięcy osób – podsumowuje Hendrik Tödt. – Byłoby jeszcze więcej gości. W ubiegłym roku mieliśmy aż sto tysięcy odwiedzających. Niestety w drugi dzień imprezy padał deszcz.

Tekst: Dominika Gorgosz
Zdjęcie: www.dkhw.de